% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Joanna Mysona Byrska}
{\autor{Joanna \kapit{Mysona Byrska}}\afiliacja{\wydzf, \upjpiik}}
{Prawa człowieka w~magicznym świecie konsumpcji}
{Prawa człowieka w~magicznym świecie konsumpcji\eoln
}
{Human Rights in the Magical World of Consumption}%kor+
\index{Mysona Byrska, J.}


\oDef{\oPrzybyszewski}{Przybyszewski}{Przybyszewski, K.}
\oDef{\oKrol}{Król}{Król, M.}
\oDef{\oTaylor}{Taylor}{Taylor, C.}
\oDef{\oMarianski}{Mariański}{Mariański, J.}
\oDef{\oBaudrillard}{Baudrillard}{Baudrillard, J.}
\oDef{\oRitzer}{Ritzer}{Ritzer, G.}
\oDef{\oHartmann}{Hartmann}{Hartmann, N.}
\oDef{\oGrabowsk}{Grabowsk}{Grabowska, B.}
\oDef{\oMill}{Mill}{Mill, J.S.}
\oDef{\oLipovetsky}{Lipovetsky}{Lipovetsky, G.}
\oDef{\oSztompk}{Sztompk}{Sztompka, P.}

\ooDef{\MysonaByrska}{Mysona}{Byrska}{Mysona Byrska, J.}

\streszczenie{Świat konsumpcji i~społeczeństwo konsumpcyjne to jedna z~postaci świata 
i~społeczeństwa kapitalistycznego. 
Charakterystyczną cechą świata konsumpcji jest skupienie na konsumpcji tak mocne, 
że można mówić o~ideologii konsumeryzmu, która jest bardzo ekspansywna 
i~obejmuje zarówno kraje już bogate, jak i~rozwijające się. 
Świat konsumpcji jest światem, który na pierwszy rzut oka zachwyca bogactwem dóbr, 
ich powszechną dostępnością oraz prawie nieograniczonymi możliwościami. 
Z~powodu owej cudowności świat konsumpcji nazywany jest magicznym. 
Pozornie otaczający człowieka dostatek nie wymaga ciężkiej pracy i~wysiłku, 
a~dobra w~cudowny sposób pojawiają się na półkach sklepowych. 
Czy jednak świat konsumpcji jest tak wspaniały, jak się wydaje na pierwszy rzut oka? 
Czy jest prawdziwie przyjazny człowiekowi? 
Zasadne wydaje się pytanie o~poziom rzeczywistej realizacji praw człowieka 
w~tym świecie. 
Celem artykułu są odpowiedzi na te pytania.}
{społeczeństwo konsumpcyjne 
--- prawa człowieka 
--- zniewolenie konsumentów}


Świat współczesny kręgu kultury zachodnioeuropejskiej jest wolny i~zamożny, 
a~nawet bogaty. 
To świat dostatku, stanowiący bezpieczne miejsce, w~którym człowiek może się rozwijać. 
Jest to również świat, który prawa człowieka i~chronione przez nie wartości 
uważa za uniwersalnie ważne, a~konieczność ich ochrony i~gwarantowania 
jest czymś oczywistym, o~co należy szczególnie dbać. 

Wśród wielu analiz problematyki praw człowieka pojawia się teza mówiąca, 
że ich idea dzieli świat na dwie części: 
na bogatą północ (krąg kultury zachodnioeuropejskiej) 
oraz na biedne południe (określane najczęściej mianem „Trzeciego Świata”). 
Nie jest to jedyny podział, jaki pojawia się ze względu na ideę praw człowieka. 
Obiegowy pogląd --- jak pisze Krzysztof \oPrzybyszewski{} w~książce zatytułowanej 
\textit{Prawa człowieka w~kontekstach kulturowych} --- mówi, 
że idea praw człowieka dzieli świat na bogaty i~biedny w~dwóch wymiarach: 
ekonomicznym i~aksjologicznym. 
Podział ten jest ważny, ponieważ warunkuje, które z~praw człowieka uważane są 
za najistotniejsze. 
Dla świata biednego tym, co najważniejsze, okazuje się prawo do rozwoju, 
natomiast naczelnym prawem bogatego jest korzystanie z~posiadanych uprawnień. 
Realizację prawa do rozwoju ze względu na procesy globalizacyjne można powiązać 
z~wezwaniem do ograniczenia przez bogaty świat korzystania z~uprawnień 
oraz posiadanych możliwości\footnote{
Zob. \cite{Przybyszewski:Prawa}.}. 
Warto dodać, że na gruncie etyki normatywnej prawa człowieka stanowią 
jednocześnie uprawnienia, jak i~powinności. 
Każde prawo --- niezależnie od jego rodzaju --- jest dla jednej strony uprawnieniem, 
dla drugiej zaś powinnością, a~ich wzajemna relacja jest nierozer\-walna. 

Świat bogaty to świat konsumpcji, w~którym postać konsumenta wydaje się 
obecnie dominować nad postacią demokraty. 
Bycie obywatelem wymaga bowiem zaangażowania się w~życie publiczne, 
społeczne i~polityczne. 
Bycie konsumentem jest prostsze --- wystarczy skupić się na własnej konsumpcji, 
możliwości zaspokajania materialnych potrzeb oraz powiększania stanu posiadania. 
Jak w~takim świecie wyglądają prawa człowieka? 
Które spośród wartości zapisanych w~międzynarodowych deklaracjach 
są istotne dla konsumenta? 
Czy konsument w~ogóle dostrzega powinnościowy charakter praw człowieka 
i~uosabianych przez nie wartości, czy też stanowią one jedynie zbiór uprawnień, 
których rzeczywista realizacja jest powszechnie uznawana przez jednostki 
za obowiązek spoczywający na demokratyczno-liberalnym państwie? 

Podejmując rozważania dotyczące funkcjonowania praw człowieka w~świecie 
konsumpcji, należy zwrócić uwagę na fakt, że jakakolwiek próba sformułowania 
zupełnego katalogu wartości, które miałaby urzeczywistniać ich idea, 
ma charakter arbitralny\footnote{
Por. \cite{Przybyszewski:Prawa}, s.~244.}, 
a~zaproponowany katalog jest niezupełny. 
W~\textit{Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka} z 1948 roku\footnote{
Por. \cite{ONZ:Powszechna}.}, 
jak również w~\textit{Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej}\footnote{
Por. \cite{UE:Karta}.}, 
zapisane są wartości takie jak wolność, prawo do życia, równość, własność, praca, 
dostęp do dóbr kultury, brak dyskryminacji, tolerancja, sprawiedliwość, bezpieczeństwo, 
pokój, rodzina, opieka nad dziećmi itd\footnote{
W~\textit{Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka} zapis o~wolności jest 
w~preambule i~art.~2, o~prawie do życia --- art.~3, o~równości --- art.~10, 
o~własności --- art.~17, o~prawie do pracy --- art.~23, o~prawie dostępu 
do dóbr kultury --- art.~22, o~zakazie dyskryminacji --- art.~7, 
o~tolerancji --- art.~26, o~prawie do sprawiedliwości --- art.~10, 
o~prawie do bezpieczeństwa --- art.~3, o~prawie do życia w~pokoju --- preambuła, 
o~rodzinie --- art.~16, o~opiece nad dziećmi --- art.~25 (zob. \cite{ONZ:Powszechna}). 
W~\textit{Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej} o~prawie do wolności 
mówi art.~6, art. 10-13, o~prawie do życia art.~2, o~prawie do równości art.~20-23, 
o~prawie własność art.~17, o~prawie do pracy art.~15, o~prawie do dostępu 
do dóbr kultury --- preambuła, art.~22 i~art.~25, 
o~zakazie wszelkiej dyskryminacji art.~21, 
o~sprawiedliwości jest mowa w~preambule i~poświęcony jest jej cały Tytuł VI, 
o~prawie do tożsamości zapisy w~preambule, o~prawie do bezpieczeństwa mówi art.~6 
oraz art.~31-32, zapis o~prawie do pokoju znajdziemy w~preambule, 
o~rodzinie --- art.~9 i~art.~33, o~prawach dzieci mówi art.~24 
(zob. \cite{UE:Karta}).}. 
Sposób rozumienia i~realizacji wymienionych wartości różni się w~zależności 
od kultury danej społeczności. 
W~ich obszernym katalogu istnieją jednak i~takie, które uważane są za uniwersalne. 
Wśród nich należy wskazać przede wszystkim godność, życie, wolność, zdrowie. 
Trudno również wyobrazić sobie, że ktoś mógłby nie cenić życia w~wolności, 
prawdzie i~sprawiedliwości. 
Równie podstawowymi wartościami wydają się bezpieczeństwo oraz 
możliwość nieskrępowanego rozwoju\footnote{
Zob. zapisy w~preambułach zarówno \textit{Deklaracji Praw Człowieka}, 
jak i~\textit{Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej}.}. 

