% !TeX root = ../z.tex

% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Stanisław Pyszka}
{\autor{Stanisław \kapit{Pyszka}}\afiliacja{\wydzf, \aik}}
{Ks. Piotr Skarga SJ (1536--1612)}
{Ks. Piotr Skarga SJ (1536--1612).\\Sylwetka Skargi i~polskie wady narodowe w~\textit{Kazaniach sejmowych} i~innych 
pismach}
{Piotr Skarga SJ (1536--1612) and Polish National Vices in the Parliamentary Sermons and Other Writings}
\index{Pyszka, S.}


\oDef{\oSkar}{Skar}{Skarga, P.} % Piotr
\oDef{\oHieronim}{Hieronim}{Hieronim ze Strydonu, św.}
\oDef{\oCyceron}{Cyceron}{Cyceron, Marcus Tullius}
\ooDef{\ooHenrykWalez}{Henryk}{Walez}{Henryk Walezy}
\ooDef{\ooStefanBator}{Stefan}{Bator}{Stefan Batory}
\ooDef{\ooZygmuntIStar}{Zygmunt}{I Star}{Zygmunt I Stary}
\ooDef{\ooZygmuntIIIWaz}{Zygmunt}{III Waz}{Zygmunt III Waza}
\ooDef{\ooAleksandJagiellonczyk}{Aleksand}{Jagiellończyk}{Aleksander Jagiellończyk}
\oDef{\oNicolas}{Nicolás}{Nicolás SJ, A.} % Adolfo Nicolás Pachón SJ
\oDef{\oDziwisz}{Dziwisz}{Dziwisz, S., kard.} % Stanisław
\oDef{\oWindakiewicz}{Windakiewicz}{Windakiewicz, S.} % Stanisław
\oDef{\oOrzechowski}{Orzechowski}{Orzechowski, S.} % Stanisław
\oDef{\oGornicki}{Górnicki}{Górnicki, Ł.} % Łukasz
\oDef{\oZamoyski}{Zamoyski}{Zamoyski, J.} % Jan Sariusz Zamoyski (1542-1605)
\oDef{\oStec}{Stec}{Stec, W.} % Wiesław
\oDef{\oBellarmin}{Bellarmin}{Bellarmin, R. św.} % Robert
\oDef{\oSenek}{Senek}{Seneka Młodszy} % Lucius Annaeus Seneca (Minor)
\oDef{\oPlutarch}{Plutarch}{Plutarch z Cheronei}
\oDef{\oHomer}{Homer}{Homer}
\oDef{\oSokrates}{Sokrates}{Sokrates}
\oDef{\oCyprian}{Cyprian}{Cyprian z Kartaginy, św.}
\oDef{\oAtanaz}{Atanaz}{Atanazy Aleksandryjski, św.}
\oDef{\oZebrzydowski}{Zebrzydowski}{Zebrzydowski, M.} % Mikołaj
\oDef{\oSulejman}{Sulejman}{Sulejman II Wspaniały}
\oDef{\oTarnowski}{Tarnowski}{Tarnowski, J.} % Jan
\oDef{\oDlugosz}{Dlugosz}{Długosz, J.} % Józef
\oDef{\oBylinski}{Bylinski}{Byliński, J.} % Janusz
\oDef{\oKorolko}{Korolko}{Korolko, M.} % Mirosław
\oDef{\oChrzanowski}{Chrzanowski}{Chrzanowski, I.} % Ignacy
\oDef{\oRej}{Rej}{Rej z Nagłowic, M.} % Mikołaj
\oDef{\oKochanowski}{Kochanowski}{Kochanowski, J.} % Jan
\oDef{\oModrzewski}{Modrzewski}{Modrzewski, A.F.} % Andrzej Frycz
\oDef{\oMatejk}{Matejk}{Matejko, J.} % Jan



\begin{flushright}
{Boże, Rządco i~Panie narodów,\\
z~ręki i~karności Twojej racz nas nie wypuszczać,\\
a~za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,\\
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,\\
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu\\
a~syny swe wiodła ku szczęśliwości.\\
Wszechmogący wieczny Boże,\\
spuść nam szeroką i~głęboką miłość ku braciom\\
i~najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej,\\
byśmy jej i~ludowi Twemu,\\
swoich pożytków zapomniawszy,\\
mogli służyć uczciwie.\\
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje,\\
rządy kraju naszego sprawujące,\\
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym\\
mądrze i~sprawiedliwie zdołali kierować.\\
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen\\
\textit{(Modlitwa za Ojczyznę ks.~Piotra \oSkar[gi])}}
\end{flushright}

Minął rok 2012, który został ogłoszony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Księdza Piotra Skargi.
27~IX~2012~r., w~400-lecie śmierci ks.~\oSkar[gi], generał naszego zakonu, ks.~Adolfo \oNicolas{}~SJ, w~trakcie wizyty 
w~Polsce miał odsłonić w~Krakowie tablicę pamiątkową na fasadzie kościoła lub domu św.~Barbary od strony Małego Rynku.
W~wyniku sporu z~konserwatorem Miasta Krakowa, gdzie i~jaką tablicę tam umieścić, do odsłonięcia czegokolwiek nigdy nie 
doszło.

W~analizie \textit{Kazań sejmowych}\footnote{
	\cite{Skarga:Kazania}.},
wykraczając poza wady narodowe, ale ogarniając wszystko, co ks.~\oSkar[ga] w~nich zawarł, opieram się także na 
doskonałym przedwojennym studium prof. Stanisława \oWindakiewicz[a], \textit{Piotr Skarga}\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, ss.~158--185.}.
\oWindakiewicz{} omówił w~swojej książce nie tylko \textit{Kazania sejmowe}, lecz także --- na podstawie wielu innych 
homilii i~wystąpień publicznych \oSkar[gi] --- trafnie zarysował sylwetkę tego wielkiego kaznodziei i~męża stanu, nie 
ujmując niczego z~jego zasług, ale i~nie pomijając popełnionych przez niego błędów.

