% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Przemysław Chmielecki}
{\autor{Przemysław \kapit{Chmielecki}}\afiliacja{Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu}}
{Czym jest autonomia?}
{Czym jest autonomia? Rozważania na kanwie recenzji rocznika \textit{Zoon Politikon}}%kor+
{What is Autonomy?
Reflections in the light of a Review of the Yearbook \emph{Zoon
Politikon}}

\index{Chmielecki, P.}

\oDef{\oChmielecki}{Chmielecki}{Chmielecki, P.}
\oDef{\oDarwall}{Darwall}{Darwall, S.} % Stephen Darwall
\oDef{\oMay}{May}{May, T.} % Thomas May
\oDef{\oKowalsk}{Kowalsk}{Kowalska, M.} % Małgorzata Kowalska
\oDef{\oTocqueville}{Tocqueville}{Tocqueville de, A.} % Alexis de Tocqueville
\oDef{\oCastoriadis}{Castoriadis}{Castoriadis, C.} % Cornelius Castoriadis
\oDef{\oPieniaz}{Pieniąż}{Pieniążek, P.} % Paweł Pieniążek
\oDef{\oWrob}{Wrób}{Wróbel, S.} % Szymon Wróbel
\oDef{\oGladziuk}{Gładziuk}{Gładziuk, N.} % Nina Gładziuk
\oDef{\oRousseau}{Rousseau}{Rousseau, J.-J.} % Jean-Jacques Rousseau
\oDef{\oLob}{Lob}{Loba, M.} % Mirosław Loba
\oDef{\oAtowski}{Atowski}{Atowski, Ł.} % Łukasz Atowski
\oDef{\oReich}{Reich}{Reich, W.} % Wilhelm Reich
\oDef{\oSzoluch}{Szołuch}{Szołucha, A.} % Anna Szołucha
\oDef{\oLacan}{Lacan}{Lacan, J.} % Jacques Lacan 
\oDef{\oJan}{Jan}{Janik, M.} % Mateusz Janik
\oDef{\oMarkowsk}{Markowsk}{Markowska, B.} % Barbara Markowska
\oDef{\oRanciere}{Rancière}{Rancière, J.} % Jacques Rancière
\oDef{\oNiemczyk}{Niemczyk}{Niemczyk, F.} % Filip Niemczyk
\oDef{\oCzaputowicz}{Czaputowicz}{Czaputowicz, J.} % Jacek Czaputowicz
\oDef{\oFraczak}{Frączak}{Frączak, P.} % Piotr Frączak
\oDef{\oMatuszewski}{Matuszewski}{Matuszewski, K.} % Krzysztof Matuszewski
\oDef{\oFourier}{Fourier}{Fourier, C.} % Charles Fourier
\oDef{\oHartma}{Hartma}{Hartman, J.} % Jan Hartman
\oDef{\oWolanski}{Wolański}{Wolański, K.} % Krzysztof Wolański
\oDef{\oSorel}{Sorel}{Sorel, G.} % Georges Sorel
\oDef{\oLaskowski}{Laskowski}{Laskowski, P.} % Piotr Laskowski
\oDef{\oBerlin}{Berlin}{Berlin, I.} % Isaiah Berlin
\oDef{\oRaz}{Raz}{Raz, J.} % Joseph Raz
\oDef{\oFeinberg}{Feinberg}{Feinberg, J.} % Joel Feinberg
\oDef{\oKant}{Kant}{Kant, I.} 
\oDef{\oNietzsche}{Nietzsche}{Nietzsche, F.} % Friedrich Wilhelm
\oDef{\oHeg}{Heg}{Hegel, G.W.F.} % Georg Wilhelm Friedrich
\oDef{\oSchmitt}{Schmitt}{Schmitt, C.} % Carl Schmitt
\oDef{\oCortes}{Cortés}{Cortés, J.D.} % Juan Donoso Cortés
\oDef{\oFreud}{Freud}{Freud, S.} % Sigmund Freud
\oDef{\oKartezjusz}{Kartezjusz}{Kartezjusz} % = Descartes René
\oDef{\oLevinas}{Levinas}{Levinas, E.}
\oDef{\oTischner}{Tischner}{Tischner, J.} % Józef, ks. (1931-2000)

\begin{flushright}
\textit{Do wejścia na drogę oświecenia \\nie potrzeba niczego prócz wolności.}

Immanuel Kant\index{Kant, I.}\footnote{
\cite{Kant:CoToJest}, s.~196.}
\end{flushright}

 
Faktem jest, że rocznik naukowy \textit{Zoon Politikon} 
nie należy ani do zbyt popularnych, ani do wiodących pism naukowych 
w~obrębie nauk humanistyczno-społecznych. 
Niemniej Rada Naukowa, jak i~Redakcja złożona jest z~wybitnych osobistości 
naukowego świata socjologii i~filozofii, co wyraźnie zdradza profil pisma. 
Jest ono firmowane przez Studia Społeczne i~Polityczne Collegium Civitas, 
Centrum Badań Społeczności i~Polityk Lokalnych, a~także Centrum Wspierania 
Aktywności Lokalnej. 
Pomimo mocnych stron pisma zaskakująca jest ministerialna punktacja (2 pkt). 

