\begin{elementlit}
{Stanisław Pyszka}
{\autor{Stanisław \kapit{Pyszka}}
\afiliacja{\wydzf, \aik}}
{Myśl społeczna jezuitów... na łamach „Przeglądu Powszechnego”}
{Myśl społeczna jezuitów Prowincji Galicyjskiej w~latach 1884--1918 
na łamach „Przeglądu Powszechnego”}
{The social thought of Jesuits of the Galician Province between 1884 and 
1918, as presented in “Przeglad Powszechny”}

\index{Pyszka, S.}

\ooDef{\ooJezusChrystus}{Jezus}{Chrystus}{Jezus Chrystus}

\oDef{\oGrzebien}{Grzebień}{Grzebień, L.} %Ludwik
\oDef{\oZaleski}{Załęski}{Załęski, S.} %Stanisław
\oDef{\oPodolski}{Podolski}{Podolski, E.} %Edward
\oDef{\oLeonXIII}{Leon XIII}{Leon XIII}
\oDef{\oJackowski}{Jackowski}{Jackowski, H.} %Henryk
\oDef{\oJackowsk}{Jackowsk}{Jackowski, M.} %Maksymilian
\oDef{\oMorawski}{Morawski}{Morawski, M.I.} %Marian Ignacy
\oDef{\oOrzeszkow}{Orzeszkow}{Orzeszkowa, E.} %Eliza
\oDef{\oWyspianski}{Wyspiański}{Wyspiański, S.} %Stanisław
\oDef{\oKobylecki}{Kobyłecki}{Kobyłecki, S.} %Stanisław 
\oDef{\oPawelski}{Pawelski}{Pawelski, J.} %Jan
\oDef{\oUrban}{Urban}{Urban, J.} %Jan
\oDef{\oZimmermann}{Zimmermann}{Zimmermann, K.} %Kazimierz
\oDef{\oKopycinski}{Kopyciński}{Kopyciński, A.} %Adam
\oDef{\oRostworowski}{Rostworowski}{Rostworowski, J.K.} %Jan Kanty
\oDef{\oJagiell}{Jagiełł}{Jagiełło, M.} %Michał
\oDef{\oJakubowski}{Jakubowski}{Jakubowski, Z.} %Zbigniew
\oDef{\oNiezgod}{Niezgod}{Niezgoda, C.} %Cecylian
\oDef{\oRoszkowski}{Roszkowski}{Roszkowski, W.} %Wojciech
\oDef{\oLanger}{Langer}{Langer, A.} %Antoni
\oDef{\oBadeni}{Badeni}{Badeni, J.} %Jan
\oDef{\oPiatkiewicz}{Piątkiewicz}{Piątkiewicz, W.S.} %Włodzimierz Stefan
\oDef{\oSarbiewski}{Sarbiewski}{Sarbiewski, K.} %Kazimierz
\oDef{\oPiusXI}{Pius XI}{Pius XI}
\oDef{\oLedochowski}{Ledóchowski}{Ledóchowski, W.D.} %Włodzimierz Dionizy
\oDef{\oKuznowicz}{Kuznowicz}{Kuznowicz, M.} %Mieczysław
\oDef{\oCzajkowski}{Czajkowski}{Czajkowski, K.} %Konstanty
\oDef{\oBobol}{Bobol}{Bobola, A., św.} %Andrzej
\oDef{\oCzerkawski}{Czerkawski}{Czerkawski, W.} %Włodzimierz
\oDef{\oCaro}{Caro}{Caro, L.} %Leopold
\oDef{\oKrzyzanowski}{Krzyżanowski}{Krzyżanowski, A.A.} %Adam Alojzy
\oDef{\oMilewski}{Milewski}{Milewski, J.} %Józef
\oDef{\oTrznad}{Trznad}{Trznadel, A.} %Antoni
\oDef{\oJaniszewski}{Janiszewski}{Janiszewski, J.C.} %Jan Chryzostom
\oDef{\oBrants}{Brants}{Brants, V.} %Victor
\oDef{\oCzerminski}{Czermiński}{Czermiński, M.} %Marcin
\oDef{\oCozel}{Cozel}{Cozel, F.} %Feliks
\oDef{\oJaroszynski}{Jaroszyński}{Jaroszyński, E.} %Edward
\oDef{\oBilczewski}{Bilczewski}{Bilczewski, J.} %Józef
\oDef{\oPelczar}{Pelczar}{Pelczar, J.S.} %Józef Sebastian
\oDef{\oStablewski}{Stablewski}{Stablewski, F.} %Florian
\oDef{\oTeodorowicz}{Teodorowicz}{Teodorowicz, J.} %Józef
\oDef{\oRaiffeisen}{Raiffeisen}{Raiffeisen, F.W.} %Friedrich Wilhelm
\oDef{\oSzeptycki}{Szeptycki}{Szeptycki, A.R.} %Andrzej Roman Maria Aleksander
\oDef{\oFelinski}{Feliński}{Feliński, Z.S.} %Zygmunt Szczęsny
\oDef{\oKlecki}{Klecki}{Klecki, K.} %Karol
\oDef{\oBisztyga}{Bisztyga}{Bisztyga, K.} %Kazimierz
\oDef{\oStraszewski}{Straszewski}{Straszewski, M.} %Maurycy
\oDef{\oLipke}{Lipke}{Lipke, L.} %Leonard
\oDef{\oZmigrodzki}{Żmigrodzki}{Żmigrodzki, M.} %
\oDef{\oGnatowski}{Gnatowski}{Gnatowski, J.} %
\oDef{\oBrez}{Brez}{Breza, A.} %Achilles
\oDef{\oLebinski}{Łebiński}{Łebiński, W.} %Władysław
\oDef{\oKozlowski}{Kozłowski}{Kozłowski, W.} %
\oDef{\oSkrochowski}{Skrochowski}{Skrochowski, E.} %Eustachy
\oDef{\ovonVogelsang}{von Vogelsang}{von Vogelsang, K.} %Karl
\oDef{\oSangnier}{Sangnier}{Sangnier, M.} %Marc
\oDef{\oDecurtins}{Decurtins}{Decurtins, K.} %Kacper
\oDef{\oSzymanski}{Szymański}{Szymański, A.} %
\oDef{\oOzanam}{Ozanam}{Ozanam, A.-F.} %Antoine-Frédéric
\oDef{\oComte}{Comte}{Comte, A.} %Auguste
\oDef{\oRydel}{Rydel}{Rydel, L.} %Lucjan
\oDef{\oStrzeszewski}{Strzeszewski}{Strzeszewski, C.} %Czesław


\streszczenie{
„Przegląd Powszechny” zaczął się ukazywać w~1884 roku, gdy krakowscy jezuici 
zgodzili się przejąć od ks. Edwarda \oPodolski[ego] redagowany przez niego 
„Przegląd Lwowski”. 
Na przełomie XIX i~XX wieku redaktorami naczelnymi „Przeglądu” byli kolejno 
Marian Ignacy \oMorawski{}~SJ, Jan \oPawelski{}~SJ, Jan \oUrban{}~SJ i~Jan 
\oRostworowski{}~SJ. 
Dzięki ich wysiłkowi i~wcześniejszemu bogatemu doświadczeniu redakcyjnemu 
„Przegląd” reprezentował wysoki poziom i~należał do cenionych czasopism 
\dyw{społeczno}{kulturalnych} poruszających tematykę religijną, filozoficzną, 
etyczną, kulturalną, historyczną i~polityczną. 
Do nadrzędnych celów, wskazywanych przez redaktorów pisma, należało szerzenie 
prawdziwie katolickich zasad postępowania oraz posłuszeństwa Kościołowi. 

W~artykule zostanie przedstawiona myśl społeczna jezuitów obecna na łamach 
„Przeglądu Powszechnego” od jego powstania do odzyskania przez Polskę 
niepodległości.
}{ 
„Przegląd Powszechny” --- 
myśl społeczna jezuitów --- 
encykliki społeczne --- 
socjalizm --- 
kapitalizm --- 
liberalizm}


Pod koniec XIX~wieku powstały na terenie Prowincji Galicyjskiej\footnote{
	Prowincja Galicyjska jezuitów --- po różnych zmianach organizacyjnych na 
	terenie państwa i~zaboru austriackiego --- istniała formalnie 	w~latach 
	1846--1918. 
	Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została przemianowana na 
	Prowincję Polską (1918--1926), a następnie Małopolską (od 1926~roku). 
	Por. \cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~543--544 oraz 
	hasło ,,Prowincja zakonna'' w:~\oGrzebien, L. (red.), \textit{Encyklopedia SJ}: 
	www: \url{http://www.jezuici.krakow.pl/bibl/encdb.htm}
} 
dwa periodyki przeznaczone dla duchowieństwa i~dla inteligencji katolickiej, 
mające na celu promocję katolickiej filozofii i~myśli społecznej. 
W~Krakowie powstał w~1884 roku jezuicki „Przegląd Powszechny” skierowany 
do szeroko pojętej inteligencji, a~we Lwowie wychodziła od roku 1893 
„Gazeta Kościelna” przeznaczona głównie dla duchowieństwa\footnote{
	Wielu autorów błędnie podaje, że lwowska „Gazeta Kościelna” ukazywała się 
	od 1883~roku.
}. 

Genezę „Przeglądu Powszechnego” przedstawił najprościej jeden z~pierwszych 
jego redaktorów, ks. Stanisław \oZaleski{} SJ\footnote{
	Por. hasło Stanisław \oZaleski{} SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~780.
}. 

\cytuj{
	Dwutygodnik ,,Przegląd Lwowski'', zasilany czasem pracami jezuitów, 
	zwłaszcza ks. Stanisława Załęskiego\index{Załęski, S.}, wydawał we Lwowie 
	od 1871~r. uchodźca z~Królestwa Polskiego, ks. Edward 
	Podolski\index{Podolski, E.}, wikariusz katedralny. 
	To pierwsze w~Galicji pismo na wskroś katolickie o~polemicznym ostrym zacięciu, 
	i~zasługa jego rzetelna. 
	Zwalczało śmiało liberalizm religijny, przede wszystkim zaś przeciwników 
	nieomylności papieża argumentami naukowymi, ale też ironią, sarkazmem, 
	a~nieraz reprymendą. 
	Gdy sprawa nieomylności zeszła z~porządku dziennego 
	i~Leon~XIII\index{Leon XIII} zainaugurował pokojową erę, 
	,,Przegląd Lwowski'' stracił podstawę bytu, wegetował, wychodził 
	nieregularnie w~2 lub 3~arkuszach i~miał niespełna 300 prenumeratorów. 
	Żal było ks.~E.~Podolskiemu\index{Podolski, E.} zamknąć pismo, które 
	kosztowało go tyle pracy, a~także i~przykrości. 
	Kilkakrotnie zwracał się do jezuitów, aby przejęli redakcję 
	,,Przeglądu Lwowskiego''. 
	W~listopadzie 1883~r. prowincjał ks. Henryk Jackowski\index{Jackowski, H.} 
	zaprosił ks.~E.~Podolskiego\index{Podolski, E.} do Krakowa i~umówił się z~nim, 
	że odda on ,,Przegląd Lwowski'' jezuitom, którzy pod nazwą ,,Przeglądu 
	Powszechnego'' wydawać go będą raz w~miesiącu\footnote{
	\cite{Zaleski:Jezuici}, s.~981--982.
	}.
}

Miesięcznik założony został więc w~1884 roku przez ks. Henryka 
\oJackowski[ego] SJ i~ks. Mariana Ignacego \oMorawski[ego] SJ 
w~celu szerzenia znajomości katolickich zasad wśród inteligencji oraz 
oceny aktualnych zagadnień w~życiu społecznym, naukowym i~literackim. 
Wzorem dla tego pisma były podobne czasopisma jezuickie w~językach obcych: 
„Stimmen aus Maria Laach”, „Civiltà Cattolica” i~„Études”. 
Czasopismo prezentowało wysoki poziom, zawierało obszerne studia z~dziedziny 
literatury, historii, filozofii, teologii, religioznawstwa, etyki społecznej, 
rubryki na temat najbardziej aktualnych spraw państwowych, społecznych, 
kulturalnych i~religijnych oraz recenzje książek. 
Organizowało okolicznościowe ankiety. 
Skupiało początkowo wokół siebie najlepsze pióra, w~tym Elizę \oOrzeszkow[ą] 
i~Stanisława \oWyspianski[ego]\footnote{
	Redaktorami w~interesującym nas okresie byli: 
	Marian Ignacy \oMorawski{} SJ (1884--1901), 
	Stanisław \oKobylecki{} SJ (1901--1902), 
	Jan \oPawelski{} SJ (1902--1918) 
	i~Jan \oUrban{} SJ (1918--1933). 
	Por. \cite{Konopka:Jubileusz}, s.~604--612; 
	\cite{Jagiello:Trwalosc}; 
	\cite{Niezgoda:Mysl}; 
	\cite{Rostworowski:UProgu}, s.~317--431; 
	\cite{Wilkosz:WAM}, rozdział ,,Opracowania'', s.~115--190.
}. 

W piśmie skierowanym do Prowincji Galicyjskiej ks. Henryk \oJackowski{} SJ 
podał, że cel „Przeglądu Powszechnego” jest dwojaki: 
szerzyć wśród inteligencji zasady prawdziwie katolickie i~posłuszeństwo 
Kościołowi 
oraz zachęcić młodych jezuitów do wytrwałej i~solidnej pracy naukowej. 
Prosił, by również sami jezuici czytali „Przegląd Powszechny” i~polecali go 
świeckim, by wspomagali pisarzy radą i~czynem. 
Wzywał tych, którzy czują się na siłach, by pisali notatki biograficzne, 
recenzje i~artykuły. 
Tematy mogą czerpać ze wszystkich dziedzin wiedzy, bo wszędzie można 
atakować Kościół i~wszędzie go bronić. 
Podsuwał tematy: Kościół społecznością doskonałą, Kościół i~państwo, 
szkolnictwo i~wychowanie, racjonalizm, kapitalizm i położenie robotników, 
liberalizm, Syllabus. 
Radził profesorom gromadzenie wybitnych rozpraw słuchaczy i~przesyłanie 
ich do redakcji „Przeglądu Powszechnego”\footnote{
	Archiwum Prowincji Małopolskiej Towarzystwa Jezusowego w~Krakowie --- 
	rkps~662, s.~104 oraz rkps~814, s.~41--44.
}. 

Pismo kształtowało swoje oblicze ideologiczne powoli, ale konsekwentnie; 
podlegało ustawicznej ewolucji. 
Na sesjach redakcji dyskutowano stale nad poszczególnymi działami 
(teologia, filozofia, socjologia, literatura, ruch społeczny, historia). 
Zdawano sobie sprawę z~niedociągnięć i~słabych stron pisma. 

