% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Joanna Marszk}
{Joanna \kapit{Marszk}}
{Zagadnienie praw i~wolności...}
{Zagadnienie praw i~wolności w~dziele 
\eoln Andrzeja Frycza Modrzewskiego 
\eoln „Commentariorum de Republica emendanda libri quinque”}
{The Problem of Rights and Freedom in Andrzej Frycz Modrzewski’s 
„Commentariorum de Republica emendanda libri quinque”}

\index{Marszk, J.}
\index{Modrzewski, A.F.}
\index{Frycz|see{Modrzewski, A.F.}}

\oDef{\oModrzewski}{Modrzewski}{Modrzewski, A.F.}
\oDef{\oStanislawzeSkarbimierza}{Stanisław ze Skarbimierza}{Stanisław ze Skarbimierza} 
\oDef{\oWlodkowic}{Włodkowic}{Włodkowic, P.}
\oDef{\oKallimach}{Kallimach}{Kallimach, F.}
\oDef{\oOstrorog}{Ostroróg}{Ostroróg, J.}
\oDef{\oRej}{Rej}{Rej, M.}
\oDef{\oOrzechowski} {Orzechowski}{Orzechowski, S.}
\oDef{\oKromer}{Kromer}{Kromer, M.}
\oDef{\oErazmzRotterdamu}{Erazm z Rotterdamu}{Erazm z Rotterdamu}
\oDef{\oEforyn}{Eforyn}{Eforyn, A.}
\oDef{\oOcieski}{Ocieski}{Ocieski, J.}
\oDef{\oLaski}{Łaski}{Łaski, J.}
\oDef{\oSliwnicki}{Śliwnicki}{Śliwnicki, M.}
\oDef{\oRojzjusz}{Rojzjusz}{Rojzjusz, P.}
\oDef{\oLatalski}{Latalski}{Latalski, J.}
\oDef{\oZygmuntAugust}{Zygmunt II August}{Zygmunt II August}
\oDef{\oKamiensk}{Kamieńsk}{Kamieńska, J.}
\oDef{\oVives}{Vives}{Vives, J.L.}
\oDef{\oCyceron}{Cyceron}{Cyceron}
\oDef{\oSolon}{Solon}{Solon}
\oDef{\oMachiavelli}{Machiavelli}{Machiavelli, N.}
\oDef{\oTeodozjusz}{Teodozjusz}{Teodozjusz II}
\oDef{\oAleksanderMacedonczyk}{Aleksander Macedończyk}{Aleksander Macedończyk}
\oDef{\oMahomet}{Mahomet}{Mahomet}
\oDef{\oSalomon}{Salomon}{Salomon}
\oDef{\oKochanowski}{Kochanowski}{Kochanowski, J.} 

\streszczenie{
Temat artykułu stanowi zagadnienie praw i~wolności w~dziele 
Andrzeja Frycza \oModrzewski[ego] \textit{Commentariorum de Republica 
emendanda libri quinque}. 
Celem pracy jest pokazanie, jak twórca renesansowy opisuje te katogorie 
oraz jak postrzega związki między nimi. 
Na wstępie przybliżone są źródła środkowoeuropejskiego myślenia o~prawach 
i~wolności. 
Przedstawia się sylwetkę autora na tle epoki. 
W~części właściwej artykułu występuje charaterystyka wybranych idei 
na podstawie dzieła \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.}. 
Zaprezentowana jest koncepcja pisarza, w~której podstawą praw są obyczaje. 
Podaje się uzasadnienie dla istnienia praw pisanych. 
Wyróżnia się dwa kryteria, wedle których \oModrzewski{} ocenia prawa, 
tj. rozum i~sprawiedliwość. 
Następnie ukazane zostaje negatywne oblicze niektórych praw, 
wśród których pierwsze miejsce zajmuje ustawa dla mężobójców. 
Wskazuje się niewłaściwe traktowanie chłopów. 
Przybliżone są kryteria wyboru urzędników. 
Kolejno podany jest nowatorski projekt reformy sądownictwa, 
którego kluczowy punkt stanowi utworzenie stałych sądów. 
Następnie ujmuje się podejście \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
do zagadnienia wolności. 
Przedstawia się tę wizję z~podziałem na wolność wewnętrzną oraz zewnętrzną. 
Wreszcie zaprezentowany jest związek dwóch pojęć, 
gdzie podkreśla się jego nierozerwalny charakter. 
W~zakończeniu akcentuje się specyfikę polskiego spojrzenia 
na poruszane kwestie.
}{
prawa --- 
wolność
}

\tytul{1. Wstęp}

Dzieło Andrzeja Frycza \oModrzewski[ego] 
\textit{Commentariorum de Republica emendanda libri quinque}\footnote{
\cite{Modrzewski:Opoprawie}. 
} 
było efektem wieloletnich przemyśleń nad kształtem lepszej Rzeczypospolitej. 
Po kilku nieudanych próbach przekonania szlachty do zmiany 
niesprawiedliwych ustaw w~sprawie mężobójstwa 
pisarz postanowił pogłębić refleksję nad kształtem ówczesnego sposobu myślenia 
o~państwie i~możliwościach jego poprawy. 
Utwór ukazał się w~1551 roku, jednak na skutek cenzury kościelnej 
nie wydrukowano ksiąg ,,O~Kościele'' (\textit{De ecclesia}) 
i~,,O~szkole'' (\textit{De schola}), 
a~pierwsze pełne wydanie publikacji miało miejsce dopiero 
w~1554 roku w~bazylejskiej drukarni Oporyna. 
Prace \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} szybko zyskały międzynarodowy rozgłos, 
były tłumaczone na języki narodowe, m.in. niemiecki i~hiszpański. 

Jednym z~głównych tematów traktatu są prawa. 
\oModrzewski{} poświęca im całą księgę (\textit{De legibus}). 
Wolność zaś jest istotnym wątkiem towarzyszącym tym rozważaniom. 
Trzeba zauważyć, że wiązanie obu pojęć stanowi \textit{topos}, 
do którego w~renesansie najchętniej odwoływali się środkowoeuropejscy humaniści. 
Mentalność ich była bowiem ukształtowana przez określony styl państwowości 
w~owym regionie. 
Monarchia jagiellońska stwarzała warunki do rozwoju rządów prawa, 
gdzie wolność ma znaczenie szczególne. 
W~ustroju tym podkreślano swoistą niezależność poddanych od panującego. 
Jak zaznaczają badacze, w~XVI wieku 
„wolność dla obywateli Rzeczypospolitej 
to zależność obywateli od woli własnej, 
a~nie woli władcy. 
Niewolą było dla nich nie tylko konkretne 
naruszenie praw i~swobód obywateli, 
ale także uzależnienie od cudzej woli, 
owo pozostawanie \textit{in potestate \mbox{domini}}”\footnote{
\cite{Grzeskowiak:Wolnosc}, s.~30--31.}. 

