% !TeX root = ../z.tex
% vim: set filetype=tex fileencoding=utf-8: modelines aącćeęlłnńoósśxźzż
% vim: set spell formatoptions=aw spelllang=pl:

\begin{elementlit}
{Alfred Skorupka}
{Alfred \kapit{Skorupka}}% bez afiliacji
{Demokratyzacja świata według Samuela Huntingtona}
{Demokratyzacja świata według Samuela Huntingtona}
{The democratization of the world according to Samuel Huntington}

\index{Skorupka, A.}

\oDef{\oBarber}{Barber}{Barber, B.R.}
\oDef{\oFukuyama}{Fukuyama}{Fukuyama, F.} %Francis
\oDef{\oHuntington}{Huntington}{Huntington, S.P.} %Samuel Phillips
\oDef{\oSalazar}{Salazar}{Salazar, A.} %António de Oliveira Salazar
\oDef{\oDahl}{Dahl}{Dahl, R.} %Robert
\oDef{\oAsh}{Ash}{Ash, T.G.} %Timothy Garton
\oDef{\oGorbaczow}{Gorbaczow}{Gorbaczow, M.} %Michaił Siergiejewicz
\oDef{\oBrezniew}{Breżniew}{Breżniew, L.} %Leonid Iljicz
\oDef{\oWales}{Wałęs}{Wałęsa, L.} %Lech
\oDef{\oMichnik}{Michnik}{Michnik, A.}
\oDef{\oPutin}{Putin}{Putin, W.} %Władimir Władimirowicz
\oDef{\oTrump}{Trump}{Trump, D.} %Donald John
\oDef{\oSchulz}{Schulz}{Schulz, M.} %Martin




Pojęcie „demokracja” należy do najczęściej używanych pojęć w~polityce 
zarówno w~Polsce, jak i~na świecie. 
Wszyscy rzekomo wiedzą, co ono oznacza i~każdy polityk chce, by jego 
działania uchodziły za „demokratyczne”. 
O~tym jednak, że pojęcie to nie jest aż tak jasne, jak się wielu wydaje, 
świadczą nieustanne spory i~konflikty wokół niego oraz obrzucanie się 
inwektywami mówiącymi, że zachowanie naszych oponentów jest 
„niedemokratyczne”. 
W~celu lepszego zrozumienia, czym jest demokracja, proponuję sięgnięcie 
do książki Samuela \oHuntington[a]\footnote{
    Samuel Phillips \oHuntington{} --- politolog amerykański. 
	Największą sławę przyniosła mu książka \textit{Zderzenie cywilizacji 
	i~nowy kształt ładu światowego} (\cite{Huntington:Zderzenie}, 2011).
}
pt. \textit{Trzecia fala demokratyzacji}\footnote{
	\cite{Huntington:Trzecia}. 
	Książka ta po raz pierwszy została wydana w~polskim przekładzie 
	w~1995~r.; potem jednak ukazały się kolejne jej wydania i~aktualnie 
	 jest ciągle w~sprzedaży.
}.
Jak sam autor pisze we ,,Wstępie'', książka ta dotyczy być może 
najważniejszych wydarzeń politycznych świata końca XX~wieku: 
przechodzenia około trzydziestu krajów od niedemokratycznych systemów 
politycznych ku systemom demokratycznym. 
Stanowi ona próbę odpowiedzi na pytania, dlaczego, w~jaki sposób 
i~z~jakimi natychmiastowymi skutkami zachodziła owa fala demokratyzacji 
pomiędzy 1974 i~1990 rokiem\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~9.
}. 
Pracę tę \oHuntington{} napisał w~latach 1989--1990, kiedy to przemiany, 
o~których jest w~niej mowa, jeszcze trwały, a~ich wyniki nie były 
przesądzone\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~10.
}. 
Napisał ją, ponieważ uważał, że demokracja jest dobrem samym w~sobie 
i~ma ona pozytywny wpływ na wolność jednostek, wewnętrzną stabilność 
państw, międzynarodowy pokój, a~także na Stany Zjednoczone\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~11.
}. 

Książka ta nie ma „czysto” filozoficznego charakteru; 
znajdujemy w~niej mnóstwo faktów dotyczących różnych państw. 
Jest to zatem raczej historyczno-politologiczna analiza, 
jednak w~moim przekonaniu niezwykle istotna dla filozoficznego 
oglądu procesu demokratyzacji, a~więc dla filozofii polityki.

W~pierwszym rozdziale pt. „Co?” \oHuntington{} charakteryzuje 
sam proces demokratyzacji. 
Czytamy, że trzecia fala demokratyzacji w~świecie współczesnym 
rozpoczęła się --- trochę nieprawdopodobnie --- zamachem stanu 
w~Lizbonie 25~kwietnia 1974 roku. 
W~ten sposób umarła dyktatura, która narodziła się w~podobnym zamachu 
stanu 28~maja 1926 roku, a której jednym z czołowych polityków był 
przez ponad 35 lat surowy cywil António \oSalazar, blisko 
współpracujący z~wojskiem. 
Zamach z~25~kwietnia 1974~r. stanowił nieprawdopodobny początek ruchu 
w~kierunku demokracji o~ogólnoświatowym zasięgu\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~13.
}. 