Po uważnej lekturze księgi protokołów zespołu redakcyjnego zauważymy, 
że np. 23~IX~1896~roku stwierdzono, iż w~rubryce „Sprawozdanie 
z~ruchu religijnego, społecznego i~naukowego” za mało pisze się o~ruchu 
naukowym. 
Zastanawiano się nad zaangażowaniem specjalistów z~różnych dziedzin nauki 
do pisania sprawozdań ze zjazdów i~odkryć. 
Problem ten powracał na wielu naradach: 
16~VII~1902~roku wywiązała się dyskusja nad stworzeniem nowego 
działu „Ruch społeczny”, w~którym podawano by przegląd prasy z~tej dziedziny; 
18~III~1903~roku zastanawiano się nad otwarciem rubryki 
„Z~życia i~prasy”; 
28~IV~1903~roku uchwalono prosić o~teksty kapłanów diecezjalnych: 
ks. Kazimierza \oZimmermann[a] o~artykuł na temat akcji społecznej 
w~Poznańskiem 
i~ks. Adama \oKopycinski[ego] o~podobny artykuł dla Galicji, 
a także znaleźć autora dla opracowania akcji socjalistycznej w~Królestwie 
Kongresowym. 
Ankietę „O~potrzebach katolicyzmu u~nas” dyskutowano od 11~V~1905~roku, 
a~8~X~1905~roku przyjęto ostateczną treść ankiety\footnote{
	Por. \cite{Natonski:Powstanie}, s.~50--51.
}. 

Sami jezuici zarzucali „Przeglądowi Powszechnemu”, że jest zbyt 
naukowy i~suchy. 
„Przegląd Powszechny” --- mówiono --- to ciężka artyleria, celuje długo 
i~najczęściej chybia celu. 
Dlatego w~1912 roku proponowano stworzenie nowego, bardziej popularnego 
pisma. 
Sprawa nie została ostatecznie zdecydowana, a~wybuch pierwszej wojny światowej 
przekreślił realizację tych planów\footnote{
	Por. \cite{Natonski:Powstanie}, s.~51.
}. 

Były też inne próby poszerzenia kręgu czytelników. 
W~połowie 1903 roku podjęto bezskutecznie próbę wydawania osobnego 
czasopisma jezuickiego dla Królestwa Kongresowego. 
Dopiero w~1904 roku doszła do skutku próba osobnej edycji „Przeglądu 
Powszechnego” przeznaczonej dla Królestwa, pt. „Przegląd Uniwersalny”. 
Była to reedycja pisma krakowskiego (tomów 80--88 z~lat 1904--1905), 
wydana jako tomy 1–8 z~odmienną kartą tytułową i~okładką 
w~nakładzie 300 egzemplarzy\footnote{
	Por. \cite{Wilkosz:WAM}, rozdział ,,Wykaz czasopism: Przegląd Uniwersalny'', 
	s.~449--450.
}. 
Redaktorem był ks. Jan \oUrban{} SJ, wielki entuzjasta chrześcijańskiego 
Wschodu. 
Jednak z~powodu trudności w~kolportażu druk tego czaspisma 
zawieszono. 

Ks. Jan \oRostworowski{} SJ rozpoczął więc wydawanie serii rozpraw 
dla inteligencji pod tytułem „Broszury o~chwili obecnej”. 
Seria obejmowała przeważnie odbitki ważniejszych artykułów z~„Przeglądu 
Powszechnego” dotyczących aktualnych spraw światopoglądowych, społecznych 
i~kulturalnych. 
W~założeniach miała propagować społeczną naukę Kościoła i~omawiać 
najbardziej aktualne sprawy państwa. 
W~sumie w~latach 1905--1918 ukazało się 50~bardzo interesujących broszur 
o~zróżnicowanym nakładzie\footnote{
	Por. \cite{Natonski:Powstanie}, s.~51, 62; 
	\cite{Wilkosz:WAM}, rozdział ,,Wykaz serii wydawniczych: Broszury o~chwili 
	obecnej'', s.~403--404.
}. 

Przy okazji tworzenia redakcji „Przeglądu Powszechnego” powstawał oddzielny 
zespół jezuickich pisarzy i~redaktorów w~znacznym stopniu uniezależniony od 
Wydawnictwa Apostolstwa Modlitwy. 
Posiadał on pod koniec XIX~wieku osobną organizację, osobne zaplecze 
w~postaci biblioteki, osobne wydawnictwa książkowe, a~nawet przez kilka 
lat osobną rezydencję przy ul. Grodzkiej, przy kościele pw. Świętych Apostołów 
Piotra i~Pawła. 
Stąd wiele pozycji książkowych było sygnowanych przez „Przegląd Powszechny” 
i~drukowanych nakładem pisma, prezentując zupełnie odmienny kierunek 
zainteresowań od druków firmowanych przez Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy. 

Pozornie wydaje się, że o~„Przeglądzie Powszechnym” powiedziano już 
wystarczająco dużo. 
Czasopismo doczekało się dwóch monografii książkowych: 
Michała \oJagiell[y]\footnote{
	\cite{Jagiello:Trwalosc}.
} 
i~Zbigniewa \oJakubowski[ego]\footnote{
	\cite{Jakubowski:Przeglad}.
} 
oraz kilku artykułów, w~tym trzech szerszych omówień samej myśli społecznej, 
zawartych w~tekstach pióra o.~Cecyliana \oNiezgod[y] OFMConv\footnote{
	\cite{Niezgoda:Mysl}.
}, 
ks. Tadeusza \oSlip[ki] SJ\footnote{
	\cite{Slipko:Problematyka}.
} 
i~Wojciecha \oRoszkowski[ego]\footnote{
	\cite{Roszkowski:Przeglad1}, \textit{Przegląd Powszechny}, R.~101, T.~242(1); 
	\cite{Roszkowski:Przeglad2}, \textit{Przegląd Powszechny}, R.~101, T.~242(2).
}. 

Szczególnie M.~\oJagiell[o] w~swoich szkicach odtworzył dość obszernie 
poglądy ludzi tworzących miesięcznik, prześledził reakcje „Przeglądu 
Powszechnego” na bieżące wydarzenia polityczne i~ważniejsze zjawiska 
społeczne występujące na przełomie wieków oraz omówił stosunek katolickich 
publicystów pisujących w~miesięczniku do ruchu socjalistycznego i~do 
skrajnych form gospodarki liberalnej. 

Nowy periodyk powstał przez przejęcie „Przeglądu Lwowskiego”, ale zmienił 
nazwę na „Przegląd Powszechny”, czym podkreślił zmianę charakteru pisma. 
Zrezygnowano z~ultramontańskiej postawy pasywnej obrony odrzucającej 
i~piętnującej wszelkie dokonujące się w~świecie zmiany. 
Cechą nowego pisma miała być bezwzględna wierność wartościom, 
a~zarazem umiarkowanie wyrażające się trzeźwą oceną rzeczywistości, 
ujawnianiem i~roztrząsaniem wątpliwości oraz konstruktywną, 
a~nie emocjonalną polemiką\footnote{
	Por. \cite{Jagiello:Trwalosc}, s.~11--19, 94--95; 
	\cite{Natonski:Powstanie}, 48--49; 
	\cite{Bies:Recepcja}, s.~29.
}. 
Ambitnemu przedsięwzięciu patronował ks. Henryk \oJackowski{} SJ, 
przełożony Prowincji Galicyjskiej Towarzystwa Jezusowego w~latach 1881--1887. 
Jego wielkim dziełem była między innymi budowa jezuickiego konwiktu 
naukowo-wychowawczego dla chłopców w~Chyrowie. 
On też zainicjował jezuickie czasopisma w~Krakowie i~przyczynił się 
do stworzenia w~Krakowie silnego katolickiego ośrodka wydawniczego. 
Sam publikował w~„Intencjach Apostolstwa Modlitwy”, „Głosach Katolickich” 
i~w~„Przeglądzie Powszechnym”, a~jego książki i~broszury wydawane 
w~wysokich nakładach cieszyły się wielką popularnością i~były wielokrotnie 
wznawiane. 
Oddany był bez reszty sprawie społecznej, czynnie także współpracował 
w~tworzeniu organizacji i~stowarzyszeń robotniczych\footnote{
	Por. hasło Henryk \oJackowski{} SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~234.
}. 

\tytul{Najważniejsi współpracownicy duchowni \\
„Przeglądu Powszechnego”}

Wydawcą i~pierwszym redaktorem naczelnym „Przeglądu Powszechnego” 
został ks. Marian Ignacy \oMorawski{} SJ\footnote{
	Marian Ignacy \oMorawski{} SJ urodził się 15~VIII~1845 roku 
	w~Gräfenbergu (dziś Jesenik na terenie Czech), 
	do zakonu wstąpił 5~XII~1863 roku we Lwowie, 
	święcenia kapłańskie przyjął 14~VIII~1870 roku w~Śremie, 
	zmarł 6~V~1901 roku w~Krakowie. 
	Opublikował m.in. \textit{Filozofię i~jej zadania} (Lwów 1877), 
	znakomite do dzisiaj \textit{Wieczory nad Lemanem} (Kraków 1893) 
	oraz dla szkół ludowych \textit{Katechizm mniejszy} 
	i~\textit{Katechizm większy}, a~także kilka książek ascetycznych 
	(por. \cite{Natonski:Morawski}, s.~736--738; 
	\cite{Grzebien:Morawski}, s.~160--166; 
	\cite{Tuszowski:OMarian}).
}, 
pionier i~wybitny przedstawiciel filozofii neoscholastycznej w~Polsce. 
Wszechstronnie uzdolniony, pisał i~publikował prace z~zakresu filozofii 
przyrody, filozofii religii, etyki, katechetyki i~homiletyki. 
Posiadał szerokie kontakty w~środowiskach ziemiańskich i~wśród profesorów 
Uniwersytetu Jagiellońskiego; sam zresztą w~latach 1887--1899 był jego 
profesorem. 
Władze Krakowa uczciły go ulicą jego imienia w~okolicach Domu Handlowego 
Jubilat. 

Ks. Marian Ignacy \oMorawski{} SJ już w~czasie studiów teologicznych, 
czyli jeszcze jako kleryk, należał do redakcji „Tygodnika Soborowego” (1870). 
W~1871 roku (już jako kapłan) był kapelanem jeńców francuskich w~Poznaniu 
po wojnie francusko-pruskiej, za co rząd francuski odznaczył go brązowym 
Krzyżem Zasługi. 
Później został profesorem filozofii w~Starej Wsi (1873--1879). 
Od 1879 roku był dyrektorem konwiktu w~Tarnopolu, a~od 1880 roku 
rektorem tego zakładu. 
Jako zwolennik szkoły wyznaniowej i~humanistycznej, która ukazuje wzory 
prawego postępowania, wskrzesił koła samokształceniowe i~ożywił teatr szkolny. 
Na nowy zakład naukowo-wychowawczy w~Bąkowicach pod Chyrowem 
przeznaczył ze swej ojcowizny 105 000 złotych reńskich. 
Z~bogatym doświadczeniem życiowym, mimo zaledwie 39 lat, został 
w~1884 roku pierwszym redaktorem „Przeglądu Powszechnego”, 
a~zarazem przełożonym „kolegium pisarzy”. 

Życzliwym doradcą i~współtwórcą ideowym nowego czasopisma 
został doświadczony i~długoletni profesor teologii dogmatycznej 
ks.~Antoni \oLanger{} SJ\footnote{
	Antoni \oLanger{} SJ, urodził się 8~IX~1833 roku w~Nysie na Śląsku, 
	do zakonu wstąpił 29~IX~1852 roku w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 20~XII~1861 roku w~Rzymie, 
	zmarł 8~IV~1902 roku w~Krakowie. 
	W~1893 roku przeszedł do administracji i~został superiorem w~Zuckmantlu 
	(Sośnica; 1893--1896) i~Opawie (1896--1899), gdzie zorganizował rezydencję 
	zakonną i~popierał stowarzyszenia robotników. 
	Potem był prowincjałem jezuitów galicyjskich (1899--1901) i~w~tym czasie 
	zorganizował stałą kapelanię portową w~Rotterdamie oraz otworzył 
	rezydencję w~Widnawie na Śląsku (1899). 
	Popierał inicjatywy społeczne. 
	Wydał wykłady z~teologii fundamentalnej \textit{Brevis synopsis tractatuum 
	de revelatione et locis theologicis} (Kraków 1893). 
	Pośmiertnie wydano jego kazania. 
}, 
który na łamach „Przeglądu Powszechnego” opublikował kilkanaście artykułów 
z~dziedziny filozofii, apologetyki i~etyki społecznej. 
Studia teologii i~matematyki odbył na Uniwersytecie Gregoriańskim 
w~Rzymie (1855--1864), a~po powrocie do kraju był profesorem filozofii 
w~Starej Wsi (1864--1867) oraz teologii w~Krakowie (1867–1893). 
Następnie był rektorem (1883--1893) oraz dyrektorem Instytutu Teologicznego 
w~Krakowie (1880--1893)\footnote{
	Por. hasło \oLanger{} Antoni SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~354; 
	\cite{Natonski:Langer}, s.~495--496; 
	\cite{Grzebien:Langer}, s.~492--493; 
	\cite{Helczynski:SpOAntoni}, s.~311--314.
}. 

Do współpracy zaproszono również ks. Jana \oBadeni[ego] SJ\footnote{
	Jan \oBadeni{} SJ urodził się 21~VI~1858 roku w~Chabówce, 
	do zakonu wstąpił 19~VII~1873 w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 21~VII~1885 w~Krakowie, 
	zmarł 5~I~1899 roku w~Krakowie. 
} 
pochodzącego z hrabiowskiej rodziny, blisko skoligaconej z~austriackim 
dworem cesarskim i~administracją galicyjską, wszechstronnie uzdolnionego 
i~wykształconego. 
Znając 7~języków obcych prowadził w~„Przeglądzie Powszechnym” dział 
„Sprawy Kościoła”, rejestrując i~komentując ważniejsze wydarzenia z~całego 
świata, związane z~życiem Kościoła. 
W~ponad 50~artykułach i~rozprawach poruszał m.in. sprawy emigracji 
zarobkowej i~radykalnych ruchów społecznych. 
Włączył się najgorliwiej spośród jezuitów do tworzenia organizacji i~stowarzyszeń 
robotniczych oraz inicjował powstawanie czasopism robotniczych\footnote{
	Por. hasło Jan \oBadeni{} SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~23--24; 
	\cite{Poplatek:Badeni}, s.~205.
}. 

Ważną rolę w~redakcji „Przeglądu Powszechnego” odgrywał też 
ks. Włodzimierz S.~\oPiatkiewicz{} SJ\footnote{
	Włodzimierz Stefan \oPiatkiewicz{} SJ 
	urodził się 26~XII~1865 roku w~Odrzykoniu k.~Krosna, 
	do zakonu wstąpił 8~VIII~1880 roku w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 26~VI~1892 roku w~Krakowie, 
	zmarł 23~III~1933 roku w~Albertynie k.~Słonimia. 
	W~1904 roku został sekretarzem Asystencji Niemieckiej 
	w~Rzymie (1904--1906), 
	potem rektorem w Krakowie (1906--1908), 
	a~następnie wiceprowincjałem i~prowincjałem galicyjskim (1908--1912). 
	Był pisarzem teologicznym i~tłumaczem z~łaciny poezji 
	Kazimierza \oSarbiewski[ego] SJ. 
	Jako prowincjał zreorganizował studia jezuickie (\textit{Ordinatio studiorum 
	Provinciae Galicianae}) 
	i~przejął opiekę nad misją jezuitów polskich w~Rodezji Północnej. 
	Za jego prowincjalstwa powstała w~stanie surowym bazylika Najświętszego 
	Serca Pana Jezusa w~Krakowie. 
	Był uczestnikiem kampanii plebiscytowej na Górnym Śląsku. 
	Po utworzeniu przez \ios{Piusa~XI}{Pius XI} w~łonie zakonu wschodniej 
	gałęzi w~obrządku grecko-słowiańskim (tzw. Misji Wschodniej) 
	był jej organizatorem i~gorącym obrońcą, czemu dał wyraz m.in. 
	w~broszurze \textit{Prawda o~Albertynie} (Kraków 1932). 
}, 
który został przyjęty do współpracy w~redakcji przez ks. Mariana Ignacego 
\oMorawski[ego] SJ, kiedy był jeszcze klerykiem, a~później przejął dział 
społeczny pisma. 
Był profesorem teologii w~Krakowie (1894--1895), 
współpracownikiem (1890--1896), 
a~następnie członkiem zespołu redakcyjnego „Przeglądu Powszechnego” 
(1896--1898), 
ponownie profesorem teologii dogmatycznej (1898--1902) 
oraz superiorem we Lwowie (1902--1904). 
Do „Przeglądu Powszechnego” nadsyłał swoje artykuły do roku 1904\footnote{
	Por. \cite{Grzebien:Piatkiewicz}, s.~3--4; 
	\cite{Grzebien:Patkiewicz2}, s.~665--666; 
	\cite{JB:Kresowy}, s.~7; 
	\cite{Sejbuk:SpOWlodzimierz}, s.~150--177.
}. 