Wśród prekursorów nowożytnego spojrzenia na przedstawianą problematykę 
wskazać trzeba pisarzy z~polskiej szkoły prawa narodów, 
sformułowanej przez \ios{Stanisława ze Skarbimierza}{Stanisław ze Skarbimierza} 
i~Pawła \oWlodkowic[a]. 
Przyznawała ona wszystkim narodom prawo do samostanowienia 
jako wynikające z~naturalnej wolności\footnote{
\cite{Ekes:Zlota}, s.~49.
}. 
Z~kolei Filip \oKallimach{} oraz Jan \oOstrorog{} opowiadali się 
za ograniczaniem zbytniego poszerzania wolności szlacheckiej. 
Następnie, już w~XVI wieku, opisywane tu kwestie podejmowali m.in. 
Mikołaj \oRej, Stanisław \oOrzechowski{} oraz Marcin \oKromer. 

Na tym tle wyróżnia się sylwetka Frycza \oModrzewski[ego]. 
Przyszły pisarz urodził się około 1503 roku w~Wolborzu w~rodzinie szlacheckiej. 
Studiował na Wydziale Sztuk Wyzwolonych Akademii Krakowskiej. 
W~owym czasie do Polski napłynęło wiele dzieł z~Zachodu 
i~\oModrzewski{} szybko wszedł w~krąg wielbicieli poglądów 
\ios{Erazma z~Rotterdamu}{Erazm z Rotterdamu}. 
Znaczące dla rozwoju jego zainteresowań były także kontakty 
z~Anzelmem \oEforyn[em] oraz Janem \oOcieski[m]. 
Około 1523 roku został przyjęty do kancelarii prymasa Jana \oLaski[ego]. 
Nabyte tam doświadczenie wykorzystał później w pracy na stanowisku 
notariusza biskupa Jana \oLatalski[ego]. 
Następnie samodzielnie rozwijał swe kompetencje, 
pełniąc funkcję wójta w~Wolborzu. 
Warto zaznaczyć, że pisarz utrzymywał przyjacielskie kontakty 
z~wieloma wybitnymi prawnikami, m.in. Maciejem \oSliwnicki[m] 
oraz Piotrem \oRojzjusz[em]. 
W~1531 roku podjął studia na niemieckiej uczelni. 
Potem jeszcze wiele podróżował, głównie jako sekretarz króla 
\ios{Zygmunta Augusta}{Zygmunt II August}. 
Zadebiutował mową \textit{Lascius, sive de poena homicidii}, 
będącą sprzeciwem wobec niesprawiedliwych kar dla mężobójców. 
Zaznacza się, że analizowana tu rozprawa \textit{De Republica emendanda} 
miała wpływ na obrady sejmu piotrkowskiego. 
Równocześnie za głoszone poglądy próbowano pozbawić 
\ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} wójtostwa, beneficjów oraz postawić 
przed sądem kościelnym. 
W~1560 roku twórca ożenił się z Jadwigą z~Kamienia \oKamiensk[ą]. 
Wskutek konieczności zajęcia się utrzymaniem rodziny zmniejszyła się 
jego działalność pisarska. 
Zmarł jesienią 1572 roku. 

\tytul{2. Andrzeja Frycza Modrzewskiego komentarze o~prawach 
i~przestrzeniach wolności}

W~dziele swego życia --- \textit{Commentariorum de Republica emendanda 
libri quinque} --- \oModrzewski{} zastanawia się nad urządzeniem Rzeczypospolitej 
w~aspekcie prawno-ustrojowym, a~przywołując wzorce ze starożytnych państw 
oraz mu współczesnych, wnosi zalecenia oraz propozycje reform. 
Okiem humanisty spostrzega, że prawa, choć niezbędne w~państwie, 
nie stanowią jądra stosunków między obywatelami. 
Bardziej znaczące okazują się obyczaje, dlatego od refleksji nad nimi 
pisarz rozpoczyna swe „komentarze”. 
Na wstępie zauważa, iż dobre obyczaje mogą istnieć w~społeczeństwie, 
które kładzie nacisk na wychowanie młodych pokoleń. 
Jest bowiem regułą, że od stopnia wykształcenia odpowiednich nawyków u~dziecka 
zależy jakość życia moralnego dorosłej osoby. 
Co więcej, jeśli młody człowiek nabędzie pożądane wzorce zachowań, 
obroni się przed pokusami, jakie niesie życie\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~109.
}. 
Warto zaznaczyć, że refleksja ta bliska jest filozofii \oPlaton[a]. 
Twierdził on, iż należy wykształcić cnotę w~ten sposób, 
by dziecko umiłowało rzeczy godziwe i~piękne, 
a~czuło wstręt wobec spraw złych i~niesprawiedliwych\footnote{
\cite{Platon:Prawa}, s.~93--96.
}. 
Wedle \oModrzewski[ego] kluczowy jest tu przykład rodziców: 
„Bo nie dokaże tego z~pewnością ojciec pijanica, aby wzbudzić w~synu 
zamiłowanie do trzeźwości”\footnote{
\cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~113.
}. 
Z~kolei samodzielny już dorosły człowiek, 
jeśli został należycie wychowany, 
nie będzie potrzebował specjalnych ustaw, 
bowiem „sam on sobie będzie \mbox{prawem}”\footnote{
\cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~109.
}. 

Niemniej w~państwie potrzebne są zbiory spisanych praw. 
Po pierwsze dlatego, że różny jest poziom wychowania młodzieży. 
Po drugie, gdyż nawet ludzie o~najlepszych charakterach 
czasem schodzą z~obranej ścieżki. 
Po trzecie wreszcie, ponieważ niektóre zwyczaje wykazują 
wyraźną sprzeczność z~rozumem i~nie powinny stanowić zasady 
dotyczącej ogółu. 
Pisarz konstatuje, że wielka ilość praw w~każdym państwie jest znakiem 
złego wychowania obywateli, narastającej złości i~nieobyczajnego postępowania. 
Jednak kodeksy istnieć muszą i~rzeczypospolite powinny z~uwagą 
przyłożyć się do ich \mbox{tworzenia}. 

Skoro zaś prawa i~obyczaje w~gruncie rzeczy dotyczą tego samego, 
warto na wstępie przedstawić reformy postulowane w~księdze ,,O~obyczajach'' 
(\textit{De moribus}). 
\oModrzewski{} proponuje mianowicie ustanowienie dozorców ludzi ubogich, 
których zadaniem byłoby rozróżnienie tych, którzy rzeczywiście nie są zdolni 
do pracy, od ludzi symulujących chorobę. 
Odpowiednio pierwszym należałoby zapewnić utrzymanie i~publiczne przytułki, 
drugich natomiast --- skierować do pracy. 
Rolą owych stróżów byłoby też zbadanie, jaka jest przyczyna ubóstwa. 
Warto zaznaczyć, że główne idee w~tym zakresie czerpał 
\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} od hiszpańskiego humanisty 
Juana Luisa \oVives[a]\footnote{
Por. \cite{Vives:Owspomaganiu}, s.~55--62.
}. 

