\begin{elementlit}
{Borys Jacek Soiński}
{\autor{Borys Jacek \kapit{Soiński}}\afiliacja{Wydział Teologiczny UAM}}
{Kryteria diagnozy i~rozeznania opętania}
{Kryteria diagnozy i~rozeznania opętania. \\
Spojrzenie wielowymiarowe}
{Criteria for the diagnosis and recognition of possession: 
a~multidimensional perspective}

\index{Soiński, B.J.}

\ooDef{\ooJezusChrystus}{Jezus}{Chrystus}{Jezus Chrystus}

\oDef{\oKustr}{Kustr}{Kustra, C.}
\oDef{\oCarter}{Carter}{Carter, J.D.}
\oDef{\oNarramore}{Narramore}{Narramore, S.B.}
\oDef{\oCharcot}{Charcot}{Charcot, J.-M.}
\oDef{\oBergin}{Bergin}{Bergin, A.E.}
\oDef{\oBarbarode}{Barbaro de}{Barbaro de, B.}
\oDef{\oHaag}{Haag}{Haag, H.}
\oDef{\oTillich}{Tillich}{Tillich, P.}
\oDef{\oBultmann}{Bultmann}{Bultmann, R.}
\oDef{\oIreneusz}{Ireneusz}{Ireneusz, św.} 
\oDef{\oTertulian}{Tertulian}{Tertulian}
\oDef{\oIgnacyAntiochenski}{Ignacy Antiocheński}{Ignacy Antiocheński, św.} 
\oDef{\oPolikarp}{Polikarp}{Polikarp, św.}
\oDef{\oNider}{Nider}{Nider, J.}
\oDef{\oBless}{Bless}{Bless, H.}
\oDef{\oFizzotti}{Fizzotti}{Fizzotti, E.}
\oDef{\oPiatkowski}{Piątkowski}{Piątkowski, M.}
\oDef{\oJagiello}{Jagiełło}{Jagiełło, A.}
\oDef{\oWulff}{Wulff}{Wulff, D.M.}
\oDef{\oZarzycka}{Zarzycka}{Zarzycka, B.}
\oDef{\oDuring}{During}{During, E.H.}
\oDef{\oAleksandrowicz}{Aleksandrowicz}{Aleksandrowicz, J.W.}
\oDef{\oTourettedela}{Tourette de la}{Tourette de la, G.}
\oDef{\oBylica}{Bylica}{Bylica, P.}
\oDef{\oLuckmann}{Luckmann}{Luckmann, T.}
\oDef{\oBerger}{Berger}{Berger, P.L.}
\oDef{\oBilikiewicz}{Bilikiewicz}{Bilikiewicz, A.}
\oDef{\oDebiec}{Dębiec}{Dębiec, J.}
\oDef{\oFroc}{Froc}{Froc, I.}
\oDef{\oGoodman}{Goodman}{Goodman, F.D.}
\oDef{\oMichel}{Michel}{Michel, A.}
\oDef{\oPfeifer}{Pfeifer}{Pfeifer, S.}
\oDef{\oBull}{Bull}{Bull, D.L.}
\oDef{\oNowak}{Nowak}{Nowak, A.J.}
\oDef{\oKustra}{Kustra}{Kustra, C.}
\oDef{\oJanus}{Janus}{Janus, D.}
\oDef{\oMauss}{Mauss}{Mauss, M.}
\oDef{\oPerzynski}{Perzyński}{Perzyński, J.}
\oDef{\oAmorth}{Amorth}{Amorth, G.}
\oDef{\oZalewski}{Zalewski}{Zalewski, S.}



\streszczenie{
Wiele objawów opętania opisanych przez egzorcystów odpowiada objawom 
zaburzeń psychicznych. 
Zanim udzielimy pomocy osobie, która czuje, że została opętana przez 
złego ducha, trzeba odpowiedzieć na pytanie: kiedy konieczne jest leczenie, 
a~kiedy egzorcyzmy? 
W~artykule ukazano, że psychiatrzy mają różne podejście do teologicznych 
wyjaśnień opętania i~egzorcyzmów. 
Według autora najlepsze jest podejście komplementarne, dopuszczające 
istnienie dwóch przyczyn objawów opętania: naturalnych i~nadprzyrodzonych. 
Takie stanowisko sprzyja znalezieniu płaszczyzny porozumienia dla medycyny, 
psychologii i~religii. 
W~artykule przedstawiono teologiczne kryteria opętania przez złego ducha 
oraz psychologiczne kryteria rozpoznania patologicznego opętania podane 
przez Światową Organizację Zdrowia (ICD-10) i~Amerykańskie Towarzystwo 
Psychiatryczne (DSM~5). 
Autor omawia podobieństwa i~różnice między teologicznymi kryteriami 
demonicznego opętania a~kryteriami diagnostyki medycznej. 
Na podstawie psychologicznych i~teologicznych kryteriów możliwe 
jest rozpoznawanie stanów psychopatologicznych i~opętania w~wielowymiarowej 
perspektywie. 
To pozwoliło autorowi wyróżnić cztery sytuacje: 
(1)~zdrowie, 
(2)~psychopatologiczne opętanie, 
(3)~demoniczne opętanie osoby psychicznie zdrowej, 
(4)~współistnienie opętania i~zaburzeń psychicznych. 
Praktyka pokazuje, że największa liczba chorych szukających pomocy 
w~ośrodkach zdrowia, należy do czwartej grupy. 
W~związku z~tym istnieje potrzeba ścisłej współpracy między egzorcystami 
a~psychologami i~psychiatrami.
}{
opętanie i~trans --- 
opętanie demoniczne ---  
kryteria diagnozowania opętania ---  
demonologia ---  
redukcjonizm
}

\tytul{Wprowadzenie}

Od pewnego czasu zauważa się w~Polsce gwałtowny wzrost zainteresowania 
działalnością egzorcystów, co wyraża się coraz większą liczbą kierowanych 
do nich próśb o~pomoc duchową. 
W~efekcie zwiększa się liczba księży egzorcystów. 
Prawie każda diecezja ma jednego, czasem kilku. 
Informacje na ten temat pojawiają się w~mediach i~czasopismach, 
księgarnie oferują cały wachlarz książek, istnieją strony internetowe 
poświęcone egzorcyzmom i~powszechnie dostępne są filmy oraz~programy 
o~tematyce demonicznej. 
Sympozja na ten temat, wykłady i~spotkania z~egzorcystami sprowadzają 
tłumy słuchaczy. 
Większość przytaczanych przez egzorcystów objawów odpowiada symptomom 
typowym dla zaburzeń psychicznych. 

Na gruncie polskiej psychiatrii opisano niedawno taką historię przypadku: 
16-letnia pacjentka znalazła się w~szpitalu po nadużyciu leków. 
Utrzymywała przekonanie o~zniewoleniu, którym tłumaczyła zażycie leków 
i~odczuwane bóle. 
Rodzice nadużycie przez nią leków również tłumaczyli wynikiem „zniewolenia 
przez Złego”, z~powodu którego od ponad dwu lat była poddawana 
egzorcyzmom. 
W~sytuacjach wzniosłych religijnie występowały u~niej epizody pobudzenia 
ruchowego połączonego z~poczuciem zmiany tożsamości, czasem z~napadami 
drgawkopodobnymi. 
Incydenty te pokryte były całkowitą niepamięcią. 
Pojawiały się także takie objawy somatyzacyjne, jak nietypowe wrażenia 
drętwienia języka, niemożność połykania, trudności z~oddychaniem, 
hiperwentylacja, uczucie ciężaru na klatce piersiowej. 
„Problemy duchowe” pojawiły się u~dziewczyny, gdy jej koleżanka zasugerowała, 
że widzi u~niej objawy „zniewolenia”, do których zaliczyła niespokojne zachowanie 
podczas przyjmowania komunii świętej, takie jak szybki oddech, problemy 
z~połknięciem śliny. 
Początkowo dziewczyna zignorowała je, stopniowo jednak coraz intensywniej 
zaczęła odczuwać powyższe dolegliwości. 
Zaniepokojona podzieliła się wątpliwościami z~rodzicami, którzy udali się 
po pomoc do księdza egzorcysty. 
Duchowny uznał dziewczynę za zniewoloną i~bez uprzedniej konsultacji 
psychiatrycznej czy psychologicznej poddał egzorcyzmom. 
Poczuła się lepiej, ale po pewnym czasie ponownie zaczęła odczuwać 
te same objawy podczas nabożeństw religijnych. 
Wraz z~rodzicami udała się po radę do innego księdza, który po uzyskaniu 
zgody od biskupa objął dziewczynę duchowym wsparciem i~poddawał 
egzorcyzmom. 
Również on nie przeprowadził konsultacji psychiatrycznej ani psychologicznej. 
Przez dwa lata, co najmniej raz dziennie, ktoś z~grupy modlitewnej z~parafii 
kontaktował się z~dziewczyną, odmawiał z~nią modlitwy, interesował się jej 
samopoczuciem. 
Zyskała przez to szczególny status. 
Jednak podczas egzorcyzmów oraz modlitw zbiorowych pojawiły się 
dodatkowe objawy złożonej aktywności ruchowej połączonej z~pobudzeniem 
psychoruchowym, zmianą tembru głosu oraz następowymi napadami 
drgawkopodobnymi. 
Objawy te pokryte były całkowitą niepamięcią. 
Stan zniewolenia wpłynął na zacieśnienie się relacji rodzinnych, co rodzice 
określili jako „dar dla rodziny”. 
Całe ich życie skupiło się wokół spraw religijnych. 
Przystąpili do Ruchu Odnowy w~Duchu Świętym. 
Zyskali szczególne miejsce w~społeczności parafialnej, która udzielała 
im znaczącego wsparcia. 
Podczas pobytu na oddziale pacjentka została objęta psychoterapią indywidualną 
i~grupową. 
Odbywały się spotkania rodzinne, poproszono o~konsultację księdza, 
który był osobą egzorcyzmującą pacjentkę. 
Pacjentka nadal rozumiała naturę doświadczanych objawów jako wyraz 
zniewolenia i~pozostawała bezkrytyczna wobec prób diagnozowania 
jej symptomów na podstawie wiedzy psychopatologicznej. 
Znaczącą dla niej postacią był ksiądz, którego poznała podczas rekolekcji, 
a~który później odprawiał modlitwy nad nią. 
Miała w~nim poczucie dużego oparcia, mogła codziennie do niego telefonować 
w~razie „złego duchowego samopoczucia”. 
Zarazem odczuwała wiele negatywnych objawów somatycznych, 
którym towarzyszyły fantazje o~odwróceniu się od Boga, Kościoła 
i~od samego księdza. 
Kiedy słyszała od niego, że „doświadczane objawy to przejawy oddziaływania 
złego”, obarczona poczuciem winy doznawała spokoju z~powodu bliskości 
księdza, jego modlitw oraz wstawiennictwa wspólnoty modlitewnej. 
Pacjentka relacjonowała także inne sytuacje, w~których reagowała 
rozterkami duchowymi z~powodu doświadczania trudnych emocji, 
zwłaszcza złości, np. w~relacjach z~matką. 
W~wyniku przeprowadzonej diagnostyki i~obserwacji lekarze postawili 
rozpoznanie mieszanych zaburzeń dysocjacyjnych, zaburzeń somatyzacyjnych, 
a~także nieprawidłowo kształtującej się osobowości 
o~cechach narcystycznych\footnote{
Por. \cite{Barabasz:Pomiedzy}, s.~306--310.
}. 
Leczący dziewczynę psychiatrzy konkludują:

\cytuj{
W~przedstawionym przypadku opisano niewłaściwe wykorzystanie 
praktyk religijnych skutkujące nasileniem się psychopatologii pacjentki. 
Podkreślono również znaczenie współpracy między psychiatrą a~egzorcystą 
w~czasach coraz częstszego stosowania egzorcyzmów, 
gdyż ,,bezzasadne rozpoczynanie egzorcyzmów byłoby faktem godnym pożałowania, ponieważ dyskredytowałoby Kościół''\footnote{
Por. \cite{Ryszka:Spotkania}, s.~205.}, 
nie wspominając już o~wpływie na zaburzenia osoby im poddawanej\footnote{
\cite{Barabasz:Pomiedzy}, s.~311.}. 
}

Przykładem uwzględniania przez egzorcystów naturalnych, psychopatologicznych 
przyczyn zaburzeń jest postawa ks. Czesława \oKustr[y], który po rozeznaniu 
u~przychodzących do niego osób naturalnych przyczyn ich zaburzeń, 
zamiast odprawiania egzorcyzmu zmierzał do udzielenia im wsparcia 
i~pomagał odblokować świadomość prawdziwego podłoża problemów. 
Nie stosował egzorcyzmów bez potrzeby, gdyż uważał, że 
„liturgicznym egzorcyzmem można zaszkodzić, kiedy mamy do czynienia 
z~osobą chorą psychicznie […]. 
Odprawienie nad nią egzorcyzmu może wzmocnić jej doświadczenia 
psychotyczne”\footnote{
\cite{Kustra:Opetanie}, s.~177.
}. 