Nie jest przesadą stwierdzenie, że ksiądz \oSkar[ga] był prawdziwym sumieniem narodu polskiego.
Pomny na dobro ojczyzny nie wahał się karcić i~napominać posłów i~senatorów, a~nawet samego króla.
Spuścizna literacka ks.~\oSkar[gi] daje nam nie tylko wgląd w~skomplikowane stosunki społeczno-polityczne 
szesnastowiecznej Rzeczypospolitej, lecz stanowi również skarbnicę przestróg i~rad, które w~swej najgłębszej warstwie 
pozostały i~pozostaną aktualne, mimo przemian kulturowych i~geopolitycznych, jakim Polska podlegała, podlega i~zapewne 
będzie podlegać.
Pisma \oSkar[gi], przede wszystkim jego \textit{Kazania sejmowe}, niedocenione i~szybko zapomniane przez współczesnych 
mu Polaków, zawsze były przywoływane w~trudnych, wręcz tragicznych momentach historii Rzeczypospolitej --- podczas 
rozbiorów, klęski powstania listopadowego i~powstania styczniowego\footnote{
	To właśnie w~okresie powstania styczniowego Jan \oMatejk[o] maluje sławne ,,Kazanie Skargi''.}.
Dlaczego w~Polakach pojawiała się ta potrzeba powracania do \textit{Kazań}, do ponownego wczytywania się w~słowa 
ks.~\oSkar[gi]?
Dlaczego mimo upływu lat znajdowali tam przestrogi i rady, które okazywały się równie cenne jak na przełomie XVI i~XVII 
wieku?
Dlatego, że \textit{Kazania sejmowe} nie są --- wbrew temu, co niektórzy sugerują --- zwykłym traktatem politycznym, ale 
przede wszystkim są dziełem religijno-patriotycznym:
\cytuj{
	\textit{Kazania sejmowe}, jako całość, to nie traktat polityczny, to wielkie dzieło religijno-patriotyczne, 
	w~którym miłość Boga i~miłość  ojczyzny połączyły się w~jedną całość uczuciowo-ideową;
	[\ldots] to dzieło, w~którym skupiło się wszystko, co tylko było mądrego, wzniosłego, świętego w~naszej 
	literaturze moralno--patriotycznej XVI wieku, a~skupiwszy się, wzrosło --- dzięki płomiennemu sercu Skargi --- 
	do godności religii patriotyzmu i~do wyżyn jego poezji.
	Gdyby \textit{Kazania sejmowe} były [\ldots] tylko traktatem politycznym, [\ldots] nigdy by nie miały tej 
	trwałej wartości --- nie tylko dla swego piękna i~stylu, dla swej mocy uczuciowej, ale i~dla swej idei 
	przewodniej, tej nieśmiertelnej idei, że miłość ojczyzny jest prawem Bożym, że Bóg tę matkę ,,czcić rozkazał'', 
	że ,,przeklęty, kto zasmuca matkę swoją''\footnote{
		\cite{Chrzanowski:Wsprawie}, s.~25.}.
}

\textit{Kazania sejmowe} powstały w~1597~r. podczas impasu politycznego w~Sejmie i~Senacie.
Głównymi adresatami \textit{Kazań} byli raczej senatorowie niż posłowie, o~czym świadczy stosowana w~nich wysoka 
tytulatura, jakiej zwyczajowo nie używano, odnosząc się do zwykłych posłów\footnote{
	Por. \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~170.}.
Kazania, o~których tu
mówimy, ks.~\oSkar[ga] wygłosił w~Warszawie, w~kościele św.~Jana w~trakcie trwania obrad Sejmu, które rozpoczęły się 
10~lutego i~zakończyły (a~właściwie zostały zerwane) 24~marca 1597~r.
Tych osiem kazań, które mają charakter pokutny,
niemal wielkopostny, stanowi --- jak zauważa Ignacy \oChrzanowski{} --- ,,jedną artystyczną, uczuciową i~myślową
całość''\footnote{
	\cite{Skarga:Cztery}, s.~X.}.
Już pierwsze kazanie, poświęcone \textit{mądrości potrzebnej do rady}, nie pozostawia cienia wątpliwości co do tematyki 
i~charakteru kolejnych homilii ks.~\oSkar[gi]:
\cytuj{
	[\ldots] namnożyło się w~tym królestwie ludzi złych barzo, którzy posmakowawszy sobie \textit{interregna}, 
	w~których mogli o~królestwo targować, i~pożytków swoich z~oszukania miłej ojczyzny i~rozerwania jej szukać 
	jeszcze nie przestają, a~gdzie mogą, bunty i~zmowy czynią, na urząd Boży szemrząc i~potwarzy zmyślając, i~do 
	rozruchów i~nowin namawiając.
	Niespokojni, łakomi, niesprawiedliwi, sieją wszędzie niezgody, nic na dobre pospolite nie pomniąc, a~tą łódką, 
	w~której się wszyscy wieziem, swoim bieganim chwiejąc, do zanurzenia ją i~utopienia przywodzą\footnote{
		Kazanie pierwsze:
		\textit{Na początku sejmu przy ś.~Mszy sejmowej},
		\cite{Skarga:Kazania}, ss.~28-29.}.
}

Na początku drugiego kazania (,,O~miłości ku ojczyźnie\ldots'') ks.~\oSkar[ga] mówi o~tym, że Polska jest chora i~to 
ciężko chora.
Zapadła bowiem na sześć chorób:
\cytuj{
	Pierwsza jest --- nieżyczliwość ludzka ku Rzeczypospolitej i~chciwość domowego łakomstwa.
	Druga --- niezgody i~roztyrki sąsiedzkie.
	Trzecia --- naruszenie religiej katolickiej i~przysada heretyckiej zarazy.
	Czwarta --- dostojności królewskiej i~władzej osłabienie.
	Piąta --- prawa niesprawiedliwe.
	Szósta --- grzechy i~złości jawne, które się przeciw Panu Bogu podniosły i~pomsty od niego wołają\footnote{
		Kazanie wtóre:
		\textit{O~miłości ku ojczyźnie i~o~pierwszej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z~nieżyczliwości ku 
		ojczyźnie},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~47.}.
}