Innym pomysłem jest powołanie, na wzór starożytnego Rzymu, 
cenzorów obyczajów. 
Rozliczaliby oni obywateli z~działań wykonywanych w~ciągu roku. 
Trzeba też, by chrześcijanie wystrzegali się wszelkiej nieczystości moralnej 
w~kontaktach z~ludźmi. 
Warto rozważyć, czy nie należałoby zamknąć domów publicznych, 
gdyż przynoszą one hańbę społeczeństwu\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~201--204.
}. 
Kolejną propozycję stanowi zatwierdzenie urzędników nad budowlami, 
którzy czuwaliby nad architekturą miast. 
Należy ponadto ustanowić nadzorców handlu i~pieniędzy. 
Muszą oni m.in. sprawdzać, czy transakcje są uczciwe\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~157--161.
}. 

Następnym postulatem jest zaistnienie urzędników, 
którzy kontrolowaliby jakość stosunków między szlachtą i~chłopami. 
Humanista piętnuje przypadki rugowania chłopów z~ziemi w~celu 
powiększenia majątku. 
Na podstawie Biblii rysuje obraz dawnych wieków, kiedy ludzie zajmowali 
ziemię niczyją, a~ta stawała się ich własnością. 
Inaczej niż w~jego czasach, 
gdzie mają miejsce praktyki typowe dla niewolnictwa, 
przy czym wydawałoby się, iż od takich systemów 
nastąpił wielki krok cywilizacyjny po przyjęciu chrześcijaństwa. 
Niezrozumiałe jest więc, że szlachta domaga się dla siebie 
swobody dysponowania ziemią, a~z~kolei chłop nie może opuścić roli, 
gdy zechce, ani nawet jego dzieci\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~190--192.
}. 

\oModrzewski{} sprzeciwia się także zwyczajowi odbywania pojedynków. 
Skłóconych kieruje do urzędu, któremu powierzono prawo sądu i~miecza. 
Traktuje wyzywanie do walki nie jako dowód szlacheckiej duszy, 
ale raczej próżności, pychy i~ambicji. 
Spojrzenie takie odzwierciedla przemianę mentalności XVI-wiecznej, 
kiedy odchodzono od prawa zwyczajowego na rzecz przestrzegania ustaw 
i~odnoszenia wszystkich konfliktów przed majestat niezależnego sędziego. 
Dodatkowym uzasadnieniem tej postawy jest religia chrześcijańska, 
dlatego \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} nie waha się powiedzieć, 
że więcej szlachectwa jest w~lekceważeniu krzywd aniżeli w~zemście\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~231.
}. 
Piętnuje ponadto fakt, iż niektórzy królowie i~książęta zezwalają, 
a~nawet sami chętnie oglądają tego typu rozgrywki. 
Wedle \oModrzewski[ego] pomniejsza to powszechny majestat prawa i~sądów, 
co więcej --- ubliża czci Boga nieśmiertelnego\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~220--222.
}. 

W~związku z~powyższym pisarz postuluje wprowadzenie zakazu 
noszenia broni w~czasie pokoju. 
Trzeba bowiem unikać okazji do popełnienia przestępstwa. 
W~miastach i~wszędzie tam, gdzie ludzie przebywają, winna obowiązywać ustawa, 
by nie nosić szabli ni innej broni przeznaczonej do zadawania ran i~obrażeń. 
Oręż ma służyć tylko prawu. 
Jako wzór \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} przywołuje Marsylię, 
w~której nie wolno wnosić broni do miasta, 
co owocuje pokojem w~społeczeństwie. 
W~Polsce natomiast prawie na każdym zgromadzeniu dochodzi 
do potyczek czy walk i~zawsze zostają ranni\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~223--224.
}. 

Przechodząc \textit{stricte} do problematyki praw 
i~podążając w~tej materii za \textit{Polityką} \oArystoteles[a], 
\oModrzewski{} zauważa, że wszystkie prawa muszą zasadzać się 
na jakiejś przyczynie. 
Ona utrzymuje obyczajnych ludzi w~powinnościach skuteczniej 
niż kary i~nagrody. 
Ponadto istota prawa powinna polegać nie tylko na pokazywaniu 
konsekwencji złego postępowania, ale także na przekonywaniu, 
że wcale nie należy źle czynić\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~235.
}. 
Jeśli zdarzy się niemożność podania przyczyn danego prawa, 
trzeba starać się, by ustawa nie była sprzeczna z~rozumem. 
Kategoria \textit{ratio}, tak istotna w~myśli \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.}, 
pojawia się już u~starożytnych, m.in. u~\oPlaton[a] oraz \oCyceron[a]. 
Pierwszy nie wahał się stwierdzić, że gdyby w~państwie rządził rozum, 
prawa byłyby zbędne\footnote{
Por. \cite{Platon:Prawa}, s.~374.
}. 
Koncepcja ta bliska jest też tradycji scholastycznej, a~w Polsce XV-wiecznej 
podobne poglądy propagował \oOstrorog. 

Drugą, istotną dla przesłania traktatu, kategorię stanowi sprawiedliwość 
(\textit{iustitia}). 
Wyraża się ona w~uwzględnianiu wspólnej korzyści ogółu obywateli. 
Dobrze obrazuje ją porównanie społeczeństwa do organizmu ludzkiego\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~236.
}. 
Podobnie jak dobry lek nie może jednocześnie służyć wątrobie, 
a~szkodzić np. żołądkowi, tak samo źle działa ustawa, która jednym folguje, 
a~na drugich nakłada znaczne obciążenia. 
Na pierwszy plan wysuwa się tu prawo dla mężobójców. 
Obowiązywał w~Polsce przez wiele lat odmienny sposób karania morderców, 
w~zależności od stanu. 
Szlachcic miał za zabójstwo chłopa zapłacić grzywnę, 
chłop za zabicie szlachcica tracił życie. 
Zbulwersowany pisarz zastanawia się, jak jest możliwe, że ludzie żyjący 
w~tym samym kraju, co więcej, będący dziećmi jednego Boga, 
w~tak różny sposób są traktowani. 
Uznaje ów stan za przejaw szczególnego okrucieństwa\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~241--242.
}. 

\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} wyróżnia cztery kategorie zabójstwa: 
zaplanowane morderstwo, 
nierozmyślne spowodowanie śmierci, 
działanie we własnej obronie 
oraz zabójstwo mimo woli. 
Pierwsze i~drugie powinno być karane śmiercią, na co argumenty 
\oModrzewski{} czerpie z biblijnej Księgi Liczb\footnote{
Por. Lb 35, 16--19.30--34, [w:] \cite{Biblia:Tysiaclecia}. 
}. 
W~odniesieniu do trzeciego przypadku stwierdza, 
że jest jakby prawem przyrodzonym bronić się, gdy nie ma innej możliwości. 
W~czwartej sytuacji odwołuje się znów do prawa Izraela, 
które ustanawiało tzw. miasta ucieczki\footnote{
Por. Pwt 19, 1--10, [w:] \cite{Biblia:Tysiaclecia}.
}. 
Jednak, podkreśla, żadne zabójstwo w~historii biblijnej 
nigdy nie było karane grzywną. 
Za niedopuszczalne uznaje, iż niektórzy w~tych wypadkach powołują się 
na zasługi czy wolność szlachecką. 
Poleca zastanowić się, jak wobec tego rozumie się znaczenie zasługi. 
Z~natury wiąże się ona bowiem z~cnotą, dlatego pod żadnym pozorem 
nie powinna stanowić ochrony przed konsekwencjami złych czynów\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~238.
}. 

