% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Jolanta Koszteyn}
{\autor{Jolanta \kapit{Koszteyn}}\afiliacja{\wydzf, \aik}}
{Ksiądz kardynał Zenon Grocholewski}
{Ksiądz kardynał Zenon Grocholewski. Uniwersytety wobec współczesnych
wyzwań}
{Cardinal Zenon Grocholewski. The Contemporary Challenges Facing Universities}%kor+

\index{Koszteyn, J.}

\oDef{\oKoszteyn}{Koszteyn}{Koszteyn, J.}
\oDef{\oGrocholewski}{Grocholewski}{Grocholewski, Z.}
\oDef{\ovonHumboldt}{von Humboldt}{von Humboldt, W.}
\oDef{\oRatzinger}{Ratzinger}{Ratzinger, J.}
\oDef{\odelNoce}{del Noce}{del Noce, A.}

\ooDef{\ooBenedyktXVI}{Benedykt}{XVI}{Benedykt XVI}
\ooDef{\ooPawelVI}{Paweł}{VI}{Paweł VI}

Kardynał Zenon \oGrocholewski{} od listopada 1999 roku pełni funkcję prefekta 
Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej i~równocześnie wielkiego kanclerza 
Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, nad którym pieczę sprawuje 
Towarzystwo Jezusowe. 
Z~uwagi na wielowiekowe zaangażowanie jezuitów w życie akademickie, 
które stanowi istotny wymiar apostolskiej działalności zakonu, 
Kongregacja „prowadzi żywą współpracę z Towarzystwem Jezusowym”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~210.}. 
Jak pisze Kardynał:

\medskip
\cytuj{
Jest to współpraca nie tylko w~Rzymie, gdzie znajduje się Kuria Generalna, 
ale również na całym świecie. 
Korzystamy z~ich doświadczenia, jak również z~doświadczenia osób świeckich 
współpracujących z~nimi. […] 
Wzajemnie się informując, pomagając sobie, przygotowując wspólne projekty, 
którym nie sprostałoby się w~pojedynkę, unika się zamknięcia w~sobie 
i~rozpoczyna poszukiwanie dobra, które jest tym bardziej dobrem bożym, 
ile jest uniwersalne. 
„Bonum quo universalius, eo divinus est” 
(Konstytucja Towarzystwa Jezusowego, 622)\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~210.}. 
}

Kongregacja ds. Edukacji Katolickiej odpowiada zarówno za uczelnie kościelne, 
jak i~wydziały teologii katolickiej uczelni świeckich, 
zatwierdza i~eryguje uniwersytety katolickie i~wydziały teologiczne 
oraz czuwa nad poprawnością przekazywania nauki Kościoła katolickiego. 

\textit{Uniwersytety wobec współczesnych wyzwań} to zbiór wystąpień 
kard. \oGrocholewski[ego], ukazujących program i~zakres działań, 
jakie podejmuje Kongregacja we współczesnym świecie. 

\tytul{Czym jest uniwersytet katolicki?}

Wyjaśniając znaczenie terminu „uniwersytet”, kard. \oGrocholewski{} pisze: 

\cytuj{
Istota uniwersytetu i~jego zadanie od początku powstania, 
wywodzi się z~łacińskiego słowa „\textit{Universitas}” […] czyli całość, ogół. 
Sięga to do przymiotnika „\textit{universus}” („cały”, „zupełny”, „rozległy”), 
który powstał z „\textit{uni}” i~„\textit{versus}”, a~dosłownie oznacza tyle, 
co „tworzący całość, złożony”. 
Ta „złożoność” oznaczała we wczesnym XIII wieku w~Paryżu, 
gdzie pojęcie „\textit{universitas}” zostało po raz pierwszy użyte 
do określenia instytucji naukowej, „\textit{Universitas magistrorum 
et scholarium}”, czyli ogół nauczycieli i uczniów\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~228.}. 
} 

A~jak należy rozumieć wyrażenie „uniwersytet katolicki”? 
Kardynał wyjaśnia, że o~uniwersytecie katolickim możemy i~powinniśmy mówić 
w~trzech przypadkach: 

\cytuj{
a)~kiedy uczelnia zarządzana jest przez „właściwą władzę kościelną” na przykład Biskupa, 
b)~kiedy jest zarządzana przez kościelną osobę prawną będącą organizacją pożytku 
publicznego, na przykład przez kościelny instytut 
i~c)~kiedy kierowana jest przez inne osoby, ale została uznana przez właściwą 
władzę kościelną poprzez jakiś dokument na piśmie\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~31. 
„Dla uproszczenia, używając nazwy <<uniwersytet>>, należy mieć na myśli 
jakąkolwiek wyższą uczelnię” (\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~57).}. 
}

Każdy uniwersytet katolicki --- jak podkreśla Kardynał --- utrzymuje z~Kościołem 
żywą więź, stanowiącą fundament instytucjonalnej tożsamości uczelni, 
jej wierności autorytetowi nauczycielskiemu Kościoła, stosowania się do jego wskazań 
w~sprawach wiary i~moralności\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~33.}. 
Dzięki tej więzi uniwersytet katolicki stanowi 

\cytuj{
wspólnotę akademicką, która działając w~sposób ściśle naukowy i~krytyczny, 
przyczynia się do odnowy i~postępu ludzkiej godności oraz dziedzictwa kulturowego 
poprzez prace badawcze, nauczanie i~różnorakie usługi, świadczone na rzecz wspólnot 
lokalnych, krajowych i~międzynarodowych. 
Uniwersytet posiada instytucjonalną autonomię, bez której nie może wypełniać 
skutecznie swoich zadań i~która gwarantuje jego członkom wolność akademicką, 
strzegąc praw jednostki i~wspólnoty w~granicach zakreślonych przez wymogi prawdy 
i~dobra wspólnego\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~87 --- cytat za: 
\cite{JanPawel:ExCorde}, n. 12.}.
}

W~zrozumieniu, czym są uczelnie katolickie 
i~do pełnienie jakich zadań zastały powołane, 
pomocne jest spojrzenie na uniwersytety z~perspektywy historycznej. 