Numer 2 rocznika naukowego \textit{Zoon Politikon} z~2011 roku 
w~całości poświęcony jest pojęciu autonomii\footnote{
Jest on dostępny pod adresem: 
www: \url{http://www.decydujmyrazem.pl/files/ZOON_2_2.pdf}}. 
To praca niezwykła --- nie pod względem erudycji czy śmiałości naukowej, 
których oczywiście nie brakuje, ale ze względu na obrany temat, 
który zdominował cały recenzowany numer. 
Pojęcie autonomii jest pozornie oczywiste i~jednoznaczne, lecz po lekturze rocznika 
taki pogląd traci rację bytu. 
Ilość kontekstów, odwołań zakorzenionych w~rozmaitych tradycjach myślenia 
tworzy specyficzny \textit{bricolage} umożliwiający prezentację 
wielowymiarowości autonomii. 
Ten inspirujący pejzaż stanowił przyczynek do podjęcia przeze mnie próby 
zrecenzowania numeru \textit{Zoon Politikon} z~2011 roku, przyjmując za pryzmat 
pojęcie autonomii. 

Rocznik obejmuje sześć części, które tematycznie porządkują treść. 
Część pierwsza zatytułowana \textit{Autonomia i~filozoficzne korzenie myśli liberalnej} 
zawiera dwa artykuły: 
(1)~Stephena \oDarwall[a] \textit{Wartość autonomii i~autonomia woli} 
oraz (2)~Thomasa \oMay[a] \textit{Pojęcie autonomii}. 

Część druga \textit{Dylematy autonomii a~nowoczesność} obejmuje teksty 
(3)~Małgorzaty \oKowalsk[iej] \textit{Autonomia czy alternomia? Pytanie o~moralne 
podstawy demokratycznej równości (wokół de Tocqueville'a\index{Tocqueville de, A.}, 
Castoriadisa\index{Castoriadis, C.} i~Levinasa\index{Levinas, E.})} 
oraz (4)~Pawła \oPieniaz[ka] \textit{Między historią a~kosmosem --- problem autonomii 
u~Nietzschego\index{Nietzsche, F.}}. 

Trzecia część zatytułowana została \textit{Autonomia i~zależność}. 
W~jej skład wchodzą  prace 
(5)~Szymona \oWrob[la] \textit{Pragnienie autonomii jako pragnienie zależności}, 
(6)~Niny \oGladziuk{} \textit{Autonomia i~gotyckie pęta rodzaju. Przypadek 
J.-J. Rousseau\index{Rousseau, J.-J.}}, 
(7)~Mirosława \oLob[y] \textit{Autonomia i~uzależnienie: literacka troska o~siebie} 
i~(8)~Łukasza \oAtowski[ego] \textit{Autonomia podmiotu w~psychoanalizie 
Freuda\index{Freud, S.} i~Reicha\index{Reich, W.}}. 

Część czwarta \textit{Polityka autonomii} zawiera największą liczbę artykułów: 
(9)~Anny \oSzoluch[y] \textit{Odpowiedzialność za autonomię Symbolicznego: 
Lacanowski\index{Lacan, J.} akt w~anarchistycznym działaniu}, 
(10)~Mateusza \oJan[ika] \textit{Samoograniczająca się autonomia --- na marginesie 
politycznej lektury Kartezjusza\index{Kartezjusz}}, 
(11)~Barbary \oMarkowsk[iej] \textit{Autonomia jako forma doświadczenia zmysłowego. 
„Rewolucja” estetyczna Jacquesa Rancière'a\index{Rancière, J.}}, 
(12)~Filipa \oNiemczyk[a] \textit{Autonomia i~kara}, 
(13)~Jacka \oCzaputowicz[a] \textit{Suwerenność państwa w~realistycznej i~liberalnej 
teorii stosunków międzynarodowych} 
i~(14)~Piotra \oFraczak[a] \textit{Partnerstwo czy uzależnienie? Rzecz o~autonomii 
organizacji pozarządowych}. 