Zanim udzieli się pomocy takim osobom, należy zawsze odpowiedzieć na pytanie: 
kiedy potrzebna jest terapia, a~kiedy egzorcyzm? 

Psychiatrzy i~psychoterapeuci wobec wyjaśnień teologicznych i~praktyki 
egzorcyzmów przyjmują różne stanowiska\footnote{
\oCarter{} i~\oNarramore{} ukazują trzy możliwości relacji psychiatrii i~teologii: 
relacja wykluczenia, relacja niezależności oraz relacja współzależności 
(por. \cite{Carter:Integration}, s.~94 oraz: 
\cite{Perzynski:Demonopatia}; 
\cite{Barbaro:Opetanie}).
}. 
Krystalizowały się one na przestrzeni całej historii wiedzy religijnej i~medycznej, 
w~której możemy wyróżnić cztery etapy rozwoju myślenia o~opętaniu przez 
złego ducha i~zaburzeniach psychicznych, mające i~dzisiaj wpływ na 
kształtowanie się odmiennych typów postaw zarówno duszpasterzy, 
jak i~lekarzy wobec opętania\footnote{
Por. \cite{Wojtas:Uwagi}.
}: 

\begin{enumerate}
\item \textbf{Etap redukcjonizmu religijnego.} 
Redukcjonizm religijny jest podejściem najwcześniejszym. 
Ponieważ wiedza medyczna rozwijała się powoli, to wpierw religie 
wszelkie zaburzenia psychiczne uznawały za opętanie i~nie znając 
innej możliwości, wykształciły własne sposoby wypędzania złych 
duchów\footnote{
Por. np. \cite{Flis:Jezus}, s.~25--28; 
\cite{Granet:Religie}, s.~15--105; 
\cite{Koscielniak:ZleDuchy}, s.~273.
}. 
W~większości znanych kultur na przestrzeni historii ludzkości wierzono 
w~szkodliwy wpływ istot demonicznych na człowieka\footnote{
Wiara w~możliwość jakiejś formy opętania występuje obecnie 
na wszystkich kontynentach i~aż w~74\% z~przebadanych 488 
społeczności z~całego świata (por. 
\cite{Bourguignion:Spirit}, s.~502).
} 
i~dlatego leczenie chorób poddawano kompetencjom kapłanów\footnote{
Por. \cite{Bylica:Zaburzenia}, s.~217.
}. 
Tę formę redukcjonizmu usprawiedliwia to, że wówczas nie było żadnych 
kryteriów określających poszczególne jednostki chorobowe\footnote{
Np. jako chorobę boską lub demoniczną traktowano epilepsję 
(gr. \textit{έπιληψία} --- „bycie pochwyconym”). 
Starożytni uważali, że tylko bóg może całkowicie owładnąć człowiekiem 
i~z~tej racji określali ją jako boską (por. 
\cite{Bilikiewicz:Psychiatria}, s.~171). 
Chrześcijanie epilepsję przypisywali nie Bogu, lecz diabłu. 
Chorobę tę zaprzestano traktować jako opętanie dopiero w~XVII~w.
}. 

Współcześnie postawę redukcjonizmu religijnego prezentują osoby 
podważające skuteczność medycyny czy psychologii wobec problemu 
opętania. 
Twierdzą one --- na przykład --- że nauki empiryczne nie mają kompetencji, 
by bezpośrednio podchodzić do kwestii zła, a~w~przypadku konkretnego 
cierpiącego człowieka wypowiadać się, czy ma miejsce opętanie\footnote{
Por. np. \cite{Nowak:Identyfikacja}, s.~198; 
\cite{Guarinelli:Rozdwojenie}, s.~103.
}. 
Podejście takie znajdziemy u~fundamentalistów ewangelicznych, 
ale zdarza się również przy błędnej postawie duchownych lub członków 
grup modlitewnych, którzy nie przyswoili sobie prawidłowego nauczania 
Kościoła i~podejmują się egzorcyzmowania bez wcześniejszych konsultacji 
psychologicznych.

\item \textbf{Etap redukcjonizmu naturalistycznego.} 
Redukcjonizm naturalistyczny także przyjmuje postawę wykluczania, 
które tym razem odnosi się do twierdzeń teologicznych. 
Odrzuca się tutaj realną możliwość opętania przez złego ducha, 
a~wszelkie objawy sprowadza do zaburzeń psychicznych. 
W~efekcie osoby uważające się za opętane zawsze zostają zaklasyfikowane 
jako schizofrenicy, epileptycy czy histerycy\footnote{
Np. dla Jeana-Martina \oCharcot[a] opętanie demoniczne oznaczało 
szczególną formę histerii (por. \cite{Wulff:Psychologia}, s.~51).
}. 
Skłonność współczesnych przedstawicieli nauk empirycznych do wykluczania 
możliwości zaistnienia opętania wynika z~faktu, iż wielu z~nich nie uznaje ani 
istnienia Boga, ani innych osobowych bytów duchowych\footnote{
Badania na temat religijności wskazują, że wśród amerykańskich 
psychiatrów znajduje się największy odsetek niewierzących 
(por. \cite{Curlin:TheRelationship}). 
\oBergin{} zaznacza, że psychoterapeutę od pacjenta często dzieli 
„religijna przepaść”, gdyż wartości humanistycznego idealizmu współczesnej 
psychologii klinicznej są odległe od wartości teistycznych 
(por. \cite{Bergin:Values}).
}. 
Stąd odrzucają oni możliwość ataku demonów i~wszystkie badane przypadki 
usiłują sprowadzić do chorób psychicznych lub nerwic\footnote{
Por. \cite{Zalewski:Walka}, s.~315.
}. 
W~ten sposób eliminują religię w~leczeniu tych zaburzeń. 
Stanowi to formę psychologizmu, polegającego na wyjaśnianiu doświadczeń 
religijnych jedynie w~granicach wymiaru psychicznego i~odrzuceniu możliwości 
ich wyjaśnienia w~obszarze duchowym\footnote{
Por. \cite{Posacki:Okultyzm}, s.~62.
}. 

Oba powyższe podejścia są metodologicznie błędne i~stanowią przykład 
redukcjonizmu albo przez fideizację, albo psychologizację doświadczeń 
religijnych\footnote{
Por. \cite{Makselon:Poslowie}, s.~125. 
Jeśli ktoś próbuje przyjąć, że jakaś dyscyplina naukowa jest kluczem 
do zrozumienia wszystkiego, wtedy porzuca pole nauki i~przyjmuje 
postawę redukcjonistyczną i~antynaukową. 
Celem nauk empirycznych jest odkrywanie praw natury, ale nigdy nie uda się 
im człowieka do końca poznać i~wyjaśnić. 
Teologia natomiast ukazuje człowieka na poziomie nadnatury. 
Obie dyscypliny nie zaprzeczają sobie, bo posługując się własnymi 
regułami, ujmują różne wymiary jednej rzeczywistości 
(zob. \cite{JanPawel:Encyklika}, nr~79).
}. 

\item \textbf{Etap separacji.} 
Separacja, czyli relacja niezależności medycyny i~teologii, jest obecnie opcją 
najczęściej preferowaną w~piśmiennictwie psychiatrycznym\footnote{
Por. \cite{Barbaro:Dialog}; 
\cite{Kostecka:OPotrzebie}; 
\cite{Lepiarczyk:Szatan}, s.~105--112; 
\cite{Perzynski:Demonopatia}.
}. 

\item \textbf{Etap podejścia komplementarnego.} 
Akceptacja współzależności medycyny i~teologii\footnote{
Por. \cite{Page:Exorcism}.
} 
dopuszcza możliwość doszukania się dwu przyczyn objawów opętania --- 
naturalnej i~nadnaturalnej, co prowadzi do poszukiwania dróg współpracy 
pomiędzy medycyną i~psychologią a~religią. 
Takie podejście wydaje się najwłaściwsze z~punktu widzenia całościowej 
koncepcji człowieka. 
Potrzebę takiego podejścia w~psychiatrii wskazuje 
Bogdan \ios{de Barbaro}{Barbaro de, B.}, stwierdzając, że zjawisko opętania 
„wymaga korekty modelu biopsychospołecznego. Model ten jest wystarczający, jeśli zawiera i respektuje wymiar duchowy"\footnote{
\cite{Barbaro:Psychiatria}, s.~559.
}. 
Spojrzenie teologiczne jest w~takim podejściu równoprawne ze spojrzeniem 
psychiatrycznym.
\end{enumerate}

\tytul{1. Kryteria teologiczne opętania}

Z~praktyką egzorcyzmów\footnote{
Etymologicznie słowo egzorcyzm (łac. \textit{exorcisare}) pochodzi 
od greckiego \textit{ερκίζειν} (przysięgać, kląć się, zaklinać), co znaczy 
wzywać usilnie kogoś, aby coś uczynił. 
Egzorcyzmować oznacza „wypędzać złe duchy” 
(por. \cite{Zieba:Egzorcysci}, s.~18).
} 
spotykamy się nie tylko w~chrześcijaństwie różnych wyznań\footnote{
Por. \cite{Papademetriou:Exorcism}, s.~66--72; 
\cite{Nischan:TheExorcism}; 
\cite{Cuneo:American}, s.~111--119.
}, 
ale także w~judaizmie\footnote{
Mistycyzm żydowski określa złośliwego ducha terminem ,,dybuk'' 
(hebr. דיבוק --- przylgnięcie), którego wypędza się egzorcyzmami 
(por. \cite{Unterman:Encyklopedia}, s.~77; 
\cite{Szalanda:Zarys}, s.~231--235).
} 
i~islamie\footnote{
Por. \cite{Kim:Jinn}; 
\cite{Koscielniak:ZleDuchy}, s.~259.
}. 
Egzorcyzmy stosowano w~starożytnym Egipcie\footnote{
Por. \cite{Oesterreich:Possession}, s.~147--148; 
\cite{Flis:Antydemoniczne}, s.~118.
}, 
w~Sumerii, Asyrii, Babilonii\footnote{
Por. \cite{Flis:Jezus}, s.~25--28; 
\cite{Soltysiak:Religie}, s.~161--163.%
} 
i~Grecji\footnote{
Por. \cite{Flis:Cud}, kol.~644.
}. 
Praktykowanie egzorcyzmów znane było w~koreańskim szamanizmie\footnote{
Por. \cite{Ogarek:Mitologia}.
}, 
w~religii starożytnych Chin\footnote{
Por. \cite{Granet:Religie}, s.~15--105; 
\cite{Zwolinski:Chiny}, s.~86--87.
}, 
w~Wedach\footnote{
Por. \cite{Kiely:Czarny}, s.~359; 
\cite{Ellinger:Hinduizm}, s.~44; 
\cite{Kudelska:Hinduizm}, s.~33--52.
} 
i~buddyzmie\footnote{
Por. \cite{Kapferer:Proces}, s.~273--313.
}. 
W~tych wszystkich kulturach wierzono w~realny wpływ istot demonicznych 
i~dlatego wyznaczano ludzi zajmujących się praktykami magiczno-egzorcystycznymi. 