Ks. Włodzimierz \oLedochowski{} SJ\footnote{
	Włodzimierz Dionizy \oLedochowski{} SJ urodził się 7~X~1866 roku 
	w~Loosdorf k.~St.~Pölten, 
	do zakonu wstąpił 24~IX~1889 roku w~Starej Wsi 
	z~Seminarium Tarnowskiego. 
	Święcenia kapłańskie przyjął 10~VI~1894 roku w~Krakowie, 
	zmarł 13~XII~1942 roku w~Rzymie. 
} 
--- kolejny zasłużony współpracownik ,,Przeglądu'' --- ogłaszał artykuły 
poświęcone aktualnym zagadnieniom teologicznym i~socjalnym, 
propagując przy tym koncepcję solidaryzmu społecznego. 
Był bardzo uzdolniony; mając 18~lat studiował już (od 1884~r.) 
na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. 
W~1885 roku, po śmierci ojca Antoniego, wstąpił do Seminarium Duchownego 
w~Tarnowie, a~od 1887 roku studiował filozofię na Uniwersytecie Gregoriańskim. 
Po powrocie do Galicji w~1892 roku wstąpił do zakonu jezuitów i~odbył 
studia teologiczne w~Krakowie (1892--1895). 
W~1896 roku, w~wieku 30 lat, wszedł w~skład redakcji „Przeglądu 
Powszechnego” i~do 1900 roku kierował działem „Sprawy Kościoła”. 
Ponieważ był zdolnym administratorem, w~1898 roku został przełożonym 
Domu Pisarzy w~Krakowie, w~1900 roku rektorem Kolegium, w~1901 roku 
wiceprowincjałem i~w~1902 roku prowincjałem Prowincji Galicyjskiej. 
W~czasie swojego prowincjalatu wycofał jezuitów z~zajmowania się 
reformą unickich bazylianów, zakładał stowarzyszenia robotnicze 
i~polecił utworzyć organizację młodzieży przemysłowej i~rękodzielniczej. 
W~1906 roku powierzył jej prowadzenie nowo wyświęconemu kapłanowi 
Mieczysławowi \oKuznowicz[owi] SJ, który następnie (w~latach 1922--1929) 
zbudował istniejący do dzisiaj olbrzymi kompleks siedziby Związku Młodzieży 
Przemysłowej i~Rękodzielniczej przy ul. Skarbowej w~Krakowie 
i~do drugiej wojny światowej był jego superiorem. 
W~tym samym 1906 roku \oLedochowski{} został mianowany asystentem 
Asystencji niemieckiej zakonu (Prowincja Galicyjska należała do tej Asystencji), 
a~od 11~II~1915 roku został wybrany Generałem całego zakonu (1915--1942). 
W~latach 1923--1927 zbudował ogromny gmach Kurii Generalnej zakonu 
w~pobliżu placu św. Piotra. 
Założył też Instytut Historyczny Towarzystwa Jezusowego. 
W~latach 1924--1930 zbudował nowy gmach Uniwersytetu Gregoriańskiego. 
W~czasie swoich rządów praktycznie podwoił liczbę członków i~struktur 
zakonu jezuitów. 
W~1929 utworzył odrębną Asystencję słowiańską\footnote{
	Por. hasło \oLedochowski{} Włodzimierz Dionizy SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~357--358; 
	\cite{Natonski:Ledochowski}, s.~635--637; 
	\cite{Grzebien:Ledochowski}, s.~311--312; 
	\cite{Azzolini:Ledochowski}; 
	\cite{Bzowski:Ledochowski}; 
	\cite{Ledochowska:Ledochowski}, s.~447--464.
}. 

Konstanty \oCzajkowski{} (\textsc{Czaykowski}) SJ\footnote{
	Konstanty \oCzajkowski{} (\textsc{Czaykowski}) SJ 
	urodził się 7~VIII~1859 roku w~Niemirowie, 
	do zakonu wstąpił 30~VII~1876 roku w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 15~VII~1886 roku w~Krakowie, 
	zmarł 2~I~1930 roku w~Starej Wsi. 
} 
był profesorem logiki (1890--1891) i~matematyki (1894--1895) w~Tarnopolu, 
matematyki w~Nowym Sączu (1895--1896) 
i~języka greckiego w~Starej Wsi (1900--1901). 
Był pisarzem społecznym i~popularyzatorem teologii. 
Od 1892 roku należał do redakcji „Przeglądu Powszechnego”, publikując 
liczne artykuły, recenzje i~współredagując dział „Sprawy Kościoła”. 
Działalność publicystyczną zakończył w~1917 roku\footnote{
	Por. \cite{Grzebien:Czajkowski}, s.~256--259.
}. 

Jan \oPawelski{} SJ\footnote{
	Jan \oPawelski{} SJ urodził się 20~X~1868 roku w~Babicach k.~Przemyśla, 
	do zakonu wstąpił 18~III~1884 roku w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 10~VI~1894 roku w~Krakowie, 
	zmarł 2~VIII~1944 roku w~Warszawie, zamordowany przez Niemców 
	już podczas drugiego dnia Powstania Warszawskiego. 
	Był wicesuperiorem, superiorem i~organizatorem katolickich stowarzyszeń 
	w~Warszawie (1919--1926), 
	promotorem Ligi Katolickiej w~archidiecezji warszawskiej 
	i~opiekunem Towarzystwa ks. Piotra Skargi\index{Skarga, P.} w~Warszawie 
	(1927--1944). 
	Opublikował \textit{Pamiętnik zjazdu skargowskiego w~Krakowie} 
	(Kraków 1912) 	z~okazji 300-lecia śmierci patrona Towarzystwa. 
	W~1936 roku, w~400. rocznicę urodzin \ios{Skargi}{Skarga, P.}, 
	zorganizował zjazd skargowski w~Warszawie i~wydał księgę 	pamiątkową 
	\textit{Duch Skargi\index{Skarga, P.} w~Polsce współczesnej} 
	(Warszawa 1937). 
} 
był współpracownikiem „Przeglądu Powszechnego” w~latach 1895--1896 
i~1897--1902, a~następnie jego redaktorem naczelnym w~latach 1902--1918. 
Zapraszał do współpracy z~czasopismem ludzi świeckich. 
Wiele uwagi poświęcał krytyce literackiej, szczególnie okresowi Młodej Polski. 
Utrzymywał bliskie kontakty ze Stanisławem \oWyspianski[m] 
i~Elizą \oOrzeszkow[ą]. 
W~latach 1904--1905 wydawał też „Przegląd Uniwersalny” przeznaczony 
dla Królestwa Polskiego\footnote{
	Por. \cite{Grzebien:Pawelski1}, s.~361--362; 
	\cite{Grzebien:Pawelski2}, s.~621--625.
}. 

Jan \oRostworowski{} SJ\footnote{
	Jan Kanty \oRostworowski{} SJ urodził się 8~XI~1876 roku 
	w~Górce Narodowej w~Krakowskiem, 
	do zakonu wstąpił 31~XII~1895 roku w~Starej Wsi, 
	święcenia kapłańskie przyjął 6~VI~1903 roku w~Krakowie, 
	zmarł 13~I~1963 roku w~Warszawie. 
	Był redaktorem pism „Sodalis Marianus” (1920--1924), 
	„Wiara i Życie” (1921--1924), 
	„Posłaniec Serca Jezusowego” (1921--1922), 
	„Głosy Katolickie” (1921--1923), 
	„Moderator” (1929--1930) 
	i~„Przegląd Powszechny” (1933--1936), 
	dyrektorem Wydawnictwa Księży Jezuitów w~Krakowie (1926--1936). 
	Po przeniesieniu części wydawnictwa jezuickiego z~Krakowa do Warszawy 
	został w~1936 roku superiorem Domu Pisarzy w~Warszawie. 
} 
przed wstąpieniem do zakonu studiował na uniwersytetach we Fryburgu 
szwajcarskim i~w~Krakowie. 
W~zakonie był profesorem teologii dogmatycznej w~Krakowie (1904--1906 
i~1907–1912) oraz redaktorem miesięcznika „Sodalis Marianus” (1908--1911). 
W~roku 1913 został zesłany na Syberię, skąd wrócił do Polski w~1916 roku. 
Odegrał ważną rolę w~identyfikacji relikwii bł. Andrzeja \oBobol[i] 
w~Połocku i~w~Rzymie. 
Na łamach „Przeglądu Powszechnego” publikował teksty na tematy filozoficzne 
i~społeczne\footnote{
	Por. \cite{Natonski:Rostworowski}, s.~202--208; 
	\cite{Grzebien:Rostworowski}, s.~44--52. 
}. 

Jan \oUrban{} SJ\footnote{
	Jan \oUrban{} SJ urodził się 23~I~1874 roku w~Broku w~diecezji płockiej, 
	święcenia kapłańskie przyjął jako ksiądz diecezjalny 29~VI~1899 roku 
	w~Warszawie, 
	do zakonu wstąpił 20~XI~1899 roku w~Starej Wsi. 
	Zmarł 27~IX~1940 roku w~Krakowie. 
	Działał wśród unitów na Podlasiu w~latach 1902--1909, 
	a~także w~Petersburgu w~latach 1907--1910. 
	Był redaktorem naczelnym „Przeglądu Powszechnego” w~Krakowie 
	(1918--1933), 
	założycielem i~redaktorem czasopisma „Oriens” (1933--1939), 
	które prowadził na wysokim poziomie. 
	Brał udział w~licznych kongresach i~zjazdach dotyczących głównie 
	chrześcijańskiego Wschodu, m.in. w~konferencjach w~Velehradzie 
	na Morawach. 
	Był polskim prekursorem akcji unijnej i~ekumenicznej. 
	W~1935 roku założył i~współredagował czasopisma unijne „K'Sojedinieniju” 
	oraz „Da Złuczennia”. 
	Opublikował wiele książek, broszur i~artykułów na tematy religijne, społeczne 
	i~kulturalne. 
} 
był początkowo kapłanem diecezjalnym (w~diecezji płockiej). 
Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił kilka miesięcy po święceniach kapłańskich. 
W~zakonie uzupełnił studia filozoficzne i~teologiczne. 
Przydzielony w~1905 roku do Wydawnictwa Apostolstwa Modlitwy w~Krakowie 
rozwijał w~nim działalność pisarską, szczególnie w~„Przeglądzie Powszechnym”, 
której nie przerywał w~czasie tajnej misji na Podlasiu i~na terenie Rosji. 
Wyczulony na sprawy rosyjskie i~chrześcijańskiego Wschodu poświęcał tym 
zagadnieniom wiele uwagi. 
Od 1918 do 1933 roku był redaktorem naczelnym „Przeglądu Powszechnego” 
w~Krakowie\footnote{
	Por. \cite{Grzebien:Urban}, s.~344--354; 
	\cite{Paluszkiewicz:Spadkobierca}, s.~22--29.
}. 

Z~,,Przeglądem Powszechnym'' współpracowali też duchowni diecezjalni, 
spośród których warto wymienić przynajmniej dwóch, szczególnie 
zaangażowanych w~przybliżanie treści papieskich encyklik społecznych. 
Byli to: 
ks. Antoni \oTrznad[el] (1857--1908), 
kapłan diecezji przemyskiej, w~latach 1869--1908 profesor teologii moralnej 
na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego\footnote{
	Por. \cite{Gabryel:Trznadel}, s.~353.
}, 
oraz ks. Jan Chryzostom \oJaniszewski{} (1818--1891), 
profesor historii Kościoła i~teologii moralnej, 
od 1871~roku biskup sufragan poznański, przebywający w~latach 1875--1886 
na terenie Krakowa\footnote{
	Por. \cite{Grot:Janiszewski}, s.~523--524.
}.

\tytul{Najważniejsi współpracownicy świeccy \\
„Przeglądu Powszechnego”}

W jubileuszowym tomie „Przeglądu Powszechnego” --- z~okazji jego 
25-lecia --- czytamy następującą wypowiedź \oCzerkawski[ego]:

\cytuj{
	Pismo skupiło wokół siebie również licznych autorów świeckich. 
	,,Przegląd Powszechny'', jeżeli miał odpowiedzieć zamiarom swoich 
	założycieli musiał się liczyć nie tylko z~treścią artykułów, 
	lecz także z~doborem ich autorów, bo zasilany wyłącznie przez duchownych 
	stałby się siłą rzeczy ich tylko organem, choćby poruszał wszystkie 
	zagadnienia publicznego życia. 
	Należało więc koniecznie zapewnić sobie współpracowników świeckich, 
	co jednak napotykało na nader wielkie trudności. 
	Pismo wydawane przez jezuitów, było uważane już z~góry za klerykalne, 
	za nie dopuszczające swobodnego roztrząsania zagadnień natury ogólnej, 
	za oceniające wszystkie wypadki życia publicznego ze swego jednostronnego 
	i~ciasnego klerykalnego stanowiska. [...] 
	Dziś po dwudziestu pięciu latach można już stwierdzić stanowczo, że wszystkie 
	te obawy i~wątpliwości okazały się najzupełniej płonne\footnote{
	\cite{Czerkawski:25lecie}, s.~65*.
	}.
}

Do szczególnie cenionych współpracowników świeckich „Przeglądu 
Powszechnego” należeli m.in.:
\begin{lista}
	\item
	Leopold \oCaro{} (1864--1939), 
	ekonomista i~socjolog, zwolennik spółdzielczości, twórca oryginalnej 
	koncepcji solidaryzmu społecznego, późniejszy profesor Politechniki 
	Lwowskiej\footnote{
	Por. \cite{Strzeszewski:Caro}, s.~69--70.
	}.
	\item
	Włodzimierz \oCzerkawski{} (1868--1913), 
	profesor ekonomii i~statystyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, 
	teoretyk ograniczonego interwencjonizmu państwowego 
	na rzecz najuboższych\footnote{
	Por. \cite{Ziolek:Czerkawski}, s.~95--96.
	}.
	\item
	Adam Alojzy \oKrzyzanowski{} (1873--1963), 
	profesor ekonomii politycznej i~skarbowości 
	Uniwersytetu Jagiellońskiego\footnote{
	Por. \cite{Landau:Krzyzanowski}, s.~588--594.
	}.
	\item
	Józef \oMilewski{} (1859--1916), 
	prawnik, ekonomista i~polityk, 
	profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i~Uniwersytetu Lwowskiego, 
	członek licznych towarzystw gospodarczych\footnote{
	Por. \cite{Tyrowicz:Milewski}, s.~213--214.
	}.
\end{lista}

\tytul{Program i~główne kierunki zainteresowań \\
„Przeglądu Powszechnego”}

Jest rzeczą naturalną, że „Przegląd Powszechny”, który ukazuje się z~przerwami 
do chwili obecnej\footnote{
	W~formie drukowanej "Przegląd Powszechny" wychodził do roku 2012. 
	Potem zaczął się ukazywać w~ramach jezuickiego portalu Deon.pl.
}, 
reprezentował różne kierunki zainteresowań (w~zależności od przemian dokonujących 
się na świecie), choć podstawowe zadanie pisma pozostawało niezmienne. 
Niewątpliwie największą rolę „Przegląd'' pełnił w~pierwszym okresie swego 
istnienia, czyli przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości w~1918 roku. 
W~tym czasie było to najbardziej prestiżowe czasopismo na terenach zaboru 
austriackiego. 
Wydawane w~duchu katolickim i~w~języku polskim, miało również 
znaczny wpływ na społeczeństwo polskie znajdujące się pod innymi zaborami. 