Wstępna analiza pozwala na przypuszczenie, że prawa człowieka 
w~świecie konsumpcji są chronione. 
Świat konsumpcji to swego rodzaju rzeczywistość nadbudowana na społeczeństwie 
demokratycznego państwa, które już ze swej definicji --- władza ludu dla ludu 
sprawowana przez lud --- najpełniej spośród istniejących systemów rządów politycznych 
realizuje prawa człowieka. 
Prawa człowieka to prawa przysługujące każdemu człowiekowi bez względu 
na jakiekolwiek czynniki zewnętrzne czy wewnętrzne, prawa wynikające już 
z~samego faktu bycia człowiekiem. 
Ich ochrona powinna być zapewniona każdemu, są wrodzone, niezbywalne 
(nie można z~nich zrezygnować) oraz powszechnie ważne, 
nie da się ich nikogo pozbawić, ale można skutecznie uniemożliwić jednostce 
korzystanie z~nich\footnote{
Zob. \cite{Przybyszewski:Prawa}, s.~21.}. 
Z~punktu widzenia etyki prawa człowieka stanowią zbiór wartości, które gwarantowane 
i~chronione przez państwo umożliwiają jednostce rozwój i~samorealizację. 

Świat konsumpcji jest pełen obfitości. 
Odpowiedź na pytanie o~prawa człowieka i~ich realizację w~takiej właśnie 
rzeczywistości, stanowiącej istotny element niniejszych rozważań, 
wymaga zadania pytania o~to, kim jest ów konsument. 
Środowiskiem życia konsumenta jest właśnie społeczeństwo konsumpcyjne 
i~świat konsumpcji. 

\tytul{Konsument --- człowiek wolny}

Konsument --- przynajmniej od strony formalnej --- jest człowiekiem wolnym. 
To właśnie wolni ludzie, korzystając z~możliwości wolnego (liberalnego) 
demokratycznego państwa prawa, stworzyli bogaty, bezpieczny i~pełen dóbr 
świat konsumpcji. 
To świat, w~którym każdy może spokojnie zajmować się własnymi sprawami. 
Analizując stan liberalnego społeczeństwa, w~książce \textit{Bezradność liberałów} 
Marcin \oKrol{} pisał: „wolni ludzie nie wybierają przyjemności ani wyższych, 
ani niższych, lecz własne”\footnote{
\cite{Krol:Bezradnosc}, s.~302.}. 
To wolni ludzie, wybierając przyjemności własne, stworzyli świat konsumpcji. 
Fakt ten stanowi zarówno wielki sukces, jak i~przegraną liberalizmu\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~183.}. 
Wolny człowiek może korzystać z~przyznanej mu wolności, jest wolny również 
od spraw związanych z~polityką, może --- i~to w~zgodzie z~dążeniami zwolenników 
liberalizmu --- realizować się i~autokreować. 
Jednak wraz z~nawoływaniami do realizacji ideału samokreacji 
pojawia się pokusa „proteizmu”. 
Ten zaś oznacza niewierność wobec własnych zasad (ich zmienność w~zależności 
od konkretnej sytuacji), która pociąga za sobą naruszenie wewnętrznej harmonii 
i~niebezpieczeństwo utraty jasno określonej tożsamości. 
Zwolennicy autokreacji zaprotestują, ponieważ autentyczność wyraża się dla nich 
w~realizacji kwestii aktualnie uznanych za istotne\footnote{
\cite{Sroda:Indywidualizm}, s.~363.}. 
Dla Charlesa \oTaylor[a] tak rozumiany ideał autentyczności to ideał „spłaszczony”, 
który wprawdzie nadal zdaje się mówić: „bądź sobą”, ale w~wersji zubożonej 
oznacza jedynie: „rób, co chcesz, wtedy, kiedy tego chcesz”\footnote{
Zob.\cite{Taylor:Etyka}.}. 
Budowany wedle takiej zasady świat zaczyna być pełen równowartościowych ofert, 
które swoją ważność zawdzięczają tylko subiektywnemu odczuciu podmiotu, 
a~nie obiektywnie istniejącej hierarchii wartości.

W~efekcie sens życia staje się coraz mniej wyraźny. 
Pojawia się poczucie zagubienia sensu, mimo że każdy może samodzielnie nadać 
własnemu życiu taki sens, jaki uzna za stosowny. 
Bogactwo możliwości, pozorne poczucie, że wszystko zależy od konkretnej jednostki, 
powoduje wrażenie zagubienia. 
Bycie wolnym wymaga wysiłku, podobnie jak realizacja marzenia o~byciu indywidualnością, 
o~osiągnięciu sukcesu itp. 
Konsumpcja jest pozornie prosta, społeczeństwo konsumpcyjne konsumuje. 
Celem dążeń człowieka staje się konsumpcja, zaś miarą sukcesu jej poziom. 
Nieopanowane pragnienie posiadania, nastawienie na „mieć” 
oraz życiowy sukces „tu i teraz” mierzony ilością posiadanych dóbr materialnych 
stają się, jak pisze Janusz \oMarianski, „cechą charakterystyczną nowoczesnych 
społeczeństw, o~rozwiniętych strukturach gospodarczych”\footnote{
\cite{Marianski:Miec}, s.~13.}. 

Świat konsumenta i~konsumpcji różni się od świata obywatela. 
Powstaje wprawdzie na podstawie świata stworzonego przez obywateli (demokratów 
i~liberałów) i~jest oparty na wartościach, które znajdują swój wyraz w~deklaracjach 
praw człowieka, jednak na co dzień rządzi się innymi prawami. 
Zdaniem krytyków tego nurtu promuje on zachowania w~społeczeństwie obywatelskim 
i~liberalnym uważane za niepożądane, takie jak skupienie na sobie i~własnych potrzebach, 
wycofywanie się z~życia publicznego w~sferę prywatną, niewrażliwość na potrzeby 
innych jednostek itd\footnote{
Zob. \cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, ss.~75-100. \oBaudrillard{} opisuje 
w~tym fragmencie powstawanie dotychczas nieistniejących potrzeb, 
które pojawiają się i~stają nowymi wartościami do zdobycia.}. 
Pełnowartościowy członek społeczeństwa konsumpcyjnego powinien skupić się 
na konsumowaniu. 
Co więcej, dzięki konsumowaniu jednostka może wykreować swoje „ja” i~określić 
swoją tożsamość poprzez konsumowane dobra\footnote{
\cite{Bylok:Konsumpcja}, s.~142.}, 
co jest o~wiele łatwiejsze niż określanie się poprzez poglądy, postawy i~samodzielne 
oceny otaczającego świata. 