Należy jednak zaznaczyć, że demonologia judeochrześcijańska jest odmienna 
od wierzeń innych religii\footnote{
Np. z~chrześcijańskiego punktu widzenia mantra służąca do walki 
z~demonami hinduizmu może wcale nie służyć uwalnianiu, 
lecz stać się okazją do wejścia złego ducha 
(por. \cite{Zieba:Egzorcysci}).
}. 
Chrześcijaństwo nie podziela koncepcji wschodnich, głoszących gnostyczny 
dualizm dobra i~zła czy równowagę pierwotnych i~przeciwnych sobie sił 
(np. Yin -- Yang), ani nie akceptuje odprawiania różnego rodzaju obrzędów 
celem zapewnienia sobie przychylności wrogich człowiekowi demonów 
(np. szamanizm). 
Teologia refleksji na temat działania złego ducha zawsze dokonywała się 
w~świetle nauczania i~przykładu samego 
\ios{Jezusa Chrystusa}{Jezus Chrystus}. 
Chociaż zagadnienia te nie należały do głównych tematów nauczania Kościoła, 
to były one na tyle istotne, że wykształciła się odrębna dyscyplina teologiczna, 
nazwana demonologią\footnote{
Celem demonologii było zwalczanie rozmaitych form zabobonów, kultu 
i~przywiązania do złych duchów 
(por. \cite{Posacki:Demonologia}, s.~17--20).
}. 
W~historii istniały okresy, kiedy ta problematyka była szerzej obecna 
w~nauczaniu dotyczącym życia duchowego, i~okresy osłabnięcia lub nawet 
utraty zainteresowania tym tematem. 
Współcześnie można spotkać cały wachlarz poglądów kwestionujących 
tradycyjną demonologię: od zakwestionowania realnego istnienia diabła 
traktowanego jedynie jako symbol\footnote{
Katolicki teolog Herbert \oHaag{} ogłosił nawet pożegnanie z~diabłem 
(por. \cite{Haag:Abschied}; 
\cite{Haag:Teufelsglaube}). 
Natomiast dla protestanckiego teologia Paula \oTillich[a] aniołowie i~diabły 
były tylko poetyckimi symbolami określonych idei 
(por. \cite{Tillich:Systematische}, s.~300).
}, 
poprzez postulat rezygnacji z~teologicznego nauczania o~szatanie, 
gdyż jest to nie do przyjęcia na gruncie aktualnego „obrazu świata”\footnote{
Teolog protestancki Rudolf \oBultmann{} stwierdził, że demony należą do świata, 
z~którym nauki przyrodnicze i~współczesna technika kategorycznie się 
już rozprawiły 
(por. \cite{Bultmann:Neues}, s.~15--53).
}, 
aż po stwierdzanie szkodliwości nauki o~demonach, która rzuca cień 
na chrześcijańskie nauczanie o~Bogu\footnote{
Por. \cite{Krolikowski:Podstawy}, s.~11--12.
}. 
Pomimo liberalizacji poglądów teologów chrześcijańskich, a~może nawet 
i~wskutek gwałtownych procesów laicyzacji w~kulturze Zachodu, 
daje się obecnie zauważyć oznaki powrotu wierzeń w~działanie ciemnych sił, 
a~także ożywienia różnych form kultu satanistycznego\footnote{
Por. \cite{Ratzinger:Raport}, s.~117--131; 
\cite{Nowak:Satanizm}, s.~12.
} 
przenikającego do masowej popkultury. 
Nie dziwi więc wzrost zapotrzebowania na teologię analizującą kwestię złego 
i~rzeczywistość zła. 

Chrześcijańska demonologia ma zakorzenienie w~Ewangeliach, 
w~nauczaniu epoki patrystycznej\footnote{
Np. 
św. \ios{Ignacego Antiocheńskiego}{Ignacy Antiocheński, św.} (†107), 
św. \oPolikarp[a] (†156), 
św. \oIreneusz[a] (†202), 
\oTertulian[a] (†220), 
św. \ios{Augustyna}{Augustyn, św.} (†430).
} 
oraz w~orzeczeniach synodów 
i~soborów\footnote{
Sformułowania dogmatyczne nt. demonologii są owocami IV~Soboru 
Laterańskiego w~1215~roku, a~także Florenckiego, Trydenckiego 
i~Watykańskiego~II 
(por. \cite{Glowa:Breviarium}, s.~167, 177--178; 
\cite{Nowak:SatanizmRock}, s.~67; 
\cite{Bartnik:Dogmatyka}, s.~480--481).
}. 
Chrześcijańską demonologię przypomniał 
bł. \ios{Paweł~VI}{Paweł VI}\footnote{
Por. np. \cite{PawelVI:Tajemnica}, s.~259--267.
}. 
Potwierdzeniem istnienia diabła był list Kongregacji Nauki Wiary 
z~1975 roku\footnote{
Por. \cite{Kongregacja:Wiara}.
}. 
Także św. \ios{Jan Paweł~II}{Jan Paweł II} wielokrotnie wypowiadał się 
na temat istnienia i~działania złych duchów\footnote{
Np. w „Liście do młodych całego świata” z~1985 roku, 
a~także w~katechezach z~1986 roku na temat \textit{Credo}.
} 
i~na jego polecenie opracowano odnowiony Rytuał egzorcyzmów\footnote{
Por. \cite{Kongregacja:Egzorcyzmy}.
}. 
Syntezę demonologii podaje Katechizm Kościoła Katolickiego\footnote{
Por. \cite{KKK:Katechizm}: 
391--409; 517; 538; 550; 635; 1086; 1237; 1673; 2113, 2116--2117, 2482, 
2538; 2850--2853.
}. 

W~oparciu o~\textit{Rytuał rzymski} oraz duszpasterskie doświadczenie 
Kościoła\footnote{
Por. \cite{Konferencja:Nota}, s.~130--131. 
} 
wyodrębnia się różne rodzaje i~stopnie działania złego ducha: zwyczajne 
i~nadzwyczajne. 
Działaniem zwyczajnym jest kuszenie do zła. 
Natomiast działanie nadzwyczajne przejawia się w~takich formach, jak: 
zaburzenia fizyczne zewnętrzne lub napaści lokalne, 
obsesje personalne, 
dręczenie diabelskie oraz opętanie diabelskie (\textit{possessio daemonica}), 
czyli całkowite zawładnięcie władzami człowieka\footnote{
Por. \cite{Nowak:Opetanie}, s.~612.
}. 
Najgroźniejsze z~nich jest opętanie. 
\textit{Encyklopedia Katolicka} podaje taką definicję opętania: 
„stan całkowitego lub częściowego zawładnięcia osobą ludzką 
przez osobową istotę działającą na jej szkodę”\footnote{
\cite{Napiwodzki:Opetanie}, kol.~644.
}. 

W~odnowionym \textit{Rytuale rzymskim} nie podano definicji opętania, 
ale na drodze negatywnej określono, czym opętanie nie jest: 
nie jest pokusą (nr~10), 
nie jest formą władzy złego, która wynika z~grzechu pierworodnego (nr~10), 
nie jest chorobą psychiczną ani wytworem wyobraźni (nr~14), 
nie jest chorobą uleczalną środkami medycznymi, a~tylko egzorcyzmem (nr~14), 
nie jest wytworem ludowych wierzeń (nr~15) 
ani nie zależy od wyznania i~religii (nr~18)\footnote{
Por. \cite{Nanni:Palec}, s.~274--275.
}. 

\textit{Rytuał rzymski}\footnote{
\cite{Kongregacja:Egzorcyzmy}, s.~17.
} 
wylicza trzy klasyczne wskazówki dla odróżnienia opętania przez diabła 
od choroby psychicznej: 

\begin{itemize}
\item[(a)]
Wypowiadanie słów w~nieznanym języku bądź rozumienie osoby mówiącej 
w~obcym języku. 
Nie chodzi tutaj o~występujące w~grupach modlitewnych zjawisko glosolalii, 
gdzie, jak wykazały badania, wypowiadane teksty na ogół nie mają sensu 
w~żadnym znanym języku, a~nawet nie tworzą wyodrębnionych zdań\footnote{
Zdaniem badaczy, którzy zastosowali kryteria lingwistyczne, 
słowotok glosolalii w~czasie modlitwy na ogół stanowi zbitkę sylab 
i~słów zapożyczonych ze znanych bądź zasłyszanych języków. 
Są zatem formą fasadowego pseudojęzyka analogicznego do mowy 
niemowlęcia 
(por. \cite{Samarin:Tongues}, s.~128). 
}. 
W~przypadku opętanego chodzi o~prowadzenie lub rozumienie dłuższych 
rozmów w~języku obcym, którego nigdy się nie uczył i~nie słyszał 
(ksenolalia)\footnote{
Niekiedy takie przypadki interpretuje się jako przykłady kryptomnezji. 
Dotychczas jednak nie zaobserwowano, aby osoba znajdująca się 
w~naturalnym transie używała języka obcego do uporządkowanej mowy. 
Zawsze, gdy jakieś transowe „medium” używało języka obcego, 
to były to słowa lub zdania pochodzące z~jakiejś książki lub znane 
z~osobistego doświadczenia, o~czym medium przypominało sobie 
w~następstwie występującej w~transie hypermnezji 
(por. \cite{Rybakowski:Psychiatria}, s.~321).
}. 

\item[(b)]
Wyjawianie spraw dalekich i~ukrytych, które mają wydarzyć się 
w~przyszłości bądź są tajemnicami, których ta osoba nie miała 
sposobności znać w~żaden sposób (np. znajomość grzechów czy 
chorób egzorcysty lub osób towarzyszących)\footnote{
Por. \cite{Piatkowski:Wspolpraca}, s.~36 
(lub: www: \url{http://sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=163:wsppraca-egzorcysty-z-psychiatrami&catid=39:uzdrowienie-uwolnienie&Itemid=69}
}. 

\item[(c)]
Siła fizyczna przekraczająca naturalne możliwości (np. okazywanie niezwykłej 
siły fizycznej, odporność na bodźce bólowe, wielokrotnie zwiększony ciężar ciała 
albo poczucie lekkości lub unoszenia się ciała --- lewitacja). 
\end{itemize}

W~\textit{Rytuale rzymskim} podkreślono, iż wszystkie trzy powyższe objawy 
rzadko występują razem, i~przyznaje się, że niekoniecznie muszą one pochodzić 
od diabła\footnote{
Por. \cite{Fontelle:Egzorcyzm}, s.~98.
}. 
Objawów tych nie należy więc przeceniać, bo ostatecznie są jedynie oznaką, 
symptomem, wskazówką (\textit{signa}, \textit{indicia}). 