\oSkar[ga], licząc na to, że żaden z~posłów i~senatorów ,,nie jest tak prosty, aby nie baczył ciężkiej i~wielkiej 
niemocy tego naszego Królestwa i~wnętrznego a~domowego jego zachwiania''\footnote{
	Kazanie wtóre: \textit{O~miłości ku ojczyźnie\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~47.},
omawia w~kolejnych kazaniach poszczególne ,,choroby'', wzywając zgromadzonych, by uczciwie i~rzetelnie się 
zastanowili, ,,co czynić i~jako o~tej strapionej i~do upadku nachylonej Koronie radzić''\footnote{
	Kazanie pierwsze: \textit{Na początku sejmu\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~45.}.
I~tak, w~Kazaniu wtórym wyjaśnia, za co i~jak mamy kochać ojczyznę, naszą matkę:
\cytuj{
	Bóg matkę czcić rozkazał!
	Przeklęty, kto zasmuca matkę swoję!
	A~która jest pierwsza i~zasłużeńsza matka, jako ojczyzna, od której imię macie i~wszystko, co macie, od niej 
	jest?
	która gniazdem jest matek wszystkich i~powinowactw wszystkich, i~komorą dóbr waszych wszystkich.
	[\ldots] Cóż wam więcej uczynić mogła?
	Czemuż jej serdecznie miłowoć i~onę w~całości zatrzymawać i~dla zdrowia jej wszystkiego tracić, gdy tego jest 
	potrzeba, nie macie?
	Onę miłując, sami siebie miłujecie, a~nie utracicie;
	onej nie życząc i~wiary nie dochowując, sami siebie zdradzacie\footnote{
		Kazanie wtóre:
		\textit{O~miłości ku ojczyźnie\ldots},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~50, 55.}.
}

Trzecie kazanie, dotyczące \textit{niezgody domowej}, nawiązuje do ukochania ojczyzny, albowiem, jak podkreślał 
\oSkar[ga] w~poprzednim kazaniu:
\cytuj{
	[\ldots] miłość rodzi zgodę, a~bez zgody miłość być nie może.
	[\ldots] Do [\ldots] szerokiej i~przestronej miłości przywodzić się macie, Przezacni Panowie, którzyście tu na 
	to się zjachali, abyście o~tym myślili i~radzili, jakoby lud wszytek nie ginął, a~wasza ku Rzeczypospolitej 
	miłość gorąca i~szczera pokazać się mogła\footnote{
		Kazanie wtóre:
		\textit{O~miłości ku ojczyźnie\ldots},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~48.}.
}

Brak zgody niesie z~sobą opłakane skutki:
\cytuj{
	Obejźrzyjcie się, proszę, na te szkody i~utraty, które wam z~niezgody urastają!
	Bo naprzód drogi sobie wszystkie prawie zagrodzicie do poratowania tak nachylonej do upadku ojczyzny swej 
	i~królestwa tego [\ldots] niezgoda nic do kupy nie niesie, ale wszystko rozprasza i~różnymi wiatry 
	roznosi\footnote{
		Kazanie trzecie:
		\textit{O~drugiej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z~niezgody domowej},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~74.}.
}

Dwa kolejne kazania --- czwarte i~piąte --- poświęcone są trzeciej ,,chorobie'' Rzeczypospolitej, czyli 
różnowierstwu\footnote{
	Kazanie czwarte:
	\textit{O~trzeciej chorobie Rzeczypospolitej, która jest naruszeniem religijej katolickiej przez zarazę 
	heretycką};
	Kazanie piąte:
	\textit{Jako katolicka wiara policyj i~królestw szczęśliwie dochowywa, a~heretyctwo je obala},
	\cite{Skarga:Kazania}.}.
W~kazaniach tych --- jak zauważa \oChrzanowski{} --- ,,ukazuje się przed nami Skarga\index{Skarga, P.}
jako wierny syn Kościoła katolickiego, kochający go całą siłą swojej duszy, ale jednocześnie [\ldots] w~zaślepieniu 
swoim względem tego wszystkiego, co niekatolickie, posuwa się tak daleko, że twierdzi, iż niekatolicy nie mogą być 
dobrymi obywatelami ojczyzny!''\footnote{
	\cite{Skarga:Cztery}, s.~XIII.}.

W~szóstym kazaniu (,,O~monarchijej i~królestwie\ldots'') \oSkar[ga] przeprowadza niezwykle odważną i~głęboką krytykę 
\textit{złotej wolności} szlacheckiej, która doprowadziła do osłabienia władzy królewskiej, czyli czwartej ,,choroby'' 
Rzeczypopospolitej.
Ta ,,wolność'', którą pyszniła się polska szlachta, była wg \oSkar[gi] iluzoryczna.
W~rzeczywistości bowiem szlachtą manipulowali ,,królikowie'', tzn. wielcy magnaci, przywodzący Polskę do zguby:
\cytuj{
	[\ldots] te króliki [\ldots] jadowitymi językami myśli swe zakryte wykonywając, poburzą prostaki i~od nich na 
	sejmach mówią i~czynią, co chcą, i~składają na bracią.
	A~bracia abo o~tym nie myślili, abo zwiedzieni, jako dzieci, pod płaszczem wolności, wrzaskiem i~krzykiem 
	przyzwolili, nie wiedząc drugdy na co, i~szkody a~zguby swej nie bacząc\footnote{
		Kazanie szóste:
		\textit{O~monarchijej i~królestwie, abo o~czwartej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z~osłabienia 
		królewskiej dostojności i~władzej},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~145.}.
}