Pierwszy redaktor „Przeglądu Powszechnego” Marian Ignacy \oMorawski{} SJ 
nakreślił program czasopisma w~następujących słowach: 

\cytuj{
	Przede wszystkim chcemy podnosić i~opracowywać zasadnicze kwestie 
	społeczne [...]. 
	Od końca przeszłego wieku, kiedy poczęto w~teorii i~w~czynie przerabiać 
	cały ustrój społeczny i~opierać go na nowych posadach, zagadnienia te, 
	wiecznie ważne, bo szczęścia ludzkości wprost dotyczące, zaczęły coraz więcej 
	mężów stanu i~mężów nauki zaprzątać i~dziś wreszcie stały się one piekące 
	i~świat zlękniony zadaje sobie pytanie, czy same podwaliny nowożytnego 
	układu społecznego są dobrze postawione i~na prawdzie oparte\footnote{
	\cite{Morawski:Cele}, s.~3.}.
}

Przystępując do redagowania „Przeglądu Powszechnego”, ani jego redaktor, 
ani sami jezuici, ani też większość społeczeństwa polskiego nie miała jeszcze 
jasno sprecyzowanej terminologii w~zakresie szeroko pojętej „problematyki 
społecznej”, którą w~założeniu czasopismo to chciało podjąć na swoich łamach. 
A~sprawy społeczne były bardzo nabrzmiałe. 

Przełom XIX i~XX wieku był --- i~to w~skali światowej --- okresem szczytowego 
liberalizmu w~dziedzinie społecznej i~ekonomicznej, czyli kapitalizmu, 
a~nawet imperializmu. 
Napięcia społeczne na tle gospodarczym narastały coraz bardziej, 
stwarzając dogodne warunki do rozwoju socjalizmu, którego wpływy 
ustawicznie rosły, co dało się odczuć także w~Polsce. 
Zaprzątał on uwagę i~pośrednio decydował również o~postawach 
duchowieństwa, a~przede wszystkim biskupów\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~33.
}. 

Zamiast zwalczać potencjalnych wrogów, należało ich przekonywać, 
zjednywać, podobnie jak to czynił papież \oLeonXIII, gdy w~encyklice 
\textit{Inscrutabili} ukazywał --- wbrew rozpowszechnianym pseudonaukowym 
opiniom --- cywilizacyjną oraz kulturotwórczą rolę Kościoła i~instytucji 
papiestwa w~dziejach ludzkości.

\tytul{Treści społeczne w~„Przeglądzie Powszechnym”}

Oczywiście nie można dokładnie omówić zawartego w~„Przeglądzie Powszechnym” 
całego bogactwa jego treści. 
Należy się ograniczyć do tych tekstów, które w~podejmowanej przez siebie 
problematyce mają wyraźnie pionierski charakter czy też dużą wartość 
teoretyczną, a~przynajmniej swoistą unikalność. 

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na popularyzację nauczania Kościoła, 
w~szczególności papieży i~biskupów. 
Działalność „Przeglądu Powszechnego” na tym polu nie ma znamion planowej 
i~systematycznej akcji udostępniania społeczeństwu choćby najważniejszych 
dokumentów kościelnych w~sprawach społecznych. 
Były to raczej dorywcze, dyktowane potrzebami chwili inicjatywy wydawnicze. 

Marian Ignacy \oMorawski{} SJ rozpoczął na łamach „Przeglądu Powszechnego” 
prezentowanie encyklik społecznych \ios{Leona~XIII}{Leon XIII} swym artykułem 
,,Sojusz monarchiczny przeciw socyalistycznej anarchii''\footnote{
	\cite{Morawski:Sojusz}, s.~337--358.
}. 
Okazją ku temu stały się rozważania autora nad ówczesną sytuacją 
społeczno-polityczną w~Europie. 
Analizując zauważalny zwrot w~polityce wewnętrznej i~zagranicznej 
państw liberalnych, w~ich stosunkach z~Kościołem, \oMorawski{} przywołał 
wydaną w~1878 roku encyklikę \textit{Quod Apostolici muneris} 
inaugurującą pontyfikat \ios{Leona~XIII}{Leon XIII}. 
Z~perpektywy 6~lat uznał ją za prorocze ostrzeżenie przed zaburzeniami, 
jakie wywoła nierozwiązanie szeroko rozumianej kwestii socjalnej, 
a~zarazem za zachętę do podjęcia w~tym kierunku współpracy z~Kościołem.

W~omawianej encyklice papież podkreślił wychowawczą rolę Kościoła. 
Podczas gdy rządy państw mogą przeciwstawić się wpływom destrukcyjnych 
idei jedynie nieskutecznymi metodami represyjnymi, Kościół formując sumienia 
członków społeczeństwa, ich wrażliwość i~odpowiedzialność, czyni to efektywniej. 
Stąd oczywisty staje się postulat \ios{Leona~XIII}{Leon XIII} przywrócenia 
Kościołowi pełni dawnych jego praw, aby mógł skuteczniej wpływać na właściwe 
kształtowanie relacji społecznych\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~39--40.
}. 

W~opinii \oMorawski[ego] szczególna wartość encykliki \textit{Quod Apostolici 
muneris} tkwi w~precyzyjnym obnażeniu przyczyn aktualnych konfliktów 
i~zaburzeń społecznych. 
Przyczynami bezpośrednimi są, zdaniem papieża, oparte na przemocy i~walce 
klas doktryny „socjalistów, komunistów i~nihilistów”. 

Encyklika występuje zdecydowanie przeciw socjalistycznym ideom egalitaryzmu. 
Zdaniem papieża równość między ludźmi polega na tym, że wszyscy otrzymali 
jedną naturę i~są wezwani do tej samej najwyższej godności dzieci Bożych, 
że wszyscy mają wyznaczony jeden i~ten sam cel, że czeka ich ten sam sąd 
i~jednakowa nagroda lub kara za popełnione uczynki. 
Natomiast nierówności społeczne są zamysłem Bożym\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~42.
}. 

Artykuł \oMorawski[ego] nie jest tylko przytoczeniem poglądów papieża, 
a~raczej szczególnym komentarzem, w~którym autor w~sposób systematyczny 
i~logiczny wyciąga wnioski z~lektury encykliki. 
W~komentarzu tym zwraca uwagę zainteresowanie się sytuacją robotników 
i~promowanie personalistycznego modelu stosunków pracodawca -- pracownik, 
odpowiadającego idei „patronalizmu chrześcijańskiego” Victora \oBrants[a]. 
Dużo więcej miejsca autor komentarza poświęca zagadnieniu tajnych stowarzyszeń, 
których wrogą wobec Kościoła i~religii działalność omawia, powołując się 
na źródłowe prace historyków francuskich i~niemieckich. 
W~ten sposób uprzedza niejako wydaną dwa miesiące później encyklikę 
\ios{Leona~XIII}{Leon XIII} \textit{Humanum genus} 
poświęconą masonerii\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~42--43.
}. 

\oMorawski{} krytykuje w~swoim komentarzu systemy zagrażające 
chrześcijańskim normom wartości. 
Nawiązując do doktryny Kościoła, nie wysuwa jednak jakiegoś nowego 
rozwiązania czy postulatu reformy społecznej. 
Jest nawet zachowawczy, zbliżony do liberałów katolickich we Francji 
i~do zwolenników patronalizmu. 
Postawę zachowawczą wykazuje przede wszystkim w~pojmowaniu prawa 
własności jako nienaruszalnego prawa natury i~traktuje je jako naukę Kościoła. 
Takie usztywnienie i~uświęcenie prawa własności nie otwierało drogi do reform 
gospodarczo-społecznych, a~co najwyżej pozwalało na leczenie nadużyć 
i~zapobieganie krzywdom\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~35.
}. 

\oMorawski{} twierdzi między innymi, że stosunek pracy do kapitału Kościół 
ustawia na płaszczyźnie stosunku robotnika do pracodawcy, gdzie punktem 
wyjścia jest człowiek wraz ze swymi prawami i~potrzebami. 
W~sprawie własności uważa, że wynika ona z~natury człowieka, 
który nabywa ją przez pracę nad przyrodą, następnie przez wymianę, 
darowiznę, spadek. 
Twierdzi, że ludzkość z~natury potrzebuje własności i~to nierównej. 
Pod tym względem konserwatyzm Kościoła jest niezachwiany, 
ale nie tak bezwzględny jak konserwatyzm pogański, który własność uważał 
za prawo bogatych, a~na biednych wydawał wyrok losu. 
Własność jest prawem, ale połączonym z~obowiązkiem religijno-socjalnym, 
jest to bowiem szafarstwo dóbr poruczonych przez Boga dla dobra 
całej ludzkości\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~36.
}. 

Drugą z~kolei omawianą przez \oMorawski[ego] encykliką była właśnie 
\textit{Humanum genus}. 
Ogólną informację o~jej ogłoszeniu i~poruszanych w~niej tematach umieszczono 
w~dziale „Sprawozdania z~ruchu religijnego, naukowego i~społecznego” 
w~czerwcu 1884 roku\footnote{
	\cite{Morawski:Sprawy}, s.~441--452.
}. 

Papież podał w~\textit{Humanum genus} definicję wolnomularstwa 
i~nakreślił jego cele. 
\oMorawski{} odczytał tę encyklikę jako zachętę skierowaną do środowisk 
katolickich, by tworzyły i~rozwijały szkoły wyznaniowe oraz katolickie 
stowarzyszenia, zarówno religijne, jak i~„humanitarne”, czyli towarzystwa 
rzemieślników i~robotników. 
Właśnie akcja socjalna może być skutecznym środkiem przeciwko masonerii. 
Właściwym początkiem mogą być odbywające się w~wielu państwach kongresy 
katolickie, na których dyskutowane są współczesne problemy socjalne. 
Kolejnym etapem mogłyby być ponadnarodowe spotkania przedstawicieli 
środowisk katolickich służące wymianie poglądów i~poszukiwaniu metod 
przezwyciężania różnych przeszkód i~trudności\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~44--45.
}. 

W~tomie 3~„Przeglądu Powszechnego” znalazło się już dokładne 
omówienie tej encykliki opracowane przez biskupa Jana Chryzostoma 
\oJaniszewski[ego]\footnote{
	\cite{Janiszewski:Encyklika}, s.~169--188.
}. 
Wśród środków zaradczych przeciwko krzewieniu się wolnomularstwa 
\oJaniszewski{} wymienia roztaczanie opieki nad robotnikami i~ich rodzinami 
poprzez tworzenie szkół rzemieślniczych pod patronatem duchowieństwa 
oraz wspieranie dobroczynnej działalności istniejących już stowarzyszeń 
charytatywnych\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~47.
}. 

Najwcześniej wydaną enuncjacją papieską była ogłoszona w~1885 roku 
przez \ios{Leona~XIII}{Leon XIII} encyklika \textit{Immortale Dei} 
poświęcona katolickiej nauce o~państwie na tle współczesnych doktryn 
liberalnych. 
Ukazała się ona w~wydawnictwie jezuickim w~Krakowie w~tym samym roku 
co oryginał rzymski i~poprzedzona była krótkim, jednostronicowym wstępem 
z~podwójnym tekstem polskim i~łacińskim, zaopatrzonym w~nagłówki 
orientujące w~zasadniczych zagadnieniach poruszanych przez 
\ios{Leona~XIII}{Leon XIII}\footnote{
	\cite{LeonXIII:Encyklika}.
}. 

Staranne omówienie encykliki pióra Mariana Ignacego \oMorawski[ego] SJ 
znalazło się natomiast w~dodatku do „Przeglądu Powszechnego” pod tytułem 
,,Encyklika <<Immortale Dei>> i~liberalizm''\footnote{
	\cite{Morawski:Encyklika}, s.~IX-XXVIII. 
	Ten sam tekst został w~niezmienionej formie wydany pt. 
	,,Teorya liberalna a~chrześcijańska o~państwie'' 
	w~zbiorze prac tegoż autora: 
	\cite{Morawski:Podstawy1} (1891), s.~7--43; 
	\cite{Morawski:Podstawy4} (1930), s.~203--239.
}. 
W~przekonaniu \oMorawski[ego] liberalizm wyczerpał się już jako doktryna 
ideologiczna i~zdradza widoczne oznaki marazmu, stawiając potomków rewolucji 
wobec dylematu: socjalizm czy pesymizm. 
Autor rozpoczyna od wyjaśnienia, na czym polega istota różnicy w~pojmowaniu 
modelu państwa. 
W~przekonaniu liberałów państwo jako struktura porządkująca i~harmonizująca 
życie jednostek pochodzi nie od Boga, lecz powstała na skutek tzw. „umowy 
społecznej” (u~\oMorawski[ego] określanej jako „kontrakt socyalny”). 
Ludzie żyjący pierwotnie jako niezależne i~całkowicie wolne jednostki, 
poprzez dobrowolną rezygnację z~przysługujących im osobistych praw i~wolności 
oraz przelania ich na ogół ludzi ukonstytuowali społeczeństwo, władzę państwową 
oraz wszelkie prawa i~obowiązki, jakie warunkują życie ludzi w~społeczeństwie. 

Inaczej zagadnienie pochodzenia władzy ujmuje nauka katolicka. 
	„Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a~te, które są, 
	zostały ustanowione przez Boga” (Rz 13, 1b). 
Obok argumentów teologicznych z~autorytetu Pisma Świętego i~Ojców Kościoła, 
\oLeonXIII{} wysuwa argument z~prawa natury. 
To w~człowieku istnieje naturalna skłonność i~potrzeba, by żyć we wspólnocie. 
Realizuje się to zarówno poprzez rodziny, jak i~poprzez państwa. 
Jednak społeczna natura człowieka wymaga, by istniała również 
władza\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~48--51.
}. 

Encyklika poświęca wiele uwagi relacjom Kościoła i~państwa. 
Prawdziwa religia nie jest tylko zbiorem nauk, lecz także ustanowionym 
przez \ios{Jezusa Chrystusa}{Jezus Chrystus} organizmem społecznym --- 
Kościołem. 
Posiada on własną hierarchię, której zadaniem jest nauczać o~prawdzie 
i~sprawiedliwości oraz wykonywać zleconą przez \ios{Chrystusa}{Jezus Chrystus} 
władzę w~sprawach religijnych. 
Oba organizmy --- Kościół i~państwo --- stworzone przez Boga cechuje 
wewnętrzna celowość. 
I~jak celem państwa jest zabezpieczenie dobrobytu jego obywateli w~doczesności, 
tak celem Kościoła jest szczęście wieczne jego członków. 