Dlatego w~rozeznawaniu prawdziwości opętania należy brać pod uwagę 
zachowania awersyjne, zwłaszcza natury moralnej i~duchowej, które również 
mogą wskazywać na działanie diabła\footnote{
Będą to np. gwałtowna nienawiść do Boga, \ios{Chrystusa}{Jezus Chrystus}, 
Maryi, świętych i~Kościoła, do słów Pisma św., obrzędów 
sakramentalnych, przedmiotów sakralnych i~świętych obrazów 
albo też awersja religijna przejawiająca się upadkiem praktyk religijnych, 
rozdźwiękiem między wiarą a~życiem.
}. 
Do zachowań awersyjnych osób opętanych przez złego ducha zalicza się 
najczęściej obiektywny lęk wobec wszelkiego \textit{sacrum}. 
U~chorych psychicznie dominuje lęk subiektywny, polegający na tym, 
że pacjent obawia się czegoś lub kogoś w~sposób nieadekwatny do 
rzeczywistego zagrożenia. 
U~ludzi opętanych przez złego ducha dominuje lęk obiektywny, 
czyli adekwatny do zagrożenia. 
Np. ktoś opętany przez złego ducha reagować będzie lękiem na osoby 
duchowne, na modlitwę, na rzeczy święte czy też na podawaną wodę 
święconą, gdyż stanowią one realne i~obiektywne zagrożenie dla demona 
działającego w~tym człowieku\footnote{
Por. \cite{Amorth:Egzorcysci}, s.~113; 
\cite{Posacki:Niebezpieczenstwa}, s.~70--71. 
}. 
Będzie to reakcja adekwatna, o~ile podawana woda jest faktycznie 
poświęcona. 
Natomiast osoba cierpiąca na fobię religijną będzie reagować lękiem 
na zwykłą wodę, o~ile zasugeruje się jej, że chodzi o~wodę święconą. 
Jej reakcja awersji będzie wówczas subiektywna. 
Wynik testu wody święconej będzie jednak tylko wtedy w~pełni wiarygodny, 
o~ile będzie to podwójnie ślepa próba, czyli gdy zarówno osoba poddawana 
próbie, jak i~osoba, która będzie stosować test wody święconej, nie będą 
wiedzieć, jaki środek został zastosowany (zwykła woda czy woda poświęcona). 
Jedynie koordynator próby, który sam nie uczestniczy w~jej przeprowadzaniu, 
orientuje się, czego i~kiedy użyto. 
Dopiero ta procedura prowadzi do ograniczenia wpływu sugestii egzorcysty 
na osobę poddawaną testowi. 
Jest to o~tyle ważne, iż awersyjne reagowanie na \textit{sacrum} pojawić się 
może także w~nerwicy, np. jako skutek nadmiernego obciążenia psychicznego 
lub religijnego albo jako skutek tłumionej złości wobec rodzica (ktoś boi się 
wyrazić wprost złość wobec ojca czy matki, ale wobec niewidzialnego Boga 
może być mu łatwiej). 

Określając kryteria opętania, Kościół przestrzega przed czysto racjonalistycznym 
podejściem do tych zjawisk, gdyż nie można takiej możliwości wykluczyć 
w~świetle Nowego Testamentu i~wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej. 
Zarazem Kościół zawsze ganił nadmierną łatwowierność w~tej materii, 
stanowczo potępiając zbyt pochopne doszukiwanie się obecności 
demonów\footnote{
Por. \cite{Nowak:Opetanie}, s.~612; 
\cite{Scola:Kulty}, s.~298.
}. 
Już Rytuał z~1614 roku mówił o~możliwości istnienia symptomów podobnych 
do opętania\footnote{
Już w~XV wieku dominikanin Johannes \oNider{} podaje przykłady osób, 
które wydawały się opętane, lecz były to przypadki chorób psychicznych 
(por. \cite{Zalewski:Walka}, s.~319).
} 
i określił, że opętanie wywołuje objawy z~czterech różnych obszarów: 
sfery religijnej, cielesnej, psychicznej oraz parapsychologii (metapsychologii). 
Stąd obligowano egzorcystę do odróżnienia opętania od melancholii lub 
innej choroby. 
W~roku 1952 w~tekście tegoż Rytuału termin „melancholia” zastąpiono 
określeniem „choroby psychiczne”\footnote{
Por. \cite{Maggioni:Chrystus}, s.~37. 
}. 

Problem utrzymania zakresu kompetencji teologii i~medycyny wskazał 
wyraźnie św. \ios{Jan Paweł~II}{Jan Paweł II} w~głoszonych katechezach: 

\cytuj{
Nie zawsze łatwo jest określić to, co w tego rodzaju wypadkach jest wynikiem działania sił nadprzyrodzonych. Kościół nie popiera i nie może popierać tendencji do zbyt pochopnego przypisywania wielu faktom bezpośredniego działania demona\footnote{
\cite{JanPawel:Aniolowie}, s.~207.
}. 
}

Także \textit{Katechizm Kościoła Katolickiego} formułuje w~sposób 
jednoznaczny zalecenie o~właściwym rozeznaniu przyczyn zauważanych 
symptomów: 
\cytuj{
Czymś zupełnie innym jest choroba, zwłaszcza psychiczna, której leczenie 
wymaga wiedzy medycznej. 
Przed podjęciem egzorcyzmów należy więc upewnić się, że istotnie chodzi 
o~obecność Złego, a~nie o~chorobę\footnote{
\cite{KKK:Katechizm}, 1673. 
Por. też \cite{KPK:Kodeks}, kan. I~172.}.
}

We wstępie do odnowionego \textit{Rytuału} z~1998~roku czytamy: 

\cytuj{
W~przypadku jakiejś ingerencji uważanej za diabelską trzeba nade wszystko, 
aby egzorcysta zachował niezbędną oraz posuniętą do maksimum ostrożność 
i~roztropność. 
Przede wszystkim niech zbyt łatwo nie wierzy, że została opętana przez diabła 
osoba, która cierpi na jakąś chorobę, zwłaszcza psychiczną. 
Niech również nie daje wiary, iż zachodzi opętanie, gdy ktoś uskarża się, 
że doznaje szczególnych pokus diabelskich, że jest opuszczony i~udręczony. 
Może to bowiem być złudzenie wywołane własną wyobraźnią. 
Niech też egzorcysta nie daje się zwieść podstępnymi sztuczkami, jakimi 
posługuje się diabeł, który pragnie oszukać człowieka i~odciągnąć go 
od zamiaru poddania się egzorcyzmowi, gdyż rzekomo jego choroba jest 
czysto naturalna albo też podlega kompetencji lekarzy. 
Należy wszechstronnie zbadać sprawę, aby się przekonać, czy rzeczywiście 
jest dręczony przez diabła ktoś, kto się za takiego uważa\footnote{
\cite{Kongregacja:Egzorcyzmy}, s.~16n.
}. 
}

Z~powyższych wypowiedzi wynika jednoznacznie, że Kościół katolicki jest 
w~pełni świadomy, że choroba może przypominać symptomy opętania 
i~że istnieje konieczność ich rozróżniania w~praktyce pastoralnej. 
Kościół odwołuje się zatem do psychiatrii, ale również uwzględnia realną 
działalność złego ducha. 
Dlatego przestrzega egzorcystów, aby nie mylili objawów pochodzących 
od złego ducha z~chorobami i~nie przekraczali granic swoich kompetencji, 
wchodząc na teren zarezerwowany dla lekarzy. 
Stąd duchowny pełniący posługę egzorcysty powinien --- o~ile to możliwe --- 
zasięgnąć opinii biegłych medycznych, zwłaszcza psychiatrów\footnote{
Por. \cite{Pietruczuk:Posluga}.
}. 
Etap diagnostyczny musi poprzedzić decyzje o~zastosowaniu właściwych 
środków leczniczych: czy będzie to duchowa terapia, czy też należy 
zastosować psychoterapię albo terapię farmakologiczną. 

Ponieważ granice między zjawiskami psychopatologicznymi a~rzeczywistym 
oddziaływaniem złych duchów nie są wyraźne i~pozostają trudne do określenia, 
to --- jak zauważył Henryk \oBless{}\footnote{
Por. \cite{Bless:Zarys}, s.~65.
}--- 
nie jest czymś niezwykłym, że w~posłudze egzorcystów chorobę psychiczną 
niejednokrotnie omyłkowo poczytywano za opętanie. 
Należy zawsze mieć świadomość, iż Kościół (egzorcysta, biskup, a~nawet papież) 
na temat obecności złego ducha w~konkretnej sytuacji nigdy nie wypowiada się 
w~sposób nieomylny (poza wypadkami opisanymi na kartach Pisma św.). 
Pozwolenie Kościoła na egzorcyzmowanie przez egzorcystę jest uwarunkowane 
stwierdzeniem istnienia racji dostatecznych, które takie działanie uzasadniają. 
Badanie opiera się przecież wyłącznie na objawach opętania, które jednak 
bywają podobne do objawów chorobowych. 
Stąd zdarzało się, że wydano błędny osąd i~zastosowano egzorcyzmy 
w~wypadkach, które nie miały nic wspólnego z~opętaniem\footnote{
Np. słynny przypadek pseudodemonizmu, który miał miejsce w~XVII wieku 
we Francji w~klasztorze w~Loudun. 
Wystarczyło wprowadzić w~życie podstawowe zasady higieny psychicznej, 
aby nastąpiło uzdrowienie 
(por. \cite{Bless:Zarys}, s.~65--66).
}. 

Zdaniem włoskiego psychologa Eugenio \oFizzotti[ego] rozpowszechniane 
informacje na temat działania złego ducha często nie ukazują całej złożoności 
tego zjawiska, wskutek czego zbyt łatwo uznaje się za przejaw opętania przez 
diabła coś, co w~rzeczywistości jest tylko symptomem zaburzeń psychicznych. 
Jego zdaniem tylko w~dwóch czy trzech przypadkach na tysiąc będziemy mieli 
do czynienia z~rzeczywistym opętaniem\footnote{
Por. \cite{Fizzotti:Satanizm}, s.~59. 
}. 
Chociaż w~tej materii nie prowadzono żadnych systematycznych badań 
statystycznych, to jego spostrzeżenia znajdują potwierdzenie w~wypowiedziach 
polskich egzorcystów. 
Nieżyjący już nestor współczesnych polskich demonologów ks. Marian 
\oPiatkowski{} oszacował, że wśród ok. 2--3 tysięcy osób zgłaszających się 
do niego po pomoc egzorcysty prawdziwych opętań 
(\textit{possessio daemonica}) było mniej niż 1\%\footnote{
Por. \cite{Piatkowski:KimJest}, s.~28--32 
(lub: www: \url{http://sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&id=154}). 
Zob. też: \cite{Piatkowski:Szatan}.
}, 
podczas gdy w~zachodniej i~środkowej Europie liczba ta oscyluje 
od 1 do 3\%. 
Znacznie więcej opętań spotyka się w~krajach misyjnych. 
Podobne liczby podaje egzorcysta i~psycholog 
ks. Andrzej \oJagiello{}\footnote{
Por. \cite{Jagiello:Opetanie}, s.~184.
}. 
Natomiast znacznie częściej u~osób zgłaszających się do egzorcystów 
diagnozuje się różne stopnie zniewolenia przez złego ducha (ok. 40\%). 
Osoby te cierpiały na rozmaite formy zniewoleń narkotycznych, alkoholowych, 
seksualnych czy uzależnień od Internetu. 
Doświadczały przy tym takich objawów, jak stany depresyjne czy lękowe. 
Ponieważ zniewolenia te nie poddawały się wcześniej terapii medycznej, 
a~ustępowały dzięki egzorcyzmowi i~modlitwie, więc egzorcyści uznają 
je także za skutek działania złego ducha. 

\tytul{2. Psychologiczne kryteria diagnozy opętania}

Jak wspomniano wcześniej, poglądy medycyny i~psychologii klinicznej 
na temat etiologii, typologii i~sposobów leczenia opętania zmieniały się 
na przestrzeni historii. 
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w~\textit{Międzynarodowej 
Statystycznej Klasyfikacji Chorób i~Problemów Zdrowotnych} (ICD-10) 
objawy opętania przyporządkowała jednostce chorobowej zwanej 
zaburzeniem transowym i~opętaniowym (ang. \textit{Trance and Possession 
Disorder} --- kod F44.3)\footnote{
Por. \cite{WHO:International}. 
}. 
Obecna klasyfikacja zaburzeń psychicznych jest rezultatem prac prowadzonych 
od roku 1957\footnote{
Por. \cite{Stengel:Classification}.
}. 
Powstał wówczas słownik opisujący poszczególne kategorie zaburzeń 
psychicznych, który ukazał się równolegle z~ósmą rewizją ICD w~1965 roku, 
a~krótkie opisy tych kategorii zostały włączone do kolejnych wersji ICD-9 
oraz ICD-10. 
ICD-10 trans i~opętanie opisuje jako dysocjacyjne zaburzenia nerwicowe, 
będące somatyczną reakcją na stres, wynikiem trudnych przeżyć czy problemów 
w~kontaktach interpersonalnych\footnote{
Por. \cite{SOZ:Klasyfikacja}, s.~98--99.
}. 
Klasyfikacja ICD obowiązuje w~Polsce od roku 1996\footnote{
Por. \cite{Cierpialkowska:Psychopatologia}, s.~18.
}. 

