% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Alicja Żyłka}
{\autor{Alicja \kapit{Żyłka}}\afiliacja{\wydzf, \aik}}
{Od technokracji do (utopijnego) humanizmu}
{Od technokracji do (utopijnego) humanizmu}
{From Technocracy to (Utopian) Humanism}

\index{Żyłka, A.}
\index{Fromm, E.}

\oDef{\oZylka}{Żyłka}{Żyłka, A.}
\oDef{\oFromm}{Fromm}{Fromm, E.}
\oDef{\oMarks}{Marks}{Marks, K.}
\oDef{\oFreud}{Freud}{Freud, Z.}
\oDef{\oMumford}{Mumford}{Mumford, L.}

Niniejsza recenzja dotyczy książki Ericha \oFromm[a] 
\textit{Rewolucja nadziei. W~stronę uczłowieczonej technologii}\footnote{
\cite{Fromm:Rewolucja}.
}. 

Została ona napisana jako odpowiedź na kontrkulturową rewolucję 
1968 roku i~dwubiegunowe tendencje zachodnich społeczeństw: 
konsumpcjonizmu dyktowanego przez największe korporacje 
oraz rozwoju ruchów alterglobalistycznych 
walczących o~globalne budowanie społeczeństwa obywatelskiego. 

Erich \oFromm{} (1900--1980) był filozofem niemieckim żydowskiego 
pochodzenia. 
Zajmował się m.in. zagadnieniami psychologii społecznej 
oraz relacjami między jednostką i~społeczeństwem. 
Ogromny wpływ na jego twórczość miały teorie \oMarks[a] i~\oFreud[a]. 
W~swoich pismach podejmował kwestię rozwiązania negatywnych 
zjawisk społecznych, szczególnie tych obserwowanych w~kręgu cywilizacji 
zachodniej\footnote{
Por. \cite{Funk:ErichFromm}, s.~7--68.
}. 

W~książce \textit{Rewolucja nadziei} filozof analizuje zjawisko wpływu 
rewolucji technologicznej na człowieka i~całe życie społeczne. 
Praca została wydana w~1968 roku i~jest w~dużej mierze odbiciem 
ogólnych nastrojów, jakie panowały w~czasach zimnej wojny --- wyraża 
głęboki strach przed realną groźbą konfliktu atomowego 
oraz zagładą inteligentnego życia. 
Mimo to ogólne tezy dotyczące genezy i~skutków niekontrolowanego 
postępu technicznego pozostają do dziś aktualne. 
Książka jest bowiem swoistym manifestem w~obronie ludzkości 
przed nadmierną mechanicyzacją życia społecznego i~politycznego, 
i~jednocześnie próbą przedstawienia środków zaradczych mających 
na celu powstrzymanie tego procesu. 

\oFromm{} postawił sobie zadanie opisu XX-wiecznej sytuacji społecznej 
oraz perspektywy dalszego rozwoju odbywającego się w~duchu tzw. 
drugiej rewolucji przemysłowej (określanej przez niego mianem 
„cybernetyzacji”\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~34.
}). 
Autor dogłębnie analizuje pojęcie ludzkiej natury, 
jej możliwości i~ograniczenia, a~także wylicza zagrożenia 
powstałe w~wyniku szybkiego wzrostu gospodarczego. 
Wskazuje, że u~podłoża wszelkich zmian społecznych zawsze leży nadzieja 
na realną poprawę zastanej sytuacji. 
Następnie formułuje zasadę „Radykalnego Humanizmu”\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~178; 182.
}, 
w~której zawiera plany pokonania biurokratycznej machiny 
rządzącej zachodnimi społeczeństwami, gdzie człowiek jest 
wyalienowaną istotą zamkniętą w~swoim egocentryzmie 
i~realizującą się poprzez udział w~nieograniczonej konsumpcji 
dóbr materialnych. 
\oFromm{} nie szuka rozwiązania w~ulepszeniu samych zdobyczy techniki, 
lecz w~zmianie sposobu myślenia o~istocie człowieka 
i~jego prawdziwych potrzebach, a~tym samym w~zmianie 
organizacji ekonomicznej i~gospodarczej całej naszej cywilizacji. \\