Od końca epoki starożytnej do końca epoki nowożytnej --- jak pisze Kardynał --- 
obecne były dwa modelu uniwersytetu: 
model średniowieczny i~model pruski\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~126.}.

W centrum średniowiecznych uniwersytetów był Bóg. 
To jednak nie oznacza, że na tych uczelniach hamowany był rozwój 
innych kierunków badawczych niż teologiczne. 
Wprost przeciwnie, uważano, że „komunikacja z Bogiem może i~powinna 
pozwolić ludzkiemu doświadczeniu […] na stawianie pytań. 
Objawienie jest wielką hipotezą w~interpretacji rzeczywistości, 
która, z samej swej natury, powinna być poddana próbie 
przez zwykłe doświadczenie człowieka”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~127.}. 

Ważną cechą uniwersytetów katolickich było również to, 
że wprawdzie przygotowywały one ludzi do pełnienia 
określonych funkcji społecznych, ale akcent był kładziony 
raczej na kształtowanie człowieka niż na przygotowanie go 
do sprawowania urzędu\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~127.}. 

Pruski model uniwersytetów jest rezultatem dziewiętnastowiecznej reformy, 
zaplanowanej przez Wilhelma \ovonHumboldt[a]. 
W~wyniku tej reformy uniwersytet staje się instytucją państwową, 
ale „stanowi on w~zasadzie laicką formę uniwersytetu średniowiecznego”. 
Nadal jest w~nim żywy ideał jedności wiedzy, wyższości nauk teoretycznych 
nad stosowanymi\footnote{
Obok reformy uniwersyteckiej, reforma \ovonHumboldt[a] 
,,sankcjonuje również inny sposób zdobywania i~przekazywania wiedzy. 
Jest to wyższa szkoła techniczna”. 
Chodziło o to, by „jak najmniejszym wysiłkiem osiągnąć praktyczne cele, 
określone przez autorytety publiczne typu absolutystycznego” 
(\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~129).} 
oraz kładziony jest nacisk na całościowe kształcenie człowieka. 
Jednak w~tym idealistycznym modelu 
„głównej roli nie odgrywa już […] teologia, ale filozofia. 
W~religii von Humboldt\index{von Humboldt, W.} rozpoznaje wyłącznie wartość 
subiektywną i~zmienną […]; jedynie filozofia jest w~stanie wyrazić 
w~sposób racjonalny i~adekwatny” prawdy ukazywane przez teologię\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~128.}. 

Oba modele uniwersyteckie --- jak zauważa kard. \oGrocholewski{} --- 
mają swoje ograniczenia, drastycznie uwydatnione w~wieku XX, 
chociażby w~buncie studenckim w~latach 1968-1970\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~129.}. 

Kampus Uniwersytecki w~Lugano jest wg Kardynała 
„kolebką potencjalnego nowego modelu uniwersytetu”, 
w którym „zdolność Wydziału Teologii do prowadzenia dialogu 
z~innymi instancjami akademickimi” tworzy płaszczyznę 
„spotkania różnorakich doświadczeń”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~131.}. 

\cytuj{
Atmosfera studiowania w~jednym kampusie uniwersyteckim 
i~mnogość przedmiotów akademickich sprawiają, że uczelnia 
„jest miejscem, w~którym studenci dogłębnie badają rzeczywistość 
metodami właściwymi dla każdej dziedziny nauki 
i~w ten sposób przyczyniają się do wzbogacenia skarbu wiedzy ludzkiej. 
[…] różnorakie dziedziny wchodzą ze sobą w~dialog, 
by pod koniec nawzajem się ubogacać”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~132 --- cytat za: 
\cite{JanPawel:ExCorde}, n. 15.}.
} 

\tytul{Diagnoza dotycząca stanu \\
współczesnego świata zachodniego}

Kształtowanie właściwego modelu uczelni katolickiej, określenie zadań, 
które przed nią stoją, wytyczenie kierunków jej działania 
wymaga zdiagnozowania sytuacji, w~jakiej znajduje się współczesny świat zachodni, 
oraz rozeznania przyczyn, które do tego stanu doprowadziły. 
Kardynał \oGrocholewski{} pisze: 

\cytuj{
Obraz labiryntu wydaje się trafnym, aby opisać stan kultury w świecie zachodnim […]. 
Labirynt, w~którym życie przestaje być życiem, staje się jedynie przetrwaniem rozpaczy, 
wywołanej poczuciem niemożności znalezienia wyjścia. […] 
Jestem przekonany, że uniwersytet katolicki może wiele wnieść w~kwestii 
człowieka i~społeczeństwa w~tej sytuacji. […] 
Jednak, aby w~pełni zrozumieć i~dobrze uświadomić sobie wkład, 
jaki uniwersytet katolicki jest powołany wnieść, 
konieczne jest zadanie sobie pytania: 
jak doszliśmy do tej sytuacji?\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~189.}.
} 

\begin{flushleft}
\textbf{Zagubiona prawda i~utracony sens}
\end{flushleft}

Kardynał \oGrocholewski{} --- odwołując się do refleksji 
\textsc{Jana Pawła II}, zawartych w~encyklice \textit{Fides et ratio} --- 
zauważa: 

\cytuj{
Po pierwsze, w~naszych czasach, nacechowanych szybkimi i~złożonymi zmianami, 
„poszukiwanie prawdy ostatecznej często nie ma wyraźnie określonego kierunku”. 
Ugruntowane prawdy, punkty odniesienia, co do których człowiek nie miał wątpliwości, 
zostały zanegowane i~pozostawione z~boku; 
jednocześnie otwiera się drogę obojętnemu pluralizmowi, 
opartemu na przekonaniu, że wszystkie poglądy są równoważne\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~189-190. 
Por. też: \cite{JanPawel:Fides}, n. 5.}. 
}

Taki sposób myślenia nie pozostaje bez wpływu na postawy moralne współczesnych ludzi. 
Obserwujemy ogromne wyczulenie na uwarunkowania historyczne i~kulturowe 
kształtujące społeczeństwo Zachodu, przy jednoczesnej --- coraz wyraźniejszej --- 
tendencji do kwestionowania niezmienności prawa naturalnego, 
a tym samym do istnienia obiektywnych norm moralności\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~189.}. 