W~ciągu następnych piętnastu lat fala demokratyzacji objęła cały świat: 
około trzydziestu krajów przesunęło się od autorytaryzmu do demokracji, 
a~co najmniej dwadzieścia innych dotknęło działanie fali 
demokratyzacji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~15.
}. 

Centralną procedurą w~demokracji jest wybór przywódców przez lud 
w~drodze konkurencyjnych wyborów\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~16.
}. 
Tak zdefiniowana demokracja zawiera dwa wymiary: 
walkę i~partycypację, 
które Robert \oDahl{} postrzegał jako kluczowe w~swojej realistycznej 
demokracji czy poliarchii. 
Implikuje także istnienie obywatelskich i~politycznych wolności 
słowa, druku, zgromadzeń i~organizacji, które są konieczne dla 
prowadzenia debat politycznych i~kampanii wyborczych\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~17.
}. 
Pierwsza, długa fala demokratyzacji 1828--1926 miała swoje korzenie 
w~rewolucjach: amerykańskiej i~francuskiej\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~26.
}. 

W~pierwszej fali odwrotu od demokracji w~latach 1922--1942 dominującym 
kierunkiem w~rozwoju sytuacji politycznej lat 20. i~30. XX~wieku 
był powrót do tradycyjnych form rządów autorytarnych lub wprowadzenie 
nowych i~masowych, bardziej brutalnych i~wszechogarniających 
form totalitaryzmu\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~27.
}. 

Druga, krótka fala demokratyzacji z~lat 1943--1962 rozpoczęła się 
w~czasie II~wojny światowej. 
Okupacja Niemiec Zachodnich, Włoch, Austrii, Japonii i~Korei przez siły 
zachodnich aliantów pobudziła powstawanie instytucji demokratycznych, 
podczas gdy nacisk Związku Radzieckiego stłumił rodzącą się demokrację 
w~Czechosłowacji i~na Węgrzech. 
Pod koniec lat 40. i~na początku 50. Turcja i~Grecja zwróciły się 
ku demokracji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~28.
}. 

Druga fala odwrotu od demokratyzacji miała miejsce w~latach 1958--1975. 
Z~początkiem lat 60. bowiem druga fala demokratyzacji wyczerpała się. 
Pod koniec lat 50. rozwój sytuacji politycznej i~zmiany systemowe 
zaczęły przybierać zdecydowanie autorytarne formy\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~29.
}. 

Wreszcie owa trzecia fala. 
Piętnaście lat po upadku dyktatury w~Portugalii w~1974~roku systemy 
demokratyczne zastąpiły systemy autorytarne w~około trzydziestu krajach 
Europy, Azji i~Ameryki Łacińskiej\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~31.
}. 

\oHuntington{} stwierdza, że ogólnie rzecz ujmując, istnieje bardzo silna 
korelacja między występowaniem demokracji a~wolnością osobistą jednostek. 
Demokracje są często trudne do kontrolowania, lecz rzadko polityka 
wyraża się w~nich poprzez przemoc\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~38.
}. 
Demokracje --- nie licząc nieistotnych lub czysto formalnych wyjątków --- 
nie walczyły przeciwko innym demokracjom. 
Przyszłość demokracji na świecie ma szczególne znaczenie dla Amerykanów. 
Stany Zjednoczone są przodującym państwem demokratycznym współczesnego 
świata, a~tożsamość narodu amerykańskiego jest nierozdzielnie związana 
z~wartościami liberalnymi i~demokratycznymi\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~39.
}. 

Wydaje mi się, że za koniec trzeciej fali demokratyzacji należy uznać 
rok 1991, w~którym doszło do ostatecznego rozpadu Związku Radzieckiego. 
Po tym wydarzeniu nie wystąpiły już znaczące ruchy demokratyczne 
na świecie. 