Podobnie nie przestrzega się zasady słuszności, zezwalając na odwlekanie, 
bez słusznej przyczyny, stawienia się w~sądzie po rozesłaniu pozwów 
oraz unikanie więzienia przez szlachciców, którzy posiadają własność ziemską. 
Pisarz oświadcza, opierając się na pismach \oPlaton[a]\footnote{
Por. \cite{Platon:Prawa}, s.~474.
}, 
iż jeśli już trzeba czynić różnicę w~karaniu, surowiej winno osądzać się ludzi 
wyższego stanu\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~242.
}. 
Dodatkowym argumentem dla takiego działania jest fakt, iż czyny znanych ludzi 
szybciej stają się jawne i~mogą łatwiej znaleźć naśladowców\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~241.
}. 

Następnie \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} wprowadza podstawową klasyfikację praw. 
Wyodrębnia 
prawa wyrosłe z~przyrodzenia, czyli naturalne, 
ustalone obyczajem bądź ustawą ludzką, 
oraz Boskie. 
Przy tym główną zasadą postępowania w~polityce państwa 
czyni dążenie do maksymalnego zbliżenia praw ludzkich 
z~naturalnymi i~Boskimi\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~243.
}. 
Dwa ostatnie zostały opisane przez filozofów oraz zawarte są w Piśmie Świętym, 
dlatego sam zamierza skupić się na pierwszej kategorii. 
Trzeba podkreślić, że pisarz proponuje spisanie jednakowych praw 
dla wszystkich obywateli kraju --- jak ta sama dusza rządzi jednym ciałem. 
Podejście to stanowi przełom w~stosunku do epoki średniowiecza, 
kiedy popularne było istnienie wielkiej liczby praw partykularnych, 
co powodowało chaos\footnote{
Por. \cite{Sojka:Drogi}, s.~26.
}. 

W~obrębie praw ustalanych przez człowieka należy podać przepisy 
regulujące przyznawanie urzędów. 
Głównymi kryteriami mają tu być: cnota, wiedza, umiejętności, 
a~także wcześniejsza postawa kandydata\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~243.
}. 
Trzeba uwzględnić też miejsce zamieszkania, gdyż jeśli ktoś nie przebywa 
na stałe w~danym powiecie, może zaniedbać powierzone zadania\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~244--245.
}. 
Choć z~drugiej strony dobrze jest przestrzegać obyczaju hiszpańskiego 
i~nie wybierać sędziów z~regionów, w~których się urodzili. 
Są bowiem wówczas zagrożeni stronniczością, ze względu na pokrewieństwo, 
przyjaźnie bądź antypatie\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~245.
}. 
Godzi się też ustalić powinności wszystkich urzędników. 
Niechby każdego roku zdawali sprawę z~pełnionych obowiązków. 
Gdy przekroczą kompetencje, winni być stosownie ukarani\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~248.
}. 

W traktacie \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} szczególnie istotne jest omówienie 
warunków obierania króla. 
Odwołując się do historii biblijnej, \oModrzewski{} pokazuje, 
że władza monarsza nie była pomysłem Boga, lecz wzięła początek 
z~żądań narodu wybranego. 
W~rezultacie obiera się królów, ponieważ jednak łatwo mogą oni przekroczyć 
dozwolone uprawnienia, należy w~każdym wypadku usilnie wzywać mądrości 
i~Opatrzności Bożej. 
\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} docenia wartość wolnej elekcji, wskazując, 
iż u~innych narodów, gdzie panują rządy absolutystyczne, niemożliwe jest 
stawianie władcy warunków. 
Wzorem \oPlaton[a] uznaje, że najlepsze rządy sprawowaliby filozofowie. 
Wynika z~tego, że monarchę musi przede wszystkim cechować mądrość. 

Następnie \oModrzewski{} chce zająć się prawami dotyczącymi osób 
niemających urzędu. 
Poleca opisać zakres władzy ojcowskiej, pańskiej, a~także ustalić prawa 
odnośnie do małżeństw, rozwodów i~opieki nad sierotami. 
Pragnie skodyfikować różnice między stanami: prostym i~szlacheckim. 
Postuluje, by obok szlachectwa wrodzonego, umożliwić darowanie 
przynależności do tego stanu, które osiąga się przez dobre życie\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~248--249.
}. 
Jednocześnie zauważa, iż w~Polsce mało dba się o~nagrody 
i~ludzie ubodzy, a cnotliwi, są prawie niedostrzegani. 
Tymczasem prawo winno opierać się nie mniej na nagrodach 
niż na \mbox{karach}\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~128.
}. 

Dalej pisarz radzi ustanowić zasady wchodzenia w~posiadanie różnych rzeczy. 
Trzeba określić reguły otrzymywania dziedzictwa oraz nabywania gruntów. 
Warto sporządzić statuty o~kontraktach i~umowach, z których wynikają 
zobowiązania w~sprawach handlowych\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~249--250.
}. 
W zakresie praw odnoszących się do dóbr ziemskich szczególnie niesprawiedliwie 
dla \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} przedstawia się odmowa nabywania majątków 
przez mieszczan. 
Bezzasadną argumentacją jest twierdzenie, że nie przysługuje im ziemia, 
bo nie zaliczają się w~szeregi rycerstwa. 
\oModrzewski{} przypomina, że także nie wszyscy szlachcice są rycerzami, 
a~ponadto w~razie konieczności ludzie z~każdego stanu 
przelewają krew za ojczyznę\footnote{
Por. \cite{Starnawski:Andrzej}, s.~56--57.
}. 

Inna ważna kwestia, wspomniana już wcześniej, to sposób karania krzywd. 
Tu trzeba chronić, jak wielokrotnie podkreśla \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.}, 
przede wszystkim ludzi niższego stanu. 
Wielu jest skorych do krzywdzenia ich, a~grzywna jako kara 
w~tym wypadku nie skutkuje. 
Państwo musi więc poskramiać złoczyńców długim więzieniem 
lub innymi ciężkimi karami. 
Pisarz postuluje, by każdy, niezależnie od pochodzenia stanowego, 
mógł skarżyć przed sądem innego człowieka. 
Dostrzegalne są tu znów echa myśli starożytnych. 
Dla przykładu \oSolon{} proponował, by ludzie biedni mogli dochodzić 
krzywdy sądownie\footnote{
Por. \cite{Plutarch:Zywoty}, s.~15.
}. 
W~XVI wieku natomiast \oMachiavelli{} twierdził, że prawodawcy muszą 
zapewnić każdemu obywatelowi możliwość złożenia skargi na innych 
„bez żadnej dla siebie obawy”\footnote{
\cite{Machiavelli:Rozwazania}, s.~262--263.
}. 