Kardynał zatem pyta: 
„Jak to się stało, że doszliśmy do takiego momentu?”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~190.}. 
I~odpowiada: 

\cytuj{
Niewątpliwie wielką zasługą współczesnej filozofii jest skupienie uwagi na człowieku. […] 
Ale pozytywne osiągnięcia nie powinny jednak przesłaniać faktu, 
że tenże rozum, skupiony jednostronnie na poszukiwaniu wiedzy o~człowieku 
jako podmiocie, wydaje się zapominać, iż powołaniem człowieka jest dążenie do prawdy, 
która przekracza jego samego. […] 
Nowoczesna filozofia zapomniała, że to byt winien stanowić przedmiot jej badań, 
i~skupiła się na poznaniu ludzkim. 
Zamiast wykorzystywać zdolność człowieka do poznania prawdy, 
woli podkreślać jego ograniczenia oraz uwarunkowania, jakim podlega. 
Doprowadziło to do powstania różnych form agnostycyzmu i~relatywizmu, 
które sprawiły, że poszukiwania filozoficzne ugrzęzły na ruchomych piaskach 
powszechnego sceptycyzmu\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~190.}. 
} 

Relatywizm, sceptycyzm, agnostycyzm doprowadziły do „kryzysu sensu” --- 
konkluduje Kardynał. 
Życie ludzkie stało się jedynie sposobnością do poszukiwania 
rozproszkowanych doznań i~doświadczeń, spośród których 
wyławiane jest to, co przemijające. 

\cytuj{
Dla niektórych nurtów myśli postmodernistycznych, czas pewników minął bezpowrotnie; 
człowiek powinien teraz nauczyć się żyć w~sytuacji całkowitego braku sensu, 
pod znakiem tymczasowości i~przemijalności\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~191.}. 
} 

\begin{flushleft}
\textbf{Oddzielenie wiary i~rozumu}
\end{flushleft}

Sytuacja współczesnego społeczeństwa jest bardzo skomplikowana. 
Z~jednej strony obserwujemy rodzenie się lub odradzanie religijnych fundamentalizmów 
(nie tylko na gruncie islamu czy hinduizmu, ale również na gruncie chrześcijaństwa), 
a~z~drugiej strony widzimy nieustanną sekularyzację kultury zachodniej\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~319.}. 
Jak zauważa kard. \oGrocholewski: 

\cytuj{
Wspólną cechą wyżej wymienionych zjawisk jest radykalne przeciwstawienie 
wiary rozumowi. 
Każdy fundamentalizm jest fideizmem, który buduje cnotę wiary, opierając się 
na ruinach rozumu, tak jak każdy racjonalizm wznosi budowlę ludzkiego rozumu 
na gruzach wiary i~religii\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~319.}. 
}

Początki odseparowania się wiary od rozumu można dostrzec w~późnym średniowieczu, 
kiedy to doszło do powstania autonomicznej filozofii praktycznie oderwanej 
od chrześcijańskiego Objawienia. 
Można powiedzieć, że znaczna część nowożytnej myśli filozoficznej rozwijała się 
w~wyraźnej opozycji do religii i~prawd wiary\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~191.}. 

\cytuj{
[…] różne formy humanizmu ateistycznego, wypracowane pod względem filozoficznym […] 
uznały wiarę za czynnik alienujący i~szkodliwy dla rozwoju racjonalności. 
Nie wahały się przy tym nadać sobie statusu nowych religii 
i~stały się podstawą programów społecznych i~politycznych, 
prowadzących do powstania systemów totalitarnych, 
które przysporzyły ludzkości wielu cierpień\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~192. 
Por. też: \cite{JanPawel:Fides}, n. 46.}. 
} 

Kardynał \oGrocholewski, odwołując się do przemyśleń kard. \oRatzinger[a], 
stwierdza, że „rozum i~wiara, jeśli są jedynie zestawione obok siebie, 
wzajemnie się wykluczają; jako obce sobie staną się wrogami”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~320.}. 
Prawidłowa relacja między wiarą i~rozumem musi być zatem nacechowana 
duchem dialogu i~wzajemnej pomocy w~poszukiwaniu prawdy\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~320.}. 

\newpage
\begin{flushleft}
\textbf{Osłabienie wrażliwości na Boga i~człowieka}
\end{flushleft}

We współczesnych społeczeństwach Zachodu dochodzi do czegoś, 
co kard. \oGrocholewski{} --- w ślad za Augusto \odelNoce{} --- nazywa 
„absolutyzacją koniunktury ekonomicznej”. 
W~rezultacie „pojęcia dobra i~zła mają tendencję do zanikania, 
a zastępuje się je pojęciami sukcesu i~porażki”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~192.}. 

Powstaje społeczeństwo zdesakralizowane, w~którym tłumiona jest 
wrażliwość na Boga i~tym samym na człowieka, albowiem 
„tracąc wrażliwość na Boga, traci się także wrażliwość na człowieka, 
jego godność i~życie”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~192. 
Por. też: \cite{JanPawel:Evangelium}, n. 21.}. 