Podążając za klasyfikacją WHO, David M. \oWulff, określa opętanie jako: 

\cytuj{
sprowokowany niekiedy z~własnej woli stan transu, zwykle odznaczający się 
intensywną aktywnością motoryczną i~podnieceniem emocjonalnym, 
w~którym zwykła osobowość zostaje zastąpiona przez inną, często obcej osoby, 
co jest interpretowane jako posiadanie w~sobie ducha. 
U~obserwatorów opętanie wywołuje wszelkie emocje, łącznie z~poczuciem 
niesamowitości i~przerażenia, co Otto ujmuje w~wyrażeniu ,,mysterium 
tremendum''\footnote{
\cite{Wulff:Psychologia}, s.~549. 
}.
} 

Natomiast s.~Beata \oZarzycka{} podaje w~\textit{Encyklopedii Katolickiej}, 
że psychologia rozumie opętanie jako: 

\cytuj{
stan indywidualnego lub zbiorowego transu przebiegający ze zwężeniem 
świadomości, połączony z~czynnościami rytualnymi, zależnymi od rodzaju religii, 
wierzeń i~obyczajów, oraz z~epizodyczną lub długotrwałą utratą poczucia 
własnej tożsamości osobowej i~pojawieniem się nowej tożsamości, przypisywanej 
wpływowi ducha (bóstwa, demona, diabła lub innej siły)\footnote{
\cite{Zarzycka:Opetanie}, kol. 644--645.
}.
} 

W~zbliżony sposób do WHO definiuje opętanie Amerykańskie Towarzystwo 
Psychiatryczne (APA), chociaż w~kolejnych wersjach wydawanego podręcznika 
zaburzeń psychicznych rozmaicie je przyporządkowuje. 
W~wersji DSM-IIIR z~1987 roku opętanie rozpoznawano jako jeden 
z~możliwych przejawów zaburzenia osobowości mnogiej albo urojenie 
w~zaburzeniu psychotycznym\footnote{
Por. \cite{APA:Diagnostic1987} (1987), s.~271--272. 
}. 
W~kolejnej wersji DSM-IV z~1994 roku wyodrębniono osobną kategorię 
opętania i~transu\footnote{
Por. \cite{APA:Diagnostic1994} (1994). 
}. 
Po wprowadzeniu takiej odrębnej kategorii opętania i~transu w~publikacjach 
naukowych opisano szczegółowo przynajmniej 402 przypadki z~całego świata 
spełniające kryteria diagnostyczne. 
Zebrane dane wykazały jednakową liczbę kobiet i~mężczyzn cierpiących 
na takie zaburzenia oraz przewagę przypadków patologicznego opętania (69\%) 
nad transem (31\%). 
Zdaniem Emmanuela H. \oDuring[a] i~współpracowników jest to zatem 
zaburzenie powszechne\footnote{
Por. \cite{During:ACritical}.
}. 
Natomiast w~naszym kręgu socjokulturowym zdaniem 
Jerzego W.~\oAleksandrowicz[a] zjawisko to ma występować stosunkowo 
rzadko\footnote{
Por. \cite{Aleksandrowicz:Psychopatologia}, s.~89; 91.
}. 

Jednakże w~najnowszym podręczniku DSM-5 z~2013 roku 
nie wyodrębniono już opętania jako odrębnej kategorii, lecz podciągnięto je 
pod dysocjacyjne zaburzenie transu (\textit{dissociative trance disorder}) 
opatrzone kodem 300.14, oraz zaburzenie dysocjacyjne, gdzie indziej 
niesklasyfikowane (\textit{dissociative disorder not other specified}) 
opatrzone kodem 300.15\footnote{
Por. \cite{APA:Diagnostic2013} (2013).
}. 

DSM-5 podaje pięć kryteriów diagnostycznych, które wszystkie muszą 
zostać spełnione dla zdiagnozowania dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości: 

\begin{itemize}
\item[A.]
Odrębny stan osobowości --- 
zakłócenie tożsamości charakteryzuje się dwoma lub większą liczbą odrębnych 
stanów osobowości, które mogą być opisywane jako doświadczenie opętania. 
Zakłócenie zaznacza się nieciągłością poczucia siebie i~poczucia sprawstwa 
wraz z~powiązanymi zmianami afektu, zachowania, świadomości, pamięci, 
percepcji, poznania lub funkcjonowania sensomotorycznego.

\item[B.]
Amnezja --- 
powtarzające się przerwy w~przypominaniu zdarzeń codziennych, ważnych 
informacji osobistych lub wydarzeń traumatycznych, które wykraczają poza 
zwykłe zapominanie. 
Amnezja w~tym zaburzeniu występuje wtedy, gdy nowy stan zajmuje miejsce 
poprzedniego stanu. 
Poszczególne stany nie są zdolne dzielić się pamięcią.

\item[C.]
Objawy są na tyle poważne, że powodują znaczne cierpienie lub zakłócają 
życie społeczne, zawodowe lub innych ważnych obszarów funkcjonowania.

\item[D.]
Zaburzenie nie stanowi normalnej części szeroko akceptowanej praktyki 
kulturowej lub religijnej.

\item[E.]
Symptomy nie są spowodowane fizjologicznym działaniem jakichś substancji 
(np. ataki wskutek zatrucia alkoholowego) lub innymi uwarunkowaniami 
medycznymi.
\end{itemize}

Z~podręcznika DSM-5 wynika, iż etiologia opętania może być wieloczynnikowa, 
gdyż mogą je wywołać czynniki społeczne, psychiczne oraz fizyczne. 
Przyjmuje się, że zaburzenia takie mają swoją etiologię we wczesnej historii życia, 
pełnej powtarzających się urazów psychicznych. 
Dotąd jednak nie znaleziono zadowalającego wyjaśnienia ich genezy. 

Z~uwagi na różnorodność symptomów towarzyszących opętaniu 
trzeba zawsze odnieść się do innych zaburzeń, które mogą wykazywać 
podobne objawy. 
Wśród zaburzeń psychicznych, które należy uwzględniać w~diagnostyce 
opętania, wymienia się: epilepsję, psychozę i~zaburzenia schizofreniczne, 
chorobę afektywną, zaburzenia dysocjacyjne (osobowość mnogą), trans bez 
przybrania nowej tożsamości, 
zespół \ios{Gillesa de la Tourette’a}{Tourette de la, G.}, 
delirium, zespół stresu pourazowego, demencję, uraz mózgu, alkoholizm, 
zespół zachowań po użyciu substancji psychoaktywnych, amnezję funkcjonalną 
oraz inne urazy psychiczne\footnote{
Por. \cite{Debiec:Opetanie}, s.~84--86; 
\cite{Bilikiewicz:PsychiatriaRepetytorium}, s.~154--155.
}. 

Analiza orzeczeń WHO i~APA pozwala dostrzec, że medyczna diagnoza opętania 
jako zaburzenia patologicznego jest bardzo silnie uwarunkowana kulturowo 
i~zawsze powinna być odnoszona do kontekstu, w~którym wystąpiły 
objawy\footnote{
Dlatego, zdaniem Bogdana \ios{de Barbaro}{Barbaro de, B.}, 
uzależnianie rozpoznania od tego, czy dane zjawisko jest sytuacją religijną 
,,akceptowaną w~danej kulturze'', pozostawia ostatnie słowo w~kontrowersji 
między psychiatrą a~teologiem antropologowi kultury lub socjologowi 
(por. \cite{Barbaro:Psychiatria}, s.~558). 
W~metodologii psychiatrycznej opętanie zyskuje przez to wyjątkowy status, 
który sprawia, że do jego diagnozowania nie wystarcza język psychologii. 
Od psychopatologii należy bowiem odróżnić normalne doświadczenia kulturowe. 
Piotr \oBylica{} zauważa, że taka relatywizacja diagnostyki jest oznaką 
metodologicznej słabości psychiatrii jako nauki 
(por. \cite{Bylica:Zaburzenia}, s.~222).
}. 
Zatem to kryterium kulturowe ma decydować o~kwalifikowaniu zachowań 
i~przeżyć pacjenta jako normalnych i~zdrowych, czyli niewymagających 
interwencji ani psychologa, ani egzorcysty\footnote{
Prymat kryterium kulturowego nad medycznym nie dotyczy jednak 
wszystkich kultur. 
Kryterium normalności stanu opętania stosować można jedynie 
w~kulturach „zacofanych”, ale w~przypadku uprzemysłowionych 
kultur Zachodu doświadczenia opętania nie powinny być uznane 
za normalne. 
\oBerger{} i~\oLuckmann{} stwierdzają, że nie można uzasadnić 
opętania demonicznego problemami tożsamościowymi „żydowskich 
intelektualistów z~klasy średniej w~Nowym Jorku”. 
Jednak w~krajach, gdzie oddziałują inne czynniki kulturowe, sytuacja 
może być odmienna. 
Stąd przejawiający problemy tożsamościowe mieszkańcy Haiti są opętani, 
bo wieśniak haitański, który internalizuje psychologię voudun, zostanie 
opętany tak szybko, jak tylko odkryje dobrze zdefiniowane sygnały. 
Natomiast nowojorski intelektualista, który internalizuje psychoanalizę, 
jak tylko rozpozna pewne dobrze znane objawy, staje się neurotyczny 
(por. \cite{Berger:TheSocial}, s.~178--179). 
Przyjmując taki tok myślenia, należałoby w~niektórych krajach zawiesić 
możliwość stosowania psychologii, a~w~niektórych dopuszczać jedynie 
formę terapii zaburzeń psychicznych. 
Podążając tym tropem, Adam \oBilikiewicz{} sugeruje, że rozpoznanie 
opętania nie powinno mieć miejsca w~diagnostyce psychiatrycznej 
w~naszych warunkach kulturowych 
(por. \cite{Bilikiewicz:PsychiatriaRepetytorium}, s.~155). 
Natomiast zdaniem Jacka \ios{Dębca}{Dębiec, J.} decyzje diagnostyczne 
opętania trzeba odnosić nie tylko do norm kulturowych aktualnych w~danym 
czasie, ale także do wpływu na kształt dzisiejszych przekonań kultury minionych 
dziejów 
(por. \cite{Debiec:Opetanie}, s.~45). 
Jednak rodzi się pytanie: czy normy psychiatrów amerykańskich (APA), 
osadzone w~tamtej kulturze, można wprost przenosić na polski grunt?
}. 

Klasyfikacje ICD-10 oraz DSM-5, odnosząc się do kategorii kulturowych, 
nie podają kryteriów uzasadnionych względami kulturowymi, które 
pozwalałyby jednoznacznie oddzielić przypadki patologicznego opętania 
od opętań niepatologicznych. 
Dzięki temu psychiatrzy teoretycznie mają otwartą możliwość stwierdzenia 
braku skuteczności terapii i~na tej podstawie mają prawo doradzać pacjentowi 
skontaktowanie się z~egzorcystą\footnote{
Por. \cite{Bylica:Zaburzenia}, s.~225.
}. 