Schemat trzech fal demokratyzacji (z~których pierwsza rozpoczęła się 
w~roku 1828) ukazany przez \oHuntington[a] niewątpliwie uświadamia nam, 
że długa jest droga do demokracji. 
Pisał o~tym również Francis \oFukuyama. 
Zdaniem tego amerykańskiego badacza --- chociaż większość Amerykanów 
przyjmuje, że demokracja nastała wraz z przyjęciem Konstytucji pod 
koniec XVIII~wieku --- prawo wyborcze w~roku 1787 było ogromnie 
ograniczone i~zostało rozszerzone na białych mężczyzn bez własności, 
Afroamerykanów i~kobiety w~powolnym procesie, który zakończył się dopiero 
wraz z~ratyfikacją 19. poprawki w~1920 roku. 
Tak naprawdę jednak różne ograniczenia dotyczące głosowania czarnych 
na Południu USA oznaczały, że na nadanie pełnego prawa wyborczego 
trzeba było poczekać aż do przyjęcia w~1965 roku Ustawy o~prawie 
do głosowania\footnote{
    Por. \cite{Fukuyama:Lad}, s.~469.
}. 
Natomiast w~Europie Zachodniej stabilna demokracja rozprzestrzeniła się 
dopiero w~drugiej połowie XX~wieku, a~w~Europie Wschodniej i~Środkowej 
jej czas nastał dopiero po upadku komunizmu\footnote{
    Por. \cite{Fukuyama:Lad}, s.~483.
}. 

Widzimy więc z~tego jasno, że demokracja jest zjawiskiem politycznym, 
które rozprzestrzeniło się na świecie stosunkowo niedawno. 
Jej zasadom i~porządkowi zagraża rasizm, nacjonalizm czy fundamentalizm 
religijny. 
Z~tego powodu, że jest to zjawisko „młode” (jak na okres trwania 
cywilizacji), nie powinno nas dziwić, że mamy --- jak się wyraża 
\oHuntington{} --- różne fale odwrotu od demokracji, a~jej byt 
i~stabilność zdają się stale zagrożone przez różnych 
„krewkich polityków”. 

Rozdział drugi pt. „Dlaczego?” dotyczy wyjaśnienia przyczyn 
demokratyzacji. 
\oHuntington{} wyjaśnia, że zmienną zależną, którą zajmuje się 
w~\textit{Trzeciej fali}, nie jest demokracja, 
lecz demokratyzacja\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~44.
}. 
Najprościej sprawę ujmując, demokratyzacja obejmuje:

	\begin{enumerate}
	\item koniec reżimu autorytarnego, 
	\item ustanowienie systemu demokratycznego oraz 
	\item konsolidację systemu demokratycznego\footnote{
    	Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~45.
	}. 
	\end{enumerate}

Wśród wielu zmiennych, które pozytywnie wpływają na demokrację 
i~demokratyzację, znajdowały się m.in.: 
wysoki ogólny poziom bogactwa ekonomicznego, 
stosunkowo równy podział dochodów i/lub bogactwa, 
gospodarka rynkowa, 
rozwój ekonomiczny i~modernizacja społeczna, 
istnienie kultury raczej instrumentalnej niż biernej, 
protestantyzm, 
pluralizm społeczny i~silne grupy pośrednie, 
tradycje poszanowania prawa i~praw jednostek, 
homogeniczność wspólnoty (etniczna, rasowa, religijna), 
konsens wobec wartości politycznych i~społecznych\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~47.
}. 

Teorie, które odnoszą te i~inne czynniki do demokracji i~demokratyzacji, 
są prawie zawsze prawdopodobnie wiarygodne. 
Każda zmienna i~teoria będzie jednak raczej istotna tylko w~stosunku 
do kilku przypadków historycznych\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~47.
}. 

Następujące zmienne wpłynęły na demokratyzację trzeciej fali:

	\begin{enumerate}
	\item pogłębianie się problemów z legitymizacją systemów autorytarnych, 
	\item niespotykany wcześniej wzrost gospodarczy, 
	\item uderzające zmiany w~doktrynie i~działaniach Kościoła 
			katolickiego, 
	\item zmiany w~polityce aktorów zewnętrznych (Wspólnoty Europejskiej, 
			USA i~ZSRR), 
	\item efekt „lawiny” lub wzorowania, wzmacniany przez nowoczesne 
			środki łączności\footnote{
    	Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~54--55.
	}. 
	\end{enumerate}

Ruchom demokratyzacyjnym trzeciej fali nie przewodzili wielcy posiadacze 
ziemscy, chłopi lub (oprócz Polski) robotnicy przemysłowi. 
W~prawie wszystkich krajach najbardziej aktywni zwolennicy demokratyzacji 
pochodzili z~miejskiej klasy średniej\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~76.
}. 

Istnieje silna korelacja pomiędzy chrześcijaństwem Zachodu i~demokracją. 
Hipoteza, iż rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa wspiera rozwój 
demokracji, wydaje się wiarygodna i~prawdopodobna\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~82.
}. 
Wraz z pontyfikatem \ios{Jana Pawła~II}{Jan Paweł II} papież oraz Watykan 
znaleźli się na głównej scenie walki Kościoła z~autorytaryzmem. 
Papież \ios{Jan Paweł~II}{Jan Paweł II} odbywał wiele podróży, których 
oficjalnym celem było zawsze duszpasterstwo. 
Ich rezultaty były jednak prawie zawsze polityczne. 
Największy wpływ wywarł rzecz jasna w~Polsce, gdzie jego dramatyczna 
wizyta w~1979 roku, jak powiedział jeden z polskich biskupów, zmieniła 
mentalność strachu. 
Ta „pierwsza wielka pielgrzymka”, stwierdził Timothy Garton \oAsh, 
była „początkiem końca” komunizmu w~Europie\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~92.
}. 
Katolicyzm ustępował miejsca tylko czynnikowi rozwoju gospodarczego 
jako istotna siła wpływająca na demokratyzację w~latach 70. i~80. 
„Znakiem firmowym” trzeciej fali demokratyzacji mógłby być znak krzyża 
nałożony na symbol dolara\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~94.
}. 