Siódme kazanie (,,O~prawach niesprawiedliwych\ldots'') rozpoczął \oSkar[ga] od słów Proroka Izajasza:
,,Biada tym, którzy stawią prawa nieprawe, i~pisząc, niesprawiedliwość piszą'' (Iz~10, 1).
W~kazaniu tym \oSkar[ga] zaznaczył, że są cztery rodzaje praw: ,,prawo przyrodzone'', ,,zakon spisany na tablicach 
przekazanych przez Boga Mojżeszowi i~potwierdzony przez Syna'', ,,prawo kościelne'' oraz ,,prawo królewskie 
i~Rzeczypospolitej''.
Z~tych czterech praw, najważniejsze jest pierwsze z~wymienionych:
\cytuj{
	Jest napierwsze prawo, które Pan Bóg na sercach naszych palcem swoim napisał, z~którym się każdy rozumny rodzi, 
	i~zowie się przyrodzonym, [\ldots] na którym się inne wszytkie budują i~z~niego jako ze źródła rzeki 
	wychodzą\footnote{
		Kazanie siódme:
		\textit{O~prawach niesprawiedliwych abo o~piątej chorobie Rzeczypospolitej},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~150.}.
} 

Na tym prawie, które --- jak mówił \oSkar[ga] --- ,,jest wieczne i~nieodmienne, i~prawie Boskie''\footnote{
	Kazanie siódme:
	\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~150.}
musi się opierać prawo Rzeczypospolitej.
Tylko wówczas będzie można o~nim powiedzić, że zostało ustanowione ,,dla porządku, sprawiedliwości i~[\ldots] na dobre 
poddanych swoich i~na zatrzymanie państw swoich''\footnote{
	Kazanie siódme:
	\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, ss.~151--152.}.
I~przestrzega posłów oraz senatorów, by ,,nie pisali praw złych, ale święte, dobre i~sprawiedliwe''\footnote{
	Kazanie siódme:
	\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~152.}.
Albowiem:
\cytuj{
	Złe prawo gorsze jest niźli tyran nasroższy.
	Bo wżdy tyran odmienić się, abo namówić, abo umrzeć może, i~jego tyraństwo ustaje.
	Ale złe prawo zawżdy trwa, zawżdy zabija i~szkodę czyni i~na duszy, i~na ciele.
	Jest jako lew i~bestyja nierozumna, która namówić się nie da [\ldots].
	Tak i~złe prawo, które szkody ludziom czyni miasto pomocy, dla której wszytkie się prawa stawią\footnote{
		Kazanie siódme:
		\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
		\cite{Skarga:Kazania}, s.~167.}.
}

W~ósmym kazaniu (,,O~niekarności grzechów jawnych'') talent oratorski \oSkar[gi] osiągnął swoje wyżyny.
Z~godną podziwu odwagą sejmowy kaznodzieja wytknął zgromadzonym przedstawicielom narodu wszystkie grzechy, ,,które do 
Pana Boga o~pomstę wołają'', a~mimo to pozostają bezkarne.
Oto niektóre z~owych ,,grzechów jawnych'':
\Cytuj{
	Naprzedniejszy grzech jest i~przenasroższa niesprawiedliwość tego królestwa: zbluźnienie Pana Boga 
	chrześcijańskiego, w~Trójcy jedynego [\ldots].

	Opuszczenie też i~odwłóczenie sprawiedliwości świeckiej, a~zwłaszcza tych krzywd, które na sejmach rok mają 
	[\ldots].
	Gdyż tak wiele ukrzywdzonych i~od mocniejszych uciśnionych zostaje, którzy się od sejmu do sejmu włócząc ostatek 
	utracają i~wiele się nędze nacierpią [\ldots].

	Same mężobójstwa i~krwie sąsiedzkiej ustawiczne bez karności rozlewania potępić to królestwo mogą.
	[\ldots] Obacz, jako krew niewinna nie karana wszytkę ziemię i~królestwo plugawi i~do pomsty Boskiej pobudza.
	[\ldots]

	A~ona krew abo pot żywych poddanych i~kmiotków, który ustawicznie bez żadnego hamowania ciecze, jakie wszytkiemu 
	królestwu karanie gotuje?
	Powiedacie sami, iż nie masz państwa, w~którym by barziej poddani i~oracze uciśnieni byli pod tak 
	\textit{absolutum dominium}, którego nad nimi szlachta bez żadnej prawnej przeszkody używa. [\ldots]

	A~lichwy i~złe nabywania majętności jako się rozmnożyły?
	Są ludzie, którzy wszytkie Żydy przechodzą: dziesięć i~dwadzieścia, i~trzydzieści od sta biorą. [\ldots]

	[\ldots] jakie zbytki w~to się królestwo wniosły, które miłosierdzie wszytko wypędziły! [\ldots] Wszytka 
	Rzeczpospolita uboga, domy tylo pojedynkowe bogate.
	Nie masz czym przykryć i~tego, co ojcowie dla obrony pobudowali.
	Nie masz pieniędzy na żołnierza, na sypanie wałów, na działa i~prochy, na opatrzenie twierdze.
	Nie masz na kościoły, na ubogie i~nędzne poddane, i~na inne potrzeby pobożne i~zbawienne. [\ldots]

	Kto wyliczy kazirodztwa niewstydliwe i~jawne cudzołóstwa, krzywoprzysięstwa, fałszywe świadectwa i~inne 
	sprosności, które i~\textit{forum} do karania nie mają?
	Nie dotykam swowolności i~nieczystości, i~niewstydu ludzi młodych, którym wszytka się ziemia zaraziła\footnote{
		Kazanie ósme:
		\textit{O~szóstej chorobie Rzeczypospolitej, która jest dla grzechów jawnych i~niekarności ich},
		\cite{Skarga:Kazania}, ss.~171; 173--179.}.
}