„Dokąd zaprowadziło nas to zaćmienie Boga?” --- pyta Kardynał. 
„Osłabienie wrażliwości na Boga i~człowieka prowadzi nieuchronnie do 
materializmu praktycznego […], który bierze pod uwagę […] 
własny dobrobyt materialny”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~192.}. 
Tak zwana jakość życia rozpatrywana jest w~kategoriach czysto ekonomicznych, 
niekontrolowanego konsumpcjonizmu i~atrakcyjności przeżyć. 
Nie ma mowy o~głębszych --- duchowych, religijnych --- wymiarach 
ludzkiej egzystencji\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~192.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Mentalność scjentystyczna}
\end{flushleft}

Od dłuższego już czasu wpajany jest ludziom pogląd, 
że wszystko, co jest technologicznie wykonywalne, 
jest także dopuszczalne moralnie\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~193.}. 
Wraz z~postępem naukowym i~technologicznym --- któremu nie można 
odmówić niewątpliwych osiągnięć --- w~społeczeństwa zachodnie wkrada się 
nowa odsłona mentalności scjentystycznej. 
Jest to pokłosie mentalności pozytywistycznej, 

\cytuj{
która nie wyzbyła się złudzenia, iż dzięki zdobyczom nauki i~techniki człowiek może, 
niczym demiurg, zapewnić sobie całkowitą kontrolę nad swoim losem. 
Ten nowy scjentyzm zalicza wszystko, co dotyczy pytania o~sens życia, 
do sfery irracjonalnej lub do domeny wyobraźni. 
Mentalność scjentystyczna zdołała wpoić wielu ludziom pogląd, 
iż wszystko to, co jest technicznie wykonalne, staje się tym samym 
także dopuszczalne moralnie\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~193. 
Por. też: \cite{JanPawel:Fides}, n. 88.}. 
}  

\begin{flushleft}
\textbf{Fałszywa koncepcja wolności}
\end{flushleft}

W~niektórych nurtach współczesnej myśli filozoficznej dochodzi do absolutyzacji wolności, 
z~której czyni się najwyższą wartość. 
Jest to szczególnie charakterystyczne dla doktryn, które lekceważą lub całkowicie pomijają 
wymiar transcendencji i~ponadindywidualnej (absolutnej) prawdy. 
Osobistemu osądowi moralnemu, czyli indywidualnemu sumieniu, 
nadano rangę najwyższej instancji decydującej o~tym, co jest dobre, a~co złe. 
W~rezultacie, jak stwierdza kard. \oGrocholewski: 

\cytuj{
zanikł […] nieodzowny wymóg prawdy, ustępując miejsca kryterium szczerości, 
autentyczności, „zgody z samym sobą”, co doprowadziło do skrajnie subiektywistycznej 
interpretacji osądu moralnego\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~193. 
Por. też: \cite{JanPawel:Veritatis}, n. 32.}. 
}  

Tymczasem „prawda i~wolność albo istnieją razem, 
albo też razem marnie giną”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~193. 
Por. też: \cite{JanPawel:Fides}, n. 90.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Etyczny relatywizm i~demokracja}
\end{flushleft}

Kolejną konsekwencją zanegowania obiektywnej prawdy oraz możliwości jej poznania 
jest wyprowadzenie życia społecznego „na ruchome piaski relatywizmu absolutnego, 
w~którym wszystko jest przedmiotem układów, wszystko jest do uzgodnienia: 
nawet podstawowe prawo, prawo do życia”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~194.}. 

Ten relatywizm etyczny, przenikający wiele aspektów współczesnej kultury, 
doprowadził także do pojawienia się poglądu, 
jakoby „relatywizm jest warunkiem demokracji” i~--- jak pisze Kardynał: 

\cytuj{
tylko on miałby gwarantować tolerancję, wzajemny szacunek między ludźmi 
i~uznanie decyzji większości, podczas gdy normy moralne, 
uważane za obiektywne i~wiążące, prowadziłyby rzekomo do autorytaryzmu 
i~nietolerancji\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~194. 
Por. też: \cite{JanPawel:Evangelium}, n. 70.}. 
}

Taki sposób myślenia --- konkluduje kard. \oGrocholewski{} --- zagraża człowiekowi 
i~fundamentom życia społecznego: 

\cytuj{
Jeśli w~demokracji nie istnieje żadna ostateczna prawda, 
będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i~nadająca jej kierunek, 
łatwo o~instrumentalizację idei i~przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. 
W~ten sposób demokracja bez wartości łatwo przemienia się w~jawny 
lub zakamuflowany totalitaryzm\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~195. 
Por. też: \cite{JanPawel:Veritatis}, n. 101 oraz 
\cite{JanPawel:Evangelium}, n. 20.}. 
}  

\begin{flushleft}
\textbf{Podsumowanie diagnozy}
\end{flushleft}

Podsumowując swoją diagnozę co do stanu współczesnego zachodniego 
społeczeństwa, Kardynał stwierdza: 

\cytuj{
Po pierwsze, możemy przypuszczać, że mamy głęboki kryzys kulturowy, 
który rodzi sceptyczną postawę wobec samych fundamentów poznania 
i~etyki oraz sprawia, że coraz trudniej jest zrozumieć w~pełni sens 
istnienia człowieka, jego praw i~obowiązków. 
Istnieją czynniki, które pokazują kulturowy kryzys Zachodu 
w~zastępowaniu następujących pojęć: 
weryfikacja zamiast prawdy, 
użyteczność zamiast życzliwości, 
zmysłowość zamiast piękna, 
fragmentaryzacja zamiast jedności. 
Po drugie, można stwierdzić następujący fakt: 
nastąpiła utrata kontaktu z~obiektywną prawdą, 
a~w~konsekwencji z~fundamentem, na którym opiera się 
ludzka godność\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~195.}. 
} 

Ludzie kultury zachodniej stoją w~obliczu 
„spisku przeciw życiu, w~który zamieszane są instytucje międzynarodowe 
oraz środki społecznego przekazu”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~196.}. 

Wobec tak głęboko niepokojącej diagnozy rodzi się pytanie: 
„Jak znaleźć wyjście z~labiryntu, w~którym się znaleźliśmy? 
Kto pokaże drogę nicią Ariadny?”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~197.}. 

„Właśnie tutaj swoją kluczową rolę powinien odegrać uniwersytet katolicki 
w~służbie osoby ludzkiej i~społeczeństwa” --- 
pisze kard. \oGrocholewski {}\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~197.}. 
To on pośród „zamętu moralnego […] staje się wyjątkowo potężnym 
narzędziem nadziei”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~38. 
Por. też: \cite{BenedyktXVI:WykladWaszyngton}, n. 3.}. 