\tytul{Człowiek na usługach „megamaszyny”}

Autor powołuje się na kilka ciekawych koncepcji socjologicznych, 
m.in. Lewisa \oMumford[a], który opisał społeczeństwo przyszłości 
jako antyutopijną „megamaszynę”\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~38.
}. 
Według niej --- pisze \oFromm{} --- społeczeństwo ubóstwiło technologię 
do tego stopnia, że postęp stał się podstawą etyki, 
a~stwierdzenie „możemy coś zrobić” 
implikuje „powinniśmy to zrobić” nawet kosztem katastrofy ekologicznej, 
wojny jądrowej lub niewolniczej pracy najuboższych\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~41.
}. 
W~tej perspektywie ludzkość jest ujmowana kolektywnie, 
a~jej jedynym zadaniem jest bierne poddanie się biurokratycznemu 
systemowi i~korzystanie z~produkowanych przez wielkie korporacje 
dóbr materialnych. 

Istotą „megamaszyny” jest radykalne oddzielenie od siebie 
różnych dziedzin ludzkiego życia i~działania. 
W~tak urządzonym świecie intelektualiści zorientowani humanistycznie 
oraz potrafiący ocenić moralny i~egzystencjalny wymiar podejmowanych 
działań są zastępowani przez ekspertów --- specjalistów z~różnych dziedzin, 
którzy w~oderwaniu od pełnego oglądu rzeczywistości uzasadniają wszelkie, 
niepowiązane ze sobą, niekiedy sprzeczne i~złe, działania władzy 
(często w~porozumieniu z~wpływowymi przedsiębiorcami). 
Jest to bardzo słuszna diagnoza autora, gdyż ten proces prowadzi człowieka 
do braku wewnętrznego poczucia jedności i~całkowitej dezintegracji 
jego życia. 
Zgodnie z~tą wizją egzystencja człowieka jest jedynie prostą sumą 
jego fizjologicznych potrzeb, konieczności pracy i~konsumowania 
oferowanych mu produktów. 
Człowiek nie jest traktowany jako zintegrowana istota, 
gdyż jego życie zostaje podzielone na kilka płaszczyzn, 
z~których każda powinna się odnosić do innego systemu wartości: 
praca, edukacja, religia, duchowość, etyka, sztuka i~nauka 
mogą być jego udziałem, ale tylko w~celu zaspokojenia biernej ciekawości 
świata i~zwiększenia jego wydajności w~służbie systemowi. 

\tytul{W~poszukiwaniu równowagi}

\oFromm{} opisuje jeden z~podstawowych problemów współczesnego 
kapitalizmu: 
nieustanny wzrost produkcji oraz idący za tym konsumpcjonizm, 
ograniczony jedynie zasobnością portfela jednostki. 
Punktując słabości takiego systemu gospodarczego, 
autor stara się przedstawić alternatywne rozwiązanie. 
I~tutaj zaczyna kreślić wizję optymalnego systemu gospodarczego 
opartego na poszanowaniu środowiska naturalnego, 
równowadze między wzrostem produkcji i~konsumpcji 
a~realizowaniem się człowieczeństwa 
oraz na swoistym antropocentryzmie\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~44--48.
}. 
Innymi słowy, formułuje zasady optymalnego rozwoju gospodarczego, 
który odrzuca jedną z~podstawowych norm klasycznego kapitalizmu --- 
maksymalizacji dochodu i~minimalizacji strat. 
Tego typu refleksje znalazły obecnie swoje odbicie 
w~nowych koncepcjach gospodarczych: 
ekonomii zrównoważonego rozwoju, 
społecznej odpowiedzialności biznesu 
(CSR --- \textit{Corporate Social Responsibility}) 
oraz ruchu Sprawiedliwego Handlu (\textit{Fair Trade}). 