Przepełniony świętym gniewem, ale też miłością do Polski i~jej mieszkańców, \oSkar[ga] czuł się jak Prorok Jeremiasz,
głoszący zgubę swemu narodowi.
Był pełen obaw o~przyszłość ojczyzny, ale zachował nadzieję, że może Pan Bóg zmiłuje się nad Polską:
\cytuj{
	A~ja wam, namilszym bratom moim, i~ludowi memu, i~ojczyźnie miłej mojej pierwszej życzę, aby wam Pan Bóg tak 
	groził, jakoby wam dał pomoc do powstania i~pokuty na odmianę dekretów i~pogróżek swoich;
	abyśmy nie ginęli, ale się przestraszywszy do ubłagania gniewu Pańskiego wszytko serce i~myśli obrócili.
	[\ldots] Umie Pan Bóg odmienić wyroki swoje, jeśli my odmienim złości nasze\footnote{
		Kazanie ósme:
		\textit{O~szóstej chorobie Rzeczypospolitej\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, ss.~184-185.}.
}

Ks.~\oSkar[ga], odwołując się do Pisma Świętego --- szczególnie do wydarzeń opisanych w~Starym Testamencie --- zawarł
w~swych kazaniach treści polityczne, ściśle związane z~aktualną sytuacją Królestwa.
Żaden spośród najznamienitszych i~najszlachetniejszych Polaków XVI stulecia (\oRej, \oKochanowski, \oModrzewski, 
\oOrzechowski) nie wyraził tak dobitnie i~tak przejmująco swego niepokoju o~losy Ojczyzny.
W~obliczu narastającej anarchii politycznej i~obyczajowej, nikt, oprócz \oSkar[gi], nie przekazał tak bolesnego 
i~straszliwego proroctwa upadku Polski.
To groźne proroctwo --- które niestety się ziściło --- nie było czczym, ,,kaznodziejskim straszeniem na wyrost''.
Proroctwo ks.~\oSkar[gi] wynikało z~jego wnikliwej oceny sytuacji politycznej, społecznej i~gospodarczej ówczesnej 
Polski.
Wynikało z~doskonałego rozeznania w~motywach działania tych obywateli Rzeczypospolitej, którzy mieli --- lub rościli 
sobie --- prawo do stanowienia o~porządku politycznym, prawnym i~społecznym Królestwa.

Za czasów \oSkar[gi] społeczność Rzeczypospolitej Obojga Narodów była mozaiką o~bardzo nierównej wartości.
Dwór królewski ostatnich dwóch Jagiellonów, a~potem efemerycznego \ooHenrykWalez{a}{ego}, wybitnego 
\ooStefanBator{a}{ego} i~długowiecznego \ooZygmuntIIIWaz{a}{y} był z~pewnością elitą intelektualną państwa.
Tej elicie i~zmieniającym się królom ks.~Piotr \oSkar[ga] lojalnie służył przez ostatnie 25 lat swego życia.
Drugim kręgiem władzy był Sejm złożony z~wybieralnych posłów szlacheckich i~Senat złożony z~senatorów, biskupów, 
wojewodów i~wysokich urzędników królewskich.
Szlachta małopolska, wielkopolska czy pruska była np. o~wiele wyżej wyrobiona politycznie ,,od szlachty mazowieckiej czy 
litewskiej, które powinny były przejść jeszcze długą tresurę polityczną, by zdobywać się na przyzwoite pomysły 
polityczne''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~171.}.
\oSkar[ga] doskonale o~tym wiedział.

Z~drugiej strony, ,,sam Skarga nie posiadał specjalnego wykształcenia politycznego''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~158.}.
Nie był politologiem ani socjologiem, ani nawet filozofem moralnym w dzisiejszym znaczeniu tego słowa.
,,Politykiem został przypadkowo''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~158.}.
Miał natomiast zmysł praktyczny, ,,umysł wyjątkowo logiczny i~konsekwentny, zdolność chwytania istoty rzeczy''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~159.}.

\oSkar[ga] musiał się zmagać zasadniczo z~dwoma obozami pisarzy politycznych: ze słabnącym już na znaczeniu obozem 
ideowym protestanckim i~rosnącym w~znaczenie, w~wyniku kontrreformacji, pragmatycznym obozem katolickim.
Katolicy różnili się między sobą rozmaitymi koncepcjami politycznymi, od zwolenników nieograniczonej władzy szlacheckiej 
(ks.~Stanisław \oOrzechowski, Łukasz \oGornicki{}\footnote{
	\cite{Gornicki:Droga}.}),
poprzez zwolenników osobistego udziału szlachty (\textit{viritim}) w~wyborze władz, w~tym przede wszystkim w~wyborze 
królów (Jan \oZamoyski), po zwolenników opcji austriackiej, szwedzkiej, francuskiej czy moskiewskiej, wzorców 
politycznych hiszpańskich, weneckich czy wręcz starożytnych rzymskich, a~także ultramontańskich propapieskich: ,,od 
półtora tysiąca lat żadne królestwo chrześcijańskie nie upadło, które się od posłuszeństwa papieskiego nie 
oddaliło''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~160.}.

\oSkar[ga] jako katolicki ksiądz i~jezuita nie mógł w~kazaniach występować z~koncepcjami niekatolickimi.
W~poglądach na temat wzajemnych relacji papiestwa i~państwa miał znakomitego mistrza, jakim był św. Robert \oBellarmin, 
którego był uczniem w~Rzymie, ale wspierał się także autorytetami starożytnymi: \oPlaton[em], \oArystoteles[em], 
\oCyceron[em], \oSenek[ą], \oPlutarch[em], \oHomer[em], \oSokrates[em] oraz Ojcami Kościoła: \oCyprian[em], 
\oHieronim[em], \oAtanaz[ym] czy \oAugustyn[em].

\oSkar[ga] był w~zasadzie przeciwnikiem rządów republikańskich i~opowiadał się za jedynowładztwem króla, był 
,,zapamiętałym rojalistą''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~164.},
wzorując się w~tym na ustroju państwa papieskiego jako, według niego, najprostszym i~najlepszym.