Zdaniem \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} niekorzystnie przedstawia się 
porównanie praw wobec morderców z~karami względem złodziei, 
gdyż często drudzy otrzymują surowsze wyroki. 
Pisarz chce zniesienia kary śmierci za potrójną kradzież na rzecz poczwórnego 
zwrotu własności. 
Poleca uwzględnić, z~jakich przyczyn ludzie kradną. 
Rozważa korzyści płynące dla Rzeczypospolitej z~przyjęcia zarządzenia 
o~konieczności odpracowania winy lub powołania przestępcy do udziału 
w~wojnie\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~252.
}. 
Proponuje też spojrzenie na prawo Boskie oraz rzymskie. 
Oba kodeksy zalecają, w~przypadku kradzieży, zwrot wartości lub, 
gdy złoczyńca jest biedny, oddanie w~niewolę. 

Wedle pisarza konieczne są sankcje za obrazę majestatu, 
choć trzeba być w tej mierze szczególnie ostrożnym. 
Jeśli bowiem kary będą zbyt surowe lub często wymierzane, 
obywatele nie odważą się wyrazić krytyki wobec władzy, 
co ostatecznie może okazać się zgubne dla kraju. 
\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} pokazuje, jak tolerancyjni w~tej kwestii 
bywali starożytni. 
Dla przykładu \oTeodozjusz{} nie chciał karać za obrazę, twierdząc, 
że --- w~zależności od motywów uchybienia --- należy odpłacać pogardą, 
litością bądź przebaczeniem. 
Z~kolei \ios{Aleksander Macedończyk}{Aleksander Macedończyk} uważał: 
„Królewska to rzecz, gdy co dobrego czynisz, łajanie odnieść”\footnote{
\cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~259.
}. 
Jednak istnieją czyny, które bezwzględnie winny być karane. 
\oModrzewski{} zalicza tu świadome i~ze złego serca działanie 
na szkodę władzy i~Rzeczypospolitej\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~260.
}. 

Kolejne postulaty ponownie łączą sferę prawną z~obyczajowością. 
Pisarz chce mianowicie ustanowić prawa zabraniające zbytku w~jedzeniu i~piciu. 
Przykładem godnym naśladowania czyni w~tym zakresie naukę \oMahomet[a]. 
Prorok zakazał pić wina swym wyznawcom, bo widział, 
jakie szkody to powoduje\footnote{
Por. II 219, V 90, 91, [w:] \cite{Koran:Koran}, s.~43; 144.
}. 
Ponadto \oModrzewski{} uznaje za przejaw obłudy i~zuchwałości żądanie szlachty, 
by osoby niższego stanu miały ograniczoną wolność w~kwestii ubioru, 
podczas gdy same warstwy rządzące stroją się w~jedwabie, futra i~złote łańcuchy. 
Badacze dostrzegają pokrewieństwo tych spostrzeżeń z~organizacją 
w~szwajcarskich miastach kalwińskich, gdzie władza świecka miała 
nie tylko zapewniać bezpieczeństwo i~ład wewnętrzny, ale także stać 
na straży porządku moralnego\footnote{
Por. \cite{Zietek:Koncepcja}, s.~43--44.
}. 

W~dalszej części rozprawy \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} podkreśla wagę 
władzy wykonawczej. 
Wskazuje więc drogi gruntownej reformy sądownictwa. 
Dostrzega przede wszystkim potrzebę prawnego określenia terminów sądowych 
oraz rodzaju rozpraw i~przewodów. 
Postuluje, by nie mieszać różnych spraw. 
Jeśli ktoś popełnił występek, normalną praktyką ma być to, że wytacza się proces. 
W~wypadku, gdy nie można polegać na słowie oskarżonego, 
trzeba go pojmać i~trzymać pod strażą, aż nie da rękojmi, że dopełni postanowień, 
lub do czasu, gdy sędzia wyda wyrok. 
Absurdalne są sytuacje, gdy więzień wykupuje się majątkiem\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~266.
}. 
Z~kolei przy zawieszeniu wyroku zdarza się, że oskarżony chodzi wolny, 
gdzie chce, nieraz z~bronią w~ręku, grożąc pozywającemu\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~264--265.
}. 
Tymczasem, stwierdza pisarz, mniejszą niesprawiedliwością jest 
zatrzymać niewinnego w~więzieniu do czasu rozpoznania zbrodni 
niż pozwolić winnemu uciec\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~266.
}. 

W~procedurze sądowej należy uczynić przepis o~świątobliwości przysięgi. 
\oModrzewski{} domaga się zniesienia zwyczaju składania przysięgi przez tych, 
którzy nie znali danej sprawy. 
Preferuje zeznania świadków jako pewniejszy materiał dowodowy\footnote{
Por. \cite{Zietek:Koncepcja}, s.~89--90.
}. 
Za wzór działania stawia sądy duchowne, gdzie każdego świadka 
przesłuchuje osobno przysięgły pisarz. 
Zauważa ponadto, iż trzeba kontrolować wypadki, gdy składane są skargi 
na przeciwnika, by odstraszyć go od prowadzenia sprawy. 
Jeśli ktoś jest podejrzewany o~taką przewrotność, ma zapewnić pod przysięgą, 
że szczerze i~dobrym sumieniem wstępuje w~prawo. 
Niemniej zabronione jest przysięganie na słońce i~gwiazdy. 
Kto dopuszcza się podobnych praktyk, ten, stwierdza \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.}, 
obraża Boga\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~269.
}. 

W~przebiegu rozpraw pisarz wymaga, aby każdy rzecz swą jak najprościej 
przedstawił. 
Z~obserwacji wynika, że pozwani nierzadko wygłaszają obszerne mowy wstępne, 
wyliczając przodków oraz zasługi. 
Ponownie można tu dostrzec inspirację \oPlaton[em], który podkreślał, 
by w~procesie mówić tylko to, co należy do istoty sprawy\footnote{
Por. \cite{Platon:Prawa}, s.~486.
}. 
\oModrzewski{} stwierdza również, iż nie wolno dopuszczać, by strony przybywały 
z~tłumem ludu czy zgoła nawet zbrojnymi, chcąc w~ten sposób zastraszyć 
sędziego oraz przeciwnika. 
W~efekcie bowiem często, pod wpływem presji, dochodzi do wydania 
niesprawiedliwego wyroku. 

Odnośnie do sędziów \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} wymaga, by mieli jak największą 
wiedzę oraz doświadczenie w~praktyce sądowej. 
Muszą odmawiać przyjmowania darów, a także odrzucać wszelkie wstawiennictwo. 
Pisarz kieruje uwagę zwłaszcza na problem mandatów królewskich. 
Następnie podkreśla, iż szczególną powinnością sędziego jest dokładne 
rozeznanie sprawy z~obu stron. 
Jako wzorzec przywołuje areopagitów, którzy sprawowali sądy w~ciemności, 
tak że tylko sama mowa była w~centrum uwagi. 
Co więcej, sędziowie zasadniczo winni postawić sobie za cel tłumienie sporów 
i~skłanianie do pojednania\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~270--271.
}. 
Jeśli zaś już muszą wydawać sądy, niech będą czujni --- by podobały się one Bogu. 
Ważne jest też, by podać uzasadnienie każdego wyroku\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~272.
}. 