Jednakże klasyfikacje ICD-10 oraz DSM-5 nie dopuszczają do interpretacji 
opętania jako realnego zniewolenia człowieka przez demona. 
Zjawisko opętania zostaje rozpoznane jako stan z~pogranicza transu, padaczki, 
psychozy czy poczucia owładnięcia przez jakiegoś ducha bądź demona. 
Jednak mowa tu tylko o~,,poczuciu'' pacjenta. 
A~jeśli u~niektórych pacjentów cierpiących na takie zaburzenie zdarzają się 
jakieś objawy, których współczesna psychiatria nie jest w~stanie wytłumaczyć, 
to nie jest wykluczone, iż w~przyszłości będzie można to w~pełni wyjaśnić. 
Takie stanowisko podważa zasadność egzorcyzmowania osób doświadczających 
opętania, gdyż albo uznaje je za rodzaj zaburzeń o~genezie naturalnej, 
albo za formy ekspresji duchowej, które w~pewnych kulturach należą 
do normy (zdrowia)\footnote{
Opinie, że wszystkie przypadki opętania można wytłumaczyć bez konieczności 
odwoływania się do przyczyn pozanaturalnych, usłyszeć można także 
od duchownych katolickich 
(por. \cite{Niemann:Szalony}, s.~166; 
\cite{Muller:Verwunscht}, s.~123--124). 
Przykładem sprowadzania opętania do zaburzeń psychicznych jest stanowisko 
Isidore \ios{Froca}{Froc, I.}, który uważa, że opętania opisywane przez 
egzorcystów i~choroby diagnozowane przez lekarzy to jedno i~to samo zjawisko, 
choć rozpatrywane z~różnych perspektyw 
(por. \cite{Froc:Egzorcysci}).
}. 

W~definicjach WHO i~APA nie ma miejsca na rozeznanie duchowe 
opętania przez egzorcystę. 
W~ten sposób definicje te okazują się silnie uwarunkowane kontekstem 
światopoglądowym racjonalizmu, naturalizmu i~redukcjonizmu 
ontologicznego\footnote{
Por. \cite{Posacki:Encyklopedia}, s.~179.
}. 

Zgodnie z~naturalistycznym, tj. czysto patologicznym, rozumieniem opętania, 
o~ile egzorcyzmy przynoszą ulgę komuś cierpiącemu na taką formę zaburzenia 
nerwicowego, to tylko w~zakresie usunięcia bądź złagodzenia objawów, 
ale nie leczą jego przyczyn. 
\ios{de Barbaro}{Barbaro de, B.} uzasadnia taki efekt tym, że w~psychoterapii 
między terapeutą a~pacjentem dochodzi do spotkania „we wspólnej przestrzeni 
językowej i~znaczeniowej". 
Działania egzorcysty mogą okazać się skuteczne, dlatego że pozostają 
„kompatybilne" ze stanem świadomości i~językiem osoby chorej oraz 
dlatego że istnieje podobieństwo technik psychoterapii stanów dysocjacyjnych 
do procesu egzorcyzmowania\footnote{
Por. \cite{Bylica:Zaburzenia}, s.~224.
}. 
Metoda egzorcyzmowania przypomina bowiem takie metody leczenia stanów 
dysocjacyjnych jak hipnoza czy sugestia\footnote{
Por. \cite{Barbaro:Psychiatria}, s.~559.
}. 
W~takim rozumieniu egzorcyzm jest rodzajem medycyny alternatywnej, 
czyli staroświecką, ale w~miarę skuteczną formą psychoterapii. 
Przy takim naturalistycznym podejściu skuteczność działania egzorcyzmów 
tłumaczyć można również efektem placebo\footnote{
Por. \cite{Aleksandrowicz:Psychopatologia}, s.~267.
}. 

Klasyfikacje WHO i~APA koncentrują się na symptomach opętania. 
Brak w~nich pytań o~przyczynę opętania\footnote{
Por. \cite{Budzynski:Szatan}, s.~15; 
\cite{Zalewski:Walka}, s.~313.
}. 
A~dopiero określenie przyczyny umożliwia przyjęcie wyjaśnień alternatywnych. 
W~przypadku genezy psychologicznej słuszna będzie diagnoza opętania 
patologicznego, a~w~przypadku przyczyny ponadnaturalnej słuszna będzie 
diagnoza prawdziwego opętania. 
Tę drugą przyczynę można jednak przyjąć jedynie z~perspektywy określonej 
antropologii, pozwalającej uznać nieśmiertelność duszy ludzkiej oraz istnienie 
istot duchowych, które mogą oddziaływać na człowieka. 
W~takim przypadku nie można przesuwać granic diagnozy opętania w~kierunku 
obszaru psychicznego. 
Redukcjonistyczne sprowadzenie przyczyn opętania do sfery natury i~psychiki 
szkodzi tym osobom, które są prawdziwie opętane, a~które zostają poddawane 
zbędnej w~ich przypadku farmakoterapii\footnote{
Według Felicitas D. \ios{Goodman}{Goodman, F.D.} czysto kliniczne 
podejście do opętania, które nie uwzględniło danych antropologii 
kulturowej, doprowadziło do skazania przez sąd rodziców i~księży 
za egzorcyzmowanie Anneliese \oMichel{}. 
Jeśli jednak Anneliese nie była chora, to do jej śmierci doprowadziły 
zbędnie zastosowane leki psychotropowe 
(por. \cite{Goodman:Egzorcyzmy}).
}. 
Oznacza to również szkodę dla samych terapeutów, którzy stykając się 
z~przypadkami rzeczywistych opętań, pozostają bezradni w~obliczu braku 
poprawy zaaplikowanymi formami leczenia. 

\tytul{3. Stanowisko otwartości na ponadnaturalistyczne wyjaśnienia opętania}

Tylko pozytywne ustosunkowanie się medycyny i~psychologii do wymiaru 
duchowego stwarza szansę owocnej współpracy między teologami oraz 
psychiatrami i~psychologami. 
Bo jeżeli ktoś na podstawie założeń światopoglądowych nie przyjmie istnienia 
wymiaru transcendentnego i~neguje realne istnienie złych duchów, 
to rozważanie z~nim możliwości rzeczywistego opętania nie ma większego 
sensu. 
Fenomen taki wyjaśnić może jedynie podejście integrujące wymiar 
psychologiczny i~duchowy\footnote{
Por. \cite{Steffon:Satanizm}.
}. 

Aby przyjąć istnienie ponadnaturalnych przyczyn opętania, należy człowieka 
postrzegać w~perspektywie wielu wymiarów jego egzystencji. 
Poza wymiarem biologicznym i~psychicznym należy zatem dostrzegać 
istniejącą obiektywnie rzeczywistość duchową\footnote{
Por. \cite{Barbaro:Udreka}.
}. 
Pominięcie tego wymiaru prowadzi zwykle do redukcjonizmu w~spojrzeniu 
na człowieka\footnote{
Dwuwymiarowe spojrzenie na człowieczeństwo prezentują 
np. psychoanaliza \ios{Freuda}{Freud, S.} czy behawioryzm.
}. 
Perspektywa spojrzenia tylko od strony jednego wymiaru prowadzi bowiem 
w~konsekwencji do sprzecznych interpretacji. 
W~perspektywie antropologii przestrzennej Viktora \ios{Frankla}{Frankl, V.E.} 
to samo zjawisko postrzegane w~innych płaszczyznach 
daje odmienny obraz\footnote{
Np. rzutem na dwie prostopadłe płaszczyzny cylindra będzie prostokąt 
albo koło. 
Oba obrazy są zarazem sprzeczne i~prawdziwe 
(por. \cite{Frankl:Wola}, s.~36).%
}. 
W~ten sposób to samo zjawisko opętania widziane jedynie w~płaszczyźnie 
medycznej uzyska zupełnie inny obraz niż w~teologicznej. 
Z~kolei za pomocą drugiego prawa antropologii przestrzennej 
\ios{Frankl}{Frankl, V.E.} dowodzi niewystarczalności wewnątrznaukowych 
kryteriów do analizy wszystkich zjawisk\footnote{
\ios{Frankl}{Frankl, V.E.} posługuje się tu przykładem rzutowania różnych 
zjawisk w~jednym wymiarze. 
Np. różne bryły: stożek, walec i~kula mogą dać takie same obrazy koła, 
co nie oddaje pełni prawdy o~przedmiotach, których są cieniem 
(por. \cite{Frankl:Redukcjonizm}).
}. 
W~efekcie poprzez zastosowanie kryteriów z~jednej tylko dyscypliny 
uzyskamy taki sam obraz objawów tak różnych zjawisk jak opętanie 
patologiczne i~prawdziwe opętanie przez złego ducha. 
W rezultacie fenomen natury duchowej rzutowany na płaszczyznę 
psychologiczną zostaje zredukowany do zjawiska naturalnego. 

Konieczność współpracy psychiatrów i~psychologów z~teologami dostrzegają 
jednak obecnie obie strony. 
I~tak psychiatria wielokrotnie docenia pozytywny wpływ wartości religijnych 
na stan psychiczny pacjentów. 
Np. \ios{Frankl}{Frankl, V.E.} zauważył, że religia potrafi niewiarygodnie dużo 
zdziałać dla utrzymania psychicznej równowagi, zapewniając człowiekowi 
poczucie duchowego zakotwiczenia i~bezpieczeństwa, którego nie mógłby 
znaleźć nigdzie indziej. 
Jednak głównym celem religii nie jest rozwiązywanie psychologicznych 
konfliktów, lecz zbawienie duszy\footnote{
Por. \cite{Frankl:Bog}, s.~98--99.
}. 
Poprawy stanu zdrowia dokonuje ona „nie z~zamysłu, \textit{per intentionem}, 
lecz w~sensie skutku, \textit{per effectum}”. 
Natomiast celem psychoterapii jest „leczenie psychiki, przywracanie psychicznej 
równowagi”, czyli zdrowie. 
Jednak psychoterapia może sprawić, że pacjent odnajduje zakryte źródło 
pierwotnej wiary, ale nie jest to jej celem (\textit{per intentionem}), 
lecz jedynie drugoplanowym efektem\footnote{
Por. \cite{Frankl:Psychoterapia}, s.~135.
}. 
Natomiast inny psychiatra --- Samuel \oPfeifer{} stwierdza, że bardzo 
częste stosowanie przez psychiatrów ponadnaturalistycznych wyjaśnień 
psychopatologii przekłada się na uwzględnianie tych czynników 
w~psychoterapii osób religijnych\footnote{
Spośród 342 dorosłych pacjentów psychiatrycznych przebadanych przez 
\oPfeifer[a] 37,6\% wierzyło, że przyczyną ich dolegliwości jest działanie 
złego ducha, a~30,3\% szukało pomocy w~rytuałach i~egzorcyzmach 
(por. \cite{Pfeifer:Belief}, s.~256).
}. 

Ponadto wiadomo, że niedojrzałe formy religijności spotykane w~najbliższym 
otoczeniu mogą wywierać negatywny wpływ na plastyczną psychikę 
rozwijającego się dziecka, a~to może przyczynić się do ukształtowania 
osobowości nieprawidłowej lub do rozwoju nerwicy religiogennej\footnote{
Por. \cite{Molenda:Rola}, s.~15--22; 
\cite{Nowak:Kirche}; 
\cite{Nowak:Nerwica}; 
\cite{Wulff:Psychologia}, s. 218--221.
}. 
Stąd aby nie dopuścić do szkody pacjenta, niezwykle ważna jest współpraca 
psychiatrów i~psychologów z~teologami. 
Dialog taki jest szczególnie pożądany w~Polsce, gdzie tak znacząca jest 
rola chrześcijaństwa\footnote{
Por. \cite{Koenig:Research}; 
\cite{Koenig:Religia}.
}. 