Część piąta \textit{Poza autonomią} obejmuje prace 
(15)~Krzysztofa \oMatuszewski[ego] \textit{Harmonia, czyli wspólnota wolnych namiętności. 
Szkic o~Fourierze\index{Fourier, C.}} 
i~(16)~Jana \oHartma[na] \textit{Wolność, przemoc i~dyscyplina. Wycieczka poza 
mury filozofii polityki}. 

Ostatnia część \textit{Marginesy autonomii} zawiera dwa teksty: 
(17)~\textit{Autonomia, kształcenie, dług --- zapis dyskusji}, który stanowi relację 
z~debaty, w~efekcie której powstała osobna monografia naukowa, 
a~także 
(18)~Krzysztofa \oWolanski[ego] \textit{Georges Sorel\index{Sorel, G.} 
w~interpretacji Piotra Laskowskiego\index{Laskowski, P.}}. 
Ostatnie dwa elementy zostaną w artykule pominięte, ponieważ ich łączność 
z~pojęciem autonomii jest niewielka i~wymagałaby szerszego dookreślenia 
kontekstowego. 

Już we \textit{Wstępie} Szymon \oWrob[el] zadaje kluczowe 
dla całej pracy pytanie: 
„Co jednak dzisiaj znaczy być autonomicznym podmiotem?”\footnote{
\cite{Wrobel:Wstep}, s.~5.}. 
Dalej autor dopowiada:
\cytuj{
Mówię --- autonomia, ale autonomia w~jakiej sferze? 
Czy chodzi o~autonomię poznawczą, a~zatem wolność 
formułowania własnego sądu? 
A~może autonomię moralną, która pozwala podmiotom 
zachować minimum dystansu, a~nawet obcość wobec 
społeczeństwa domagającego się konformizmu? 
Może wreszcie o~autonomię polityczną, opisywaną najczęściej 
za pomocą pojęcia suwerenności, wokół którego kiedyś ogniskowała się 
refleksja polityczna, ale dziś, w~dobie polityki globalnej, 
stało się problematyczne?\footnote{
\cite{Wrobel:Wstep}, s.~5.}
}

Odpowiadając na przedstawione powyżej wątpliwości, Szymon \oWrob[el] 
wskazuje na sens zajmowania się tematyką autonomii współcześnie. 
Podaje on: 
\cytuj{
Mimo to sądzę, że właśnie w~tych trzech sferach --- 
poznawczej, etycznej i~politycznej, 
pojęcie autonomii zachowało jeszcze pewną niebanalną treść 
i~dlatego nadal warto o~niej rozmawiać\footnote{
\cite{Wrobel:Wstep}, s.~5.}.
}

Właśnie owa niebanalność treści stała się powodem, dla którego 
warto było podjąć tematykę autonomii w~niniejszej pracy. 

Stephen \oDarwall{} w~pierwszym artykule rozpoczyna od 
\oKant[owskiego] pojęcia autonomii woli, która jest 
„[...] właściwością woli, dzięki której ona sama sobie jest prawem 
(niezależnie od właściwości przedmiotów woli)”\footnote{
\cite{Kant:Uzasadnienie}, s.~57.}. 
\oKant{} jednakże jeszcze bardziej precyzuje to pojęcie, stwierdzając: 

\cytuj{
Zasada autonomii brzmi więc następująco: 
nie należy wybierać inaczej, jak tylko tak, żeby maksymy własnego wyboru 
były zarazem w tej samej woli zawarte jako ogólne prawo. 
Że to praktyczne prawidło jest imperatywem [...]\footnote{
\cite{Kant:Uzasadnienie}, s.~57.}. 
}

Jest zatem w~tej mierze zbieżna z~imperatywem kategorycznym. 
W~wydaniu \oKant[owskim] możliwe jest interpretowanie autonomii 
jako korzyści lub żądania: 

\cytuj{
[...] ta pierwsza rodzi dla każdego ,,racje niezależne od podmiotu'' 
do urzeczywistniania odpowiednich skutków, 
a~ta druga ,,racje związane z~podmiotem'' ucieleśnione 
w~,,ograniczeniu deontologicznym'', wymagającym od nas 
poszanowania roszczenia innych do autonomii\footnote{
\cite{Darwall:Wartosc}, s.~16.}. 
} 

\oDarwall{} wskazuje ponadto na rozróżnienie autonomii we współczesnej teorii etycznej. 
Dzieli ją na 
(1)~autonomię osobistą, w~której podmiot wyznacza działanie na podstawie 
najbardziej cenionych przez siebie wartości, 
(2)~autonomię moralną, gdzie podmiot dokonuje wyborów, kierując się własnymi 
przekonaniami lub zasadami moralnymi, 
(3)~autonomię racjonalną, w~której podmiot działa w~oparciu o~najistotniejsze 
dla siebie racje 
i~(4)~autonomię podmiotową, gdzie zachowanie podmiotu jest autentyczne, 
a~więc możliwe do przypisania podmiotowi jako podmiotowi\footnote{
Por. \cite{Darwall:Wartosc}, s.~11-12.}. 
Dla kontrastu autor podaje pojęcie heteronomii, która polega na 