Kościół i~państwo winny wspólnie starać się o~trojakie dobra dla poddanych: o~dobrobyt materialny, o~dobre obyczaje 
publiczne i~o~dobra wieczne\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~163.}.
\oSkar[ga] był przeciwny koncepcji państwa wyłącznie świeckiego, widząc słusznie w~wychowaniu religijnym i~obywatelskim 
wspaniałą pomoc dla zachowania państwa w~dobrym stanie.
Dlatego był także przeciwny pluralizmowi religijnemu, bo to burzyło mu prosty porządek państwa i~społeczeństwa.

Mimo że sam pochodził z~drobnej szlachty, bynajmniej nie był solidarny z~gminowładztwem szlacheckim\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~165.},
jak dziś byśmy powiedzieli, ze szlacheckim planktonem politycznym i~uprawianą przezeń sejmokracją.
Był zwolennikiem silnego dworu królewskiego i~oligarchii szlacheckiej, ale potrafił także bronić króla przed 
oligarchami, jak ich nazywał ,,królikami'', Janem \oZamoyski[m] (w~1592~r.) czy Mikołajem \oZebrzydowski[m] (w~latach 
1606--1607).

\oSkar[ga] nie lubił też wszelkich bezkrólewi, głosowań i~wyborów: ,,królikowie z~sobą się wadząc i~jeden drugiemu 
zazdroszcząc, wszystko nogami do góry obrócą''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~167.}.
Nazywał to ,,rządem wielogłowym'', gdzie ,,jeden drugiemu się sprzeciwia a~chcą wszyscy rządzić''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~167.}.
\oSkar[ga] był często tubą dworu królewskiego czy prymasa Polski, zza pleców których atakował oligarchów bądź brać 
szlachecką.
Ostrzegał przed braniem wzoru z~demokratycznych ustrojów Wenecji, \textit{polis} greckich czy kantonów Szwajcarii, 
ponieważ są one stosunkowo małymi społecznościami, tymczasem ,,demokracja w~państwie szerokiem, jakim jest Polska, jest 
niemożebna''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~168.}.
Ponadto, jego zdaniem, społeczeństwo obywatelskie polskie nie może się równać z~rozumem politycznym społeczeństw 
południowoeuropejskich\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~168.}.
\oSkar[ga] uważał, że filozofii i~teologii można się nauczyć ,,z~ksiąg w~komorze'', ale sztuki rządzenia tylko ,,nie 
tylo myślenim, ale działanim i~dotykanim się rzeczy, i~długim doświadczenim''\footnote{
	Kazanie pierwsze:
	\textit{Na początku sejmu\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, ss.~42-43.
	Por. też \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~168.}.
Mając do wyboru Sejm lub Senat, \oSkar[ga] przychylał się do przyznawania racji w~tworzeniu praw raczej Senatowi, 
ponieważ ,,nie lada jako do stawienia praw przystępujcie, nie lada komu pisać ich zlecajcie.
Nie pospólstwu, nie oraczom, nie prostym i~nieuczonym, [\ldots] ale tym, którzy by, wszytkie potrzeby umiejętności praw 
mając i~pobożność miłując, godnymi byli''\footnote{
	Kazanie siódme:
	\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, ss.~160--161.
	Por. też \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~168.}.
Krytycznych uwag nie szczędził \oSkar[ga] także trybunałom, sądom i~urzędom za ich egoizm, koniunkturalizm i~prywatę 
oraz brak ideowości w~wychowaniu społeczeństwa do dobrych obyczajów.
Był niemal bliski wprowadzeniu przez państwo, w~niektórych przypadkach, cenzury prewencyjnej.

Najpiękniejsze frazy zawarł \oSkar[ga] w~Kazaniu wtórym ,,O~miłości ku ojczyźnie\ldots'', ale także w~Kazaniu siódmym 
,,O~prawach niesprawiedliwych\ldots'', gdzie podaje definicję dobrego prawa: prawo nie podlega żadnym namiętnościom czy 
kaprysom i~nie daje się wypaczyć.
Nie jest stronnicze, nie ma w~sobie gniewu ani popędliwości, jest bezinteresowne, nie daje się namówić do złego i~nie ma 
na celu oszukania kogokolwiek.
Ma na celu pożytek wszystkich obywateli, ma krzewić dobre obyczaje i~być należycie egzekwowane, inaczej ,,karty mażem 
a~papier ukazujem, a~po staremu w~nierządzie żyjem''\footnote{
	Kazanie siódme:
	\textit{O~prawach niesprawiedliwych\ldots},
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~158.}.
Osobnych surowych kar żąda \oSkar[ga] za zdradę Ojczyzny, bunty i~rokosz przeciwko legalnej władzy\footnote{
	Por. \cite{Windakiewicz:Skarga}, ss.~172--173 oraz
	\cite{Skarga:Cztery}, s.~XIII.}.

\oSkar[ga] dostrzegał także niebezpieczeństwa dla jedności państwowej, płynące z~różnowierstwa wśród chrześcijan.
Poruszał te wątki zarówno w~\textit{Kazaniach sejmowych}, jak i~w~kazaniach niedzielnych czy wielkanocnych.
Uważał, że herezje wśród chrześcijan ,,sprowadzają niezgodę w~codziennym życiu, w~dążeniach politycznych, grożą pojęciu 
wszelkiej władzy, naruszają poczucie sprawiedliwości, a~często kończą się tyraństwem''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~173.}.