\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} stwierdza, powtarzając bezwzględną zasadę 
rzymskiego prawa, iż żaden człowiek nie może być sędzią swej rzeczy. 
Okrutną niesprawiedliwość popełniają więc ci, którzy, sądząc we własnej sprawie, 
skazują ludzi podległych ich władzy. 
W~tym zakresie trzeba jednak zastanowić się, czy powinien być tylko jeden sędzia 
do wszystkich spraw, czy wielu, w~zależności od rodzaju problemu. 
Kolejno należy rozważyć, czy przy większej liczbie sędziów ma istnieć podział na tych, 
którzy obejmują funkcję na stałe, i~tych, którzy okresowo. 
Dodatkowo godzi się uchwalić, do których sędziów wolno składać apelacje 
i~z~kolei czy sędzia, od którego się odwołano, ma bronić swego wyroku 
przed innym sędzią. 

Powstaje także problem, czy wolno dochodzić prawdy, wykraczając poza informacje 
przedstawiane przez strony. 
Pisarz odwołuje się tu do historii króla \oSalomon[a]. 
Władca ów, dążąc do rozpoznania sytuacji dwóch kobiet twierdzących, 
że są matkami jednego dziecka, wykorzystał fortel. 
Okazało się to bardzo skuteczne, a~wyniknęło z~uzasadnionego podejrzenia 
i~przypuszczenia\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~275.
}. 
Na tej podstawie oraz obserwując, jak wiele kłamstwa bywa w~sprawach sądowych, 
\oModrzewski{} uznaje, że mądry sędzia winien kierować się wszystkim, 
co może służyć sprawiedliwości albo stać jej na przeszkodzie. 
W~skrajnych sytuacjach, gdy sprawa jest zawikłana i~żadna racja 
nie przedstawia się dość jasno, a~mimo to sędzia ma jakąś pewność 
i~przeświadczenie, pisarz dopuszcza, choć wyłącznie w~odniesieniu 
do sądu najwyższego, możliwość wydania wyroku jedynie na podstawie 
takiego przekonania. 

Kolejnym pomysłem jest ustanowienie stałych sądów w~każdym powiecie. 
Nowe struktury są niezbędne, gdyż obserwując ówczesne rozsądzanie spraw 
w~trakcie obrad sejmowych, \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} zauważa 
liczne komplikacje. 
Po pierwsze, na skutek pogorszenia się obyczajowości, zwiększa się liczba pozwów 
i~nie starcza czasu na ich rozpatrzenie, więc często są przenoszone na kolejne 
obrady. 
W~rezultacie takiego przewlekania poszkodowani wielokrotnie rezygnują 
z~dochodzenia swych praw. 
Po drugie, zdarzają się posłowie, którzy jawnie przyznają, że wiele spraw 
jest ponad ich rozumienie\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~277.
}. 
Potwierdza to słuszność postulatu, by wybrać kwalifikowanych sędziów. 
Pisarz chce też, by pochodzili oni z~różnych stanów. 
Jednak w~nowych strukturach zaleca ograniczenie liczby urzędników, 
gdyż nadmiar może prowadzić do przesunięć czasowych. 
Z~kolei za sprzeczne z~rozumem uznaje żądania niektórych, 
by wszystkie sprawy ostatecznie rozsądzał król. 
Jest to bowiem jakby oddać wielką liczbę chorych pod opiekę 
jednemu lekarzowi, choćby najlepszemu, a~gdyby on nie mógł 
mieć o~wszystkich starania, raczej chcieć wydać pacjentów na śmierć 
niż mieliby się leczyć u~kogoś innego\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~280.
}. 

\oModrzewski{} postuluje ponadto, by nie obciążać stron kosztami procesu. 
Wnioskuje przy tym o~ustanowienie stałej zapłaty dla sędziów. 
Dopuszcza składanie apelacji od wyroku sądu generalnego wyłącznie wtedy, 
gdy w~sprawie pojawi się coś nowego i~dotąd niesłyszanego czy rozpatrywanego 
kiedykolwiek\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~282.
}. 
Radzi, by następcy urzędników sądowych byli wybierani przez obecnych, 
którzy mogliby ręczyć za ich pilność oraz rzetelność. 
Badacze twierdzą, że projekt \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} został, 
przynajmniej w~części, wykorzystany podczas debat na temat reformy sądownictwa, 
a~także przy akcji sejmowej, organizującej sąd najwyższy, której końcowym 
rezultatem było utworzenie Trybunału Koronnego\footnote{
Por. \cite{Zietek:Koncepcja}, s.~87.
}. 

Mimo zarysowanej struktury, której wprowadzenie dałoby dodatkową korzyść, 
tj. skrócenie obrad sejmowych, \oModrzewski{} uznaje, że istnieją sprawy 
mogące być rozstrzygnięte jedynie w~sejmie. 
Są to kwestie, o~których decydują książęta i~królowie, czyli np. 
rozdawanie urzędów albo badanie wydatków skarbu. 
Pisarz wnosi natomiast zastrzeżenia odnośnie do licznych prób ulepszania praw 
na sejmach. 
Rezultatem jest bowiem mnogość ustaw, których nie da się ogarnąć. 
Zwracał uwagę na to już \oPlaton{}, uznając, iż częste zmiany praw 
są niebezpieczne\footnote{
Por. \cite{Platon:Prawa}, s.~261.
}. 
Następnie \oArystoteles{} dowodził, że „prawo zdobywa siłę jedynie 
przez przyzwyczajenie”\footnote{
\cite{Arystoteles:Polityka}, s.~73.
}. 

Brak jasnych przepisów skutkuje z~kolei koniecznością korzystania 
z~pomocy rzeczników. 
Tymczasem ich uczciwość pozostawia wiele do życzenia. 
\ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} proponuje więc, by funkcja ta była zaprzysiężona 
i~opłacona ze skarbu państwa. 
Chce ponadto powołania tzw. stróżów praw. 
Ich zadanie polegałoby na obronie praw, gdyby ktoś chciał podważyć ich wagę, 
oraz na piętnowaniu występków. 
\oModrzewski{} stwierdza, że siła Rzeczypospolitej zależy od mocy 
wyroków sądowych. 
Zwolnienia z~odpowiedzialności karnej są niedopuszczalne, 
zwłaszcza w~przypadku poważnych przestępstw. 
Zadaniem króla byłoby karanie tych, którzy uchylają się od wymiaru 
sprawiedliwości. 

Zagadnienie wolności (\textit{libertas}) pojawia się na kartach dzieła 
\ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} wielokrotnie. 
Już w~pierwszej księdze pisarz zwraca uwagę na związek dobrych obyczajów 
ze stopniem posiadanej wolności. 
W~tym kontekście wolność ukazywana jest zwłaszcza jako wewnętrzna własność, 
potencjalnie dostępna każdemu człowiekowi. 
Oznacza umiejętność pohamowania ślepych namiętności. 
Osiąga się ją w~drodze właściwego wychowania. 
Młody człowiek, przyzwyczajając się do praktykowania cnoty, 
zdobywa przestrzeń wolności, konieczną dla twórczego rozwoju. 
Jeśli zaś nie nauczy się dobrych obyczajów, będzie ulegał popędom i~zachciankom, 
co w~istocie stanowi największą niewolę. 
„Jaka tyrania może być sroższa niż gniewu, nienawiści, złości, 
żądz rozpętanych […]?” --- pyta retorycznie \oModrzewski{}\footnote{
\cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~145.
}. 
Humanista podkreśla następnie, iż wyłącznie kierowanie się rozumem 
może zagwarantować wolność. 
Takie pojmowanie stanowi dziedzictwo filozofii antycznej, 
a~także chrześcijańskiej\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~109--114.
}. 