Jako niemożliwe do przyjęcia \oLeonXIII{} wymienia tezy:
\begin{lista}
	\item
	o~pochodzeniu władzy z~woli ludu,
	\item
	o~równości wyznań,
	\item
	o~nieograniczonej wolności słowa i~druku,
	\item
	o~wyłączeniu Kościoła z~wychowania, prawodawstwa i~wpływu na rodzinę,
	\item
	o~moralności świeckiej oderwanej od religii,
	\item
	o~podporządkowaniu Kościoła władzy państwowej.
\end{lista}

Wśród zaakceptowanych „zdobyczy wieku” znalazły się natomiast:
\begin{lista}
	\item
	różnorodność form ustrojowych, o~ile służą dobru społeczeństwa,
	\item
	udział ludu w~rządach,
	\item
	warunkowe równouprawnienie wyznań,
	\item
	ustawowe zabezpieczenia przed samowolą władców 
	oraz przed nadmierną ingerencją państwa w~samorząd lokalny 
	i~życie rodzinne obywateli,
	\item
	postęp naukowy i~techniczny\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~56.
	}.
\end{lista}

Do liberalizmu ustosunkował się Marian \oMorawski{} w~artykule 
,,Wieża Eiffla i~rok 1889'', w~którym ukazał sprzeczności tego okresu. 
Przyznaje, że cywilizacja „wieku maszyny” ma swoją wielkość, ale nie rozwija 
duchowej strony człowieka i~nie zbliża go do celu absolutnego\footnote{
	Por. \cite{Morawski:Wieza}.
}. 

Cywilizacja „wieku maszyny” cały swój wysiłek --- 
rozgałęziony w~prawie publicznym jako kontrakt społeczny, 
w~polityce jako parlamentaryzm, 
w~filozofii jako teoria manczesterska, 
w~przemyśle zaś zakuty w~maszynę i~fabrykę --- 
zwróciła przeciw Bogu i~celowi człowieka. 
Bunt nowoczesnej cywilizacji przeciw Bogu zemścił się, bo wprawdzie człowiek 
zaprzągł maszynę do pracy, ale jednocześnie dla tej maszyny rozbija rodzinę, 
łamie dzień święty, zaniedbuje odpoczynek, zaprzęga do pracy kobiety i~dzieci, 
nie dając im należytego zarobku. 
Cierpią odbiorcy maszyny, bo produkuje ona tanio i~dużo, ale produkty są 
liche i~mało wartościowe. 
Nie zaspokaja pierwszych potrzeb, ale potrzeby wywołane sztucznie. 
Korzysta na tym tylko klasa posiadająca kapitał. 
Tak to rewolucja 1889 roku obaliła feudalizm baronów, ale stworzyła władcę 
zupełnie bez serca, bezosobowy --- „towarzystwo bezimienne” --- kapitał, 
który wymyka się spod wszelkich ciężarów społecznych, a~ma wielkie przywileje. 
Nowożytna cywilizacja nie tylko buduje, ale i~niszczy. 
Wynalazła środki zniszczenia, a~przede wszystkim stworzyła militaryzm 
oparty na produkcji środków masowego zabijania. 
Taki stan rzeczy doprowadził do uzbrojonego absolutyzmu, który zupełnie 
opanuje i~pognębi jednostkę i~rodzinę. 

W~tym groźnym obrazie pozostaje jednak miejsce na nadzieję, 
ponieważ nasza cywilizacja --- w~rozumieniu cywilizacji chrześcijańskiej --- 
opiera się na objawieniu Bożym jako nieśmiertelnym pierwiastku odrodzenia. 
Uratuje się, gdy zacznie służyć Bogu, czego początki już można zauważyć. 
Rośnie przekonanie, że sama siła nie może być podstawą uspołecznienia 
i~stosunków między narodami, ale potrzebne jest oparcie w~sumieniu 
i~sprawiedliwości\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~35--36.
}. 

Bardzo znamienne są losy dwu innych encyklik \ios{Leona~XIII}{Leon XIII}, 
a~mianowicie głośnej encykliki \textit{Rerum novarum}, ogłoszonej w~1891 roku 
jako pierwszej oficjalnej wypowiedzi doktrynalnej Kościoła w~sprawie kwestii 
robotniczej, następnie zaś encykliki \textit{Graves de communi} z~roku 1901, 
omawiającej to samo zagadnienie społeczne, ale w~aspekcie akcji 
społeczno-politycznej, określonej przez papieża jako „demokracja chrześcijańska”. 

Pierwsza wzmianka o~najważniejszym dokumencie \ios{Leona~XIII}{Leon XIII}, 
encyklice \textit{Rerum novarum}, pojawiła się w~„Przeglądzie Powszechnym” 
na pierwszym miejscu wśród redagowanych przez Marcina \oCzerminski[ego] SJ 
„Spraw Kościoła”\footnote{
	Por. \cite{Czerminski:Encyklika}, s.~121--125.
}. 
Autor skupił się zasadniczo na reakcji pism niekatolickich, aby wykazać 
szerokie zainteresowanie społeczeństwa, a~zarazem siłę oddziaływania 
tego tekstu. 
Zapowiedział również obszerniejsze potraktowanie „kwestii socyalnej” 
w~kolejnych numerach „Przeglądu Powszechnego”. 

W~porównaniu z~poprzednimi dokumentami encyklika \textit{Rerum novarum} 
czekała na swój „jezuicki” przekład w~języku polskim bardzo długo --- 
bo aż 15~lat. 
Co było tego przyczyną? 
Powszechnie twierdzi się, że stanęło temu na przeszkodzie konserwatywne 
środowisko krakowskie. 
Tymczasem encyklikę już w~roku jej ukazania się wydało krakowskie pismo 
diecezjalne „Notificationes”. 
Ukazała się również w~odcinkach w~krakowskim „Czasie”. 
Nie było więc na razie potrzeby mnożenia wydań tego tekstu. 

Natomiast Antoni \oLanger{} SJ, nawiązując do zapowiedzi Marcina 
\oCzerminski[ego] SJ, opublikował w~serii artykułów ukazujących się 
na łamach ,,Przeglądu Powszechnego'' w~latach 1891--1892 obszerną 
rozprawę pod wspólnym tytułem: ,,Dzisiejszy socjalizm wobec światła 
rozumu''\footnote{
	\cite{Langer:Dzisiejszy32}, s.~1--10, 218--233, 337--350; 
	\cite{Langer:Dzisiejszy33}, s.~229--257; 
	\cite{Langer:Dzisiejszy34}, s.~47--68, 209--235; 
	\cite{Langer:Dzisiejszy35}, s.~178--195; 
	\cite{Langer:Dzisiejszy36}, s.~20--32.
}, 
która stanowiła obszerny komentarz do encykliki, choć wprost o~niej nie mówiła. 
Ksiądz \oLanger{} dwa pierwsze rozdziały artykułu wypełnił gruntownymi 
rozważaniami na temat „Co to jest kwestya socyalna” 
i~„Dlaczego kwestya socyalna jest dziś tak groźna”. 
Autor pojęcie „kwestii socjalnej” ujął w~pytaniu: 

\cytuj{
	Jak ukształtowanymi winny być różne stosunki wśród społeczeństwa ludzkiego, 
	ażeby ono właściwy sobie i~istotny cel osiągnąć mogło, tj. prawdziwy doczesny 
	dobrobyt, z~którego by korzystać zarówno mogły jednostki i~rodziny, 
	jak i~wszelkie warstwy i~klasy społecznego organizmu\footnote{
	\cite{Langer:Dzisiejszy32}, s.~1--2.
	}.
} 
Zasadniczym tłem wszelkiej „akcji socjalnej” jest jednak „stosunek ludności 
robotniczej do reszty społeczeństwa”.

Interesujący jest też fakt, że o~obowiązkach, jakie państwo ma względem 
społeczeństwa, ani słowem nie wspomina jedna z najwcześniejszych 
publikacji po ogłoszeniu encykliki \textit{Rerum novarum}, a~mianowicie 
książka Henryka \oJackowski[ego] SJ \textit{O~socyalizmie. Uwagi dla 
socyalistów i~katolików}, która była adresowana przede wszystkim 
do ludzi prostych, zagrożonych zetknięciem się z~ideologią 
socjalistyczną\footnote{
	\cite{Jackowski:OSocyalizmie}.
}. 
Miała ona tłumaczyć błędy, ostrzegać przed niebezpieczeństwami oraz wskazywać 
tym ludziom właściwy sposób postępowania. 
Dlatego też, prawdopodobnie, zabrakło w~niej tych postulatów, które dotyczyły 
roli władz państwowych w~naprawianiu istniejących stosunków społecznych, 
szczególnie w~procesie rozwiązywania konfliktów między robotnikami 
a~przedsiębiorcami. 

Inną potencjalną przyczynę można upatrywać w~atmosferze, jaka wiązała się 
z~ogłoszeniem \textit{Rerum novarum} i~niechętnym jej przyjęciem 
przez środowiska uprzywilejowane\footnote{
	Por. \cite{Bies:Recepcja}, s.~115--116.
}. 

Encyklika \textit{Rerum novarum} została po raz pierwszy opublikowana 
przez Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy w~popularnym opracowaniu 
Feliksa \oCozel[a] SJ dopiero 15 lat po ogłoszeniu jej przez 
\ios{Leona~XIII}{Leon XIII} i~po wyczerpaniu dotychczasowych 
nakładów\footnote{
	\cite{Cozel:Encyklika}.
}. 
Tekst ukazał się bez objaśnień, z~dodanym tylko krótkim wstępem 
i~nagłówkami dla poszczególnych części i~akapitów\footnote{
	Następne wydania zostały wznowione przez Wydawnictwo Apostolstwa 
	Modlitwy dopiero w~roku 1931 i~1939.
}. 

Ówczesne społeczeństwo katolickie w~Galicji było rzeczywiście konserwatywne, 
wobec czego nauka głoszona przez Kościół w~\textit{Rerum novarum} 
spotkała się z~oporami ze strony katolików świeckich i~części duchowieństwa --- 
nawet hierarchii kościelnej. 
Gdy na przykład w~1893 roku obchodzono w~Przemyślu jubileusz 
pięćdziesięciolecia sakry biskupiej \ios{Leona~XIII}{Leon XIII}, 
to okoliczne ziemiaństwo obchody te zbojkotowało. 
Jeszcze w~1903 roku narzekano na małą znajomość encykliki w~społeczeństwie 
polskim\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~37--38.
}. 

To niechętne stanowisko ocenia 12 lat później Włodzimierz \oCzerkawski: 

\cytuj{
	Kilkanaście lat temu [...] Zdawało się nam, że jesteśmy na zawsze, 
	a~przynajmniej na długie lata zabezpieczeni od prądów, wstrząsających 
	zachodnią Europą, że sprawy tam piekące, mają dla nas akademickie tylko 
	znaczenie. 
	[...] Nic więc dziwnego, że i~wielka encyklika \textit{Rerum novarum} 
	słabym tylko u~nas 	odbiła się echem. 
	[...] niewiele stosunkowo osób poznało się z~jej treścią, nie miała bowiem, 
	według ogólnej opinii, praktycznego w~naszym kraju znaczenia. [...] 
	Wielka praca w~duchu wskazówek Leona~XIII\index{Leon XIII} miała dotychczas 
	niejako charakter prywatny. [...] 
	Żaden wybitniejszy czynnik krajowy, czy to polityczny, czy społeczny lub 
	duchowny, nie zajął wobec niej zdecydowanego stanowiska\footnote{
	\cite{Czerkawski:Enuncyacye}, s.~33--34, 36.
	}.
}

„Przegląd Powszechny” nie był tu więc wyjątkiem. 
Jeszcze 6~lat po wydaniu encykliki ks. Antoni \oTrznad[el] w~artykule 
,,Encyklika <<Rerum novarum>>” uzasadniał prawo papieża do zabierania 
głosu w~kwestii socjalnej: 

\cytuj{
	Ponieważ przykre położenie, w~jakim się stan czwarty znalazł, 
	wynika przede wszystkim z~zaniedbania zasad ewangelicznych, 
	a~mianowicie zasad sprawiedliwości i~miłości, przeto kwestia socjalna, 
	która jest w~pierwszym rzędzie kwestią ekonomiczną, w~dalszej swej analizie 
	jest kwestią etyczną. 
	A~ponieważ zasady etyczne nie dadzą się zrozumieć bez pojęć religijnych, 
	w~których jedynie źródło i~siłę swoją mają, przeto kwestia socjalna 
	jest kwestią religijną. 
	Toteż słusznie się należało, aby w~tej sprawie zabrał głos także Naczelny 
	Zwierzchnik Kościoła, który jest najwyższym stróżem prawdy i~sprawiedliwości. 
	Głosem tym jest encyklika \textit{Rerum novarum}, wydana przez 
	Leona~XIII\index{Leon XIII} w~dniu 15~V~1891 roku. 
	W~encyklice tej mówi Ojciec święty o~położeniu robotników fabrycznych, 
	wszelkie ogólne zasady, jakie stawia, odnoszą się nie tylko do kwestii 
	robotniczej, ale do kwestii socjalnej w~ogóle\footnote{
	\cite{Trznadel:Encyklika}, s.~90-91.
	}.
}

Pierwszą gruntowną analizę encykliki \ios{Leona~XIII}{Leon XIII} ogłosił 
profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Edward \oJaroszynski{}\footnote{
	Por. \cite{Jaroszynski:Katolicyzm}.
}. 
Właśnie na temat jego książki \oCzerkawski{} zamieścił obszerne recenzje 
w~„Przeglądzie Powszechnym”\footnote{
	\cite{Czerkawski:Katolicyzm1900} (1900), s.~175--188; 
	\cite{Czerkawski:Katolicyzm1903} (1903), s.~207--230.
}. 

\oJaroszynski{} jeszcze przed opublikowaniem swej książki ogłaszał artykuły 
w~warszawskim „Słowie” i~lwowskim „Ruchu Katolickim”. 
W~odpowiedzi pojawiły się w~„Czasie” cztery artykuły: 
,,Kościół wobec kwestyi socyalnej'' w~formie recenzji dzieła Edwarda 
\oJaroszynski[ego]. 
Były one uzasadnieniem bezczynności i~konserwatyzmu, a~jednocześnie 
potępieniem ludzi, którzy domagali się reform w~myśl zasad katolickich. 
\oCzerkawski{} krytykował owe artykuły „Czasu” i~pozytywnie recenzował 
książkę \oJaroszynski[ego]. 
Podkreślał między innymi trudność zwalczania zarzutów, bo nazwa „katolicki” 
wywoływała u~wielu wrażenie, iż ma się do czynienia z~wiarą, a~nie z~nauką, 
z~metafizyką, a~nie z~ekonomią. 
Istniała bowiem legenda o~obskurantyzmie katolickim, a~to skutkiem wpływu 
protestantów i~stronnictw politycznych dążących do „odklerykalizowania” 
społeczeństwa, przez co katolicka literatura ekonomiczna była prawie nieznana 
w~świecie naukowym i~literackim. 