Demokratyzacja Europy Wschodniej końca lat 80. była też rezultatem zmian 
w~polityce radzieckiej. 
Prezydent Michaił \oGorbaczow{} odrzucił doktrynę \oBrezniew[a] 
i~dał jasno do zrozumienia rządom krajów Europy Wschodniej oraz 
ugrupowaniom opozycyjnym, że rząd radziecki nie będzie interweniował 
w~celu utrzymania istniejących dyktatur komunistycznych, preferując 
ekonomiczną i~polityczną liberalizację\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~107.
}. 

Możemy postawić pytanie, dlaczego demokratyzacja nie udała się w~Chinach? 
Jak wiadomo, również tam dotarła trzecia fala (rozruchy studentów), 
ale reżim komunistyczny utrzymał się u~władzy. 
Jednak ustrój gospodarczy Państwa Środka --- jak się ironicznie wyraził 
Benjamin R. \oBarber{} w~swojej najsłynniejszej książce \textit{Dżihad 
kontra McŚwiat}\footnote{
	\cite{Barber:Dzihad0}.
	} 
--- to „market-leninizm”. 
Wspomniany już \oFukuyama{} pisze, że ChRL jest państwem autorytarnym, 
którego konstytucja przyznaje kierowniczą rolę Komunistycznej Partii Chin. 
Partia nie ma zamiaru pozwolić na przeprowadzenie wolnych i~sprawiedliwych 
wyborów wielopartyjnych i~pieczołowicie tłumi wszelkie otwarte dyskusje 
o~demokracji\footnote{
    Por. \cite{Fukuyama:Lad}, s.~431.
}. 
Ale we współczesnych Chinach mobilizacja społeczna przebiega w~tempie, 
które nie ma precedensu w~historii tego kraju. 
Powstała ogromna klasa średnia, licząca obecnie setki milionów ludzi. 
W~wielu innych społeczeństwach klasa średnia była siłą odpowiedzialną 
za uruchomienie procesu zmian politycznych prowadzących do demokracji. 
Przyszłość prawa i~demokracji w~Chinach będzie zależeć od tego, czy te 
nowe grupy zdołają zmienić klasyczną równowagę sił między państwem 
a~społeczeństwem\footnote{
    Por. \cite{Fukuyama:Lad}, s.~436.
}. 

Tak więc Chiny stanowią obecnie poważne wyzwanie wobec demokracji. 
Jeśli utrzyma się tam wysoki wzrost gospodarczy, będzie to zapewniało 
legitymizację partii komunistycznej. 
Jeśli jednak przyjdzie kryzys, obywatele mogą zażądać powiększenia swobód 
i~partycypacji politycznej. 
Z~kolei ewentualny wielki kryzys gospodarczy w~cywilizacji zachodniej 
może podkopać instytucje demokratyczne w~naszych krajach, 
ponieważ w~sytuacjach trudnych ludzie mają tendencję do słuchania 
demagogów i~populistów, którzy w~imię „naprawy ustroju” mogą ograniczać 
wolności obywatelskie i~stosować różne mechanizmy niedemokratyczne, 
które tak dobrze niestety znamy z~historii. 

W~rozdziale trzecim pt. „Jak? Proces demokratyzacji” czytamy, 
że same procesy demokratyzacji były w~olbrzymiej większości wewnętrzne. 
Procesy te można umieścić wzdłuż pewnego kontinuum, ujętego w~kategoriach 
relatywnego znaczenia, jakie miały ugrupowania rządzące i~opozycyjne 
jako źródła demokratyzacji. 
Dla celów analitycznych przydatne jest pogrupowanie tych przypadków 
w~trzy typy procesów. 
Transformacja miała miejsce wówczas, gdy elity rządzące przewodziły 
demokratyzacji --- tak było m.in. na Węgrzech, w~Indiach, Hiszpanii, 
Brazylii i~Turcji. 
Zastąpienie zachodziło również, gdy ugrupowania opozycyjne przewodziły 
demokratyzacji, a~reżim autorytarny upadał lub był obalany --- tak się 
stało m.in. w~NRD, Portugalii, Grecji czy Argentynie. 
Kiedy zaś demokratyzacja była rezultatem w~głównej mierze wspólnych 
działań rządu i~opozycji, to mieliśmy do czynienia z~przemieszczeniem --- 
tak było m.in. w~Polsce, Czechosłowacji i~Korei\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~120--122.
}. 