\cytuj{
[...] ingerencji w~samookreślanie albo ze strony innych, 
którzy, mniej lub bardziej, skutecznie zastępują wolę podmiotu swoją wolą, 
dokonując za niego wyborów, albo wskutek istnienia wewnętrznych barier psychicznych, 
które wywierają taki wpływ, że podmiot nie podejmuje --- a~być może nie jest 
w~stanie podejmować --- niezależnie decyzji za siebie\footnote{
\cite{Darwall:Wartosc}, s.~11.}. 
}

Mimo powyższych licznych wyjaśnień Thomas \oMay{} w~swoich rozważaniach 
wyraża sąd, że pojęcie autonomii jest niejasne\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~34.}, 
bowiem istnieje wiele sposobów jego rozumienia. 
Libertarianie na przykład stawiają znak równości między autonomią 
a~stosowaną przez Isaiaha \oBerlin[a] wolnością negatywną\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~35.}, 
zaś Joseph \oRaz{} dodaje do tego ujęcia kategorię rozumienia swoich działań 
w~kategorii ciągu przyczynowo-skutkowego wraz z~możliwością wyboru 
zachowania\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~36.}. 
Autor, podobnie jak \oDarwall, przywołuje \oKant[owską] koncepcję 
autonomii woli\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~40-41.}, 
a~w~nawiązaniu do niej prezentuje cztery rozumienia Joela \oFeinberg[a], 
który autonomię przedstawia jako: 
(1)~zdolność do rządzenia samym sobą, 
(2)~faktyczny stan rządzenia samym sobą wraz z~związanymi z~tym cnotami, 
(3)~ideał charakteru wyprowadzony z~tej koncepcji czy wreszcie 
(4)~suwerenna władza rządzenia samym sobą, która jest absolutna w~naszych 
własnych granicach moralnych\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~42-43.}. 
Jednakże \oMay{} proponuje własny podział i~rozróżnia autonomię 
jako autarkię oraz autonomię jako rządzenie samym sobą\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~37.}, 
które w~ostatecznym rozrachunku można kompromisowo połączyć\footnote{
Por. \cite{May:Pojecie}, s.~51.}. 

Inaczej w~myśleniu o~autonomii akcenty rozkłada Małgorzata \oKowalsk[a], 
która przywołuje stanowiska trzech myślicieli: Alexisa de \oTocqueville[’a], 
Corneliusa \oCastoriadis[a] i~Emmanuela \oLevinas[a]. 
Pierwszego z~nich interesowała kwestia nierówności, szczególnie w~kontekście 
isonomii, równości praw i~możliwości. 
Tu autonomia może ujawniać się w~praktyce demokracji. 
\oCastoriadis{} 

\cytuj{
[…] podkreśla jednak konsekwentnie, że autonomia --- 
ani zbiorowa, ani jednostkowa --- nigdy nie jest faktem. 
Może być tylko horyzontem, zadaniem i~niekończącym się procesem, 
wymagającym w~takim samym stopniu pracy każdego nad sobą, 
jak i~odpowiedniej organizacji stosunków społecznych\footnote{
\cite{Kowalska:Autonomia}, s.~58.}. 
}

Takie ujęcie odkrywa zupełnie nową perspektywę --- inną od skostniałej 
i~popularnej definicji politycznej. 
Nie jest to jednakże całkowite zarzucenie klasycznego rozumienia, gdyż, 
jak dodaje \oCastoriadis: 
„autonomia zakłada niezależność, zdolność oderwania się od sensów zastanych 
i~narzuconych z~zewnątrz. 
Jednak nie sprowadza się do niezależności”\footnote{
\cite{Kowalska:Autonomia}, s.~59.}. 
Nie jest także autonomia samowolą. 
Autonomia jednostki, rozumiana jako samodzielne kształtowanie swojego życia 
i~otaczającej rzeczywistości, jest możliwa wówczas, gdy zagwarantowana jest 
autonomia innych, a~więc działanie wspólnoty. 
\oCastoriadis{} krytycznie oceniał kondycję demokracji przedstawicielskiej i~partyjnej, 
nazywając je faktyczną oligarchią i~triumfem heteronomii. 
Postulował powrót do demokracji bezpośredniej, która miałaby służyć rozwojowi autonomii. 
Nie uważał tego projektu za utopijny. 
Inne spojrzenie na autonomię prezentuje Emmanuel \oLevinas, który 