Jednak \oFromm{} poszedł znacznie dalej niż wymienione wyżej inicjatywy. 
O~ile opierają się one na wolnym wyborze 
obywateli, właścicieli przedsiębiorstw i~konsumentów, 
o~tyle propozycje filozofa, aby zaprowadzić dogłębną humanizację 
naszego systemu gospodarczego, mają charakter autorytarny 
i~narzucający bezwzględnie swoją wolę. 
\oFromm{} pisze o~konieczności realizowania przez państwo i~obywateli 
postulatów humanizacji systemu ekonomicznego --- zmiany prawodawstwa 
(ulgi podatkowe), inwestowania na dużą skalę w~służby publiczne 
(edukację, opiekę medyczną, ubezpieczenia społeczne, komunikację 
i~transport publiczny) oraz maksymalny obywatelski udział w~całym 
tym procesie. 
Przedstawia koncepcję większej kontroli obywateli i~konsumentów 
nad procesem sprawowania władzy, produkcji dóbr, 
zarządzania przedsiębiorstwami itd. 
Te inicjatywy mają być oddolnymi akcjami, jednocześnie wspieranymi 
i~propagowanymi przez państwo oraz zarządy dużych korporacji. 
Warto jednak mieć na uwadze, że kiedy oddolne inicjatywy części obywateli 
zaczynają być narzucane przez aparat władzy, 
a~dobro człowieka zostaje zdefiniowane odgórnie, 
można już mówić o~pełzającym totalitaryzmie. 
O~ile wypunktowane przez autora słabości obecnego systemu 
są faktycznym zagrożeniem dla istoty człowieka, 
o~tyle lekarstwem nie może być zamach na jego wolność wyboru. 
Propozycje \oFromm[a] stawiają czytelnika przed palącym problemem --- 
czy dobro pojedynczego człowieka i~całej ludzkości 
ma być narzucane arbitralnie przez grupę ludzi, 
którzy żywią przekonanie, że „wiedzą lepiej”? 
Tego rodzaju koncepcja nie różni się niczym od ideologii systemów totalitarnych, 
gdyż zabiera się człowiekowi podstawowe prawo do wolnego decydowania 
o~swoim własnym życiu. 
Autor stara się odeprzeć i~ten zarzut, twierdząc, 
że gra nie toczy się o~interes jednostki, 
lecz o~życie i~zdrowie psychofizyczne całej ludzkości 
oraz przyszłych pokoleń. 
Pozostaje jednak pytanie, 
czy chcemy przyszłym pokoleniom zostawiać w~spadku kolejny przykład 
zastosowania totalitarnych metod, nawet w~służbie słusznej idei? 

\tytul{Ludzkie dążenie do przekraczania natury}

Kolejny problem, któremu \oFromm{} poświęca znaczną część swojej książki, 
to kwestia człowieka w~kontekście pełni jego człowieczeństwa --- 
z~jego racjonalnością, uczuciowością, potrzebami 
(fizjologicznymi i~odnoszącymi się do wyższych sfer jego egzystencji) 
oraz twórczym potencjałem. 
W~trakcie swojego istnienia na Ziemi gatunek \textit{Homo sapiens} 
wygenerował dwa ważne obszary swojej pozainstynktownej działalności --- 
naukę i~sztukę. 
Ta działalność odróżnia nas w~sposób radykalny od reszty żywych organizmów, 
ponieważ tylko ona świadczy o~naszej zdolności abstrakcyjnego myślenia 
i~potrzebie przekraczania natury. 
Nauka i~sztuka zawsze rozwijały się nierównomiernie, 
wpływając na siebie w~zależności od sytuacji historycznej. 
Autor zauważa --- niewątpliwie słusznie --- że w~XX wieku 
najpiękniejsze owoce wydało drzewo nauki, nie zaś sztuki. 
Naukowe odkrycia przekładają się bezpośrednio 
na wzrost postępu technologicznego --- programy komputerowe mają 
coraz większy zakres możliwości i~nie zanosi się na zmianę tej sytuacji. 
Przynajmniej pozornie\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~5--58.
}. 

Od początku XXI wieku można jednak zaobserwować pewną metamorfozę 
tego procesu. 
Erich \oFromm{} żył w~czasach, kiedy wzrastało przekonanie 
o~ostatecznym zastąpieniu człowieka przez maszyny w~większości sfer życia 
oraz że komputery będą dysponować własną inteligencją, 
znacznie bardziej zaawansowaną od ludzkiej. 
Nie przewidziano, w~jakim kierunku rozwiną się badania naukowe 
zaledwie 30~lat później. 
Okazało się --- dzięki rozwojowi nauk kognitywnych --- 
że poziom złożoności ludzkiego mózgu, 
a~tym samym fenomen ludzkiej umysłowości, 
jest znacznie bardziej skomplikowany niż kiedykolwiek wcześniej 
można było przypuszczać. 
Od początku naszego stulecia coraz powszechniejsze staje się przekonanie, 
że człowieka nie da się zastąpić przez zwykły program komputerowy. 
Zdolności analityczne ludzkiego mózgu są bowiem niezwykle rozbudowane 
i~nie można ich tak łatwo zaimplementować do struktur mechanicznych. 
Ten aspekt najnowszych odkryć naukowych rzuca zupełnie nowe światło 
na problem nieograniczonego rozwoju sztucznej inteligencji, 
który --- jak się okazuje --- jest dużo bardziej skomplikowany 
niż przypuszczano 40 lat temu. 