W~rozdziale czwartym pt. „Jak? Cechy demokratyzacji” znajdujemy wiele 
odniesień do naszego kraju. 
\oHuntington{} pisze, że negocjacje i~kompromis wśród elit politycznych 
stanowiły sedno procesów demokratyzacji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~169.
}. 
W~Polsce rozmowy Okrągłego Stołu odbywały się stosunkowo jawnie, 
lecz najważniejsze problemy były omawiane w~tajnych rozmowach w~willii 
w~Magdalence, niedaleko Warszawy. 
To na tych spotkaniach osiągnięto podstawowe porozumienie między 
partią komunistyczną i~„Solidarnością”\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~171.
}. 

W~Polsce w~1981 roku „Solidarność” poszła w~kierunku radykalizmu, 
na co rząd odpowiedział wprowadzeniem stanu wojennego, delegalizacją 
związku i~uwięzieniem jego przywódców. 
Siedem lat później obie strony czegoś się nauczyły: radykalizm prowadził 
do represji, a~stosowanie represji nie jest skuteczne. 
Obie strony przyjęły politykę umiarkowania i~kompromisu, prowadząc Polskę 
w~1988 i~1989 roku w~kierunku demokracji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~178.
}. 

W~olbrzymiej większości krajów trzeciej fali ogólny poziom przemocy 
był dość niski\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~199.
}. 
W~Europie Wschodniej „Solidarność” od samego początku istnienia 
przeciwstawiała się taktyce rewolucji i~popierała ideę niestosowania 
przemocy. 
Jak ujął to jeden z~przywódców --- w~czasie, gdy organizacja ta działała 
w~podziemiu i~przypuszczalnie pokusa stosowania przemocy była 
najsilniejsza --- „Solidarność” była „przeciwna wszelkim aktom przemocy, 
walkom ulicznym, bojówkom, aktom terroru, organizacjom zbrojnym --- 
nie ponosimy więc odpowiedzialności za akty przemocy.” 
Lech \oWales[a] powiedział: 
„Znamy wiele rewolucji, wielkich rewolucji i~wspaniałych ludzi, 
którzy po sięgnięciu po władzę stworzyli systemy o~wiele gorsze 
od tych, które sami zniszczyli”. 
Ci, którzy zaczynają od szturmów na bastylie, w końcu sami zaczynają 
je budować --- ostrzegał w~podobnym tonie Adam \oMichnik. 
„Solidarność” stanowiła model niestosowania przemocy dla ruchów 
opozycyjnych, które doprowadziły do zmian systemowych w~NRD 
i~Czechosłowacji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~206.
}. 

Rozdział piąty pt. „Jak długo?” omawia procesy konsolidacji demokracji 
w~nowych krajach demokratycznych. 
\oHuntington{} pyta, ile z~tych trzydziestu krajów, które przeszły 
do demokracji w~latach 70. i~80. XX wieku, powróci do jakiejś formy 
autorytaryzmu\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~213--214.
}. 

Nowe rządy demokratyczne musiały postanowić, co należy uczynić 
z~symbolami, doktrynami, organizacjami, prawami, urzędnikami 
i~przywódcami systemów autorytarnych\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~216.
}. 
Z~krajów, które przeszły demokratyzację do 1990 roku, tylko w~Grecji 
doszło do procesów sądowych i~ukarania większej liczby funkcjonariuszy 
reżimu autorytarnego\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~220.
}. 
Z~kolei kartoteki byłej NRD zawierają podobno nazwiska sześciu milionów 
ludzi, a~w~1990 roku ujawniono, że kilku parlamentarzystów i~ministrów 
nowego rządu współpracowało z~tajną policją. 
Wiele osób obawiało się, że całkowite otwarcie kartotek zatrułoby życie 
publiczne w~nowych demokracjach, a~w~przypadku byłej NRD również mogłoby 
wywrzeć negatywny wpływ na RFN\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~235.
}. 

W~nowych demokracjach pojawił się też problem potrzeby ograniczenia 
władzy politycznej establishmentu wojskowego oraz przekształcenia 
sił zbrojnych w~profesjonalną organizację powołaną do zapewnienia 
zewnętrznego bezpieczeństwa państwa\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~236.
}. 
Wraz z~upływem czasu próby zamachów podejmowane przeciwko nowym systemom 
demokratycznym stawały się coraz rzadsze\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~242.
}. 