\cytuj{
 Autor \textit{Katolicyzmu socyalnego} mimo woli może, lecz bardzo szczęśliwie, 
 rehabilitował katolickich ekonomistów, i~to jest wielką zaletą jego książki, 
 szczególnie dla nas, którzy tak często słyszymy o~,,mylnej interpretacji'' 
 myśli Leona~XIII\index{Leon XIII}\footnote{
 Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~41--42.}. 
}

Równolegle z~postępującą recepcją encykliki \textit{Rerum novarum} 
obserwujemy na łamach ,,Przeglądu Powszechnego'' wzrost zainteresowania 
problemami \dyw{katolicko}{społecznymi} i~\dyw{katolicko}{ekonomicznymi} 
przed pierwszą wojną światową. 
Najpierw ks. Włodzimierz \oLedochowski{} SJ w~roku 1898 napisał artykuł 
,,Duchowieństwo a~kwestya socyalna'', w~którym swoje stanowisko określił 
w~dwóch stwierdzeniach: 

\begin{enumerate}
	\item 
	Kwestia polityczna obowiązuje księdza jako obywatela, a~nie jako kapłana. 
	W~sprawy świeckie religia katolicka się nie wdaje, oby tylko polityka 
	nie gwałciła praw człowieka.
	\item 
	Kwestia społeczna zajmuje się sprawiedliwością ustroju społeczeństwa, 
	niezależnie od formy rządu. 
	Tu właśnie jest miejsce dla księdza. 
	Obowiązek społeczny księdza wynika z~samej natury posłannictwa Kościoła 
	i~kapłana\footnote{
	Por. \cite{Ledochowski:Duchowienstwo}, s.~81--105.
	}.
\end{enumerate}

Nie brakowało też omówień zarówno encyklik papieskich, jak i~listów biskupich, 
przedstawionych zarówno przez księży, jak i~świeckich na łamach pism 
jezuickich. 
„Przegląd Powszechny” podawał więc obszernie listy społeczne biskupów 
z~krajów zachodnich\footnote{
	W~dziale ,,Sprawy Kościoła'' 
	\cite{Badeni:Odezwy}, s.~455--459.
}, 
a~z polskich biskupów Józefa \oBilczewski[ego]\footnote{
	\cite{Czajkowski:Glos}, s.~1--16.
}, 
Józefa Sebastiana \oPelczar[a], Floriana \oStablewski[ego]\footnote{
	\cite{Czerkawski:Enuncyacye}, s.~33--60.
}  
i~Józefa \oTeodorowicz[a]\footnote{
	\cite{Teodorowicz:ZOstatnich}, s.~1--16.
}. 

Najbardziej oryginalne jest ujęcie problematyki społecznej przez Józefa 
\oTeodorowicz[a], o~którym profesor \oCzerkawski{} napisał, że niewiele 
mamy w~naszej literaturze tak głęboko przemyślanych rozpraw o~wzajemnym 
stosunku warstw społecznych, o~potrzebach i~błędach naszego organizmu, 
jak broszura ,,Z~ostatnich doświadczeń''. 
Mamy tu niejako filozofię dziejową naszego życia publicznego lat ostatnich. 

Otóż \oTeodorowicz{} mówił o~dwóch programach w~rozwiązywaniu kwestii 
społecznej: 
programie patriachalnym i~programie demokratycznym.
\begin{lista}
	\item
	Zasada patriarchalna każe zajmować się ludem, pracować dla ludu 
	i~„iść w~lud”. 
	W~sposób pedagogiczny każe robić wszystko dla swego wychowanka, 
	ale i~zamiast niego. 
	Nie bierze pod uwagę jego rozwoju i~rosnącej samodzielności. 
	Znamieniem tej zasady jest świadczenie „łask”, miłosierdzia, w~zamian 
	za 	oczekiwaną wdzięczność.
	\item
	Zasada demokratyczna liczy się z~ewolucją ludu dokonywaną przez szkoły 
	i~prawa polityczne. 
	Podkreśla nie tyle miłosierdzie, ile pomoc; 
	liczenie nie tyle na wdzięczność, ile na współdziałanie; 
	nie tyle na serce, ile na interes. 
\end{lista}

W~praktyce zasada pierwsza nie wyklucza całkowicie współdziałania ludu, 
a~zasada druga nie usuwa zupełnie miłosierdzia. 
Wspólnym źródłem obu metod jest miłość. 
Różnica tkwi w~taktyce i~zasadzie psychologicznej. 
Dziś --- zdaniem \oTeodorowicz[a] --- trzeba stosować drugą metodę. 

Zasady polityczne opierają się na zasadach etyki i~wiary, a~te właśnie 
znajdują oddźwięk w~duszy ludu, który wnosi do polityki nacisk 
na rozwiązywanie najtrudniejszych problemów ekonomicznych 
i~równoważy rozgrywki zawodowych polityków. 
A~więc nie tylko nie trzeba się obawiać wpływu ludu na rząd i~politykę, 
ale oparcie się o~lud jest rękojmią ocalenia i~ratunku dla społeczeństwa. 

Wcześniejsza działalność dla ludu obracała się w~sferze miłosierdzia, 
a~nie sprawiedliwości. 
To wymaga zmiany, wykluczenia wyzysku ludu, stosowania słusznej zapłaty 
za pracę, ludzkiego traktowania, obrony i~pomocy prawnej, organizacji --- 
kas \oRaiffeisen[a], biur pośrednictwa pracy, stowarzyszeń konsumentów, 
syndykatów rolniczych. 
W~niektórych spośród wymienionych spraw autor powołuje się na encyklikę 
\textit{Rerum novarum}. 
Teoretycznie rzecz biorąc, broszura metropolity \oTeodorowicz[a] zamyka 
w~polskiej katolickiej nauce społecznej erę patriarchalną życia społecznego, 
a~otwiera epokę jego demokratyzacji\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~40--41.
}. 

Znamienne są również listy pasterskie metropolity abpa Andrzeja 
\oSzeptycki[ego] OSBM, przede wszystkim ze względu na podkreślenie 
znaczenia udziału duchowieństwa w~akcji społecznej i~politycznej. 
Twierdził on, że duchowieństwo musi zbliżyć się do narodu, popierając 
oświatę i~dzieła społeczne, podając sposoby poprawienia bytu zgodnie 
z~nauką \ios{Chrystusa}{Jezus Chrystus}. 
	„Pierwszy krok do budowy sklepów, spichlerzy i~kas gromadzkich 
	powinien także wychodzić od duchowieństwa”\footnote{
	Por. \cite{Czajkowski:GlosCerkwi}, s.~156--167, 369--380.
}. 

We wskazaniach dotyczących polityki \oSzeptycki{} zauważa, 
że wrogowie Kościoła nie cierpią demokracji chrześcijańskiej, wytyczonej 
doktryną \ios{Leona~XIII}{Leon XIII}. 
Uważa, że wprawdzie żadna polityka nie może towarzyszyć księdzu w~kościele, 
w~konfesjonale, w~stosunku proboszcza do wiernych, 
ale duchowny może, a~czasem wprost powinien brać udział w~życiu 
obywatelskim i~ekonomicznym\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~41.
}. 

Listy społeczne biskupów lub ich omówienia publikowano również w~innych 
czasopismach jezuickich. 
Należały do nich „Głosy Katolickie”. 
Prócz tego w~1908 roku opublikowano w~„Kalendarzu Posłańca Serca 
Jezusowego” fragmenty listu pasterskiego biskupa przemyskiego Józefa 
Sebastiana \oPelczar[a] ,,O sprawie społecznej''\footnote{
	\cite{Pelczar:ZListu}, s.~24--27, 41--46, 58--62, 72--78, fragmenty~z: 
	\cite{Pelczar:List}, s.~82--157.
}. 

\tytul{Ogólne treści katolicko-społeczne na łamach \\
„Przeglądu Powszechnego”}

Do „problematyki społecznej” zaliczamy też takie dyscypliny 
uprawiane przez uczonych z~katolickiego punktu widzenia na świat, 
jak katolicka etyka społeczna, nazywana często w~XIX wieku przez 
katolickich uczonych „socjologią katolicką”, zakładającą odpowiednią filozofię 
społeczną oraz metodologicznie niezależne od tej filozofii nauki pomocnicze 
w~postaci socjologii czy ekonomii. 
Na tym odcinku w~środowisku galicyjskim niewątpliwie zawsze przewodził 
„Przegląd Powszechny”, który od początku swego istnienia wykazywał 
duże wyczulenie na punkcie tej problematyki. 

Ogólne zagadnienia filozoficzno-społeczne ukazywały się jednak na łamach 
„Przeglądu Powszechnego” względnie rzadko. 
Fakt ten można tłumaczyć publicystycznym nastawieniem czasopisma. 
Kilka jednak pozycji zasługuje na odnotowanie. 

Bezsprzecznie nowatorskie --- na tle filozoficzno-społecznych poglądów 
XIX wieku --- były wystąpienia Mariana Ignacego \oMorawski[ego] SJ. 
W~pierwszych artykułach publikowanych w~„Przeglądzie Powszechnym” 
poruszał on najczęściej szczegółowe problemy społeczne, takie jak zagadnienia 
narodowościowe, problem wojny czy problem antysemityzmu\footnote{
	\cite{Morawski:Hartmann}, s.~I-XVI; 
	\cite{Morawski:Dawid}, s.~153--176; 
	\cite{Morawski:Antysemityzm49}, s.~161--189; 
	\cite{Morawski:Antysemityzm50}, s.~472--474.
}. 
Naświetlał je wszakże z~punktu widzenia zasad prawa naturalnego, 
którego koncepcję rozwinął później w~książkowym wydaniu tych artykułów 
pt. \textit{Podstawy etyki i~prawa}\footnote{
	\cite{Morawski:Podstawy1} (1891); 
	\cite{Morawski:Podstawy4} (1930).
}. 
W~ten sposób stał się jednym z~pierwszych ponownych promotorów idei 
prawa naturalnego na terenie polskim drugiej połowy XIX wieku, 
przeciwstawiając się dominującym podówczas wpływom pozytywizmu 
prawno-moralnego. 

Taką samą antyracjonalistyczną i~antyliberalną linię ideologiczną co \oMorawski{} 
reprezentował arcybiskup Zygmunt Szczęsny \oFelinski{} w~swojej rozprawie 
,,Społeczeństwo wobec rozumu i~wiary''\footnote{
	\cite{Felinski:Spoleczenstwo24}, s.~1--14, 157--168, 381--396; 
	\cite{Felinski:Spoleczenstwo25}, s.~78--87; 
	\cite{Felinski:Spoleczenstwo26}, s.~91--106, 400--419.
}. 
Zasługuje ona zresztą na podkreślenie jeszcze z~tego tytułu, że na 84 stronach 
rysuje zwięzłą, w~poglądach umiarkowanie postępową syntezę ówczesnej 
katolickiej filozofii i~etyki społecznej. 

W~świetle tych uwag rysuje się wniosek, że w~ogólnych zagadnieniach 
filozoficzno-społecznych „Przegląd Poszechny” szedł po linii powszechnie 
w~Kościele przyjętych poglądów. 
Pozostawał też w~stałej opozycji do liberalizmu i~indywidualizmu. 

Z~kolei osobna wzmianka należy się artykułom, których zasadniczą treścią było 
dokonanie konfrontacji pomiędzy społeczną i~światopoglądową doktryną 
socjalizmu a~nauką katolicką. 
Typowym tekstem z~tej dziedziny już w~1888 roku był artykuł ks. Adama 
\oKopycinski[ego] ,,Zasady i~dążenia radykalnego socjalizmu''\footnote{
	\cite{Kopycinski:Zasady}, s.~92--100, 198--209.
}. 

\tytul{Szczegółowe treści katolicko-społeczne na łamach \\
„Przeglądu Powszechnego”}

O~wiele wcześniej aniżeli problematyka ogólnospołeczna reprezentowane są 
na łamach „Przeglądu Powszechnego” i~w~pozycjach książkowych zagadnienia 
szczegółowej etyki społecznej. 
Niektóre artykuły stanowią poważne rozprawy naukowe i~zasługują 
na specjalne wyróżnienie. 
Pomijając wymienione uprzednio prace \oMorawski[ego], 
należy wspomnieć studium ks. Włodzimierza S.~\oPiatkiewicz[a] SJ 
z~końca XIX wieku ,,Strejk wobec etyki''\footnote{
	\cite{Piatkiewicz:Strejk56}, s.~161--194, 388--407; 
	\cite{Piatkiewicz:Strejk57}, s.~241--265; 
	\cite{Piatkiewicz:Strejk58}, s.~223--250.
}. 
Ukazywał w~nim autor, jak w~kolejnych etapach procesu historycznego, 
poprzez upadek cechów i~postęp mechanizacji, wzrosła zależność pracowników 
najemnych od ich pracodawców i~w~jaki sposób liberalne teorie o~niczym 
nieograniczonej wolności ekonomicznej przyczyniły się do rozpalenia walki 
o~większy zysk, która toczy się kosztem robotników. 
Zaznaczyć wypada, że w~tych czasach nie należeli do rzadkości moraliści, 
którzy w~ogóle kwestionowali moralną dopuszczalność strajków. 
\oPiatkiewicz{} przeciwstawił się ich poglądom, szukając uzasadnienia 
dla swej tezy w~nauce \ios{Leona~XIII}{Leon XIII} o~prawach osobowych 
robotnika oraz w~prawie „do koalicji”, czyli do tworzenia związków zawodowych. 

Z~zagadnień zaliczanych dziś do tzw. patologii społecznej najczęściej 
w~publikacjach jezuickich poruszany był problem alkoholizmu i~pijaństwa. 
W~„Przeglądzie Powszechnym” już w~1903 roku ukazała się poważna 
rozprawa Karola \oKlecki[ego] na ten temat\footnote{
	\cite{Klecki:Alkoholizm80}, s.~321--355; 
	\cite{Klecki:Alkoholizm81}, s.~40--67, 211--239, 424--440; 
	\cite{Klecki:Alkoholizm82}, s.~58--83, 245--264.
}. 
Ponadto różni pisarze piętnowali to zjawisko w~„Głosach Katolickich”, 
ale najczęściej czynił to popularny w~owych czasach kaznodzieja ludowy 
ks.~Kazimierz \oBisztyga{} SJ\footnote{
	Por. hasło \oBisztyga{} Kazimierz SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~48.
}. 

W~1902 roku Maurycy \oStraszewski{} rozpatrywał ,,Czynniki rozdziału i~spójni 
w~dzisiejszym społeczeństwie''\footnote{
	\cite{Straszewski:Czynniki}, s.~1--18.
}. 
Stwierdził, że siły odpychające, czynniki nienawiści są silniejsze od czynników 
spójni i~miłości. 
Jeżeli więc ludzkość ma zatrzymać się na drodze do anarchii, to niezbędna jest 
pomoc siły jeszcze potężniejszej --- religii, i~to religii chrześcijańskiej, 
która uczy, że wszyscy ludzie są dziećmi jednego Ojca i~mają jedną wspólną 
ojczyznę. 
Kościół zdał w~tym względzie dziejowy egzamin, bo dwukrotnie podbił 
i~zjednoczył świat. 
Najpierw przeobraził grecki i~rzymski świat pogański, następnie pokierował 
niesfornymi ludami feudalnej Europy. 
Jeżeli 
\cytuj{
	pierwiastki spójni, wsparte przez katolicyzm, przemogą i~zdołają utrzymać 
	pełną harmonii równowagę, to zmierzamy do epoki najwspanialszego 
	duchowego rozkwitu, jakiego ludzkość z~pewnością nigdy jeszcze 
	nie zaznała\footnote{
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~42--43.}.
}

\tytul{„Kwestia społeczna” \\
(proletariatu przemysłowego oraz wiejskiego)}

W~ramach problematyki społecznej znajduje się jeszcze tzw. zagadnienie 
społeczne, którego przedmiotem są moralne aspekty gospodarczego 
i~społecznego położenia przede wszystkim proletariatu przemysłowego 
oraz wiejskiego. 