George \oRitzer{} określił świat konsumpcji mianem „magicznego”, 
ponieważ jest on kolorowy, zachwycający, wprawiający w~stan ekscytacji, 
łatwy do naśladowania przy zachowanym całkowitym (fałszywym wprawdzie) 
poczuciu indywidualności\footnote{
Indywidualność w~świecie konsumpcji często pozostaje indywidualnością 
w~stylu: „lepsi piją pepsi”; por. \cite{Ritzer:Magiczny}, s.~25 i~nn.}. 
Jest to świat, który otacza człowieka ze wszystkich stron, fascynuje i~żyje własnym życiem, 
nieustannie zaskakując nowymi możliwościami konsumpcji. 

Głównymi ośrodkami konsumpcji pozostają ogromne galerie handlowe, 
których oferta wydaje się wręcz nieograniczona. 
\oRitzer{} nazywa je „świątyniami konsumpcji”\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, s.~25 i~nn.}, 
a~Jean \oBaudrillard{} uważa, że to właśnie tam „bije serce konsumpcji jako 
totalnej organizacji codzienności”\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~14.}, 
a~konsument doświadcza cudu konsumpcji i~swoje codzienne życie 
podporządkowuje „mentalności cudu”\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~16.}. 
Przedmiotem konsumpcji może zostać wszystko, począwszy od produktów spożywczych, 
a~skończywszy na wytworach kultury. 
Jednostki szczególnie podatne na wpływ nowych środków konsumpcji mogą ulegać 
„efektowi zombi” (termin Jeana \oBaudrillard[a]), który polega na bezrefleksyjnym 
kopiowaniu zachowań konsumpcyjnych promowanych przez środki masowego przekazu 
przy użyciu nowoczesnych technik zachęcania do konsumpcji i~korzystania z~udogodnień. 
Zgodnie z~obowiązującym magicznym myśleniem i~mentalnością cudu 
wszystko powinno być powszechnie --- egalitarnie dostępne. 
Co gorsza dostępność dóbr oraz „dobrodziejstwa płynące z konsumpcji 
--- jak stwierdza \oBaudrillard{} --- nie są postrzegane jako wynik pracy 
czy jakiegoś procesu produkcji, lecz jako cud”\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~17.}. 
Człowiek, który uległ „efektowi zombi”, poza podporządkowaniem się mentalności cudu, 
traci zdolność swobodnej refleksji nad otaczającym go światem i~bezwiednie kopiuje to, 
co promują środki masowego przekazu\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~17.}. 

Postać konsumenta w~świecie konsumpcji zajmuje miejsce świadomego obywatela, 
rozumianego jako podmiot praw. 
Konsumenta można uznać za rodzaj „antyjednostki”, przeciwnika prawdziwej 
indywidualności, który z~tego względu może mieć trudności w~nawiązywaniu 
dialogu z~drugim człowiekiem\footnote{
\cite{Dojcar:Dialog}, ss.~165-166.}. 
Jean \oBaudrillard{} ze smutkiem opisuje go jako jednostkę posłuszną narzuconemu 
z~góry wzorcowi, która nie posiada wyraźnie zarysowanej osobowości, lecz bezwolnie 
podąża za modą, jednocześnie podlegając przymusowi ciągłego zmieniania się 
odpowiednio do dyktatu trendseterów i~im podobnych\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~17 i~nn.}. 
Konsument jest przekonany, że dzięki podejmowanym działaniom kreuje siebie 
na osobę oryginalną, niepowtarzalną i~wyjątkową. 
Jest to jednak wyjątkowość dopasowania do obowiązującego wzoru, 
w stylu: „jestem oryginalna i~tak jak wszyscy noszę dżinsy”. 

Poszukując odpowiedzi na pytanie o~sposób, w~jaki w~magicznym świecie konsumpcji 
funkcjonują prawa człowieka i~uosabiane przez nie wartości, warto przywołać istotną 
w~tym kontekście myśl Nicolaia \oHartmann[a]. 
Myśliciel uważa, że świadomość aksjologiczna człowieka (a~takową posiada 
jego zdaniem każdy, zatem również konsument) zamienia się w czasie. 
Świadomość aksjologiczna dostrzega jedne wartości, inne pomija, a~jeszcze innych 
zupełnie nie rozpoznaje i~jest to zależne od czasu\footnote{
\cite{Hartmann:Problem}, s.~299.}. 
Można zastanowić się, jakie wartości dostrzega świadomość aksjologiczna konsumenta. 
Które spośród całego katalogu wartości uosabianych przez prawa człowieka 
są dla konsumenta istotne? 

\tytul{Standaryzacja, promocja posłuszeństwa i~potulności}

Aby odpowiedzieć na zadane powyżej pytania, trzeba dokładniej przyjrzeć się 
społeczeństwu konsumpcyjnemu. 
Dla \oBaudrillard[a] jest ono społeczeństwem nadmiaru, przesytu i~marnotrawstwa. 
To świat, w~którym celebryta --- gwiazdor konsumpcji zajmuje miejsce dawnego 
bohatera: świętego, rycerza, naukowca. 
To świat, w~którym „żywoty wielkich marnotrawców” wyparły opowieści 
o~wielkich postaciach historycznych\footnote{
\cite{Hartmann:Problem}, s.~40.}. 
To również świat, w~którym ilość liczy się bardziej od jakości; 
tym bardziej się jest, im więcej się konsumuje, 
a~sama konsumpcja nie ma granic, ponieważ, gdy napotyka naturalne ograniczenia 
(Ile coca-coli można wypić na raz?), z~pomocą przychodzi marnotrawstwo 
w~imię sprostania wymogom konsumpcji (Gdy nie da się wypić ani łyka więcej coca-coli, 
można ją wylać)\footnote{
Por. \cite{Mysona:Nove}.}. 

Podobnie jak celebryta wyparł postacie świętego i~rycerza, tak w~społeczeństwie 
konsumpcyjnym małe, indywidualne restauracje i~warsztaty wyparte zostały 
przez sieci barów szybkiej obsługi. 
Dzięki realizacji powszechnie znanego standardu te ostatnie niczym nie zaskakują 
i~cieszą się powodzeniem --- to miejsca oswojone i~bliskie w~każdym punkcie świata. 
W~zglobalizowanym świecie \textit{big mac} jedzony w~Paryżu, Londynie 
czy w~Bangkoku nie różni się smakiem, a~przynajmniej nie powinien, 
jeśli nie jest to wyraźnie zaznaczone. 

Opisywany przez George'a \oRitzer[a] fenomen macdonaldyzacji, któremu ulega 
społeczeństwo, polega na zamianie sposobu funkcjonowania coraz to nowych 
sektorów życia społecznego na sposób działania barów szybkiej obsługi\footnote{
Zob. \cite{Ritzer:McDonaldyzacja}.}, 
w~których rządzi zasada „dużo, szybko, tanio”. 
Macdonaldyzacja, jak trafnie pisze Barbara \oGrabowsk[a], polega również na 
„sprawności, wymierności, przewidywalności i~możliwości sterowania klientami, 
czytelnikami czy studentami”\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~185.}. 
Konsument jest przyzwyczajony do świata, gdzie wszystko podlega standardom 
i~obiektywnym narzędziom. 
Dzięki temu świat jest przewidywalny, intersubiektywnie sprawdzalny 
i~bezpieczny (oswojony). 