Warunki dla konsolidacji demokracji były ogólnie najkorzystniejsze 
w~krajach Europy Południowej, w~Niemczech Wschodnich, Urugwaju i~Turcji. 
Dla stosunkowo dużej liczby krajów warunki te nie były aż tak korzystne, 
ale nadal sprzyjające --- należą do nich m.in. Chile, Argentyna, Brazylia, 
Indie, Polska i~Węgry. 
Mniej korzystne warunki dla konsolidacji istniały m.in. w~Pakistanie 
i~Bułgarii. 
Na koniec pozostały Sudan i~Rumunia\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~279.
}. 

Autor \textit{Trzeciej fali} pisze, iż wydaje się prawdopodobne, 
że to, czy demokracja upadnie, czy przetrwa w~tych krajach, 
będzie zależało w~głównej mierze od tego, do jakiego stopnia przywódcy 
polityczni będą pragnęli ją utrzymać i~do jakiego stopnia będą gotowi 
ponosić tego koszty, zamiast ustalać inne priorytety\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~279.
}. 

W~ostatnim rozdziale pt. „Dokąd?” \oHuntington{} przedstawia perspektywy 
stojące przed demokracją. 
Czytamy, że możliwe jest wyróżnienie części czynników, które będą miały 
wpływ na przyszły rozwój lub odwrót demokracji na świecie. 
Wśród krytycznych czynników znajdują się: 

\begin{enumerate}
	\item zakres, w~jakim przyczyny trzeciej fali będą nadal funkcjonowały, 
			wzmagały się lub zanikały, albo będą uzupełniane bądź zastępowane 
			przez nowe siły wspierające demokratyzację, 
	\item okoliczności, które mogą doprowadzić do powstania znacznej fali 
			odwrotu od demokracji oraz formy, jakie ta fala może przybrać, 
	\item przeszkody i~szanse dla demokratyzacji istniejące w~krajach, 
			które do 1990 roku nie rozpoczęły procesu 
			demokratyzacji\footnote{
    	Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~280--281.
	}. 
	\end{enumerate}

\oHuntington{} pisze, że nikt jednak nie zaprzeczał, iż Stany 
Zjednoczone stoją wobec poważnych problemów: przestępczości, narkotyków, 
deficytu w~handlu zagranicznym, deficytu budżetowego, niskich wskaźników 
oszczędności i~inwestycji, spadającego tempa wzrostu wydajności, słabego 
publicznego systemu edukacji, upadku centralnych dzielnic wielkich miast. 
Prawdopodobne zatem, że ludzie na całym świecie zaczną postrzegać Stany 
Zjednoczone jako mocarstwo upadające, cechujące się stagnacją polityczną, 
gospodarczą niewydajnością i~społecznym chaosem. 
Gdyby do tego doszło, to widoczne niepowodzenia Stanów Zjednoczonych 
byłyby równoznaczne z~niepowodzeniami demokracji. 
Światowy blask demokracji zostałby znacznie przyćmiony\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~286--287.
}. 

\oHuntington{} uważał, że w~latach 90. XX wieku Międzynarodowy 
Fundusz Walutowy i~Bank Światowy być może przejmą inicjatywę, 
żądając politycznej demokratyzacji i~gospodarczej liberalizacji 
jako warunków pomocy ekonomicznej\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~288--289.
}. 
Taka była opinia \oHuntington[a], jednak zdaniem \oBarber[a] 
obie te instytucje, choć teoretycznie są demokratyczne i~utworzone 
przez suwerenne państwa, w~praktyce jednak służą globalnym interesom 
gospodarczym, podkopującym zarówno suwerenność państw, 
jak i~demokrację\footnote{
    Por. \cite{Barber:Imperium}, s.~182.
}. 

\oHuntington{} ukazuje, że wielkie światowe kultury różnią się 
znacznie co do stopnia, w~jakim związane z~nimi postawy, wartości, 
poglądy i~wynikające z~nich zachowania są korzystne dla rozwoju 
demokracji\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~296.
}. 
Uczeni są w~zasadzie całkowicie zgodni np. co do tego, że tradycyjny 
konfucjanizm był niedemokratyczny\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~298.
}. 
Z~kolei islam nie rozróżnia pomiędzy wspólnotą religijną a~wspólnotą 
polityczną. 
Nie istnieje zatem żadna przeciwwaga Cezara i~Boga, a~partycypacja 
polityczna połączona jest z~religijną afiliacją. 
Doktryna islamu zawiera elementy, które mogą być zarówno odpowiednie, 
jak i~nieodpowiednie dla demokracji. 
W~praktyce --- z~jednym wyjątkiem (Turcja) --- żadne państwo islamskie 
nie utrzymało w~pełni demokratycznego systemu politycznego przez dłuższy 
czas\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~305.
}. 

\oHuntington{} stwierdza jednak optymistycznie, że przeszkody, jakie 
islam i~konfucjanizm stawia demokratyzacji, niekoniecznie są nie do 
pokonania. 
Każda z~głównych kultur --- nawet konfucjanizm --- ma w~sobie jakieś 
elementy, które są zgodne z~demokracją, tak samo jak protestantyzm 
i~katolicyzm zawierają elementy, które są jednoznacznie niedemokratyczne. 
Ponadto dominujące w~społeczeństwie przekonania i~postawy 
są zmienne\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~307--308.
}.  