\cytuj{
Uniwersytet katolicki, przez swą katolickość, wzbogacony jest głębszym wymiarem […], 
poszukuje prawdy całkowitej, której źródłem jest Chrystus, słowo wcielone. 
Katolickość uniwersytetu czyni go bardziej zdolnym do bezinteresownego 
poszukiwania prawdy; poszukiwania, które nie jest podporządkowane żadnym 
partykularnym interesom ani przez nie uwarun\-kowane\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~198.}. 
}

\tytul{Wyzwania dla uniwersytetu katolickiego}

Główne wyzwania, jakie stoją obecnie przed uniwersytetem katolickim, to 
„być \textit{universitas}, 
być \textit{świecącą latarnią} 
i~być \textit{punktem zapalnym ewangelizacji}”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~25.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Być \textit{universitas}}
\end{flushleft}

Być \textit{universitas} --- jak wyjaśnia kard. \oGrocholewski, odwołując się 
do konstytucji apostolskiej \textit{Ex corde Ecclesiae} --- oznacza, 
że uniwersytet „oddaje się badaniom naukowym oraz nauczaniu 
i~formacji studentów, którzy z~własnej woli towarzyszą swym nauczycielom, 
złączeni z~nimi tą samą miłością wiedzy”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~25.}. 

Bycie \textit{universitas} zobowiązuje do tego, by różne dziedziny wiedzy 
były postrzegane jako część pewnego większego \textit{unum}, 
przeciwstawiającego się tendencji do fragmentaryzacji i~braku komunikacji 
(porozumienia) między przedstawicielami różnych dyscyplin naukowych\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~150. 
Por. też: \cite{BenedyktXVI:WykladRzym}.}. 

\textit{Universitas} poszukując prawdy o~człowieku i~świecie, 
poszukując „symfonii prawdy” --- jak mówił \ooBenedyktXVI{}{} --- uczy również 
odpowiedzialności za właściwe korzystanie z~rozumu\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~25, 150.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Być \textit{świecącą latarnią}}
\end{flushleft}

Drugim wyzwaniem, stojącym przed uniwersytetem katolickim, 
jest przemienienie go w~\textit{świecącą latarnię}. 
Tym światłem --- jak pisze kard. \oGrocholewski{} --- powinno być światło prawdy. 
Uniwersytet katolicki ma za zadanie 

\cytuj{
rozwijanie nauki w~perspektywie prawdziwej racjonalności […], 
kierując się rozumem otwartym na zagadnienie prawdy 
i~na wielkie wartości wpisane w~sam byt, 
a~więc otwartym na transcendencję, na Boga\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~26-27. 
Por. też: \cite{BenedyktXVI:Przemowienie}.}. 
} 

Bez owej pasji poszukiwania prawdy każda kultura rozpływa się w~relatywizmie 
i~krótkowzroczności, a~nauka łatwo daje się podporządkować różnym partykularnym 
i~pozanaukowym interesom\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~80.}. 

\newpage
\begin{flushleft}
\textbf{Być \textit{punktem zapalnym ewangelizacji}}
\end{flushleft}

Trzecim wyzwaniem jest przekształcenie uniwersytetu katolickiego 
w~\textit{punkt zapalny ewangelizacji}, co polega 
„na wnoszeniu w~sposób pozytywny pytania o~Boga oraz wiary chrześcijańskiej 
we współczesne dylematy”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~26.}. 
W~ten sposób --- pisze Kardynał --- uniwersytety mają być 
„miejscami, w~których formują się osoby wolne i~dojrzałe, 
zdolne ze swej strony wnieść kwestię Boga w~swe życie, 
w~rodziny''\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~26-27.}. 

Pogłębiającą się przepaść między Ewangelią a~kulturą \ooPawelVI{}{} 
nazwał „dramatem naszej epoki”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~86. 
Por. też: \cite{PawelVI:Evangelii}, n.~20.}. 
Uniwersytety katolickie muszą zdecydowanie przeciwstawić się tej 
„zabójczej schizofrenii, która prowadzi do umieszczenia własnej 
wiary w~nawiasie”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~144.}. 

\textsc{Jan Paweł II} powiedział, że uniwersytet katolicki, 
jako zrodzony w~sercu Kościoła, ma za zadanie 
„zgłębiać odważnie bogactwa Objawienia i~bogactwa natury, 
tak by połączony wysiłek rozumu i~wiary pozwolił ludziom 
osiągnąć pełnię własnego człowieczeństwa, stworzonego na obraz 
i~podobieństwo Boże”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~149 --- cytat za: 
\cite{JanPawel:ExCorde}, n. 5.}. 

\tytul{Misyjny charakter uniwersytetu katolickiego}

Wyzwania, które stoją przed uniwersytetem katolickim, wyraźnie wskazują 
na jego misyjną rolę we współczesnym świecie. 
Owa misyjność dotyczy zarówno nauczycieli akademickich, jak i~studentów 
(późniejszych absolwentów uczelni). 
Mają oni być misjonarzami prawdy, 
misjonarzami prawdziwego dobra oraz 
misjonarzami wartości chrześcijańskich. 

\begin{flushleft}
\textbf{Misjonarze prawdy}
\end{flushleft}

Relatywizm, który opanowuje współczesny świat zachodni, zdaje się ustanawiać 
rodzaj dyktatury, „która nie uznaje niczego za pewnik, a~jedynym miernikiem 
ustanawia własne ja i~jego zachcianki”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~138. 
Por. też: \cite{Ratzinger:Homilia}.}. 
„Relatywizm, od momentu gdy zaprzecza istnieniu prawdy obiektywnej, 
nie zna dróg do rozprzestrzeniania idei innych od manipulacji lub tyranii” --- 
pisze kard. \oGrocholewski{}\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~140.}. 

„Być misjonarzem prawdy to ufać w~Boski dar rozumu” 
i~przeciwstawiać się dyktatowi relatywizmu, co często wymaga 
„wiosłowania pod prąd” oraz odwagi, bowiem „ten, kto nie jest relatywistą, 
jest uważany za prymitywa, oskarżany o bycie «fundamentalistą»”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~138, 140.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Misjonarze prawdziwego dobra}
\end{flushleft}

Do ukazania tej misji --- wyjaśnia kard. \oGrocholewski{} --- konieczne są 
„dwa słowa --- «prawda» oraz «dobro» --- symbolizujące dwa zadania: 
poszukiwanie tego, co prawdziwie doprowadza życie ludzkie do pełni oraz, 
wcześniej, domaganie się, by uznano znaczenie etycznego wymiaru ludzkiego 
działania\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~141.}. 