W~1905 roku \oCzerkawski{} ogłosił w~„Przeglądzie Powszechnym” artykuł 
,,Zakres kwestyi robotniczej'', w~którym za jedyne kryterium, według którego 
należy rozwiązywać kwestię robotniczą, uznaje interes ogólnospołeczny. 
Mając na uwadze owo dobro ogólne, ustalił zadania społeczne: 
Ogólna organizacja musi być sprawiedliwa społecznie. 
Organizacja pracy najemnej nie może utrudniać lub uniemożliwiać 
wszechstronnego rozwoju robotników. 
Organizacja pracy winna zapewnić utrzymanie produkcji na dostatecznej 
wysokości i~jej rozwój odpowiednio do potrzeb społecznych. 
Niewłaściwy stosunek pracodawcy do robotników jest przyczyną chwiejności 
i~niepewności wytwórczej oraz strajków. 
Zakaz bezrobocia byłby niesprawiedliwy i~nie osiągnąłby celu. 
Należy starać się usunąć przyczyny bezrobocia, utworzyć instytucje 
rozstrzygające spory, ścigać wyzysk robotników --- przymus kupowania 
w~pewnych sklepach, naruszenie regulaminu fabrycznego, zatrzymywanie 
zapłaty za pracę\footnote{
	Por. \cite{Czerkawski:Zakres}, s.~40--61; 
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~43--44.
}. 

Można jeszcze wymienić pracę ks. Leonarda \oLipke{} SJ ,,Problem socjalny 
obecnej wojny'', ostatnią o~tej tematyce, gdyż w~latach międzywojenych 
nikt już tego zagadnienia szerzej nie rozwijał\footnote{
	\cite{Lipke:Problem}, s.~289--306. 
	Por. też hasło: \oLipke{} Leonard SJ w: 
	\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~365.
}. 

\tytul{Zagadnienia polityczne i~społeczne z~katolickiego \\
punktu widzenia}

Na mocniejsze podkreślenie zasługuje spora ilość artykułów czy sprawozdań 
mających na celu zasygnalizowanie i~naświetlenie z~katolickiego punktu widzenia 
aktualnych wydarzeń i~praktycznych aspektów zarówno zagadnienia społecznego, 
jak i~katolicyzmu społecznego. 
Ukazywały się one głównie na łamach „Przeglądu Powszechnego”, ale pewne 
zainteresowanie dla tych spraw zdradzały również popularne „Głosy Katolickie”. 

Co więcej, można powiedzieć, że „Przegląd Powszechny” --- przede wszystkim 
przed pierwszą wojną światową --- był w~tym zakresie niesłychanie bogatym źródłem 
informacji, koniecznym do uwzględnienia przy opracowywaniu historii katolicyzmu 
społecznego w~Polsce. 
Dostarczane przezeń relacje dotyczyły zarówno katolickiego Zachodu, 
jak i~spraw polskich. 

Już w pierwszych tomach „Przeglądu Powszechnego” znajdują się obszerne 
sprawozdania na temat Katolickiej szkoły socjalnej i~stowarzyszenia 
,,Kółek Rzemieślniczych''\footnote{
	\cite{Gnatowski:Katolicka}, s.~220--231; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia13}, s.~191--207; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia14}, s.~278--294, 426--441; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia15}, s.~377--391.
}. 
W~ciągu siedmiu lat wydawania pisma --- jeszcze przed ogłoszeniem
encykliki \textit{Rerum novarum} --- ukazały się artykuły sprawozdawcze 
\oZmigrodzki[ego], \oGnatowski[ego] i~\oBrez[y] mówiące o~ruchu 
katolicko-społecznym we Francji\footnote{
	\cite{Zmigrodzki:Questions}, s.~297--322; 
	\cite{Gnatowski:Katolicka}, s.~220--231; 
	\cite{Breza:LePlay6}, s.~307--320; 
	\cite{Breza:LePlay7}, s.~63--73, 209--217.
}. 
W~latach 1886--1887 „Przegląd Powszechny” poświęcał uwagę działalności 
społeczno-gospodarczej katolików w~Wielkopolsce i~w~Niemczech\footnote{
	\cite{Lebinski:Kolka}, s.~353--375; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia13}, s.~191--207; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia14}, s.~278--294, 426--441; 
	\cite{Baumgarten:Stowarzyszenia15}, s.~377--391.
}. 

Władysław \oLebinski{} był wyraźnie pod wrażeniem prężnej działalności 
Polaków w~Wielkopolsce. 
Rozwój tamtejszych kółek przypisuje właściwej metodzie działania --- zjednaniu 
ludzi dla sprawy człowieka. 
Ma na myśli osoby, które poświęciły się sprawie kółek, a~przede wszystkim 
ich kierownika Maksymiliana \oJackowsk[iego]. 
Metoda zjednania człowieka to metoda patronatu. 
Patron kieruje życiem kółek, przewodniczy na zebraniach delegatów, 
wszakże nie dociera do członków kółek, nie ma bezpośredniego wglądu 
w~ich potrzeby. 
Oprócz spraw praktycznych: uprawy roli, chowu bydła, ogrodnictwa, 
pszczelarstwa, przemysłu domowego, kółka były szkołą myślenia 
kształtowanego za pomocą literatury broszurowej i~odczytów prelegentów, 
a~także elementem rozwijania postaw moralnych: eliminowania pijaństwa i~kłótni, 
przywracania porządku i~spokoju wśród gospodarzy, uznania dla starszych, 
szacunku dla patrona/pracodawcy\footnote{
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~34.
}. 

W~latach 1889--1890 „Przegląd Powszechny” zajmował się kongresami katolickimi, 
a~nawet zamieścił specjalny, bardzo obszerny dodatek, w~którym omówił 
kongresy w~Madrycie, Porto, Paryżu, Malines, Montevideo i~Wiedniu\footnote{
	Por. ,,Kongres katolicki odbyty w~Wiedniu od 29~kwietnia do 3~maja 1889'',
	\textit{Przegląd Powszechny} R.~6, T.~22 (dodatek~1), s.~1--238.
}. 
Bardzo cenne jest szczegółowe sprawozdanie z~kongresu w~Wiedniu, 
a~w~nim omówienie prac w~sekcji socjalnej. 
Dowiadujemy się z~niego o~oficjalnej opinii dotyczącej sytuacji 
społeczno-gospodarczej w~Galicji. 
Na uwagę zasługuje mowa posła \oKozlowski[ego], którą zamknął on prace 
sekcji i~w~której naszkicował stosunki włościańskie w~Galicji. 
Wypowiedź ta zdumiewa dzisiaj, jest bowiem dowodem konserwatyzmu warstw 
ziemiańskich, nie dostrzegała ruchów ludowych i~samej kwestii społecznej 
wiejskiej, bardzo wówczas nabrzmiałej. 
Poseł \oKozlowski{} mówił: 
\cytuj{
	W~kraju naszym pomiędzy interesami większej i~mniejszej własności 
	ziemskiej, pomiędzy dworem i~włościanami panuje najzupełniejsza 
	solidarność; tak iż obie strony starają się patryarchalny stosunek 
	utrzymać i~wzmocnić\footnote{
	\cite{Kozlowski:Kwestya}, s.~126.
	}.
}
\oKozlowski{} podkreślał konieczność ochrony przeciw wielkiemu kapitałowi, szczególnie przeciw giełdzie, wskazywał na niebezpieczeństwo ukrytej lichwy 
w~kraju oraz na zły wpływ walki celnej z~zagranicą. 
Zaproponował dwie sprawy: 
utworzenie w~Galicji sądów pokoju dla ukrócenia pieniactwa 
i~utworzenie rad familijnych dla nadzoru zarządu spadkowego przez opiekunów 
w~przypadku sierot. 
Autor artykułu podał w~podsumowaniu wnioski, wśród których najbardziej charakterystyczny był ten, że 
	„środkiem istotnym dla zapobieżenia dzisiejszym socjalnym brakom 
	jest korporacyjna organizacja klas zawodowych”\footnote{
	Por. \cite{Kozlowski:Kwestya}, s.~133.
}. 
W~tym wniosku łatwo dostrzec wpływ i~wzorzec ówczesnego 
korporacjonizmu chrześcijańskiego barona 
Karla \ios{von Vogelsanga}{von Vogelsang, K.}\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~34.
}. 

Innym spostrzeżeniem z~kongresu w~Wiedniu w~odniesieniu do stosunków 
polskich jest fakt małej aktywności społecznej katolików w~Galicji, 
skoro ks. Eustachy \oSkrochowski{} w~swoim sprawozdaniu na temat 
stosunków polskich w~sekcji „O~życiu i~stowarzyszeniach katolickich” 
wymienił tylko zgromadzenia zakonne\footnote{
	Por. \cite{Skrochowski:OZyciu}, s.~183--195; 
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~34--35.
}. 

Jeśli mowa o~sprawozdaniach z~kongresów katolickich, to należy tu również 
odnotować omówienie trzeciego kongresu w~Liège z~1890 roku, na którym 
głównym przedmiotem obrad było prawodawstwo robotnicze, a~postanowienia 
dotyczyły odpoczynku niedzielnego, ograniczenia pracy dzieci, ochrony pracy 
kobiet, a~zwłaszcza ograniczenie ich pracy dziennej, wykluczenie pracy nocnej, 
urlopów macierzyńskich, wykluczenie robót niebezpiecznych moralnie 
i~zdrowotnie\footnote{
	Por. \cite{Czerminski:Kongres}, s.~238--247; 
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~35.
}. 

Wiele artykułów dotyczyło bolących problemów polskich. 
Pisano o~wypadkach w~Białej\footnote{ 
	\cite{Morawski:Wypadki}, s.~347--356.
}, 
o~robotnikach polskich w Niemczech\footnote{ 
	\cite{Badeni:Robotnicy}, s.~313--326.
}, 
o~polskich zamorskich wychodźcach\footnote{ 
	\cite{Caro:Nasi}, s.~149--165.
}, 
o~sprawach emigracji\footnote{ 
	\cite{Morawska:Emigracja7}, s.~343--363; 
	\cite{Morawska:Emigracja8}, s.~42--59; 
	\cite{Wielowieyski:Emigracja}, s.~175--188.
} 
czy ruchu emancypacyjnym wśród kobiet\footnote{ 
	\cite{Dzieduszycki:Gruszki}, s.~395--419; 
	\cite{Urban:OPrawa138}, s.~276--293; 
	\cite{Urban:OPrawa139}, s.~414--431.
}. 

Są to tylko niektóre pozycje wybrane przykładowo. 
W~dorobku „Przeglądu Powszechnego” znajduje się ich znacznie więcej, 
bardzo nieraz ciekawych i~dostarczających cennych przyczynków w~omawianej 
materii. 

Oprócz tego w~stałym dziale „Przeglądu Powszechnego” pt. „Sprawozdanie 
z~ruchu religijnego, naukowego i~społecznego” dużo miejsca zajmowały 
aktualne wydarzenia dotyczące katolicyzmu społecznego, jak również zjawisk 
zachodzących w~ekonomiczno-społecznej sytuacji mas pracujących. 
Były to teksty treściowo bardzo niejednolite, czasem ujęte w~formie niemal 
kronikarskich notatek. 
Utrwaliły one jednak wiele faktów, po których inaczej nie pozostałoby 
żadnych śladów dla potomności. 

Szczególnie dwie inicjatywy wymagają choćby krótkiej wzmianki. 
Jedna z~nich to ,,Obrazki z~krakowskiej nędzy'' pióra Jana 
\oBadeni[ego] SJ\footnote{
	\cite{Badeni:Obrazki52}, s.~1--21, 191, 211, 411--431; 
	\cite{Badeni:Obrazki53}, s.~48--71, 198--219, 343--360; 
	\cite{Badeni:Obrazki54}, s.~24--36.
}. 
Przedstawiają one pionierskie, gdyż opracowane metodą terenowego wywiadu, 
szkice socjograficzne z~życia najuboższych i~najbardziej wyzyskiwanych warstw 
społeczeństwa krakowskiego z~końca XIX wieku. 
Relacjonują więc w~formie wstrząsających swym realizmem opisów położenie 
krakowskich drobnych rzemieślników, robotników, służących, a~nawet żebraków 
i~zdeklasowanej szlachty\footnote{
Por. \cite{Slipko:Problematyka}, s.~172.
}. 

Sytuacji ekonomiczno-społecznej najuboższych grup ludności --- ale już w~skali 
ogólnospołecznej --- poświęcił „Przegląd Powszechny” cykl artykułów pod 
zbiorowym tytułem ,,Z~naszych spraw społecznych''. 
Poruszona w~tym cyklu problematyka dotyczyła między innymi form opieki 
społecznej dla dzieci, zabezpieczenia praw osobowych licznej podówczas 
grupy służących domowych, organizacji prawnej dla ubogiej ludności czy też 
należytej struktury prawnej dla ubezpieczeń robotniczych\footnote{
	\cite{Olearski:Nedza}, s.~173--193; 
	\cite{Kumaniecki:WSprawie}, s.~62--84; 
	\cite{Caro:Prawa}, s.~19--37; 
	\cite{Caro:Pomoc}, s.~208--217; 
	\cite{Lipke:Nowy}, s.~1--15, 168--182.
}. 

Odrębną i~--- szczególnie przed pierwszą wojną światową --- licznie reprezentowaną 
grupę stanowią artykuły i~rozprawy zawierające chyba pierwsze 
w~piśmiennictwie polskim omówienia twórczości umysłowej oraz praktycznej 
działalności wybitnych przedstawicieli katolicyzmu społecznego za granicą 
i~w~kraju. 
Serię tego rodzaju opracowań otwiera bardzo instruktywny artykuł 
Achillesa \oBrez[y] pt. ,,Le Play i~jego szkoła''\footnote{
	\cite{Breza:LePlay6}, s.~307--320; 
	\cite{Breza:LePlay7}, s.~63--73, 209--217.
}. 
W~następnych latach ukazały się prace Leonarda \oLipke{} SJ 
,,Rycerze demokracji chrześcijańskiej we Francji'' relacjonujące działalność 
Marca \oSangnier[a] i~grupy „Sillon”\footnote{
	\cite{Lipke:Rycerze}, s.~51--77.
}, 
następnie ,,Program społeczno-agrarny Vogelsanga\index{von Vogelsang, K.} 
w~stronnictwie \dyw{chrześcijańsko}{społecznym}''\footnote{
\cite{Lipke:Program}, s.~178--187.
} 
i~,,Kacper Decurtins\index{Decurtins, K.}'' obrazujące stosunki w~Austrii 
i~Szwajcarii\footnote{
	\cite{Lipke:Kacper131}, s.~183--193; 
	\cite{Lipke:Kacper132}, s.~57--72, 167--177, 308--326.
}. 
Z~innych prac wymienić jeszcze należy obszerny szkic ks. \oSzymanski[ego] 
,,Ozanam\index{Ozanam, A.-F.} jako teoretyk i~działacz społeczny. W~setną 
rocznicę urodzin''\footnote{
	\cite{Szymanski:Ozanam119}, s.~178--198; 
	\cite{Szymanski:Ozanam120}, s.~62--73.
}. 
O~tym zaś, co na tym polu działo się w~Polsce, zdał sprawę Leonard 
\oLipke{} SJ w~obszernym omówieniu ,,Z~ruchu chrześcijańsko-społecznego 
w~Poznańskiem''\footnote{
	\cite{Lipke:ZRuchu}, s.~316--337.
}. 