Trzecia fala, „światowa rewolucja demokratyczna” końca XX wieku, 
nie będzie trwała wiecznie. 
Może po niej nastąpić nowy napływ autorytaryzmu, przybierający postać 
trzeciej fali odwrotu od demokracji. 
Nie stanowiłoby to jednak przeszkody dla powstania czwartej fali 
demokratyzacji kiedyś w~XXI wieku. 
Z~dotychczasowych analiz wynika, że dwoma kluczowymi czynnikami 
wpływającymi na przyszłą stabilność i~ekspansję demokracji będą 
rozwój ekonomiczny i~przywództwo polityczne\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~312--313.
}.  

W~zakończeniu \textit{Trzeciej fali} autor stwierdza, że każda fala 
--- wzmacniana rosnącym postępem ekonomicznym --- 
sięgała dalej i~cofała się trochę mniej od swojej poprzedniczki. 
Zmieniając metaforę, można stwierdzić, że dzieje nie idą do przodu 
w~linii prostej, ale gdy zręczni i~zdecydowani przywódcy wprawią 
wydarzenia w~ruch, to dzieje poruszą się jednak do przodu\footnote{
    Por. \cite{Huntington:Trzecia}, s.~314.
}.  

Warto w~tym miejscu poświęcić trochę więcej uwagi zagadnieniu 
„islam a~demokracja”, szczególnie w kontekście Arabskiej Wiosny, 
która rozpoczęła się w~styczniu 2011 roku. 
Fale rozruchów przetoczyły się przez większość krajów muzułmańskich, 
ale może tylko w~Tunezji udało się utworzyć w~miarę stabilną demokrację, 
która i~tak jest zagrożona przez fundamentalizm islamski. 
Generalnie Arabska Wiosna przyczyniła się nie tyle do demokratyzacji 
państw Bliskiego Wschodu i~Północnej Afryki, ile bardziej do wzrostu 
radykałów muzułmańskich. 
\oFukuyama{} stwierdza, że tak jak dziewiętnastowieczny europejski zryw 
demokratyczny w~roku 1848 (czyli „Wiosna Ludów”) został przekształcony 
w~nacjonalizm, tak też bliskowschodniej mobilizacji grozi przechwycenie 
przez religię\footnote{
    Por. \cite{Fukuyama:Lad}, s.~493.
}.  

Natomiast \oBarber{} pisze, że według \oHuntington[a] w~„antynowoczesnej” 
kulturze społeczeństwa muzułmańskiego nie ma miejsca dla demokracji. 
W~istocie jednak \oHuntington{} i~jemu podobni mają na myśli to, 
że w~społeczeństwach muzułmańskich nie ma miejsca na demokrację 
amerykańską, czyli:

		\begin{itemize}
		\item
			rozdział Kościoła od państwa w~takiej postaci, w~jakiej 
			występuje on w~Ameryce podkreślającej swój sekularyzm,
		\item
			na swobodne podejście do kwestii moralności i~religii, 
			uznające je za sprawy wyłącznie prywatne,
		\item
			na relatywistyczne założenie, że religia jest sprawą 
			całkowicie osobistą i~subiektywną.
		\end{itemize}
 
Takie podejście jest z~pewnością stronnicze, cechujące współczes\-ny 
amerykański światopogląd, ale Ameryka dziewiętnastowieczna, a~bliżej 
naszych czasów katolickie demokracje we Włoszech i~Ameryce Łacińskiej 
całkiem nieźle się przystosowały do bardziej publicznej teologii, nie wyrzekając się swych demokratycznych konstytucji\footnote{
    Por. \cite{Barber:Imperium}, s.~205--206.
}.  

Tak więc ewentualny demokratyczny ustrój w~państwach muzułmańskich 
może mieć zupełnie odmienny charakter w~porównaniu z~ustrojem państw 
zachodnich. 
Islam stwarza bowiem całkiem odmienne podłoże dla demokracji 
niż chrześcijaństwo. 
Wydaje mi się, że nie powinniśmy więc być zbyt krytyczni wobec wysiłków 
podejmowanych przez wyznawców Allacha w~celu liberalizacji ich własnych 
systemów politycznych. 
Są to trudne przemiany, wymagające czasu, spokoju, konsensu politycznego 
i~czasem --- niestety --- krwawych starć, a nawet wojen (co doskonale 
wiemy z~historii Europy). 
Muzułmanie niewątpliwie „obudzili się” z~autorytaryzmu politycznego, 
ale na rzeczywiste powodzenie demokracji w~tamtych krajach trzeba nam 
najprawdopodobniej jeszcze poczekać co najmniej jedno pokolenie. 