Człowiek, jako istota rozumna, jest niejako ukierunkowany ku poznawaniu prawdy 
i~to nawet tej prawdy, która go przekracza. 
Jako istota wolna, człowiek może w~znaczący sposób decydować o~swoim życiu --- 
wytyczać kierunki swego rozwoju intelektualnego i~duchowego, przygotowywać się 
do swego ostatecznego przeznaczenia\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~324.}. 

W~człowieku istnieje zarówno pragnienie wolności, jak i~pragnienie prawdy. 
Ale tylko rzetelny stosunek do prawdy jest warunkiem prawdziwej wolności\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~325.}. 
Wolność jest wielką wartością wówczas, kiedy „umiemy jej świadomie używać 
do tego wszystkiego, co jest prawdziwym dobrem”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~324. 
Por. też: \cite{JanPawel:Redemptor}, n.~21.}. 

Wspaniałe osiągnięcia nauki i~techniki mogą być wykorzystane dla dobra albo dla zła, 
dla prawdziwego postępu człowieka albo ze szkodą dla niego. 
Mając na uwadze prawo naturalne oraz prawo Boże, możemy zrozumieć, 
czym jest odpowiedzialność człowieka za swoje czyny, możemy dostrzec 
konieczność etycznego odniesienia do ludzkiego postępowania, 
do ludzkich decyzji i~wyborów\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~141-142.}. 

Człowiek --- pisze Kardynał --- to 

\cytuj{
istota, która naprawdę jest wyjątkowa. 
W~swej naturze posiada zalążek całego rozwoju stworzenia uczynionego 
na obraz Boga, ożywiana celem, który determinuje jej prawo moralne, 
bezpośrednie i~obiektywne kryterium rozróżniania swojego prawdziwego dobra 
od swego prawdziwego zła\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~324.}. 
}

\begin{flushleft}
\textbf{Misjonarze wartości chrześcijańskich}
\end{flushleft}

Współczesne społeczeństwa Zachodu --- nawet jeśli temu zaprzeczają lub tego 
otwarcie nie mówią --- odczuwają ogromne pragnienie życia w~prawdzie, 
życia ponadczasowymi wartościami, które nie zmieniają się z~pokolenia na pokolenie, 
z~epoki na epokę. 
Człowiek pragnie fundamentalnych, niezmiennych prawd i~praw, które obowiązując 
w~czasach ich pradziadków, dziadków i~rodziców, obowiązywałyby także ich dzieci, 
wnuki i~prawnuki, stanowiąc tym samym podstawę międzypokoleniowej więzi zrozumienia, 
szacunku i~miłości. 

W~związku z~tym wielkim ludzkim pragnieniem uniwersytety katolickie stają 
wobec wielkiego zadania 
„przedstawiania nowiny Chrystusowej w~społeczeństwie uważającym się za 
postchrześcijańskie […], które często --- wiemy o~tym dobrze --- gardzi 
wartościami chrześcijańskimi''\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~143.}. 
Dlatego --- pisze kard. \oGrocholewski{} --- 
„trzeba się starać być misjonarzami wartości chrześcijańskich słowem i~czynami […] 
w~formie i~treści własnej pracy umysłowej”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~143.}. 

\cytuj{
[…] istniejemy, aby ukazywać Boga ludziom. 
I tylko tam, gdzie widać Boga naprawdę zaczyna się życie. 
Nie jesteśmy przypadkowym i~pozbawionym znaczenia produktem ewolucji. 
Każdy z~nas jest owocem zamysłu Bożego. 
Każdy z~nas jest chciany, każdy miłowany, każdy niezbędny. 
Nie ma nic piękniejszego niż wpaść w~sieci ewangelii Chrystusa. 
Nie ma nic piękniejszego jak poznać Go i~opowiadać innym 
o~przyjaźni z~Nim\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~143 --- 
fragment homilii \ooBenedyktXVI{a}{} z~24 kwietnia 2005~r.}. 
}

\tytul{Kierunki działalności uniwersytetu katolickiego}

Uniwersytet katolicki jest wprawdzie wspólnotą nauczycieli i~uczniów 
(\textit{universitas magistrorum et scholarium}), ale wytyczanie zasadniczych 
kierunków działalności naukowo-wychowawczej oraz form ich realizacji spoczywa 
w~pierwszym rzędzie na kadrze nauczycielskiej. 
W~świetle niepokojących przemian kulturowych i~mentalnościowych społeczeństw 
Zachodu działalność uniwersytetów katolickich musi uwzględniać: 
dążenie do integracji wiedzy, 
dialog między wiarą a~rozumem, 
troskę o~etyczny wymiar nauki, 
perspektywę teologiczną\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~32-33.}. 

\cytuj{
[…] uniwersytety katolickie, 
wobec fragmentaryzacji wiedzy, proponują zintegrowanie wiedzy; 
wobec oddzielenia wiary od rozumu wspierają dialog; 
wobec relatywizmu i~technicyzmu bronią pierwszeństwa prawdy obiektywnej i~etyki; 
wobec zinstrumentalizowanej perspektywy spojrzenia na człowieka i~świat 
ukazują perspektywę teologiczną i~służbę\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~22. 
Por. też: \cite{JanPawel:ExCorde}, nn. 15-20.}. 
}

\begin{flushleft}
\textbf{Dążenie do integracji wiedzy}
\end{flushleft}

Postęp naukowo-techniczny, który nabrał ogromnego przyspieszenia w~XX wieku 
i~zdaje się nie zwalniać w~obecnym stuleciu, doprowadził do wyłonienia się 
ogromnej liczby wyspecjalizowanych dyscyplin naukowych. 
Ta „doprowadzona do granic możliwości specjalizacja” --- jak pisze kard. \oGrocholewski{} --- 
zrodziła potrzebę badań interdysplinarnych\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~89.}. 
Konieczność prowadzenia takich badań integrujących zdobytą wiedzę 
dostrzegają zarówno uniwersytety świeckie, jak i~katolickie. 
Jednak dla uniwersytetów katolickich owa „integracja wiedzy” to „jedność wiedzy”, 
która oznacza „nie tyle zwykłą sumę treści różnych dyscyplin, ile \textit{habitus}, 
postawę osobistą, jakiej nabywa się przez rozwój różnych wymiarów osoby 
(naukowego, humanistycznego, ekonomicznego, duchowego itp.)”\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~89.}. 