Także teologia postuluje prowadzenie dialogu interdyscyplinarnego. 
Zgodnie ze stanowiskiem Kościoła przyjmuje się, że możemy mieć 
do czynienia z~dwoma zjawiskami, które należy od siebie odróżnić: 
opętania prawdziwego (demonicznego) oraz opętania patologicznego. 
I~takiego rozróżnienia należy zawsze dokonać zarówno z~perspektywy 
naturalnej nauk empirycznych, jak i~z~perspektywy nauk teologicznych. 
Celem jest dobro cierpiącego człowieka, który nieraz bardzo boleśnie 
doświadcza rozmaitych symptomów opętania. 
Naturalne środki terapeutyczne mogą leczyć tylko naturalne zaburzenia 
psychopatologiczne, a~egzorcyzmy nie nadają się do leczenia opętań 
patologicznych, tj. zaburzeń wywołanych przez przyczyny 
psychologiczne\footnote{
Dennis L. \oBull{} wyróżnia zarówno pozytywne, jak~i negatywne rezultaty 
terapeutycznego stosowania egzorcyzmów u~osób cierpiących na 
zaburzenia dysocjacyjne 
(por. \cite{Bull:APhenomenological}; 
\cite{Ellason:Exorcism}). 
Zdaniem ks. Antoniego J.~\oNowak[a], na prośbę lekarzy, traktujących 
egzorcyzmy jako dodatkową formę terapii, jest możliwe ich zastosowanie 
także w~przypadkach chorób psychicznych. 
Jednakże terapeutyczne stosowanie egzorcyzmów jest nadużyciem, 
na które egzorcysta winien uzyskać zgodę swego ordynariusza 
(por. \cite{Nowak:SatanizmRock}, s.~74).
}. 

\cytuj{
Choroba pochodzenia diabelskiego, jeśli nawet jest lekka, nie ustępuje 
nawet po zastosowaniu wszelkich znanych lekarstw, natomiast choroby 
bardzo poważne, uważane za śmiertelne, w~tajemniczy sposób znikają 
aż do całkowitego wyleczenia dzięki zastosowaniu czysto religijnych 
środków\footnote{
\cite{Bylica:Zaburzenia}, s.~223--224.
}.
}

Stanowisko otwarcia na ponadnaturalne przyczyny opętania nie wyklucza 
oczywiście uznania także naturalnej etiologii symptomów. 
W~takim przypadku należy udzielać przede wszystkim pomocy \textit{stricte} 
psychologicznej. 
Udzielana równolegle pomoc duchowa (modlitwa, sakrament chorych) może 
jedynie wspomagać terapię naturalną. 
Taką właśnie posługę świadczą egzorcyści w~zdecydowanej większości 
przypadków. 
Np. egzorcysta ks. Czesław \oKustra{} po rozeznaniu naturalnych przyczyn 
zaburzeń zamiast egzorcyzmu niejednokrotnie przychodzącym do niego 
osobom udzielał wsparcia psychologicznego i~w~ten sposób próbował 
dotrzeć do prawdziwego podłoża problemów\footnote{
Por. \cite{Kustra:Opetanie}, s.~177.
}. 

\tytul{4. Rozbieżności i~komplementarność kryteriów rozeznania i~diagnozy opętania}

W~psychiatrii można znaleźć próby ujmowania relacji stanów 
psychopatologicznych do prawdziwego opętania demonicznego 
na jednym kontinuum w~wymiarze ciągłości. 
Psycholog i~psychoterapeuta Damian \oJanus{} wskazuje, iż początkowym 
biegunem tegoż kontinuum byłyby zwyczajne przeżycia człowieka, 
środkiem kontinuum dość dobrze rozpoznane przez klinicystów objawy 
psychopatologiczne, a~krańcowy biegun stanowić miałoby opętanie\footnote{
Por. \cite{Janus:Psychopatologia}, s.~235--236.
}. 
Model taki pozwala ująć opętanie od strony ilościowej jako wielkie natężenie 
zjawisk i~mechanizmów znanych z~praktyki klinicznej. 
Uzasadnieniem takiego modelu jest istnienie bardzo wielu punktów stycznych 
zjawisk związanych z~opętaniem i~psychopatologią. 
Model ciągłości pozwala klinicystom wyprowadzać obraz opętania przez 
ekstrapolację dobrze im znanych symptomów zaburzeń psychicznych, 
a~egzorcystom uznawać pewne stany pośrednie między normalnością 
a~opętaniem za chorobowe, w~których jeszcze się nie stwierdza działania 
diabelskiego (np. nie występuje specyficzna reakcja na egzorcyzm). 
Przyjęcie modelu ciągłości oznaczałoby jednak, że opętanie może zaczynać się 
od dobrze znanych psychopatologii zjawisk, których nasilenie z~czasem narasta. 
Z~drugiej strony symptomy natury ewidentnie psychologicznej, ze względu 
na znaczne nasilenie, mogą być kojarzone z~wpływem diabła\footnote{
Por. \cite{Scanlan:Uwalnianie}, s.~23; 56.
}. 
Ponadto oprócz wspólnych symptomów model ciągłości sugeruje 
istnienie wspólnych elementów etiologicznych zaburzeń psychicznych 
i~opętań\footnote{
Psychoterapeuci wskazują na destrukcyjny wpływ „klątw rodzinnych” 
na późniejsze zaburzenia psychiczne pacjentów. 
Marcel \oMauss{} klątwę rytualną narzucaną na kogoś, kto przekroczył tabu, 
nazywa „ideą śmierci sugerowanej przez zbiorowość”. 
Osoba taka „wie”, że musi umrzeć, i~rzeczywiście umiera 
(por. \cite{Mauss:Socjologia}, s.~337). 
Mimo że w~rzucaniu klątw można odnaleźć punkty wspólne, prowadzące 
do zaburzeń psychicznych oraz do opętania, to w~przypadku opętania 
jego przyczyna jest jednak pozanaturalna --- działanie złego ducha 
(por. \cite{Amorth:Wyznania}, s.~139).
}, 
a~także działanie wspólnych czynników terapeutycznych. 
Zatem model kontinuum, chociaż ukazuje, że obszary psychopatologii 
oraz demonologii zachodzą na siebie, to ma ostatecznie charakter 
redukcjonistyczny. 
Zarówno wpływ demoniczny może być redukowany do psychopatologii, 
jak i~stany psychiatryczne można tłumaczyć ingerencją demona\footnote{
\oJanus{} uświadamia sobie istnienie redukcjonizmu w~modelu ciągłości 
i~poszukuje rozwiązania tego problemu przez wyróżnienie wymiaru nieciągłości 
opętania, który wyłamuje się z~modelu kontinuum 
(por. \cite{Janus:Psychopatologia}, s.~236).%
}. 

Uwzględniając stan współczesnej wiedzy klinicznej, wielowymiarowość 
cielesno-psychiczno-duchowej struktury bytu ludzkiego, nauczanie Kościoła 
oraz relacje egzorcystów\footnote{
Por. \cite{Rodewyk:Demoniczne}, s.~2 i~66.
}, 
należy uznać, że opętanie nie mieści się w~tym jednym wymiarze, 
który zna psychopatologia. 
Potrzeba tutaj przyjęcia perspektywy wielowymiarowej, o~jakiej mówił 
\ios{Frankl}{Frankl, V.E.} w~dyskusji o~relacji medycyny do religii 
i~spotykanym na tym obszarze redukcjonizmie\footnote{
Por. \cite{Frankl:Redukcjonizm}.
}. 
Dopiero w~takiej perspektywie staje się możliwe wyróżnienie dwóch 
jakościowo odmiennych kategorii: opętania demonicznego 
i~opętania psychopatologicznego. 

W~przypadku opętań patologicznych, które są przejawem zaburzeń 
psychicznych, kompetentnymi do diagnozy oraz pomocy będą klinicyści, 
a~wobec opętań prawdziwych --- egzorcyści. 
W~celu rzetelnego zdiagnozowania fenomenu opętania należy zatem 
uwzględnić kwestię ścisłego rozróżnienia płaszczyzn metodologicznych 
i~przestrzegania kompetencji, które wynikają z~ograniczeń metod 
stosowanych w~obrębie każdej dyscypliny. 
Trafnie ujął ten problem ks. Marian \oPiatkowski{}: 

\cytuj{
Jeżeli zachodzi działanie złego ducha powodujące chorobę, 
lekarz nic nie zdziała, zabiegi medyczne nie pomogą, 
mogłyby nawet zaszkodzić. 
Egzorcysta powinien uznawać granice swej kompetencji i~tam, 
gdzie jest przekonany o~zwykłej chorobie, odsyłać do właściwego lekarza. 
Psychiatra, widząc nieskuteczność swoich zabiegów, zwłaszcza gdy zauważy 
podejrzane objawy, a~podczas wywiadu dowie się o~poważnych 
wykroczeniach moralnych pacjenta, o~zaangażowaniu w~praktyki 
okultystyczne czy wręcz satanistyczne, postąpi właściwie, jeśli zasugeruje 
mu udanie się do egzorcysty. 
Współpraca psychiatry i~każdego zresztą terapeuty z~egzorcystą jest 
możliwa pod warunkiem, że żaden z~nich nie wykracza poza pole swojej 
kompetencji. 
Psychiatra nie może powiedzieć z~pewnością: 
,,Ta osoba jest opętana''. 
Egzorcysta nie może powiedzieć: 
,,Ten człowiek choruje na schizofrenię''\footnote{
\cite{Piatkowski:Wspolpraca}, s.~36 
(lub: www: \url{http://sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=163:wsppraca-egzorcysty-z-psychiatrami&catid=39:uzdrowienie-uwolnienie&Itemid=69}). 

Lubelski psychiatra Janusz \oPerzynski{}, analizujący kwestie diagnozy opętania, 
dochodzi do wniosku, że osoba duchowna ma łatwiejsze zadanie w~ustalaniu 
etiologii poszczególnych symptomów niż lekarz, gdyż posiada ściśle określone 
przez Kościół kryteria opętania 
(por. \cite{Perzynski:Demonopatia}, s.~516).
}.
}

Na rysunku~1. przedstawiono relację stanów psychopatologicznych oraz 
prawdziwego opętania w~perspektywie wielowymiarowej. 
Zastosowanie kryteriów klinicznych pozwala na zdiagnozowanie 
(1)~zdrowia i~(2)~psychopatologii w~zakresie występowania specyficznych 
dla danego zaburzenia symptomów. 
W~omawianym temacie kryteria opętania psychopatologicznego 
podały WHO i~APA.

Natomiast kryteriów pozwalających na odróżnienie zwyczajnych stanów 
duchowych człowieka od stanów związanych z~działaniem „innej, obcej natury” 
dostarcza jedynie teologia. 
W~sytuacji, gdy stwierdza się prawdziwe opętanie, mogą zaistnieć dwie 
relacje do zaburzeń psychicznych\footnote{
Por. \cite{Jagiello:Opetanie}, s.~185.
}. 
\rys[width=1\hsize]{SoinskiBJ/FIG/StanyOpetania.eps}
\srodek{
Rys. 1. Stany psychopatologiczne oraz opętania w~perspektywie wielowymiarowej 
}
Bardziej klarowna sytuacja jest wtedy, gdy (3) opętanie przez złego ducha 
występuje niezależnie od zaburzeń psychicznych, czyli u osób zdrowych. 
Chociaż w~zachowaniu osób prawdziwe opętanych jest wiele punktów 
stycznych z~psychopatologią i~symptomów podobnych do tych, jakie 
występują w~typowych zaburzeniach nerwicowych czy psychotycznych, 
to sprowadzanie tych przypadków na płaszczyznę natury i~kwalifikowanie ich 
jako choroby psychicznej byłoby przejawem redukcjonizmu. 

Jednak trafne rozeznanie komplikuje fakt, że część opętanych, którzy 
zgłaszają się po pomoc do kapłana, jak wskazują egzorcyści, ma już 
za sobą wcześniejszy epizod choroby psychicznej\footnote{
Por. \cite{Jagiello:Kryteria}, s.~40.
}. 
Pytaniem jest wtedy, czy mamy do czynienia tylko z~chorobą (2), 
a~osoby te prośbę o~egzorcyzm uważają za środek, który ma im 
pomóc w~przezwyciężeniu psychicznych trudności. 
W~ten sposób stwierdzenie stanu opętania może ich łatwo dyspensować 
od wymogu pracy osobistej\footnote{
Por. \cite{Suenens:Odnowa}, s.~383--384.
}. 
Albo też u~tych osób choroba i~opętanie przez złego ducha współwystępują 
jednocześnie (4) i~wówczas pozostaje do rozeznania, czy to opętanie demoniczne 
wtórnie wywołało konkretne zaburzenia psychiczne\footnote{
Por. \cite{Jagiello:Opetanie}, s.~185.
}, 
czy też do prawdziwego opętania doszło u~osoby, która już wcześniej 
cierpiała na jakieś problemy psychiczne\footnote{
Por. \cite{Ostaszewska:Model}, s.~128.
}. 