Wraz z~pojawieniem się standaryzacji, zwiększeniem popularności wszelkiego 
rodzaju testów, które mają być poręcznym i~obiektywnym narzędziem sprawiedliwej 
oceny, pojawiło się zjawisko, które trudno uznać za pozytywne: „Nacisk na wydajność 
i~wymierność efektów prowadzi do tego, że już w~przedszkolu promowane jest 
posłuszeństwo i~akceptacja odgórnie narzuconych zasad”\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~185.}. 
W~społeczeństwie konsumpcji, wyrosłym na podłożu wolnego społeczeństwa 
liberalno-demokratycznego, twórczość przekraczająca wąskie standardy okazuje się 
nie na miejscu. 

Świat konsumpcji uczy posłuszeństwa standardom. 
George \oRitzer{} mówi wprost o~pojawieniu się zapotrzebowania na cechę charakteru, 
która ani dla liberała, ani dla demokraty, ani dla obywatela nie należała do godnych 
zabiegania. 
Dla konsumenta stanowi ona jeden z~wymogów możliwości korzystania 
z~dóbr świata konsumpcji. 
George \oRitzer{} mówi mianowicie o~potulności\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, s.~25 i~nn.}. 
Dobry uczeń to uczeń dopasowany do standardów. 
Tu potulność promuje się sama, ponieważ jedynie odpowiednia liczba punktów 
uzyskiwanych w~testach w~świecie konsumpcji pozwala zostać zaliczonym 
do grona uprzywilejowanych. 
Dla klasyka liberalizmu Johna Stuarta \oMill[a] potulność była cechą zbiorowej miernoty, 
która zgadza się na wszystko, ponieważ nie ma innego wyjścia, ponieważ ze względu 
na wewnętrzne zniewolenie nie potrafi sama sobą pokierować\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~186.} 
i~nie jest w~stanie kreatywnie myśleć. 

\tytul{Zniewolony --- wolny, przeciętny konsument}

Konsument żyjący w~świecie dostatku, opartym na wartościach wolności, 
okazuje się zniewolony przez świat konsumpcji, a~dokładnie przez własne chęci 
sprostania jego wymogom. 
Konsument chce konsumować, chce korzystać z~obfitości dóbr społeczeństwa 
konsumpcyjnego. 
Pragnienie konsumpcji, przynajmniej teoretycznie, nie powinno kolidować z~wolnością, 
gdyż konsument konsumuje dobrowolnie. 
Dla Jeana \oBaudrillard[a] wolność konsumenta jest jednak zagrożona, 
konsument znajduje się bowiem w~sytuacji analogicznej do robotników 
II~połowy XIX~wieku. 
Z~jednej strony jest „obiektem pochwał, pochlebstw i~peanów”, 
ale jednocześnie powinien zadowolić się konsumpcją. 
Podobnie jak dziewiętnastowieczni robotnicy konsumenci nie potrafią się bronić 
przed światem konsumpcji i~wykorzystaniem, które staje się ich udziałem\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~101.}. 

\oBaudrillard{} określa konsumenta jako „społeczną siłę roboczą”, którą się steruje 
i~którą można wyzyskiwać za pomocą nowych środków konsumpcji\footnote{
\oBaudrillard{} zaliczany jest do postmarksistów. 
W~swym opisie społeczeństwa konsumpcyjnego posługuje się terminologią 
analogiczną do marksistowskiej.}. 
Nowy wyzysk konsumenta polega według myśliciela na poddawaniu jednostek 
stałej presji konsumowania. 
Współczesny konsument kupuje dobra, które wcale nie są mu potrzebne, 
bez których mógłby się obyć. 
Nabyte dobra częstokroć marnotrawi (ponieważ posiada je w~nadmiarze) 
i~wyrzuca, zanim jeszcze za nie zapłaci. 
Według \oBaudrillard[a] do mechanizmów wyzysku należy wiele produktów 
bankowych, w~tym karty kredytowe i~wszelkiego rodzaju kredyty, 
możliwość kupowania na raty itp\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, ss.~95-96.}. 
Używanie takich właśnie narzędzi umożliwia jednostce konsumpcję ponad 
faktyczny stan posiadania.

Właśnie dzięki nowoczesnym produktom bankowym świat konsumpcji odwraca sytuację: 
najpierw kupię, później będę spłacać to, co już posiadam. 
W~ten sposób człowiek staje się niewolnikiem zrealizowanych marzeń, 
czyli pozyskanych dóbr, które dopiero zostaną spłacone. 
Świat konsumpcji w~myśl analiz \oBaudrillard[a] potrafi zniewolić człowieka. 
Chęć konsumpcji może ograniczać wolność jednostki, która ulegając presji, 
ogranicza swoją wolność, natychmiast realizując marzenia konsumpcyjne. 

W~ostatnim czasie banki zaostrzyły wymagania, które należy spełnić, aby otrzymać kredyt. 
Z~jednej strony wydaje się to działaniem mającym za zadanie ochronić jednostkę, 
która zbyt łatwo otrzymanego kredytu może nie być w stanie spłacić. 
Z~drugiej strony zaostrzenie bankowych wymagań powoduje, że wielu konsumentów 
ogarniętych pragnieniem posiadania wymarzonych dóbr i~dorównania statusem innym, 
udaje się do tzw. parabanków lub firm prywatnych, które na innych warunkach, 
zazwyczaj mniej korzystnych, oferują łatwo i~szybko dostępne kredyty na wysoki procent. 
Tego typu kredyty zaciągają ludzie, których nie stać na kredyty bankowe. 
Ochrona praw człowieka kredytobiorców tzw. chwilówek wydaje się naruszona. 

Wolność rozumiana jako wartość do zdobycia i~realizacji wydaje się dla konsumenta 
wartością słabo rozpoznawalną. 
Paradoks polega na tym, że środki masowego przekazu namawiają konsumenta 
do nieograniczonego korzystania z~wolności konsumowania. 
Tyle tylko, że wartość wolności zapisana w~prawach człowieka nie była rozumiana 
jako możliwość oddania się w~niewolę konsumpcji, lecz wręcz przeciwnie, 
stanowiła możliwość świadomego samookreślenia. 
Powstaje zatem pytanie, czy konsument rzeczywiście autonomicznie steruje 
swoją wolnością. 
Opinia publiczna i~celebryci (wytwór świata konsumpcji) kreują rzeczywistość świata 
konsumpcji, która stawia przed jednostką wymóg konsumowania. 
Potulnemu konsumentowi, wychowanemu (by nie powiedzieć wyprodukowanemu 
czy zaprogramowanemu) w~podległości standardom, trudno oprzeć się naciskom 
zmuszającym do konsumowania. 

Z~potulnością i~zgodą na podleganie standardom idą w parze przeciętność 
i~podporządkowanie, których absolutnie nie znajdziemy w~katalogu wartości 
zapisanych wśród praw człowieka. 
W~bogatym świecie konsumpcji panuje przekonanie, że prawa człowieka są 
chronione i~przestrzegane, gdyż jednostce gwarantuje się przecież szereg uprawnień. 
Potulność i~podporządkowanie, jak również wierność standardom z~pewnością 
pozwalają na wykształcenie się społeczeństwa uporządkowanego, gdzie panujący 
porządek umożliwia realizowanie posiadanych praw i~uprawnień. 
Jednak ów system, zwłaszcza porządek świata konsumpcji podporządkowany 
naczelnej zasadzie zysku, nie jest wiodącą wartością praw człowieka. 