Przed uniwersytetami katolickimi wyraźnie rysuje się potrzeba zasypania przepaści 
między „dominującą kulturą naukowo-techniczną a~dziedzinami humanistycznymi 
i~religijnymi” i~zaproponowania roztropnej syntezy problemów, z~którymi styka się 
współczesny świat\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~86-87.}. 

Wykorzystując dorobek nauk przyrodniczych i~humanistycznych, 
filozofii i~teologii, na uczelniach katolickich powinien być podejmowany 
„nieustanny wysiłek określania właściwego miejsca i~znaczenia każdej 
z~poszczególnych dyscyplin w~ramach ogólnej wizji osoby ludzkiej i~świata, 
w~świetle Ewangelii, a~zatem wiary w~Chrystusa-Logos, jako centrum 
stworzenia i~ludzkich dziejów”\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~32.}. 

Niektórzy --- jak zaważa Kardynał --- mogą się obawiać takiej wizji jedności wiedzy, 
mogą nawet wysuwać zarzut, że „fakt bycia katolickim” ogranicza uniwersytet 
w~jego badaniach i~dociekaniach. 
Jednak \ooBenedyktXVI{}{} pokazał, że tak nie jest: 

\cytuj{
Boskie Logos jest u~początku wszechświata i~w~Chrystusie zjednoczyło się 
raz na zawsze z~ludzkością, ze światem i~z~historią. 
[…] na tej podstawie odbywa się codzienna praca katolickiego uniwersytetu. 
[…] poruszając się wewnątrz tego horyzontu znaczeniowego, 
odkrywamy wewnętrzną jedność, która łączy różne dziedziny wiedzy: 
teologię, filozofię, medycynę, ekonomię i~każdą dyscyplinę, 
aż po technologie najbardziej specjalistyczne\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~206 --- cytat za: 
\cite{BenedyktXVI:Przemowienie}.}. 
} 

Kierowany „miłością intelektualną” uniwersytet katolicki „opowiada się za zasadniczą 
jednością wiedzy przeciwko fragmentaryzacji, do której dochodzi, gdy rozum zostaje 
oderwany od dążenia do prawdy”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~39 --- cytat za: 
\cite{BenedyktXVI:WykladWaszyngton}.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Dialog między wiarą a~rozumem}
\end{flushleft}

Dla wielu współczesnych ludzi --- jak zauważa kard. \oGrocholewski{} --- 
„wiara jest swoistego rodzaju uczuciem (odczuciem) […] i~zdaje się być pozbawiona 
racjonalności, zdaje się zakładać nieracjonalność”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~320.}. 
Jednak taka „uczuciowa” wizja wiary, która narodziła się w~odpowiedzi 
na oświeceniowe ataki na religię, nie ma nic wspólnego z~wiarą chrześcijańską. 
Skutkiem tej fałszywej wizji, który do dziś odczuwamy, jest nie tylko czysto akademicki 
konflikt między wiarą i~rozumem, ale --- co najgorsze --- wewnętrzne rozdarcie 
człowieka pomiędzy subiektywnym i~rzekomo nieracjonalnym przekonaniem 
o~prawdzie przekazu religijnego a~przekonaniem o~obiektywności i~racjonalności 
nauki\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~320-321.}. 

Kościół katolicki przy różnych okazjach podkreślał, że dialog między wiarą a~rozumem, 
jeśli tylko prowadzi się go w~sposób prawdziwie naukowy i~jednocześnie 
z~poszanowaniem norm moralnych, naprawdę nigdy nie będzie się 
sprzeciwiać wierze\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~32.}. 

W~konstytucji duszpasterskiej \textit{Gaudium et spes} czytamy, 
że „kto pokornie i~wytrwale usiłuje zbadać tajniki rzeczy, prowadzony jest niejako, 
choć nieświadomie, ręką Boga”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~152. 
Por. \cite{PawelVI:Gaudium}, n.~36,2.}. 
Pan Bóg pomaga ludzkiej inteligencji w~badaniu rzeczywistości i~jeśli te badania 
oraz dociekania są naprawdę rzetelne, to zawsze przybliżają nas do Stwórcy\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~52.}. 

Całe życie akademickie uniwersytetu katolickiego jest przykładem owocnego 
dialogu między wiarą a~rozumem. 
Ten dialog nie może być oddzielony od działalności akademickiej --- 
stwierdza kard. \oGrocholewski{}\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~36.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Troska o~etyczny wymiar nauki}
\end{flushleft}

Nauka jest wyrazem ludzkiej niezaspokojonej ciekawości świata, wrodzonej człowiekowi 
tendencji do poznawania tajników przyrody, do zgłębiania własnej natury. 
Jednak ta niezaspokojona ciekawość łatwo wymyka się spod kontroli, jeśli nie bierze 
pod uwagę dobra człowieka. 

Badania naukowe muszą uwzględniać implikacje etyczne i~moralne zarówno 
stosowanych metod, jak i~dokonywanych odkryć. 
Można zatem powiedzieć, że autonomia nauki, swoboda prowadzenia badań 
kończy się tam, gdzie ujawnione zostaje zło --- zło metody, celu czy skutku\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, ss.~32, 53-54.}. 