\cytuj{
[...] nie tylko nie uznaje wolności za właściwy cel moralny, 
ale zdaje się systematycznie ją dyskredytować i~uznawać wręcz za esencję, 
sprzecznego z~etyką egoizmu, ontologicznego przywiązania do bytu, tożsamości, 
immanencji itd., a~ostatecznie i~przede wszystkim --- do władzy, jaką podmiot 
mógłby uzyskać nie tylko nad sobą, ale i~nad innymi\footnote{
\cite{Kowalska:Autonomia}, s.~60.}. 
} 

W~tym ujęciu etyka nie zostaje związana z~postulatem jednostkowej 
i~zbiorowej autonomii, lecz podporządkowania „ja” innemu człowiekowi 
(konkretnemu, uogólnionemu) i~zapominaniu o~sobie w~poczuciu długu 
wobec innego i~odpowiedzialności za niego\footnote{
Por. \cite{Kowalska:Autonomia}, s.~61.}. 
To odpowiedź na wezwanie innego, na bycie pociągniętym do odpowiedzialności 
przez niego\footnote{
Por. \cite{Kowalska:Autonomia}, s.~62.}. 
\oLevinas{} stoi wyraźnie na stanowisku etycznym. 
Paradoksalne jest to, że inni mogą być zarówno źródłem zniewolenia, 
jak i~wyzwolenia człowieka. 
Widać tu rys koncepcji filozofii dramatu rozwijanej następnie przez ucznia 
\oLevinas[a] Józefa \oTischner[a]. 
Próbując uzgodnić wspólne stanowisko, Małgorzata \oKowalsk[a] wysuwa 
warunki konieczne do zaistnienia autonomii podmiotu. 
Autorka podaje: 

\cytuj{
Przyjmijmy zatem --- zakładając, iż zarówno Castoriadis\index{Castoriadis, C.}, 
jak i~Levinas\index{Levinas, E.} mogliby się z~tym zgodzić --- że, aby można 
było mówić o~autonomii w~odniesieniu do jednostkowego podmiotu, 
muszą być spełnione cztery podstawowe warunki: 
a)~podmiot ma poczucie własnego ,,ja'' i~swojej odrębności zarówno 
od otaczającego świata, jak i~od innych ludzi; 
b)~jest względnie niezależny od świata i~od innych, to znaczy 
nie jest/nie czuje się zmuszany do określonych działań lub sposobów myślenia; 
c)~jest zdolny do refleksji, a~co za tym idzie do refleksyjnej samokontroli; 
d)~ma zdolność ,,stanowienia prawa'', to znaczy samodzielnego rozstrzygania 
o~tym, co słuszne i~obowiązujące dla niego, a~także dla innych\footnote{
\cite{Kowalska:Autonomia}, s.~64.}. 
} 

Zadania przedstawienia koncepcji autonomii w~ujęciu Friedricha \oNietzsche[go] 
podjął się Paweł \oPieniaz[ek]. 
Autor wychodzi od nakreślenia tła interpretacji, kontekstu. 
Podaje on, że: 

\cytuj{
[...] problem autonomii stał się funkcją konstytutywnej dla idealizmu niemieckiego 
próby pogodzenia w~nowoczesnym świecie dwóch fundamentalnych, 
wyostrzonych aspektów istnienia ludzkiego, a~mianowicie wolności i~konieczności. 
Na gruncie idealizmu niemieckiego przyjęła ona postać pojednania wolności, 
afirmującej się podmiotowo jednostki oraz konieczności tracącej swój walor 
transcendentnej i~wobec niej heteronomicznej zasady, która w~coraz większym 
stopniu staje się uwewnętrznioną, immanentną\footnote{
\cite{Pieniazek:Miedzy}, s.~71.}. 
} 

Lecz problem autonomii u~\oNietzsche[go] odnosi się do ideału pełnej, określonej 
przez jedność i~harmonię wszystkich sił i~popędów osobowości, na gruncie skończonej, 
temporalnej jedności ducha i~ciała, myśli i~zmysłów, wnętrza i~zewnętrza. 
Kształtuje ona w~twórczy sposób własne istnienie w~oparciu o~ustanowione 
przez siebie wartości i~cele, spełniając się i~potwierdzając w~stworzonym 
przez siebie świecie\footnote{
Por. \cite{Pieniazek:Miedzy}, s.~76.}. 
A~zatem, mówiąc po \oHeg[lowsku], 
„wolność jest najwyższym powołaniem ducha”\footnote{
\cite{Pieniazek:Miedzy}, s.~77; \cite{Hegel:Wyklady}, s.~165.}. 
Autonomia zaś stanowi wyraz woli mocy, która oznacza zdolność twórczego 
samokształtowania przez narzucenie sobie prawa. 
Wymaga to rozkazywania, posłuchu i~dyscypliny\footnote{
Por. \cite{Pieniazek:Miedzy}, s.~81.}. 
Nie powinien zatem zaskakiwać sąd Szymona \oWrob[la], iż pragnienie autonomii 
to w~gruncie rzeczy pragnienie zależności. 
Respektując linię argumentacyjną \oSchmitt[a]/\oCortes[a], podaje, 
że w~świecie pozbawionym monarchów pragnienie suwerenności 
przejawia się pod postacią dyktatury, która w~rzeczywistości oznacza 
zniewolenie i~zależność\footnote{
Por. \cite{Wrobel:Pragnienie}, s.~88.}. 