Dzięki obowiązującemu dość powszechnie porządkowi, wartości praw człowieka 
wydają się istnieć w~sferze odległej i~nieciekawej, niezwiązanej bezpośrednio 
z~konsumpcją. 
Konsument to człowiek o~ograniczonym horyzoncie życia, zamknięty w~magii 
konsumowania, jednostka o~zainteresowaniach zawężonych do korzystania 
z~obfitości dóbr. 
Przeciwstawiony tej postawie indywidualista, człowiek o~jasno określonej tożsamości 
lub ideowiec walczący o~prawa człowieka i~uniwersalne wartości nie znajdą wśród 
konsumentów zrozumienia ani szerokiego poparcia. 
Być może, jeśli użyją odpowiednich metod, przez chwilę skupią na sobie uwagę 
konsumentów, będzie to jednak zainteresowanie chwilowe i~pojawi się jedynie 
wówczas, gdy działanie wykraczające poza konsumpcję stanowi jej integralny 
element\footnote{
Przykładem działania w~imię szczytnego celu jest reklama wody mineralnej 
,,Cisowianka''. Część kwoty wydanej przez konsumenta na zakup wody przeznaczona 
jest na budowę studni w~Sudanie.}. 
Zabiegi obywatela zaangażowanego \textit{pro publico bono} nie są już w~stanie 
zagrozić stabilności świata konsumpcji, nie grożą zawaleniem świątyni konsumpcji 
i~koniecznością dostrzeżenia świata poza galerią handlową, świata, który nie jest 
sztucznie podkolorowany, w~którym płynie czas „naturalny” oraz zmieniają się 
pory dnia niezależnie od oferty promocyjnej. 

\tytul{Idealny świat nowych dóbr luksusowych}

Świat konsumpcji raczej nie mówi o~prawach człowieka. 
Mało jest reklam praw człowieka i~wartości przez nie chronionych, 
które nie stanowiłyby jednoczesnej zachęty do konsumpcji określonego towaru, 
z~którego część dochodu jest przeznaczona na walkę o~prawa człowieka w~Sudanie 
lub sfinansowanie szczepionek dla dzieci w~Afryce. 
Rośnie wprawdzie ilość reklam społecznych, również w~polskich mediach, 
ale nadal na tle reklam innego typu pozostają nieliczne. 
Przyglądając się światu konsumpcji, zamkniętemu w~jego szklanych, 
wielopoziomowych świątyniach, odnosimy wrażenie pozostawania w~świecie, 
w~którym wszystko jest w~prawie idealnym porządku. 
Pojawia się ułuda pełnej realizacji praw człowieka i~wartości przez nie chronionych. 
W~świątyniach konsumpcji, w~przeciwieństwie do klasycznych świątyń, 
nie powinniśmy spotkać ludzi bezdomnych, fatalnie ubranych i~prawdziwie biednych; 
mają o~to dbać odpowiednie służby. 
Jeśli toczy się o~coś walka, to jest to dobro na promocji, dobro dla wybranych, 
które kreuje się na dobro o~ograniczonej dostępności, by tym samym zyskać 
na atrakcyjności. 
Konsument zdobywając takie dobro, może poczuć się wyjątkowy i~wyróżniony. 

W~holach galerii handlowych, które \oBaudrillard{} i~\oRitzer{} nazywają 
świątyniami konsumpcji, spotkać można przedstawicieli organizacji charytatywnych 
oraz wolontariuszy, którzy zbierają datki dla potrzebujących (oraz mnóstwo innych 
pracowników rozmaitych przedsiębiorstw, które zachęcają do poszerzania 
możliwości konsumpcji). 
Wolontariusze i~przedstawiciele organizacji charytatywnych próbują zwrócić uwagę 
konsumenta na świat poza świątynią konsumpcji, świat, w~którym prawa człowieka 
nie są oczywistymi uprawnieniami, lecz podstawowymi wartościami do zdobycia. 
Ich działania to praktyczny wyraz przekonania o~powinnościowym charakterze 
praw człowieka. 
Zachęcony odpowiednią reklamą konsument\footnote{
Tylko $5\%$ społeczeństwa pozostaje obojętne na wpływ reklamy; 
zob. \cite{Szlendak:Naga}.} 
powinien zachować się odpowiednio i~wesprzeć działania na rzecz praw człowieka 
w~odległych od świątyni konsumpcji miejscach. 
Jednak i~tu działanie konsumenta nie jest całkiem spontaniczne 
ani też nie pojawia się w~efekcie samodzielnej refleksji nad potrzebami innych 
i~własnymi zobowiązaniami. 
Jest to jednak z~pewnością przykład dostrzegania potrzeb innych osób 
i~działanie kierowane potrzebą serca. 

Cechą charakterystyczną społeczeństwa konsumpcyjnego, poza pozostawaniem 
pod kierownictwem trendseterów, specjalistów od reklamy itp., 
jest miraż nieskończonych możliwości, identycznych szans i~sukcesu dla każdego, 
przy czym, jak pisze Barbara \oGrabowsk[a], społeczeństwo konsumpcyjne 
„zdaje się oferować to, co wcześniej było przedstawiane jako nieosiągalne --- 
oferuje indywidualność szybko i~łatwo, oryginalność bez ryzyka wykluczenia, 
osobowość bez utraty poczucia bezpieczeństwa”\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~194.}. 
Miraż nieskończonych możliwości uzupełniony jest zapewnieniem pełnego 
bezpieczeństwa konsumpcji, jest to jednak bezpieczeństwo w~rodzaju: 
„Nie masz dzisiaj? Weź na raty, na małą ratkę stać cię na pewno”\footnote{
Jeden z~banków oferował kredyt konsumpcyjny, reklamując go jako 
„Kredyt z~małą ratką”, tak małą, że aż niezauważalną przez kredytobiorcę.}. 

W~swojej analizie społeczeństwa konsumpcyjnego Jean \oBaudrillard{} 
zwraca uwagę na pojawienie się dóbr luksusowych, które do tej pory były bezpłatne, 
powszechne i~dostępne bez jakichkolwiek ograniczeń. 
Według \oBaudrillard[a] wraz z~rozwojem konsumpcji takie dobra jak przyroda, 
przestrzeń, czyste powietrze oraz cisza stają się deficytowe, zaś dostęp do nich 
zostaje ograniczony możliwościami konsumpcyjnymi jednostek\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~58.}. 

Rozwój konsumpcji powoduje wyłonienie się i~sformalizowanie praw określanych 
przez \oBaudrillard[a] jako „nowe prawa”: do zdrowia, przestrzeni, piękna, odpoczynku, 
wakacji, wiedzy, kultury, języka, tożsamości. 
Myśliciel stosuje nazwę „nowe”, ponieważ otrzymują one inną niż dotychczas wagę 
i~znaczenie; otrzymują prawną ochronę i~formę oraz stają się stopniowo integralną 
częścią praw człowieka. 
Dla \oBaudrillard[a] panująca sytuacja jest dwuznaczna. 
Z~jednej strony skodyfikowanie „nowych praw” jest wyrazem postępu i~uświadomienia 
wartości dóbr, którym do tej pory brakowało ochrony. 
Z~drugiej strony kodyfikacja prawa do tych dóbr świadczy o~ich braku oraz o~tym, 
że dostęp do nich nie jest oczywisty i~stanowi rodzaj przywileju. 
\oBaudrillard{} pisze: „Prawo do czystego powietrza oznacza utratę (zanik) 
czystego powietrza jako dobra naturalnego, osiągnięcie przezeń statusu towaru 
oraz jego nierówną redystrybucję społeczną”\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~59.}. 