Kwestie obyczajów otwierają drogę do drugiego rozumienia wolności, 
mianowicie jako wartości zewnętrznej, fizycznej. 
Wszak od poziomu obyczajowego człowieka zależy jego stosunek do innych. 
Kto osiągnął cnotę, będzie szanował autonomię drugiego człowieka. 
Jednak, jak powiedziano, nie każdy otrzymuje dobre wychowanie, 
dlatego muszą istnieć prawa, regulujące stosunki w~społeczeństwie. 
Księga ,,O~prawach'' daje obraz, w~którym prawdziwa wolność 
jest przeciwieństwem swawoli oraz pobłażliwości względem przestępstw, 
zwłaszcza w~odniesieniu do największych zbrodni, takich jak zabójstwo czy gwałt. 

Analizując problem wolności zewnętrznej, trzeba przypatrzeć się osobie władcy. 
W~Rzeczypospolitej panuje korzystny układ, gdyż króla ograniczają stosowne 
konstytucje, a~rządy sprawuje on wraz z~magnaterią i~szlachtą. 
Utrzymaniu wolności sprzyja także zasada wolnej elekcji. 
Tu znów pojawia się problem wolności wewnętrznej. 
Otóż dla \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} pozostawanie na wyższym stanowisku 
wiąże się z~wymogiem większej umiejętności panowania nad sobą 
oraz ograniczeniem dowolności działań własnych. 
Jest bowiem człowiek na urzędzie zobowiązany do bycia odpowiedzialnym, 
a~im znaczniejszą funkcję sprawuje, tym głębiej musi poznać sprawy obywateli, 
by dążyć do zapewnienia im szczęśliwego bytu. 
Są to myśli nawiązujące do \oCyceron[a]. 
Z~drugiej strony \oModrzewski{} wprowadza pewne ograniczenie wolności 
poddanych. 
Wymaga bowiem posłuszeństwa wobec zwierzchniej władzy, 
nawet gdy jest ona trudna do zniesienia, wyłączając obrazę godności 
Rzeczypospolitej i~religii. 
Osąd nad przełożonymi poleca zostawić Bogu\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~193--194.
}. 

W~obrębie zagadnienia wolności pozostają więc spostrzeżenia \oModrzewski[ego] 
na temat stosunków między poszczególnymi stanami. 
O~ile jednak w~relacjach króla z~poddanymi pisarz nie dostrzega 
znaczących nieprawidłowości, o~tyle na linii szlachta -- plebejusze odsłania 
istotne problemy. 
Pierwsza grupa bowiem wykorzystuje swą pozycję i~nadmiernie rozszerza 
posiadane przywileje. 
Przejawia się to zwłaszcza w~niejednakowych karach za mężobójstwo 
oraz uchylaniu się od wyroków sądowych. 
W~tych wypadkach, jak również w~nieludzkim traktowaniu chłopów 
szlachta ewidentne przekracza dozwolone granice. 
W~ten sposób tzw. wolność szlachecka przestaje być wolnością, 
gdyż każde zachowanie, które narusza wolność innych, nie jest już godne 
tego miana. 

Tak więc wolność przedstawia się dla \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
jako wartość uniwersalna. 
W~istocie stwierdza on że, wszyscy ludzie powinni cieszyć się 
z~jakiejkolwiek wolności, bo wszyscy są stworzeni na obraz 
i~podobieństwo Boga\footnote{
Por. \cite{Modrzewski:Opoprawie}, s.~273.
}. 
Zwłaszcza chrześcijanie muszą przyjąć tę prawdę, bo nie godzi się, 
aby panowie obchodzili się z~braćmi w~wierze jak z~niewolnikami. 
Wolność wiąże się zatem z~poszanowaniem godności\footnote{
Por. \cite{Korolko:Andrzej}, s.~71.
}. 
Jednak XVI-wieczny pisarz nie kwestionuje obowiązującej od starożytności tezy, 
iż są różne stopnie wolności. 
Przywołuje tu \ios{Arystotelesowską}{Arystoteles} koncepcję sprawiedliwości 
dystrybutywnej i~arytmetycznej, wedle której istnieją określone przywileje 
wobec grup szczególnie zasłużonych dla ojczyzny, niemniej w~niektórych 
obszarach życia ma obowiązywać równość. 

Podsumowując, trzeba stwierdzić, że w~dziele 
\textit{Commentariorum de Republica emendanda libri quinque} 
prawa stanowią uzupełnienie dla niedostatków obyczajowości w~społeczeństwie. 
Mają one być ustanawiane wedle dwóch kategorii: 
rozumu i~sprawiedliwości. 
Ich głównym zadaniem jest ochrona słabszych członków w~państwie. 
Winny regulować sposób wybierania i~sprawowania władzy. 
Mogą ingerować w~sferę moralności publicznej. 
Konieczne dla ich skuteczności jest istnienie sprawnego systemu sądownictwa. 
Wolność także wiąże się ze sferą obyczajów. 
Podobnie zależna jest od rozumu. 
Zarówno jej nadmiar, zwykle przysługujący mocniejszej grupie w~państwie, 
jak i~niedobór, nękający poddanych, może być zgubny dla kraju. 

Powyższa analiza pokazuje, iż początkowe założenie o~wyraźnym związku 
między prawami i~wolnością w koncepcji \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
jest słuszne. 
Już przy rozpatrywaniu kwestii obyczajów, 
które wszak są źródłem wszelkich praw, 
pisarz zauważa, iż cnotliwe życie oraz ochrona sfery moralnej 
mają kluczowe znaczenie dla zachowania przestrzeni wolności wewnętrznej. 
Uznając następnie konieczność ustawowej kontroli obyczajów 
w~zakresie picia, jedzenia, stroju i~rozrywek, 
\oModrzewski{} ma na uwadze także rezultaty, 
jakie przynosi częste i~nieumiarkowane oddawanie się przyjemnościom. 
Dostrzega, że przekroczenie norm w~tych sferach 
prowadzi do osłabienia woli, a~w~dalszej kolejności do nałogów. 

Z~kolei brak umiarkowania w~życiu niejednokrotnie prowadzi 
do naruszania wolności zewnętrznej. 
W~tym zakresie głównie operują prawa. 
Mają one chronić przed szkodami, jakie wyrządzają ci, 
którzy poddając się swym żądzom, nastają na nietykalność innych. 
Żadne zachowanie, 
które przekracza granice wolności drugiego człowieka, 
nie powinno pozostać bez konsekwencji. 
Na tle całego społeczeństwa 
prym w~przekraczaniu granic autonomii bliźnich wiedzie szlachta. 
W~związku z~tym \oModrzewski{} postuluje ograniczenie ich wolności. 
Realizację tej idei upatruje choćby w~zniesieniu 
zasady \textit{neminem captivabimus} wobec sprawców 
zabójstwa, pobicia, zranienia bądź spowodowania kalectwa. 