Wyjaśnijmy to.
Od 1570 roku ugoda sandomierska i~od 1573 roku konfederacja warszawska w~zasadzie uprawniły równe prawa szlachty 
katolickiej i~różnowierczej.
Gwarancje równych praw weszły do konstytucji państwa pomimo sprzeciwu części katolików i~Episkopatu.
To naruszyło równowagę państwa, ponieważ według konstytucji król musiał być katolikiem, jego żona musiała być 
katoliczką, inaczej nie mogła otrzymać koronacji\footnote{
	Por. casus prawosławnej żony króla \ooAleksandJagiellonczyk{ra}{a}.},
katoliccy biskupi ordynariusze wchodzili do Senatu, szlachta składała dziesięcinę miejscowym proboszczom, poddani 
katolickich panów byli bezpieczni w~wierze.
To wszystko wywracało się z~chwilą zaistnienia panów i~arystokratów innowierczych.
Oni też chcieli być posłami i~senatorami, urzędnikami królewskimi, aspirowali do kandydowania na króla, nie płacili ze 
swoich dóbr dziesięcin katolickim proboszczom, budowali w~swoich dobrach zbory i~cerkwie i~zmuszali poddanych do zmiany 
katolicyzmu na ich wyznanie.
Ta sytuacja była gorsza niż pan wyznający judaizm czy szlachcic wyznający islam, ponieważ te wyznania, będąc 
zdecydowanie różne i~niechrześcijańskie,
nie zabijały polskiej katolickiej duszy poddanych, nie wnosiły zamętu w~społeczeństwo katolickie, mając ustalone odrębne 
prawa, i~nie aspirowały wyżej.

Te problemy poruszał \oSkar[ga] przede wszystkim w~Kazaniu czwartym i~piątym, postulując formułę Polak--katolik.
We \textit{Wzywaniu do pokuty obywatelów Korony Polskiej i~Wielkiego Księstwa Litewskiego} (1600), które jest 
streszczeniem \textit{Kazań sejmowych}, ostrzegał, że dziesięcioprocentowa mniejszość innowiercza potrafi ,,śmiałością, 
fukiem, groźbą buntu i~wojny domowej ustraszyć wszystkich katolików i~heretyka na trybunał albo na stanowisko posła 
wsadzić''\footnote{
	\cite{Skarga:Kazania}, s.~203.
	Por. też: \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~174.}.

Przed śmiercią jednak (27~IX~1612~r.) \oSkar[ga] okazał się bardziej skłonny do kompromisu, gdy zrozumiał, że nie uda 
się uniknąć pluralizmu wyznań chrześcijańskich w~Polsce, a~tylko trzeba skierować wszystkich jej obywateli w~jakimś 
jednym kierunku, np. do wojny przeciw Turcji.
W~tym celu jednak trzeba byłoby za pomocą silnej władzy królewskiej ograniczyć swobody szlacheckie, narzucić podatki na 
wojnę i~wojsko i~,,spokojny żywioł szlachecki choć trochę zelektryzować''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~176.}.

W~kazaniu \textit{Jako wojny są potrzebne\ldots zwłaszcza na Turki} uważał \oSkar[ga] koalicję przeciw Turcji za wojnę 
sprawiedliwą.
Zalecał też, by mimo długotrwałego pokoju między Polską a~Turcją, zawartego jeszcze przez \ooZygmuntIStar{a}{ego} 
i~sułtana \oSulejman[a] II w~1533 roku, ,,budować zamki, wały sypać, murami miasta obtaczać, działa, prochy i~inne 
wojenne potrzeby opatrywać'' i~to nie tylko południowo--wschodnie granice Polski, ale bronić się aż na linii 
Dunaju\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~177.}.
Zapał wojenny Polaków po klęsce Jagiellonów pod Mohaczem (1526) i~zwycięstwie Jana \oTarnowski[ego] pod Obertynem (1531) 
wyczerpał się na Mołdawianach, pokonanych przez Jana \oZamoyski[ego] (1600).
Uspokoiwszy doraźnie zagrożenie na granicach południowo--wschodnich, na niedługo jednak, bo do klęski pod Cecorą (1620) 
i~zwycięstwa pod Chocimiem (1621), Polacy nie chcieli słyszeć o~żadnych koalicjach antytureckich.
Zajęli się raczej awanturą moskiewską i~mrzonkami o~tronie Wazów na Kremlu, ale to stało się już po śmierci \oSkar[gi].
Jego motto ,,nierządem stoim, to i~nierządem upadniemy'' sprawdziło się, niestety, co do joty\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~178.}.

Co znamienne, antytureckie plany ,,wojenne'' \oSkar[gi] zupełnie nie obchodziły prawosławnych i~protestantów, 
stanowiących przecież niemal połowę społeczeństwa.
Byłyły dla nich wewnętrzną sprawę samych katolików.
Prawosławnych \oSkar[ga] chciał zaangażować unią brzeską (1596), zaś protestantów mylnie uważał za 
wymierających\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~179.}.
Można odnieść wrażenie, że sam \oSkar[ga] i~dwór królewski \ooZygmuntIIIWaz{a}{y} przecenili starania dyplomatyczne 
\oSkar[gi] z~zaangażowaniem nuncjuszy i~prymasa.
Nie udało się utworzyć koalicji antytureckiej i~nie udało się wzmocnienie władzy królewskiej.
Wręcz przeciwnie: rokosz \oZebrzydowski[ego] (1606-1607) i~awantura moskiewska (1612) skutecznie zajęły umysły Polaków 
i~zupełnie wywróciły plany \oSkar[gi].
,,Na zasadnicze reformy państwa nie było już przed śmiercią Skargi czasu''\footnote{
	Cytat z:
	\cite{Tarnowski:Pisarze},~II, ss.~185--189
	za: \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~179.}.

\oSkar[ga] opowiadając się po stronie monarchii, wzmocnionej kosztem oligarchii i~szlachty, właściwie głosił projekty 
polityczne przeciwne ówczesnej konstytucji państwa, czyli nawoływał do zamachu stanu, a~zatem mógł zostać --- jako osoba 
bliska dworu królewskiego i~osobisty doradca króla --- postawiony przed trybunałem stanu lub wypędzony z~kraju, co 
niemal się stało po rokoszu \oZebrzydowski[ego].
Dość powiedzieć, że \oSkar[ga] w~praktyce chciał naruszyć gwarancje unii lubelskiej dla prawosławnych, ustalenia obu 
konfederacji z~1570 i~1573 roku oraz \textit{pacta conventa} z~gwarancjami dla protestantów.
Dla tych wyznań intencje \oSkar[gi] nie były bynajmniej tajemnicą.
Ponadto prawosławnych denerwowała sama idea unii brzeskiej.