Podobnie ma się również sprawa z~innymi wartościami, które zostają skodyfikowane 
na skutek rozwoju i~postępu. 
\oBaudrillard{} z~lekkim sarkazmem stwierdza, że naturalne wartości 
w~świecie konsumpcji stają się źródłem zysku ekonomicznego i~społecznego przywileju. 
Dostęp do nich okazuje się wyznacznikiem statusu społecznego. 
Prym wiedzie dostęp do środowiska naturalnego. 
Konsument mieszkający w~mieście dostęp taki ma ograniczony, ale już dom na wsi 
pozwala konsumentom w~szerszym zakresie korzystać z~dobrodziejstw przyrody, 
a~dodatkowo podnosi status społeczny. 

Konsument boryka się nie tylko z~dostępem do na nowo definiowanych dóbr luksusowych, 
które dotąd były naturalne i~powszechnie dostępne. 
Nową wartością dla konsumenta są potrzeby, a~dokładnie ich posiadanie. 
Potrzeba, jak pisze \oBaudrillard, to wartość do zdobycia, którą konsument 
zaczyna dostrzegać dopiero, gdy porusza się na odpowiednim poziomie 
konsumpcji\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~66.}. 

Nowe potrzeby, do tej pory niedostrzegane, generują w~magicznym 
świecie konsumpcji celebryci --- swego rodzaju elita świata konsumpcji. 
Celebryta kreuje nowe style zachowania i~działania, posiada potrzeby 
dla przeciętnego konsumenta niezrozumiałe. 
\oBaudrillard{} opisuje efekt „skapywania potrzeb”: 
potrzeby deklarowane przez celebrytów przejmowane są przez konsumentów 
na niższym poziomie społeczeństwa konsumpcji i~stają się wartościami do zdobycia, 
nowymi wartościami świata konsumpcji. 

\tytul{Nowa wolność --- od polityki i~pozorne „magiczne” bezpieczeństwo}

Społeczeństwo konsumpcyjne ma jednak swoich zwolenników. 
Gilles \oLipovetsky{} uważa, że dzięki kulturze konsumpcyjnej wolność jednostki 
się wzmacnia, a~zakres demokratycznych swobód powiększa. 
Według \oLipovetsky['ego] to właśnie kultura konsumpcyjna ma stanowić 
podstawę dzisiejszego ładu społecznego. 
Myśliciel zauważa, iż w~kulturze konsumpcyjnej jednostki są autonomiczne, 
a~społeczeństwo pokojowe, ponieważ ludzie skupiają się na sobie 
i~nie interesują innymi\footnote{
\cite{Grabowska:Samotny}, s.~194. Por. \cite{Lipovetsky:LesTemps}. 
Zob. również: \cite{Lipovetsky:Era}.}. 
W~myśl jego teorii narzucany jednostce model konsumpcji, w~którym obowiązuje 
zasada „więcej znaczy lepiej” oraz sukces mierzony powiększającą się ilością 
skonsumowanych dóbr, umożliwiają jednostce wyzwolenie się od polityki. 
Świat konsumpcji to świat wolny od polityki, a~to oznacza wolność od bycia 
zaangażowanym obywatelem, to wolność do zajmowania się tylko i~wyłącznie 
własnymi sprawami, bez konieczności interesowania się czymkolwiek, 
co wykracza poza partykularne interesy. 

Bycie obywatelem w~magicznym świecie konsumpcji staje się mało atrakcyjne, 
ponieważ działania \textit{pro publico bono} mogą zabierać i~faktycznie zabierają 
czas przeznaczany zwykle na konsumpcję. 
Wyjątkiem są jednostki, które politykę czynią swoją sferą konsumpcji oraz jednostki 
nastawione idealistycznie do życia. 
Dla magicznego świata konsumpcji zaangażowanie w~politykę nie jest pożądane, 
ponieważ może osłabiać zainteresowanie konsumpcją. 

Konsument wolny od polityki, odpolityczniony\footnote{
\cite{Ranciere:Nienawisc}, s.~93.} 
staje się skupionym na sobie egoistą, który jeśli podejmuje walkę, to tylko o~swoje prawa 
i~o~te wartości, które uznaje. 
W~świecie konsumpcji, jak zauważa \oBaudrillard{}, panuje relatywizm, 
sterowany przez potrzeby konsumpcji i~wykreowane cele konsumentów. 
Sedno relatywizmu świata konsumpcji wydaje się polegać na braku stałych 
(poza koniecznością stałego wzrostu konsumpcji) punktów odniesienia. 
\oBaudrillard{} pokazuje to na przykładzie rzeczy, których życie jest bardzo krótkie --- 
często jeszcze nie do końca spłacony przedmiot już ląduje na śmietniku. 
Posiadanie rzeczy trwałych, mających swoją historię dłuższą 
niż życie statystycznego człowieka, jest w świecie konsumpcji czymś wyjątkowym. 
Świat konsumpcji może przez chwilę czymś się zachwycić, 
ale również ów zachwyt zostanie wykorzystany do sprzedania 
nietrwałych replik przedmiotów, które przypominają dawne czasy\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~97 i~nn.}. 

W~świecie konsumpcji wartości, które były istotne dla obywatela, 
dla konsumenta pozostają tak oczywiste, że wręcz niedostrzegalne. 
Konsument jest przekonany, iż żyje w~świecie cudownym, 
realizującym wszystkie prawa człowieka, bezpiecznym, ładnym i~pełnym dóbr, 
o~które zabiega i~których --- zgodnie z~logiką świata konsumpcji --- jest coraz więcej. 
Dzięki nowoczesnym mechanizmom zabezpieczającym świat konsumpcji prezentuje się 
jako świat dostatni i~bezpieczny. 
Rozpowszechniony monitoring ma zapewniać bezpieczeństwo. 
Jest to jednak równocześnie nowoczesna forma zniewolenia, 
która w~imię zapewniania bezpieczeństwa pozbawia prywatności. 
W~trosce o~ochronę podstawowego prawa do bezpieczeństwa człowiek 
daje nie tylko przyzwolenie, lecz wręcz domaga się poszerzenia zakresu inwigilacji. 
Ograniczeniu ulega zatem sfera jego prywatności. 

Wolność w~świecie konsumpcji okazuje się monitorowana i~rejestrowana. 
Można zastanowić się, czy człowiek oglądany stale na monitorach różnorodnych kamer 
jest jeszcze wolny? 
Czy wolność jest w~ogóle możliwa, gdy każde zachowanie jest rejestrowane? 
Wreszcie, co z~bezpieczeństwem w~świecie konsumpcji, skoro monitoring 
jest coraz bardziej poszukiwanym środkiem ochrony konsumenta? 
Czy monitoring ma chronić tylko konsumenta czy też stanowi przed nim zabezpieczenie? 
Taka „smycz” ma jednak dwa końce. 
Owszem zabezpiecza, ale chroniąc, zaczyna jednocześnie ograniczać, 
ponieważ ma nas bronić również przed nami samymi. 
Gdy przekraczamy --- dobrowolnie --- bezpieczne (tolerowane/społecznie akceptowane) 
zachowania lub wykraczamy poza to, co zostało uznane za normę (należałoby dopytać 
przez kogo?), monitoring grozi nam pałką lub gazem w~ręce niejednokrotnie 
opłacanego przez nas samych ochroniarza. 
W~efekcie stajemy się niewolnikami własnych kamer.