Na koniec pozwolę sobie jeszcze na parę refleksji dotyczących rozwoju 
demokratyzacji lub odwrotu od niej we współczesnym świecie. 
Po upadku Związku Radzieckiego trudno moim zdaniem powiedzieć 
jednoznacznie, czy mamy do czynienia z~postępem, czy też odwrotem 
od demokracji. 
Z~jednej strony istnieją poważne zagrożenia dla demokracji. 
Np. w~Rosji nastąpiły autorytarne rządy Władimira \oPutin[a]. 
Nie są one jednak jednoznacznie złe dla Rosjan, ponieważ prezydent 
ten zaprowadził pewien „porządek” w~tym rozległym państwie, które 
zmagało się z~ogromną korupcją, przestępczością, a~nawet upadkiem 
podstawowych instytucji politycznych w~wyniku rozpadu systemu 
sowieckiego. 

Niebezpieczeństwo pojawiło się jednak nawet w~USA, gdzie Donald \oTrump{} 
--- mający duże szanse na zwycięstwo w najbliższych wyborach 
prezydenckich --- wypowiada się na temat Meksykanów czy muzułmanów 
w~sposób, który według wielu komentatorów jest, łagodnie to ujmując, 
mało demokratyczny. 
Ponadto w~Europie rosną w~siłę partie skrajnie prawicowe, jak np. 
Front Narodowy we Francji. 
I~wreszcie nasz kraj --- w~opinii Martina \oSchulz[a]\footnote{
	Martin \oSchulz{} --- członek Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, 
	od 1~lipca 2014~r. przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
} 
czy Komisji Weneckiej --- oddala się od standardów uznawanych przez 
kraje zachodnie. 
Podobnie są postrzegane Węgry. 
Obecny polski rząd odpowiada wprawdzie, że demokracja ma się u~nas 
bardzo dobrze i~tylko opozycja czyni „ferment”, bo nie może się pogodzić 
z~przegranymi wyborami. 
Nie chciałbym zajmować stanowiska w~tej kłótni, bo nie czas tu 
i~miejsce na to. 
Poza tym, nie mam ku temu specjalnych kompetencji --- jestem tylko 
filozofem. 
Fakt jednak jest faktem, że nasze państwo obecnie nie jest postrzegane 
przez zachodnich komentatorów jako modelowa demokracja. 
Ale historia osądzi, kto miał rację. 

Z~drugiej strony widzimy w~innych częściach świata postęp w~kierunku 
demokratyzacji. 
Przede wszystkim mam tu na myśli wspomnianą już Arabską Wiosnę, 
która mimo dużego potencjału fundamentalizmu, doprowadziła już 
(i~może jeszcze doprowadzić) do pewnej liberalizacji w~krajach 
Bliskiego Wschodu. 
Na Ukrainie w wyniku krwawej rewolucji doszli do władzy prozachodni 
politycy, choć los demokracji w~tym państwie jest niepewny z~powodu 
dużych trudności gospodarczych, aneksji Krymu przez Rosję i~wojny 
we wschodniej części kraju. 
Natomiast w~Azji, właśnie teraz na naszych oczach dokonuje się 
przekazanie władzy przez autorytarny reżim wojskowy partii demokratycznej 
w~Myanmarze (dawnej Birmie).

Reasumując, po zakończeniu trzeciej fali demokratyzacji trudno, 
moim zdaniem, jednoznacznie mówić, że we współczesnym świecie jest 
fala postępu lub odwrotu od demokracji. 
Raczej mamy „równoczesność” obu tych procesów. 
Różne państwa zmagają się albo z~problemami liberalizacji, 
albo z~zagrożeniami dla demokracji. 
Dlaczego tak się dzieje? 
Dlatego, że demokracja nie jest czymś „prostym”, lecz „uczymy jej się 
z~trudem”. 
Przecież dopiero w~XX wieku ukształtował się jej obecny model. 
Tak więc korzeniami wciąż tkwimy w~nacjonalizmie, fundamentalizmie 
czy autorytaryzmie. 
Z~trudem przychodzi nam kształtowanie w~sobie postaw demokratycznych --- 
poszanowania dla ludzi o~odmiennych poglądach politycznych, tolerancji 
dla innych narodowości, religii czy ras. 
Zdaje się, że nikt, nawet Stany Zjednoczone, nie mają jasnego przepisu, 
jak utrwalać demokrację w~danym państwie. 
Człowiek jest bowiem egoistą, który zawsze stoi przed pokusą naruszania 
praw i~wolności innych ludzi, łamiąc swobody demokratyczne. 
Należy mieć nadzieję, że demokracja będzie triumfować, choć czasem, 
w~miarę możliwości, należy o~nią walczyć, bo chyba zgodzimy się wszyscy, 
że chociaż ma różne niedoskonałości, to jednak lepszego systemu od niej 
nie wymyślono.


\end{elementlit}