W~tym względzie możemy odmitologizować pewną część tez 
zawartych w~książce. 
Erich \oFromm{} obawiał się uznania człowieka 
za najbardziej omylny i~błędotwórczy czynnik, 
a~program komputerowy za twór najbardziej optymalny 
i~gwarantujący bezbłędność obliczeń. 
Jednak, obserwując wspomniany niespodziewany zwrot 
ku człowiekowi i~jego wyjątkowej umysłowości, 
można stwierdzić, 
że rozwój technologiczny, 
który miał być sposobem na przekroczenie natury 
i~uniezależnienie się od jej ograniczeń, 
musi zatoczyć koło i~na powrót korzystać z~największego osiągnięcia 
ziemskiej ewolucji --- ludzkiego mózgu. 

\tytul{W~stronę zdrowego (utopijnego?) humanizmu}

Szerszym problemem, opisywanym przez \oFromm[a], 
jest natura człowieka i~możliwości jej twórczej realizacji w~świecie. 
Autor kreśli wizję „zdrowego społeczeństwa” 
opartego na uniwersalnych wartościach, 
takich jak poszanowanie człowieka, jego racjonalności i~uczuciowości. 
Nie odwołuje się przy tym do żadnego systemu wierzeń, 
ale podkreśla, że dojrzały humanizm jest częścią wszystkich 
większych religii i~systemów filozoficznych. 
Nie odwołuje się wprost do żadnej metafizyki, 
ale zauważa, że głębia metafizyczna 
--- poszukiwanie prawdy, dobra i~piękna --- 
leży u~samych podstaw człowieczeństwa. 

Jednak autor nie ukazał w~książce skutecznego sposobu rozwiązania 
kwestii humanistycznego zwrotu w~postępie technologicznym, 
ale raczej postawił diagnozę dotyczącą socjologiczno-psychologicznych 
skutków rewolucji przemysłowej, która miała miejsce w~II połowie XX wieku. 
Główne kwestie, które omawia w~swej pracy 
--- ograniczenie czysto materialnej konsumpcji, 
przekształcenie człowieka z~biernego przedmiotu biurokratycznej 
i~marketingowej manipulacji w~osobę aktywną, odpowiedzialną i~krytyczną, 
zwiększenie finansowego udziału państwa w~oddolne działania obywatelskie 
itd. --- 
są niewątpliwie słuszne i~godne wcielenia w~życie. 
Jednak proponowane metody realizacji tych planów 
mają formę jakby idealistycznych mrzonek, 
a~w~konsekwencji socjalistycznej rewolucji\footnote{
Por. \cite{Fromm:Rewolucja}, s.~121--186.
}.

Słuszna krytyka uprzedmiotowienia człowieka w~świecie przemysłowym 
przechodzi w~„Radykalny Humanizm”, 
gdzie szczęście, zdrowie psychofizyczne, dogłębne poczucie zakorzenienia 
w~świecie, współodpowiedzialność za społeczeństwo i~twórcze uczestnictwo 
w~życiu stają się nakazem lub wręcz arbitralnie narzuconym dogmatem. 
Po ponad 40~latach od napisania tej pracy można stwierdzić, 
że zaproponowane metody nie mają racji bytu co najmniej z~dwóch powodów. 
Po pierwsze --- 
człowiek jest tak przywiązany do idei wolności i~swoich wolnych wyborów, 
że każda próba ich ograniczenia będzie odczytywana jako zamach na jego 
podstawowe prawa. 
Po drugie --- \oFromm{} podaje w~wątpliwość najbardziej wewnętrzną 
ludzką skłonność, tę mianowicie, że człowiek albo potrafi sam się obronić 
przed niebezpieczeństwem (manipulacją, kreowaniem jego potrzeb 
i~nadmierną konsumpcją), albo przynajmniej potrafi sam ocenić sytuację 
i~dokonać wyboru, którą drogą chce podążać. 
Nie można ludzi w~tym wyręczać 
--- nawet w~jak najlepszej wierze --- 
narzucając im odgórnie rozwiązania 
i~stosując przy tym metody odbierające im niezbywalne prawo 
do autonomicznych decyzji i~brania za nie osobistej odpowiedzialności. 

\end{elementlit}