Temat ten kontynuuje Nina \oGladziuk{}, przywołując postawę 
Jeana-Jacquesa \oRousseau, który pochyla się nad losem kobiet 
i~negatywnie odnosi się do imputowania im podrzędnej roli społecznej\footnote{
Por. \cite{Gladziuk:Autonomia}, s.~102.}. 
Kobiety bowiem są wychowywane do posłuszeństwa, zaś mężczyźni do wolności\footnote{
Por. \cite{Gladziuk:Autonomia}, s.~104.}. 
Myśliciel wysnuwa smutną konkluzję, że 
\cytuj{
człowiek uspołeczniony rodzi się, żyje i~umiera w~niewoli; 
przy urodzeniu zaszywają go w~powijaki; 
po śmierci zamykają do trumny; 
dopóki zachowuje postać ludzką, 
skuty jest łańcuchami naszych urządzeń\footnote{
\cite{Gladziuk:Autonomia}, s.~103; \cite{Rousseau:Emil}, s.~17.}. 
}

Mirosław \oLob[a] podejmuje próbę eksploracji pojęcia autonomii na polu literackim. 
To permanentny obszar konfliktu między możliwością powiedzenia wszystkiego 
w~literaturze, a~ciągłym przypominaniem, że autor posługuję się językiem 
innego\footnote{
Por. \cite{Loba:Autonomia}, s.~115.}. 
Mamy tu zatem odwołania przynajmniej do dwóch tez Ludwiga \oWittgenstein[a]. 
Po pierwsze, pośrednio do tezy 5.6, że 
„granice mego języka wyznaczają granice mego świata”\footnote{
\cite{Wittgenstein:Tractatus}, s.~64.}, 
i~po drugie do tezy 7 --- 
„o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”\footnote{
\cite{Wittgenstein:Tractatus}, s.~83.}. 

Z~kolei kwestię autonomii podmiotu w~psychoanalizie 
Zygmunta \oFreud[a] i Wilhelma \oReich[a] 
porusza Łukasz \oAtowski. 
Dla \oFreud[a] autonomicznym byłby taki podmiot społeczny, który rozpoznał 
warunki swojego wypowiedzenia i~je zaakceptował\footnote{
Por. \cite{Atowski:Autonomia}, s.~132.}. 
\oReich{} z~kolei kładzie nacisk na oswobodzenie indywiduów od mechanizmów 
je ujarzmiających. 
Podmiot taki rozpoznaje siebie jako organizm zwierzęcy i~na tej podstawie buduje 
podmiot racjonalny zdolny do wytworzenia paralelności stosunków międzyludzkich, 
strategii kulturowych i~praktyk społecznych z~sobą samym\footnote{
Por. \cite{Atowski:Autonomia}, s.~132.}. 

Wątki psychologiczne kontynuuje Anna \oSzoluch[a], wypowiadając się 
na temat wizji autonomii w~ujęciu Jacquesa \oLacan[a]. 
Zgodnie z~jego wykładnią 
„[...] w~akcie psychoanalitycznym podmiot bierze odpowiedzialność 
za autonomię Symbolicznego”\footnote{
\cite{Szolucha:Odpowiadac}, s.~145.}. 
Stąd też autonomia stanowi niekiedy najwyższą wartość i~pragnienie, 
a~niekiedy wyłącznie problem\footnote{
Por. \cite{Szolucha:Odpowiadac}, s.~147.}. 