Protestanci nazywali go ,,Księdzem Upominaczem'' i~uważali, że chce ,,okować szlachtę polską, żeby im nawet nie było 
wolno z~pany senatorami do gromady się zjeżdżać''.
,,Nie ucz nas wolności naszej, lepiej się w~niej czujemy, niż ty nam życzysz''.
,,Życzymy ci, żebyś w~pętach tureckich nauczył się wiedzieć, co to jest \textit{absolutum dominium}, a~nam o~tym nie 
pisał'' --- groził anonimowy protestant, polemizujący z~\textit{Kazaniami sejmowymi}, a~obrońca konfederacji 
warszawskiej z~1573 roku\footnote{
	Cytaty za \cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~181.}.

Ze strony prawosławnej najmocniejsza polemika ze \oSkar[gą] zawarta jest w książce \textit{Apokrisis, abo odpowiedź na 
książki o~synodzie brzeskim} (1597)\footnote{
	\cite{Philaleth:Apokrisis}.}.
Autor dochodzi do wniosku, że po unii brzeskiej dla prawosławnych Polska przestała być ojczyzną, że biskupi ordynariusze 
prawosławni nigdy nie doczekają się miejsc w~Senacie wspólnie z~biskupami ordynariuszami katolickimi (niestety, miał 
w~tym punkcie rację, bo nie doczekali się tego nawet arcybiskupi i~ordynariusze uniccy)\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~183.}.

Wykpiono także jego \textit{Pobudki do wojny tureckiej} jako zachętę do zwycięstwa w~wojnie, na którą nikt nie ma ochoty 
wyruszyć: ,,Zostańże, prałacie--hetmanie, doma, a~dajmy pokój wojnie''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~183.}.

Ponadto, atak \oSkar[gi] na konfederację warszawską (1573) został uznany, wspólnie przez koronną szlachtę katolicką 
i~protestancką, za nieopatrzną próbę wzniecenia konfliktu religijnego.
\oSkar[ga] w~odpowiedzi nazwał rokoszan \oZebrzydowski[ego] 24~VI~1606~r. w~Krakowie ,,cudzołożnymi bękartami'', co 
rozeszło się błyskawicznie po całej Polsce jako obelga w~stosunku do szlachty jako takiej i~,,w~artykuły rokoszowe 
włączono postulat wypędzenia jezuitów z~Polski i~usunięcia Skargi z~dworu królewskiego''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~184.}.
\oSkar[ga] ,,spostrzegł poniewczasie swą niezręczność i~natychmiast wydał \textit{Na artykuł o~Jezuitach zjazdu 
sędomirskiego odpowiedź}''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~184.}.
Wygłosił też w~obronie swego stanowiska \textit{Kazanie w~Wiślicy 17~września 1606 roku przed królem i~senatem, tudzież 
rycerstwem\ldots} Ale i~potem, ,,z~nakazu przełożonych, musiał napisać drugą obronę'' (\textit{Próba Zakonu Societatis 
Iesu}, w~której zawarł znamienne zdanie o~tym, co wolno kapłanowi w~sprawach ściśle politycznych: ,,Kapłan kaznodzieja 
może mówić o~wojnach, o~prawach, o~rządach, o~instytucjach sądowych, o~kontraktach, o~policji [o~systemach 
politycznych], o~ekonomii, o~Sejmie, o~radach ludzkich, o~handlu i~zysku itd. tyle, ile potrzeba dla chwały Bożej i~do 
zbawienia ludzi\ldots''\footnote{
	\cite{Skarga:Proba}.}.
Strony poszły na kompromis, ale \oSkar[ga] musiał w~wydaniu \textit{Kazań sejmowych} z~1610 roku\footnote{
	\cite{Skarga:KazaniaPrzygodne},
	\textit{Kazania sejmowe}, ss.~68--112.}
usunąć kazanie ,,O~monarchijej i~królestwie\ldots'', by ,,ludzi nie drażnić i~wzgardy od nich nie znosić''\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~185.}.

Aby ustalić rzeczywisty wpływ \oSkar[gi] na prawodawstwo polskie (korekturę praw) i~konsolidację katolickiego obozu 
przed kwietniem 1612~r., kiedy \oSkar[ga] zakończył swoją posługę kaznodziei sejmowego, konieczne byłoby zbadanie 
protokołów wszystkich sejmów, podczas których Piotr \oSkar[ga] przemawiał\footnote{
	\cite{Windakiewicz:Skarga}, s.~185.}.
Dotychczas jednak nikt nie podjął się tej pracy.

27~IX~2012 r., w 400. rocznicę śmierci Piotra \oSkar[gi], podczas uroczystej celebracji w~pojezuickim kościele 
św. św. Piotra i~Pawła w~Krakowie, ks.~kard. Stanisław \oDziwisz{} i~Generał jezuitów Adolfo \oNicolas{} zdecydowali 
wszczęcie prac nad przygotowaniem przyszłej beatyfikacji ks.~Piotra \oSkar[gi].
W~naszym zakonie wyznaczono konkretną osobę odpowiedzialną za te przygotowania.
Osoba \oSkar[gi] cieszy się bowiem kultem wielu osób i~na jego trumnie składane są codziennie prośby o~łaski 
odnotowywane skrupulatnie przez Proboszcza \mbox{świątyni}.

\newpage

\summary{
	The year 2012 was dedicated by the Polish Parliament to a Jesuit priest: Piotr Skarga.
	The head of the Jesuit order came to Poland in September to be present for the 400-year anniversary of this 
	national preacher.
	The influence of Skarga's writing on past social problems (including those still with us in the present) is 
	discussed here.
}{
	Polish National Vices --- Social Problems --- Monarchy
}

\end{elementlit}