\tytul{Socjologia i ekonomia w „Przeglądzie Powszechnym”}

W~bliskich związkach z~filozofią i~etyką społeczną, tym bardziej z~„zagadnieniem 
społecznym”, pozostają zwłaszcza dwie nauki szczegółowe: 
socjologia (w~jej dzisiejszym znaczeniu) 
i~ekonomia. 
Tymczasem, chociaż „Przegląd Powszechny” od samego początku w~swych 
zestawach bibliograficznych wyodrębiał dział „Socjologia” (później: „Socjologia, 
prawo, ekonomia”) rozumiany zgodnie z~konwencją XIX wieku, 
to jednak pozycji ściśle socjologicznych prawie w~nim nie znajdziemy. 
Jedynie w~1905 roku ks. Leonard \oLipke{} SJ opublikował na łamach 
,,Przeglądu'' dłuższą rozprawę pt. 
,,Problem socjologiczny Comte'a\index{Comte, A.}'', 
ale ma ona z~racji samego tematu charakter bardziej filozoficzny 
i~historyczny\footnote{
	\cite{Lipke:Problem88}, s.~161--184; 
	\cite{Lipke:Problem90}, s.~81--91; 
	\cite{Lipke:Problem92}, s.~205--218.
}. 

Wręcz przeciwnie przedstawia się sytuacja ekonomii społecznej. 
Jest ona reprezentowana nader bogato zarówno pod względem autorów, 
jak i~doboru tematów. 
Należy do nich m.in. artykuł \oCzerkawski[ego] o~drożyźnie\footnote{
	\cite{Czerkawski:Kwestia112}, s.~153--173, 383--399; 
	\cite{Czerkawski:Kwestia113}, s.~390--410; 
	\cite{Czerkawski:Kwestia114}, s.~207--239.
}. 

W~1904 roku w~„Przeglądzie Powszechnym” zabrał głos ekonomista 
profesor Józef \oMilewski, rozpatrując zagadnienie znaczenia i~warunków 
dobrobytu oraz podziału dochodu\footnote{
	\cite{Milewski:ZNauki}, s.~149--165; 	
	\cite{Milewski:Znaczenie}, s.~359--373; 
	\cite{Milewski:Rozdzial}, s.~75--102.
}. 
Społeczny dobrobyt uznał on za słuszny cel pracy i~troski, odrzucając dwa 
skrajne kierunki: 
ascetyzm, który nie doceniał dobrobytu, 
i~hedonizm, który go przeceniał. 
Ponieważ nie ma w~życiu ludzkim dziedziny wyjętej spod etyki, dlatego pracę 
dla zdobycia dobrobytu, tak indywidualnego, jak i~społecznego, winno się 
wykonywać z~poszanowaniem etycznych, kulturalnych i~ludzkich wymogów. 

Warstwy niezamożne to ubodzy i~ludzie żyjący w~nędzy. 
Pogaństwo nie miało dla nich litości. 
Dopiero chrześcijaństwo uznało godność każdego człowieka, a~troskę 
o~biednego za czyn dobry i~moralny obowiązek. 
Realny polityk społeczny uznaje ubóstwo graniczące z~nędzą za zło społeczne 
wywołujące ujemne skutki: 
fizyczny i~umysłowy niedorozwój, 
demoralizację, 
zagrożenie polityczne, bo 
\cytuj{
	Wynędzniałe tłumy nie rozumieją argumentów, rozumieją tylko hasła jaskrawe, 
	przygniecione niedolą przewrotu nie chcą czekać na rozwój, i~stąd stać się 
	mogą nieszczęściem własnym i~kraju\footnote{
	\cite{Milewski:Rozdzial}, s.~83.
	}.
} 

Przy udzielaniu pomocy ubogim z~dochodu społecznego proponuje stosowanie 
nastepujących reguł:
\begin{lista}
	\item
	gdzie zachodzi wina, tam pomoc materialna ma być połączona z~pracą 
	przymusową jako karą;
	\item
	gdzie nie ma winy, tam pomoc ma być bodźcem do stanięcia na nogi 
	o~własnych siłach;
	\item
	gdzie brak zdolności do pracy, tam winny znaleźć się fundusze w~drodze 
	przymusowych ubezpieczeń.
\end{lista}

Działanie gospodarcze ma zmierzać do pełnego zaspokojenia potrzeb, 
ale nie dopuszczać do zbytku. 
Redukcja konsumpcji grozi postępującą proletaryzacją i~stworzeniem 
błędnego koła walki o~byt. 
Również materialna konsumpcja nie jest ideałem życia, bo gdy używanie 
staje się celem, wtedy rodzi się życie ponad stan, obniżają się aspiracje życiowe, 
poziom kulturalny, moralność w~nabywaniu i~zyskiwaniu dochodów\footnote{
Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~43.
}. 

Zagadnienia te znalazły również odbicie w~obszernym artykule 
Adama \oKrzyzanowski[ego]\footnote{
	\cite{Krzyzanowski:Zmiany133}, s.~37--63; 
	\cite{Krzyzanowski:Zmiany134}, s.~631--642, 778--789.
}. 

\tytul{Ankieta „Przeglądu Powszechnego”(8 X 1905)}

Osobno wspomnieć należy o~cennej inicjatywie „Przeglądu Powszechnego”, 
jaką była ,,Ankieta o~zadaniach katolicyzmu polskiego''\footnote{
	\cite{Redakcja:Dzisiejsze}.
}. 
Wydarzenia rewolucyjne w~1905 roku w~imperium carów rosyjskich ukazały 
naocznie rozmiary kwestii społecznej i~stały się bodźcem do działalności 
mającej na celu jej rozwiązanie. 
Strajki, które wtedy wybuchały, wrzenia, jakie ogarnęły masy robotnicze miast 
i~ośrodków przemysłowych Królestwa Polskiego, otwierały możliwość również 
dla chrześcijańskiej inicjatywy społecznej. 

Ta nowa sytuacja w~zakresie spraw robotniczo-społecznych skłoniła redakcję 
„Przeglądu Powszechnego” do szeroko zakrojonej ankiety na temat: 
„Jakie są szczególniejsze zadania, które katolicyzm u~nas w~Polsce 
ma dzisiaj do spełnienia?”. 
Na ankietę odpowiedziało wiele osób duchownych i~świeckich z~całego kraju, 
nie tylko z~zaboru austriackiego. 
Wyniki zostały zebrane w~obszernym podsumowaniu ankiety. 

Stwierdzono w~nim, że na czoło dzisiejszych zadań katolicyzmu wysunęła się 
akcja katolicko-społeczna. 
Pierwszym etapem musi być uświadomienie społeczeństwu zasad katolickich, 
obowiązujących etykę społeczną, czyli szerzenie nauki chrześcijańskiej. 
Drugim etapem są organizacje zawodowe wszystkich stanów i~zawodów. 
Główna zasada demokracji, sprawiedliwość społeczna w~rozdziale praw 
i~obowiązków wszystkich jednostek i~grup, jest najistotniejszym postulatem 
katolicyzmu. 
Kościół musi stać ponad partiami politycznymi, bezwzględnie nie może 
się solidaryzować z~żadną, lecz wszystkie winien jednoczyć w~społecznej pracy 
dla równoważenia interesów wszystkich stanów i grup zawodowych. 

W~ankiecie zauważono, że w~dziedzinie reform \dyw{społeczno}{ekonomicznych} 
pierwszorzędne i~stałe zadanie Kościoła polega na moralnym oddziaływaniu 
i~wskazywaniu katolickich zasad, a~nie na czynnym przewodnictwie. 
Jednak powszechnie zgodzono się, że w~obecnych warunkach, kiedy inne 
stany zbyt mało są świadome katolickich zasad, na duchowieństwie spoczywa 
ogromna część czynnej pracy na polu społeczno-ekonomicznym. 
W~pracy tej minęły już czasy patriarchalne, kiedy lud traktowano jako bierny 
element społeczeństwa, o~którym inni mieli radzić i decydować bez jego 
udziału. 
Obowiązkiem duchowieństwa jest wszczepiać w~lud świadomość koniecznego 
związku religii z~życiem publicznym i~prywatnym. 
Temu mają służyć misje, rekolekcje, związki katechizmowe, czytelnictwo ludowe, 
odczyty społeczno-polityczne, pogadanki, teatr ludowy. 

Organizacja musi się opierać na zasadzie ścisłego podziału pracy, 
z~czym łączy się postulat autonomii poszczególnych organizacji. 
Konieczna jest wszakże organizacja centralna wszystkich jednorodnych 
związków lokalnych, jako ich wytwór spontaniczny we własnym interesie. 
Centralne zarządy nie powinny narzucać programów; inicjatywa winna raczej 
wychodzić z~dołu, z~doświadczenia praktycznego\footnote{
	Por. \cite{Susul:Mysli}, s.~1037--1042; 
	\cite{Niezgoda:Mysl}, s.~44--45.
}. 

Jezuici krakowscy nie tylko oddziaływali społecznie poprzez omawianie 
zagadnień teoretycznych. 
Niejednokrotnie łączyli publikowanie tekstów w~„Przeglądzie Powszechnym” 
z~konkretną działalnością. 
Takim dziełem był Związek Młodzieży Przemysłowej i~Rękodzielniczej 
księdza Mieczysława \oKuznowicz[a] SJ\footnote{
Por. hasło \oKuznowicz{} Mieczysław SJ w:
\cite{Grzebien:Encyklopedia}, s.~350.
}. 

Właśnie Mieczysław \oKuznowicz{} SJ tuż przed pierwszą wojną światową 
opublikował w~„Przeglądzie Powszechnym” referat pt. ,,Metoda w~pracy 
społecznej'', jaki wygłosił na kursie społecznym w~Krakowie. 
Stwierdził w~nim, że w~pracy społecznej pod zaborem austriackim i~rosyjskim 
panuje chaos z~powodu braku jednolitych, stałych, zasadniczych 
i~wypróbowanych metod pracy społecznej. 
Poszczególne stowarzyszenia zajmują się „wszystkim, co życie niesie” 
i~przeszkadzają sobie wzajemnie. 
Postulował zatem utworzenie osobnych instytucji o~charakterze społecznym, 
politycznym i~dobroczynnym. 
Przed pracą społeczną postawił dwa warunki: 
podział stowarzyszeń i~centralizację. 
Widział potrzebę oparcia na silnej podstawie finansowej, 
potrzebę obejmowania całego środowiska, kładzenia nacisku na religię, 
która pozwoli uniknąć „przematerializowania” pracy społecznej. 
Praca ta wymagała „czystych rąk” oraz „otwartego sztandaru katolickiego”, 
nie tylko formalnej akceptacji biskupa, ale również autentycznego wszczepienia 
w~Kościół katolicki. 
Szczególną wagę przypisał prasie katolickiej, kursom i~zjazdom 
katolicko-społecznym\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~46--47.
}. 

„Przegląd Powszechny” starał się utrzymywać pozycję centrową i~był 
niechętny wszelkim ekstremizmom. 
To swoiste połączenie pryncypialności w~sprawach katolickiej strategii 
i~elastyczności w~taktyce, tak chyba bliskie Marianowi \oMorawski[emu] SJ, 
mogło się rozwijać bez większych przeszkód dzięki temu, że zbieżne było 
z~tendencjami zauważalnymi w~Watykanie, z~poglądami 
\ios{Leona~XIII}{Leon XIII}. 
Jeden z~redaktorów ,,Przeglądu'', ks. Jan \oPawelski{} SJ z~dumą pisał, że 
	„pewne rysy programu wyprzedziły niejedną z~późniejszych encyklik 
	Leonowych”\footnote{
	\cite{Pawelski:25Lecie}, s.~51*--52*.
}. 
Zaś Lucjan \oRydel{} pisał: 
	„Nie na darmo »Powszechnym« nazwał się ten miesięcznik, dla którego 
	\textit{nil humanum} nie było ani obce, ani obojętne”\footnote{
	\cite{Rydel:25Lecie}, s.~76*.
}. 

Powołanie do życia „Przeglądu Powszechnego” miało olbrzymi wpływ na rozwój 
chrześcijańskiej myśli społecznej w~Polsce. 
Zapewne nie stanowiło jeszcze daty narodzin tej myśli, ale ten moment przybliżało. 
Czesław \oStrzeszewski{} napisał, że chociaż w~pierwszym numerze 
„Przeglądu Powszechnego”
\cytuj{
	jego redaktor i~wydawca ks. Marian I.~Morawski\index{Morawski, M.I.} SJ 
	ogłosił, że podstawowym zadaniem czasopisma ma być podnoszenie 
	i~opracowywanie kwestii społecznych, to jest zagadnień i~interesów, 
	które w~życiu społeczeństw mają właściwe pole, ale których korzeni szukać 
	trzeba w~religii i~filozofii, a~ostatnie wyniki spotyka się w~ekonomii i~polityce, 
	to jednak [...] aż do wydania \textit{Rerum novarum} nie ukazał się 
	w~„Przeglądzie Powszechnym” żaden artykuł, który można byłoby zakwalifikować 
	jako reprezentanta katolicyzmu socjalnego\footnote{
	\cite{Strzeszewski:Chrzescijanska}, s.~142--143. 
	Przytoczona wypowiedź \oStrzeszewski[ego] odnosi się do artykułu:
	\cite{Morawski:Cele} (\textit{Przegląd Powszechny} R.~1, T.~1, 1884).}.
}
Jednak to stwierdzenie \oStrzeszewski[ego] nie wydaje się w~pełni słuszne. 
Daty założenia „Przeglądu Powszechnego”, czyli roku 1884, nie można uważać 
za czas narodzin chrześcijańskiej myśli społecznej w~Polsce, ale niewątpliwie 
był to ważny krok w tym kierunku\footnote{
	Por. \cite{Niezgoda:Mysl}, s.~36--37.
}. 

\summary{
“Przeglad Powszechny” first appeared in 1884, when the Jesuits in Krakow 
agreed to take over “Przeglad Lwowski” from Fr.~Edward \oPodolski, who 
had been its editor.
At the turn of the 19th and 20th centuries, the editors-in-chief of the 
“Przeglad” were Marian Ignacy \oMorawski{}~SJ, Jan \oPawelski{}~SJ, Jan 
\oUrban{}~SJ and Jan \oRostworowski{}~SJ.
Thanks to their efforts and extensive prior editorial experience, 
“Przeglad” stood for a high level of quality, and was one of the most 
highly valued social and cultural journals devoted to religious, 
philosophical, ethical, cultural, historical and political issues.
The overriding aims set out by the editors of the review were the 
dissemination of properly Catholic principles of conduct and obedience 
to the Church.
The article will present the social thought of the Jesuits as they 
appeared in “Przeglad Powszechny” from the time of its inception until 
the recovery of Poland’s independence.
}{
“Przeglad Powszechny” ---
social thought of the Jesuits ---
social encyclicals ---
socialism ---
capitalism ---
liberalism
}

\end{elementlit}