Magiczny świat konsumpcji po dokładniejszej obserwacji wydaje się światem 
pełnym stałego zagrożenia nieznanymi niebezpieczeństwami, które mogą pojawić się 
z~każdej strony, niebezpieczeństwami, z~którymi tradycyjnymi środkami nie można 
sobie poradzić, niebezpieczeństwami, które nie tylko stale zagrażają, ale także trwale pozbawiają 
konsumenta dużej części prywatności. 
Za poczucie bezpieczeństwa konsument płaci ograniczeniem wolności. 
Czy jednak w~świecie konsumpcji można w~inny sposób chronić konsumenta? 
Bezpieczeństwo okazuje się wartością ważniejszą niż wolność i~mało kto będzie 
protestował przeciwko gruntownym kontrolom na lotniskach, w~sklepach lub 
w~urzędach. 

Powszechny monitoring, mający zapobiegać potencjalnym zagrożeniom, 
zastanawia z~jeszcze jednego względu. 
Skoro rzeczywiście jest niezbędny, to czy poczucie życia w~bezpiecznym świecie 
mimo wszystko nie jest poczuciem złudnym? 
Co zatem z~rzeczywistą realizacją podstawowej wartości, powszechnie uważaną 
za jedną z~najważniejszych, jaką jest bezpieczeństwo i~życie w~pokoju? 
Gdy uświadomimy sobie wszechobecność kamer monitorujących działania konsumenta, 
kamer, które mają chronić przed łamaniem prawa i~przestępcami, 
możemy odnieść wrażenie, że to, co określamy mianem poczucia bezpieczeństwa, 
jest jedynie ułudą. 

\tytul{Zaufanie w~obliczu monitoringu}

Konieczność wszechobecności kamer przywołuje kolejne pytanie. 
Jedną z~podstawowych wartości społecznych, która nie jest raczej zaliczana 
do wartości uosabianych przez prawa człowieka, jest dla społeczeństwa zaufanie, 
które z~lekkim przymrużeniem oka można nazwać „kitem społecznym”. 
Według profesora \oSztompk[i] zaufanie jest fundamentem życia społecznego, 
gdy zaś zaczyna zanikać, społeczeństwa chorują i~ulegają 
daleko idącej atomizacji\footnote{
Odnośnie do znaczenia zaufania dla funkcjonowania społeczeństwa 
zob.: \cite{Sztompka:Zaufanie}.}. 
Gdy mowa o~zaufaniu, rozumianym jako społeczny fundament, chodzi o~elementarne 
zaufanie człowieka do człowieka, dzięki któremu nie trzeba się obawiać, że drugi może 
stanowić dla mnie bezpośrednie zagrożenie. 
Świat monitoringu i~kamer sugeruje jednak co innego: drugi jest tam zagrożeniem, 
a~tylko dzięki obserwacji, kontroli i~podglądaniu jednostka może czuć się względnie 
bezpieczna. 

Zaufanie człowieka do człowieka w~obliczu kamery przestaje mieć znaczenie, 
kamera wydaje się przejmować wydarzającą się między jednostkami odpowiedzialność. 
Jednostka nie musi już reagować, jest przecież kamera --- jest ktoś kompetentny, 
kto odpowiednio, według ustalonych standardów, podejmie działanie. 
Zaufaniem zaczyna być obdarzane urządzenie i~wyspecjalizowany ekspert obsługujący. 

George \oRitzer{} twierdzi, że życie w~magicznym świecie konsumpcji, 
dzięki rozwiniętemu systemowi monitoringu, jest trywialne i~„odbywa się” 
pod nadzorem: kamery śledzą wszystko, nadzór jest wprowadzany dla bezpieczeństwa; 
niewola pojawia się w~imię wolności od zagrożeń, a~totalna inwigilacja ma za zadanie 
dyscyplinować\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, s.~160.} 
i~niewiele ma wspólnego z~prawdziwą wolnością, bezpieczeństwem i~możliwością 
swobodnego rozwoju, co postulują prawa człowieka. 

\tytul{Prawo szczęścia i~nuda}

W~społeczeństwie konsumenckim każdy realizuje własne potrzeby. 
Konsument jest świadczeniobiorcą, który przyjmuje postawę roszczeniową\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, s.~24.}, 
co zresztą jest zgodne z~logiką świata konsumpcji i~przez ten świat pożądane. 
Zadaniem konsumenta jest konsumpcja, a~podstawowym roszczeniem żądanie 
zaopatrzenia. 
To ostatnie jest niezwykle istotne, gdyż dobra przewidziane do konsumowania 
powinny być --- odpowiednio do czasu, w~jakim należy je skonsumować --- 
dostępne w~dużych ilościach, właściwie wyeksponowane, widoczne i~łatwe 
do znalezienia. 

Niedociągnięcia w~realizacji żądania zaopatrzenia powodują zaburzenia 
percepcji świata przez konsumenta. 
Ograniczenia konsumpcji, spowodowane np. rosnącymi cenami lub brakami 
pożądanego asortymentu na sklepowych półkach, wydają się wytrącać konsumenta 
ze stanu bezrefleksyjności i~poczucia szczęścia, które według \oBaudrillard[a] należy 
do praw człowieka konsumenta. 
Tu „[…] szczęście […] sycąc się wymogiem równości, opiera się 
na zasadach <<indywidualistycznych>>, umocnionych przez 
Tablice Praw Człowieka i~Obywatela, które każdemu (każdej jednostce) 
jasno i~wyraźnie przyznają prawo do szczęścia”\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~46.}. 

\oBaudrillard{} uznaje wprawdzie istnienie prawa do szczęścia, zalicza je jednak 
do praw człowieka świata konsumpcji. 
Podążając za logiką tej rzeczywistości, można przyjąć, że prawo do szczęścia 
realizowane jest poprzez nieustanne wzbogacanie oferty dóbr do skonsumowania 
oraz możliwości konsumpcyjnych. 
Miarą szczęścia uznanego za jedno z~praw człowieka w~społeczeństwie konsumpcyjnym 
są zatem „widoczne oznaki społecznego sukcesu”, czyli obfitość posiadanych przedmiotów 
oraz uprawnień\footnote{
\cite{Baudrillard:Spoleczenstwo}, s.~46.}. 
W~społeczeństwie konsumpcyjnym dobrobyt generuje szczęście, 
a~raczej jego zewnętrzną otoczkę, która może stanowić jedynie 
ładne opakowanie pustki życia konsumenta. 

Gwarantowane prawo do szczęścia i~zaopatrzenia nie chroni konsumenta przed nudą. 
Konsumpcja pozbawiona zakotwiczenia w~głębszym sensie, 
zaspokajająca jedynie potrzebę konsumpcji, po pewnym czasie nuży i~zniechęca. 
Jednak mimo znużenia konsumpcją konsument, wedle George'a \oRitzer[a], 
nie potrafi wyzwolić się z~jej magicznego świata. 
Lekarstwem na nudę okazuje się zwiększona konsumpcja, 
systematycznie uatrakcyjniana tak, by przeciwdziałać spadkowi zainteresowania. 

Największy sukces ekonomiczny (a~w~społeczeństwie konsumpcji zysk jest miarą 
każdego sukcesu) osiągają galerie handlowe. 
Zdaniem \oRitzer[a] powoduje to, że inne elementy środowiska społecznego 
naśladują ich sposób funkcjonowania i~starają się być podobne 
do świątyń konsumpcji\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, s.~25.}. 
Obiekty sportowe, nowoczesne osiedla, obiekty edukacyjne budowane są 
na podobieństwo handlowej galerii, aby oferta była możliwie bogata i~kolorowa. 
Stopniowo to właśnie galeria handlowa staje się wyznacznikiem sposobu 
funkcjonowania całej tkanki społecznej. 