Inaczej na autonomię patrzył \oKartezjusz. 
Kładł on nacisk na autonomię poznawczą, która pozwalała uzyskać dostęp 
do wiadomości użytecznych, nie zaś „suchych” spekulacji\footnote{
Por. \cite{Janik:Samoograniczajaca}, s.~156.}. 
Pośrednio z~tym tematem wiąże się postać Jacquesa \oRanciere['a], 
który zajmował się autonomią na gruncie estetyki. 
Idąc za \oKant[em], rozróżnił autonomię rozumu oraz działania\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~172.}. 
Autonomia jest autonomią doświadczenia, a nie dzieła sztuki\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~173; \cite{Ranciere:Rewolucja}, s.~121.}, 
bowiem 

\cytuj{
w~reżimie estetycznym dzieła sztuki nie mają żadnej autonomii. 
Są oglądane jako obrazy, w~stosunku do których należy zadać 
pytanie o~ich prawdę i~skutki wywierane przez nie na etos jednostek 
i~społeczności\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~173; 
\cite{Ranciere:Rewolucja}, s.~118.}. 
}

Problem w~tym, że 
„sztuka chce być niezależna od systemu, ale jednocześnie 
pragnie mieć na niego wpływ, pragnie zmieniać życie 
(w~wymiarze jednostkowym i~zbiorowym)”\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~177.}. 
W~tym znaczeniu autonomia artysty byłaby tworzeniem bez zobowiązań, 
bez odpowiedzialności za wpływ sztuki\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~178.}. 
\oRanciere{} podsumowuje, że autonomia aktu kreacji ogranicza się do wytwarzania 
nowej perspektywy, do tworzenia miejsca spotkania koniecznego dla narodzin wspólnych 
form przeżywania\footnote{
Por. \cite{Markowska:Autonomia}, s.~180.}. 
To właśnie stanowi istotę rewolucji estetycznej \oRanciere[’a]. 

Tematykę autonomii karania podejmuje Filip \oNiemczyk. 
Próba pogodzenia powszechnego prawa do stosowania przemocy przez państwo 
jest trudna do pogodzenia z~obowiązkiem traktowania człowieka jako istoty wolnej 
i~autonomicznej\footnote{
Por. \cite{Niemczyk:Autonomia}, s.~182.}. 
Autor czyni ciekawe założenie, że 
„[...] przestępca łamiąc określone prawo, zrzeka się przysługujących 
mu uprawnień”\footnote{
\cite{Niemczyk:Autonomia}, s.~183.}. 
Praktyka społeczna wygląda jednak inaczej. 

W~łączności z~tą tematyką jest praca Jacka \oCzaputowicz[a]. 
Autor podaje, że państwo wprowadza przymus konieczny i~w~ten sposób 
legitymizuje swoją władzę, suwerenność\footnote{
Por. \cite{Czaputowicz:Suwerennosc}, s.~192.}. 
Tu nie idzie o~stosowanie siły, ale o~potencjalną możliwość wprowadzenia jej w~życie. 
W~proponowanym przez autora ujęciu członkostwo w~organizacji międzynarodowej 
(i~w~każdej szeroko pojętej instytucji) nie oznacza rezygnacji z~własnej suwerenności, 
a~jest raczej ograniczeniem swobody działania\footnote{
Por. \cite{Czaputowicz:Suwerennosc}, s.~194.}. 
Podobnie ma się rzecz, gdy mowa o organizacjach pozarządowych. 
Piotr \oFraczak{} podaje, że:
\cytuj{
Włączanie organizacji pozarządowych w~system zarządzania wymusza 
na nich dostosowanie się do zasad działania administracji, 
a~konieczność akceptacji wspólnie wypracowanych kompromisów 
stawia je w~zupełnie innej relacji w stosunku do administracji\footnote{
\cite{Fraczak:Partnerstwo}, s.~206.}. 
}

Zatem konieczność dostosowania do wspólnej płaszczyzny komunikacji i~działania 
wcale nie musi oznaczać rezygnacji z~autonomii. 
W~tej materii należy poczynić refleksję nad tym, na ile organizacja może samodzielnie 
definiować cele własnej działalności i~na ile może je swobodnie realizować. 
W~praktyce obecne są jednak pewne odstępstwa od nakreślonego powyższymi 
pytaniami stanu idealnego. 
Często zdarza się tak, że przedstawiciele organizacji kreują własną niezależność 
i~wolne realizowanie samodzielnie wyznaczonych celów, podczas gdy zewnętrzni 
organizatorzy zwracają uwagę na ich silne uzależnienie\footnote{
Por. \cite{Fraczak:Partnerstwo}, s.~214-215.}. 
Jednakże bez źródeł finansowania trudno jest realizować jakiekolwiek cele --- 
stąd powyższy dysonans.