Jak pokazano, w~koncepcji \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
istnieje wzajemne powiązanie praw i~wolności. 
Pisarz dowodzi, iż sprawiedliwe prawa, 
choć niektórym mogą wydać się pętami, 
ukazują właściwy kierunek postępowania. 
Hamują ludzkie błędy mogące wynikać z~nadużywania wolności. 
Trzeba też powiedzieć, iż człowiek, 
który przekracza granice wolności wewnętrznej 
i~zaczynają nim kierować niepohamowane namiętności, 
nie jest w~stanie postępować zgodnie z~rozumem, 
a~tylko on daje możliwość stanowienia rozsądnych praw, 
a~także działania w~zgodzie z~nimi na co dzień. 
Tak więc warto --- w~ujęciu humanisty --- kontrolować 
stronę obyczajową życia jednostek. 
Natomiast bezwzględnym obowiązkiem państwa jest zabezpieczenie 
wolności w~relacjach wzajemnych. 
W~tym wypadku \oModrzewski{} okazuje się zwolennikiem surowych kar, 
a~w~każdym razie mających moc wykonawczą, 
gdyż tylko zdecydowane działanie może odnieść skutek 
w~odniesieniu do osób naruszających porządek społeczny. 
Poza tym \ios{Frycz}{Modrzewski, A.F.} postuluje reformę sądownictwa 
oraz nieczynienia różnic między stanami w~zakresie prawa karnego. 
Warto na końcu podkreślić, że w rozumieniu \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
prawa nie byłyby potrzebne, jeśliby ludzie właściwie pojmowali wolność. 

\tytul{3. Zakończenie}

Związek praw i~wolności obecny w~literaturze renesansowej 
w~dużej mierze opiera się na dziedzictwie wcześniejszych pokoleń, 
a~zwłaszcza kultury starożytnej. 
Podejmowanie tematyki filozoficzno-politycznej 
jest częste u~humanistów XVI wieku, 
jednak obrazowanie opisywanej zależności 
charakteryzuje zwłaszcza pisarzy regionów Europy Środkowej. 
Kluczowe znaczenie dla ich sposobu myślenia miał typ rządów dynastii Jagiellonów, 
dla którego główną zasadą była nadrzędność prawa w~państwie, 
ograniczająca władzę monarchy. 
Podstawę ustroju stanowiła wolność, 
której prawa miały strzec w~pierwszym rzędzie. 

Problematykę praw i~wolności podejmowali w~Polsce m.in. 
Jan \oKochanowski, 
Marcin \oKromer{} 
i~Stanisław \oOrzechowski. 
Odrębność Andrzeja Frycza \oModrzewski[ego] zaznacza się 
w~szczegółowej analizie zagadnień prawnych. 
Pisarz przedstawia bogatą listę reform. 
Wskazuje na pierwotność obyczajów względem wszelkich praw. 
Należy też do grupy twórców, 
którzy nie skupiają się na akcentowaniu wyjątkowości szlachty 
z~uwagi na przysługujące im przywileje, 
ale wskazują niebezpieczeństwa związane z~nadmiernym rozszerzaniem 
idei złotej wolności.

Podstawową bolączką dla \ios{Frycza}{Modrzewski, A.F.} 
są niewłaściwe przepisy względem mężobójców. 
Z~tym zaś wiąże się ogólnie sposób traktowania chłopów. 
Poza tym pisarz chce skodyfikować sposób przyznawania urzędów 
oraz prawa własności. 
Wnosi wiele innych zaleceń. 
Stwierdza, że na straży wolności winno stać przejrzyste prawo, 
opatrzone odpowiednią egzekucją. 
Proponuje więc gruntowną przebudowę sądownictwa, 
ułatwiając dostęp do tych struktur wszystkim obywatelom, 
niezależnie od stanu społecznego. 
Podaje, znaczący dla polityki drugiej połowy XVI wieku, 
projekt trybunału apelacyjnego, którego głównym celem 
jest przyspieszenie biegu sprawiedliwości. 
Nowe sądy mają w~lepszy sposób chronić wolności wszystkich obywateli. 

Wyraźnie rysuje się tu związek praw i~wolności. 
Począwszy od kwestii obyczajów, 
których jakość wpływa na stopień wolności, tak wewnętrznej, jak i~zewnętrznej. 
Pierwszej, ponieważ cnotliwe życie daje możliwość rozwoju, 
zaś błędne nawyki wiążą się z~uleganiem namiętnościom 
i~ograniczeniem swobody własnej. 
Z~kolei niski poziom moralny jednostki nie powstrzymuje jej 
przed naruszaniem wolności innych. 
W~związku z~tym pisarz postuluje prawną kontrolę sfer obyczajowych, 
choć ma świadomość, 
iż zadaniem prawa jest zwłaszcza ochrona przed czynami, 
które jednoznacznie przynoszą szkodę cudzą. 

W~tym zakresie postuluje prawa chroniące wolność jednostki 
przed tyranią ze strony innych. 
Dąży do zniwelowania dysproporcji społecznych, 
urągających ludzkiej godności. 
Odrzuca wszelką stronniczość i~tendencje do manipulowania prawem. 
Daje nowe spojrzenie na możliwość sprawowania sądów. 
Pozostając kontynuatorem tradycji greckich, rzymskich oraz chrześcijańskich, 
\oModrzewski{} w~indywidualny sposób przedstawia zagadnienia 
prawno-filozoficzne. 
Tym samym wpisuje się, a~raczej tworzy specyfikę 
polskiego myślenia w~obrębie tych zagadnień. 
Przedstawia podejście, w~którym jedynie podleganie prawom 
i~dbanie o~ich sprawiedliwe stanowienie zapewnia trwałą wolność. 
W~takim sposobie myślenia będzie miał naśladowców 
przez kolejne dziesięciolecia XVI wieku, 
jednak jest to już temat na inny artykuł.


\summary{
The subject of this article is the problem of rights and freedom in Andrzej Frycz 
\oModrzewski[’s] \textit{Commentariorum de Republica emendanda libri quinque}. 
It sets out to show how the author sets out the two categories and construes 
the relations between them. 
Initially, it aims to highlight the general sources of thinking about rights and freedom 
in Central Europe, while at the same time offering a broad profile of \oModrzewski{} 
in the light of his epoch. 
The main part of the article then presents a selection of ideas taken from his 
well-known work. 
It presents his conception of custom as the ground of law, and his furnishing 
of arguments for the existence of written laws. 
It distinguishes two criteria by means of which \oModrzewski{} sought to evaluate 
laws: reason and justice. 
It outlines the negative aspects of certain acts, the worst of which is murder and 
its associated problems. 
His view concerning the incorrect treatment of serfs is also presented, together with 
his criteria for the selection of officials. 
This is followed by his innovatory project for reform of the judicial system, in which 
the key point is the establishment of permanent courts. 
\oModrzewski[’s] attitude to the issue of freedom, with its distinction between inner 
and outer freedom, is then explored, emphasizing the inseparable character of 
the connection between the two concepts. 
Finally, the distinctively Polish character of the perspective presented is highlighted.
}{
Rights --- 
Freedom
}

\end{elementlit}