\tytul{Odpersonalizowanie świata konsumpcji}

Kolejnym problemem społeczeństwa konsumpcji jest postępujący w~jego ramach 
proces odpersonalizowania. 
Efektem ubocznym korzystania ze zdobyczy nowoczesnej techniki jest zmiana relacji 
społecznych, które stają się powierzchowne albo zostają całkowicie wyeliminowane. 
W~miejsce interakcji z~ludźmi wkracza interakcja z~rzeczami, ponieważ kontakty 
z~żywym człowiekiem dzięki technice mogą zostać ograniczone do minimum 
lub całkowicie wyeliminowane. 
Świat konsumpcji to świat samoobsługowy, w~którym kontakt i~rozmowa 
z~drugim zostają ograniczone, ponieważ nie są konieczne, zabierają potrzebny czas 
i~nie przyczyniają się do wzrostu zysku. 
Zapotrzebowania konsumenta należy zaspokoić bez zbędnych rozmów. 
Dodatkowym bonusem za depersonalizację relacji społecznych 
jest eliminacja wszelkich problemów, jakie mogą pojawić się 
w~relacjach interpersonalnych\footnote{
Por. \cite{Dojcar:Dialog}, ss.~165-166.}. 
Wyjątek stanowi sytuacja, w~której za przyprowadzenie kolejnego potencjalnego 
klienta konsument może zyskać jakiś bonus. 
Powoduje to wejście w~interakcję z~drugim człowiekiem, ale niezmiennie jest to 
interakcja wywołana nie potrzebą obcowania z~drugim człowiekiem, lecz 
powiększenie własnych możliwości konsumpcyjnych. 

Kultura konsumpcyjna to kultura typu „zrób to sam”. 
Konsumenta otaczają sklepy samoobsługowe, bezobsługowe stacje paliwowe, 
bary samoobsługowe, bankomaty, wpłatomaty i~automaty wszelkiego rodzaju 
(z~napojami, słodyczami, a~nawet z~gotowymi ciepłymi daniami). 
Komputer potrafi zastąpić interlokutora. 
Nie bez znaczenia jest również fakt, że konsumować można samotnie. 
Dla George'a \oRitzer[a] efektem wykreowania kultury typu „zrób to sam” 
jest rosnące poczucie samotności i~alienacji\footnote{
\cite{Ritzer:Magiczny}, ss.~81-82.}. 

\tytul{Wnioski}

Bycie konsumentem wydaje się proste. 
Wystarczy skupić się na własnej konsumpcji i~nie starać zadawać pytań 
o~sens konsumowania stale coraz więcej. 
Dla konsumenta problematyka praw człowieka wydaje się odległa, 
żyje w~świecie idealnego porządku. 
Z~całego katalogu wartości praw człowieka dla konsumenta najważniejsza 
i~najbardziej dostrzegalna jest wolność. 
Przy czym w~świecie konsumpcji wolność mierzona jest ilością posiadanych 
środków finansowych, które dają wolność konsumowania. 
Promowana jest również --- w~imię wolności konsumenta --- potulność i~podległość 
standardom oraz podporządkowanie istniejącym regułom, ponieważ dzięki temu 
można osiągnąć sukces, a~przynajmniej jest to bardziej prawdopodobne. 
Wolność konsumowania jest złudna i~bardzo bliska przymusowi konsumowania 
i~popadnięcia w~niewolę własnych materialnych pragnień z~powodu konieczności 
osiągnięcia odpowiedniego poziomu konsumowania. 

Konsument jest otoczony przez miraż nieskończonych możliwości. 
Jednocześnie pojawiają się „nowe prawa”: do zdrowia, przestrzeni, piękna, 
wakacji, kultury, języka i~wiedzy. 
Prawa te stają się integralną częścią praw człowieka, ale dla konsumenta 
często są niedostrzegalne z~powodu swojej oczywistości i~obowiązywania. 
Według konsumenta świat jest bezpieczny, ale dla bezpieczeństwa zgadza się 
na ograniczenie swojej prywatności (wszechobecne kamery i~monitoring). 
Konsument nie pyta o~swoje prawa człowieka, jest przekonany, że wszystkie 
ma zapewnione i~jest czymś oczywistym, że tak w~świecie konsumpcji już będzie. 

Jednym z~najważniejszych praw, obok wolności, staje się prawo do szczęścia, 
którego miarą jest poziom dostatku. 
Powszechny dostatek, wraz ze swoją złudną powszechną dostępnością, powoduje, 
że dla konsumenta prawa człowieka nie wymagają już zabiegania, jest przekonany, 
że wszystko jest w~najlepszym porządku, tak długo, jak długo możliwa jest 
niezakłócona konsumpcja. 

Społeczeństwo konsumpcyjne jest wytworem kultury. 
Prawa człowieka i~uosabiany przez nie zbiór wartości są w~swej realizacji zależne 
od kontekstu kulturowego, od rodzaju i~jakości świadomości aksjologicznej społeczeństwa. 
Społeczeństwo konsumpcyjne to produkt kultury masowej. 
Konsument to postać o~zawężonym horyzoncie aksjologicznym, dla której --- powtórzmy 
to jeszcze raz --- liczą się przede wszystkim wartości w~sposób bezpośredni dotykające 
konsumenta, funkcjonujące niejako obok tych, które można uznać za uniwersalnie ważne, 
jak pokój, sprawiedliwość, prawda, życie, zdrowie i~opieka nad dziećmi. 
Świat dla konsumentów jest oswojony, nudny, bezpieczny i~taki już będzie. 

Zarówno George \oRitzer, jak i~Jean \oBaudrillard{} w~swoich analizach świata 
konsumpcji pokazują przemiany, jakim ulega ten świat. 
Pozornie jest to świat bezpieczny, nadbudowany na demokratycznym systemie rządów 
i~tak jak każdy demokratyczny system powinien gwarantować i~chronić prawa człowieka. 
Bliższa analiza logiki świata konsumpcji pokazuje, że również w~dostatnim świecie 
konsumpcji prawa człowieka wymagają uwagi, a~ich realizacja może okazywać się 
problematyczna ze względu na samego konsumenta, jego nastawienia do świata 
oraz wyznawanych i~urzeczywistnianych na co dzień wartości. 
Skupionemu na sobie i~swoich potrzebach konsumentowi ta problematyka umyka. 

\summary{
The world of consumption and the consumerist society figure prominently
within the social reality of capitalism. A distinctive feature of that
world is that its focus on consumption is so strong as to justify
speaking of an ideology of consumerism – one highly expansive in
orientation, so that it takes in both rich and developing countries. The
world of consumption is a world which delights --- at first sight ---
due to its abundance of goods, the widespread access to them it offers,
and its almost unlimited possibilities. Because of this, the
wonder-inducing world of consumption is sometimes regarded as magical.
The affluence which surrounds human beings seemingly does not call for
any hard work or effort, while all goods seem to just appear
miraculously on the shelves in shops. But is the world of consumption as
wonderful as it seems at first sight? Is this world genuinely friendly?
It seems reasonable to question the level of actual implementation of
human rights in this world. This article aims to give answers to these
questions.}{
consumption-based society --- human rights --- enslavement of consumers}

\end{elementlit}