Zły duch może wykorzystywać słabe strony osobowości człowieka, 
co może przejawiać się np. potęgowaniem stanów emocjonalnych 
(paniczny lęk, skrajna rozpacz, poczucie euforii, wszechmocy itp.). 
Ilustracją łącznego występowania obu rodzaju przyczyn jest opis opętania, 
do którego doszło u~osoby doświadczającej problemów psychicznych:

\cytuj{
Kobieta w~depresji, związanej z~historią jej życia (przyczyny psychologiczne), 
szukając dla siebie ratunku, przez kilka lat angażowała się w~grupową 
medytację wschodnią. 
Potem się nawróciła, ale pojawiło się pragnienie samobójstwa. 
Myśli samobójcze ustąpiły po jednej modlitwie egzorcysty. 
Kobieta poszła też na psychoterapię\footnote{
\cite{Ostaszewska:Model}, s.~128.
}.
}

Osobom z~problemami psychicznymi, które jednocześnie ulegają wpływom 
złego ducha, oprócz modlitwy należy dopomóc psychoterapią. 
Jej celem jest opanowanie zjawisk psychicznych, ale nie uwolnienie od wpływu 
złego ducha. 
Terapia może mieć znaczenie także dla efektywności egzorcyzmu, który 
nie jest działaniem magicznym, lecz modlitwą w~kontekście relacji danej 
osoby z~Bogiem. 
Czasem egzorcysta po serii egzorcyzmów dodatkowo jeszcze może skierować 
kogoś na psychoterapię. 
Osoby z~diagnozą „opętanie” przeżywają bowiem stany utraty świadomości 
nietypowe dla problemów psychicznych, podczas egzorcyzmu mogą przejawiać 
niezwykłą siłę, a~leki bywają nieskuteczne. 
Jednocześnie mogą pojawić się określone zaburzenia psychiczne. 
Psychoterapia tych osób polega zwykle na wzmacnianiu osoby i~przepracowaniu 
czynników emocjonalnych. 

Najczęściej bowiem należy dążyć do współpracy, gdzie równoległa pomoc 
udzielana zarówno przez egzorcystę, jak i~psychoterapeutę dotyczy tylko 
obszaru jego własnych kompetencji\footnote{
Por. \cite{Barbaro:Ksieza}, s.~13. 
}. 

Odrębnym zagadnieniem jest kwestia, czy owocna współpraca z~egzorcystą 
wymaga od psychoterapeuty, aby był osobą wierzącą. 
Zdaniem wypowiadających się na ten temat egzorcystów nie ma takiej 
konieczności. 
Wystarczy, aby terapeuta potrafił w~konkretnym przypadku uznać 
ograniczenia wiedzy medycznej. 
Ks. Gabriele \oAmorth{} stwierdza, że psychiatra nie musi nawet wierzyć 
w~istnienie złego ducha i~oddziaływanie jego mocy\footnote{
Por. \cite{Amorth:Egzorcysci}, s.~106; 
\cite{Jagiello:Opetanie}, s.~185; 
\cite{Nanni:Palec}, s.~107; 
\cite{Perzynski:Demonopatia}.
}. 
Wydaje się, że takie stanowisko można uzasadnić także w świetle orzeczeń 
WHO i~APA, które zalecają uwzględnianie w~diagnozie opętania kryteriów 
kulturowych. 
Np. akceptacja psychoterapeuty dla wierzeń pacjenta z~Haiti nie wymaga 
od niego, aby był wyznawcą voodoo. 
Wystarczy, że będzie szanował przekonania religijne pacjenta i~nie podejmie 
działań ingerujących w~jego wiarę. 
Zatem wobec osoby opętanej wystarczy, aby kwestie związane z~jej zdrowiem 
psychicznym i~dojrzałością osobowości rozpatrywać w~ramach paradygmatu 
wielokulturowego, który powszechnie stosuje się w~pracy z~mniejszościami 
etnicznymi\footnote{
Por. \cite{Ciarrocchi:Psychoterapia}, s.~13.
}. 
Jednak najbardziej owocna będzie współpraca egzorcysty z~psychiatrą 
wierzącym, który z~własnego doświadczenia wiary będzie rozumiał 
problemy duchowe swoich pacjentów. 
Stąd postawę bardziej korzystną dla pacjenta przyjmują psychoterapeuci 
z~wyznaniowych (katolickich) stowarzyszeń lekarzy i~psychoterapeutów. 
Otwarcie deklarując swoją wiarę, nie ukrywają, że ma ona wpływ nie tylko 
na ich osobiste życie, ale także na sposób udzielania pomocy 
psychologicznej\footnote{
Por. \cite{Jackowska:Psychologia}.
}. 

Współpracę egzorcystów i~klinicystów proponują już w~Polsce niektóre 
ośrodki psychologiczne np. Ośrodek Pomocy Psychologicznej 
w~Warszawie\footnote{
Por. \cite{Ostaszewska:Model}, s.~123--124.
} 
czy Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe 
w~Rzeszowie\footnote{
Por. \cite{Wedrychowicz:Opetanie}.
}. 
Jednak w~praktyce bywa z~tym rozmaicie. 
Ks. Sławomir \oZalewski{} na podstawie własnych doświadczeń jako egzorcysty 
oraz analizy wielu publikacji dochodzi do wniosku, że ogromna troska 
Kościoła o~właściwe rozeznanie stanów opętania oraz o~uznanie kompetencji 
nauk medycznych wydaje się nie znajdować właściwego zrozumienia 
u~przedstawicieli tych nauk\footnote{
Por. \cite{Zalewski:Walka}, s.~320.
}. 

\tytul{Podsumowanie}

W~świetle przeprowadzonych wyżej analiz należy wyraźnie odróżnić 
odmienną naturę oddziaływań psychoterapeutycznych klinicystów 
od odziaływań religijnych egzorcysty. 
Egzorcyzm w~rozumieniu Kościoła katolickiego nie jest jakąś formą terapii, 
lecz działaniem \textit{stricte} religijnym, zastrzeżonym egzorcystom 
posiadającym święcenia kapłańskie. 
Celem pierwszorzędnym egzorcysty (\textit{per intentionem}) jest zbawienie 
człowieka i~uzyskanie błogosławieństwa Bożego. 
Mimo to egzorcysta może swym działaniem przyczynić się także do umocnienia 
zdrowia psychicznego (\textit{per efectum}). 
Natomiast klinicysta przez właściwe tylko mu oddziaływanie psychoterapeutyczne 
\textit{per intentionem} troszczy się nade wszystko o~zdrowie człowieka. 
W~pożądanym modelu współpracy klinicysty z~egzorcystą jest miejsce 
na połączenie obu tych niesprowadzalnych do siebie, ale bardzo często 
komplementarnych form oddziaływania. 
Pomoc o~charakterze psychologicznym polegać będzie na wstępnej diagnozie 
i~rozeznaniu specyficznych symptomów oraz czynników psychologicznych 
u~osoby cierpiącej na objawy opętania. 
Ponadto w~razie genezy psychologicznej diagnozowanych zaburzeń pomoc 
ta przyjmie charakter terapii. 
Samą diagnozę prawdziwości opętania przez złego ducha --- a~w~razie 
realnego opętania uwolnienie cierpiącego człowieka od niego --- pozostawia się 
jednak niezbywalnym kompetencjom kapłana egzorcysty. 

Mimo wszystko rola klinicysty tutaj się nie kończy. 
Oprócz opętania przez złego ducha nieraz konieczna jest także pomoc 
psychologiczna. 
Zatem przy zachowaniu różnicy w~spojrzeniu na człowieka przez medycynę 
i~teologię można to ująć tak, że diagnoza i~pomoc klinicysty powinny 
poprzedzać egzorcyzm, a~w~razie potrzeby mogą być przedłużeniem 
egzorcyzmu. 
Tak rozumiane oddziaływanie psychoterapeutyczne, nie wyzbywając się 
celu lekarskiego, \textit{per efectum} pomagać będzie człowiekowi ciepiącemu 
na opętanie w~dążeniu do zbawienia duszy. 
Współpracujący ze sobą egzorcysta i~klinicysta, bez naruszania właściwych 
sobie metod działania, przyczynią się do zdrowia pacjenta. 

Patrząc z~różnych perspektyw nakreślonych przez medycynę i~teologię, 
można jeszcze wiele dodać do tematyki różnicowania między opętaniem 
a~chorobami psychicznymi. 
Jednak zjawisko cierpienia człowieka opanowanego przez demoniczny byt, 
widziane przez pryzmat praktyki klinicznej i~pastoralnej, jest faktem. 
Człowiek to jedność cielesno-psychiczno-duchowa, otwarta na Transcendentne 
Ty i~stąd nie powinno się udzielanej mu pomocy redukować wyłącznie 
do jednej sfery. 
Dlatego pomimo autonomii obu dyscyplin, konieczne jest takie zbliżenie, 
aby w~ramach współpracy nauk empirycznych z~naukami teologicznymi 
dochodziło do regularnej wymiany doświadczeń, by zburzyć „mur, który dzieli 
egzorcystów i psychiatrów"\footnote{
Por. \cite{Salvucci:Podrecznik}, s.~114.
}, 
aby jedni i~drudzy w~procesie swojej specjalizacji otwierali się na argumenty 
drugiej strony. 
Idealnym rozwiązaniem --- jak się wydaje --- jest praktykowana w~niektórych 
diecezjach obligatoryjność korzystania z~pomocy psychologicznej przed 
spotkaniem z~egzorcystą. 
Nie musi to przyjmować postaci instytucjonalnej tworzenia specjalnego ośrodka, 
w którym razem dyżurowaliby klinicyści i~egzorcyści. 
Wystarczy praktyka stałego kontaktu pomiędzy przedstawicielami obu dyscyplin. 



\summary{
Many symptoms of possession described by exorcists correspond to 
the symptoms of psychiatric disorders. 
Before helping a~person who feels that they are possessed by an evil spirit, 
one should answer this question: 
when is therapy necessary, and when is an exorcism required? 
The article points out that psychiatrists have different attitudes to theological 
explanations of possession and exorcism. 
According to the author, it is best to adopt a~complementary attitude, 
such as leaves room for the thought that there exist two causes for 
the symptoms of possession --- the natural and the supernatural one. 
This may then furnish a~common approach for medicine, psychology and 
religion. 
The article presents the theological criteria for determining possession 
by an evil spirit, and the psychological criteria for diagnosing pathological 
possession, as given by the World Health Organisation (ICD-10) and 
the American Psychiatric Association (DSM~5). 
The author discusses similarities and differences between the theological 
criteria for diagnosing demonic possession and the criteria involved 
in a~medical diagnosis. 
On the basis of both psychological and theological criteria, it is possible 
to recognize psychopathological states and demonic possession 
in multidimensional terms. 
This allows the author to distinguish four situations: 
(1)~health, 
(2)~psychopathological possession, 
(3)~demonic possession of a~mentally healthy person, and 
(4)~coexistence of demonic possession with psychiatric disorders. 
Practical experience shows that the largest number of patients seeking help 
in health centres belongs to the fourth group, which is why there is a~need 
for close cooperation between exorcists and psychologists or psychiatrists.
}{
possession and trance --- 
demonic possession --- 
criteria of the diagnosis of possession --- 
demonology --- 
reductionism
}

\end{elementlit}