Inny pogląd na autonomię prezentował Charles \oFourier. 
Krytykował on liberalizm i~kapitalizm jako promocję nieograniczonej wolnej konkurencji 
wspierającej aspołeczny egotyzm, wyzysk, niesprawiedliwość i~nędzę\footnote{
Por. \cite{Matuszewski:Harmonia}, s.~228.}. 
Zdecydowanie bliższe były mu socjalistyczne hasła równościowe. 
Zgodnie z koncepcją \oFourier[a]: 

\cytuj{
Pragnienie jednostki, by zaistnieć jako jednostka, zamanifestować swoją 
wyjątkowość i~zapobiec deprecjonującemu wchłonięciu przez ogólność, 
nie może zostać zrealizowane w~izolacji; forum zaspokojenia tej predylekcji 
jest wyłącznie wspólnota różnych ode mnie bytów ludzkich, przeciwstawiających 
mi swoje partykularne preferencje i~suwerenność, na których tle znacząca 
stanie się dopiero uosabiana przeze mnie różnica. 
Spotkanie i~konfrontacja różnic jest warunkiem postulowanej przez 
Fouriera\index{Fourier, C.} Harmonii\footnote{
\cite{Matuszewski:Harmonia}, s.~238-239.}. 
}

\oFourier{} zaznacza zatem, że tylko wspólnoty są suwerenne, a~zwielokrotnienie 
relacji między zróżnicowanymi elementami potęguje sprawiedliwość i~równość\footnote{
Por. \cite{Matuszewski:Harmonia}, s.~239.}. 
Kreśli on sugestywną analogię do utworu muzycznego, gdzie dla uzyskania 
satysfakcjonującego efektu konieczne jest połączenie dysharmonijnych 
dźwięków\footnote{
Por. \cite{Matuszewski:Harmonia}, s.~239.}. 
\oFourier{} jawi się jako zdecydowany przeciwnik zniewolenia, więc zaleca uwolnienie 
namiętności. 
Czy zatem rodzina i~małżeństwo stanowią przeszkodę na drodze do wolności? 
\oFourier{} mógłby potwierdzić to stwierdzenie, ale wyłącznie gdy spełnione są 
pewne warunki. 
Otóż: 

\cytuj{
W~deklaratywnie miłosnych przejawach tropi Fourier\index{Fourier, C.} 
interesowność, pożądliwe emanacje, obnażające faktyczny brak miłości 
i~odtwarzające ,,grzech pierworodny'', wolę podporządkowania sobie innego, 
każdym gestem zawłaszczenia, nieuwzględniania pragnienia innego 
i~nierespektowania autonomii jego życia\footnote{
\cite{Matuszewski:Harmonia}, s.~248.}. 
} 

W~ostatnim merytorycznym artykule Jan \oHartma[n] zwraca uwagę 
na szczególną ludzką ambicję moralną, którą stanowi przymus pojmowania 
życia społecznego jako wolnego i~racjonalnego. 
Autor w~karykaturalny sposób pisze, że: 

\cytuj{
Jeśli zdolności do kierowania sobą i~samostanowienia nie można 
przypisać jednostkom, to niechby miało ją chociaż ,,społeczeństwo'' 
albo jakiś ,,duch''. 
Byle by tylko to człowiek (ewentualnie z~małą pomocą Boga, o~którego 
wszak nie będziemy zazdrośni) ostatecznie okazał się podmiotem zasad, 
którym podlega\footnote{
\cite{Hartman:Wolnosc}, s.~256.}. 
} 

\oHartma[n] dodaje, że wolność nie jest panowaniem nad sobą ani posłuszeństwem 
rozumowym czy etyczną koniecznością. 
Jest ona zadowoleniem z~pewności, że można robić to, co się chce robić, 
lub nie robić nic --- nie narażając się na krytykę innych czy wyrzuty sumienia\footnote{
Por. \cite{Hartman:Wolnosc}, s.~256.}. 
Większość z~nas godzi się na ograniczenie własnej wolności, pragnąc społeczeństwa 
uporządkowanego, ustrukturowanego i~bezpiecznego. 
Jednakże aby taki stan miał rację bytu, potrzebna jest dyscyplina, 
którą ktoś kiedyś narzucił\footnote{
Por. \cite{Hartman:Wolnosc}, s.~262.}. 

Podsumowując. 
Pojęcie autonomii nie stanowi, wbrew pozorom, oczywistego i~bezdyskusyjnego 
terminu, który można łatwo zdefiniować. 
Ma ona niewątpliwie sporo kontekstów i~pobocznych znaczeń. 
Lektura rocznika naukowego \textit{Zoon Politikon} stanowiła dla mnie miłe zaskoczenie. 
Z~jednej strony rocznik zawiera sporo różnych artykułów reprezentujących 
odmienne dyscypliny naukowe. 
Z~drugiej zaś, nie ogranicza się wyłącznie do pojęcia autonomii rozumianej 
\textit{explicite}, ale także dotyka różnych jej obrzeży. 
Jest to niewątpliwie pozycja godna polecenia dla badaczy zainteresowanych 
kwestią autonomii. 



\end{elementlit}