Nauka bowiem, jeśli nie jest uprawiana w~poczuciu służby człowiekowi, 
łatwo może się stać elementem ekonomicznych przetargów, 
z~pominięciem dobra wspólnego, albo co gorsza, może być wykorzystana 
w~celu panowania nad drugimi, wprzęgnięta w~dążenia totalitarne jednostek 
i~grup społecznych\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~53 oraz 
\cite{JanPawel:Przemowienie}, n.~3.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Perspektywa teologiczna}
\end{flushleft}

Teologia --- jak to ujmuje kard. \oGrocholewski{} --- jest „wspólnym mianownikiem” 
trzech wcześniej ukazanych kierunków działalności uniwersytetu katolickiego. 
Odgrywa ona ważną rolę w~poszukiwaniu syntezy wiedzy, 
w~dialogu między wiarą a~rozumem i~--- przede wszystkim --- 
w~trosce o~etyczny wymiar nauki: 

\cytuj{
teologia nie tylko pomaga […] określić, w~jaki sposób […] odkrycia wpłyną 
na życie osób i~społeczeństw, ale także ukazuje […] perspektywę i~nadaje 
kierunek, o~którym nie mówią […] metodologie\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~32. 
Por. też: \cite{JanPawel:ExCorde}, n.~19.}.
}

Teologia powinna zatem ubogacać inne dziedziny wiedzy i~prowokować je 
do głębszej refleksji, do bezinteresownego poszukiwania prawdy i~jej więzi 
z~Prawdą najwyższą, którą jest Bóg. 
Takie bowiem poszukiwanie prawdy jest „służbą zarówno godności człowieka, 
jak i~sprawie Kościoła, który żywi głębokie przekonanie, że prawda jest prawdziwym 
sprzymierzeńcem […], a~wiedza i~rozum są wiernymi sługami wiary”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~80. 
Por. też: \cite{JanPawel:ExCorde}, n.~4.}. 

Za sprawą teologii, obecnej na uniwersytetach katolickich, może się dokonywać 
owocna ewangelizacja nie tylko kadry akademickiej i~studentów, ale również --- 
za sprawą absolwentów uczelni --- szerszego społeczeństwa. 

Oczywiście „ewangelizować” --- jak zaznacza Kardynał, powołując się na dokumenty 
Kongregacji Nauki Wiary -- „znaczy nie tylko wykładać pewną doktrynę, 
ale głosić Pana Jezusa słowami i~czynami, a~więc stać się narzędziem 
Jego obecności i~działania w świecie”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~245.}. 
Tylko tak rozumiana ewangelizacja jest w~stanie sprawić, 
że teologia da jasny przekaz: 

\cytuj{
jeśli jesteś stomatologiem, bądź chrześcijańskim stomatologiem; 
jeśli jesteś inżynierem, żyj i~działaj jak chrześcijanin; 
jeśli wykładasz na uniwersytecie, myśl zawsze, dokąd może Bóg poprowadzić 
twoje nauczanie, a~w~sumie twoją pracę badawczą\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~137 --- cytat za: 
\cite{Lobkowicz:LaMissione}, s.~238.}. 
}

Teologia jest szczególnie predysponowana do ukazywania, że głęboko przemyślana 
i~w~pełni przyjęta wiara może się stać sposobem życia i~bycia człowieka. 
Może ona pomóc naukom przyrodniczym i~technicznym w~odzyskaniu 
charakteru badań nieoderwanych od całościowej prawdy o~człowieku i~świecie, 
a~przez to prawdziwie służących dobru. 
Z~kolei naukom humanistycznym --- relegowanym do drugorzędnej roli --- 
może pomóc w~odzyskaniu należnego jej miejsca w~ukazywaniu wnikliwości 
ludzkiego intelektu, dzięki któremu człowiek jest zdolny do odkrywania 
prawdy o~sobie, o~świecie i~o~Bogu\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~342.}. 

\begin{flushleft}
\textbf{Wychowanie w~duchu antropologii chrześcijańskiej}
\end{flushleft}

W~odróżnieniu od nauk przyrodniczych, technicznych, ekonomicznych, 
historycznych itp., których dzisiejsze postępy 
--- jak zauważa \ooBenedyktXVI{}{} --- 
„można sumować z~przeszłymi, 
w~zakresie wychowania i~moralnego wzrostu osób, 
nie istnieje tego rodzaju możliwość kumulowania”\footnote{
\cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~34 --- cytat za: 
\cite{BenedyktXVI:List}, akp.~3.}. 


Każdy człowiek z~każdego pokolenia musi na nowo, indywidulanie, 
na własny rachunek wzrastać w~dobru i~prawdzie. 
Nawet największych wartości z~przeszłości nie można po prostu odziedziczyć. 
Każdy człowiek z~osobna musi je sobie ze zrozumieniem przyswajać i~odnawiać, 
dokonując częstokroć niełatwych osobistych wyborów\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~35.}. 

Współczesny człowiek wystawiony jest 
„na próbę subtelnych i~podstępnych form 
ateizmu teoretycznego i praktycznego”\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~246.}. 
Dlatego zadaniem uniwersytetów katolickich jest ukazywanie zagrożeń 
wypływających z~redukcjonistycznego, fragmentarycznego spojrzenia 
na otaczającą nas rzeczywistość i~na samego człowieka 
oraz tworzenie właściwych warunków 
(programów dydaktyczno-wychowawczych, 
atmosfery wzajemnej życzliwości i~zrozumienia) 
do kształtowania się dojrzałych osób, które byłyby w~pełni świadome 
swojej wartości, godności i~jednocześnie odpowiedzialności za siebie, 
za innych ludzi i~za świat, w~którym żyją. 

Przed uniwersytetami katolickimi --- pisze kard. \oGrocholewski{} --- 
„staje więc wyzwanie praktykowania kształcenia i~wychowania integralnego, 
opartego na chrześcijańskiej antropologii” kierującej młodych ludzi 
ku prawdzie i~Prawdzie\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~87.}. 
Uniwersytety nie powinny 
„przyciągać studentów do siebie, 
ale kierować ich ku tej prawdzie, 
której wszyscy poszukujemy”\footnote{
Por. \cite{Grocholewski:Uniwersytety}, s.~186.}. 

\end{elementlit}

