\begin{elementlit}
{Alfred Skorupka}
{Alfred \kapit{Skorupka}}% bez afiliacji
{Przyszłość Ameryki i~świata według Zbigniewa Brzezińskiego}
{Przyszłość Ameryki i~świata według \eoln
Zbigniewa Brzezińskiego}
{The future of America and the world according to Zbigniew Brzezinski}

\index{Skorupka, A.}
\index{Brzeziński, Z.}

\oDef{\oBrzezinski}{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} % Zbigniew
\oDef{\oObam}{Obam}{Obama, B.} % Barack
\oDef{\oCarter}{Carter}{Carter, J.} % Jimmy
\oDef{\oHuntington}{Huntington}{Huntington, S.P.} % Samuel
\oDef{\oSpengler}{Spengler}{Spengler, O.} % Oswald
\oDef{\oFerguson}{Ferguson}{Ferguson, N.} % Niall
\oDef{\oBakunin}{Bakunin}{Bakunin, M.A.} % Michaił Aleksandrowicz
\oDef{\obinLaden}{bin Laden}{bin Laden, O.} % Osama
\oDef{\oPutin}{Putin}{Putin, W.W.} %Władimir Władimirowicz
\oDef{\oKoneczn}{Koneczn}{Koneczny, F.} % Feliks


Zbigniewa \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.} (ur. w~roku 1928) 
nie trzeba Polakom specjalnie przedstawiać. 
Każdy wykształcony obywatel naszego kraju wie bowiem, że jest to sławny 
amerykański politolog polskiego pochodzenia, ponadto futurolog 
i~sowietolog. 
To były doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta Jimmy'ego \oCarter[a] 
oraz nieformalny doradca Baracka \oObam[y]. 
Jest autorem wielu publikacji, które jednak nie są Polakom znane 
tak dobrze, jak sama postać ich autora. 
Nie jest to sytuacja właściwa, dlatego --- by choć częściowo temu 
zaradzić --- chciałbym zaproponować Państwu lekturę jego ostatniej 
książki pt. 
\textit{Strategiczna wizja. Ameryka a~kryzys globalnej potęgi}\footnote{
	\ios{Brzezinski}{Brzeziński, Z.}, \textit{Strategic vision. America 
	and the crisis of global power}, (Basic Books: New York, 2012). 
	Polskie wydanie: 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}.
	}.

We ,,Wstępie'' do książki czytamy, że jej celem jest nakreślenie 
strategicznej wizji sięgającej poza rok 2025\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~11.
	}. 
Współczesny świat jest interaktywny i~współzależny, jednak największe 
mocarstwa wciąż jeszcze nie podjęły działań opartych na globalnej 
współpracy.\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~5.
	}.

Książka stawia sobie za cel odpowiedź na cztery pytania 
(podaję je tutaj w~skrócie): 

	\begin{enumerate}
	\item 
	Jakie są konsekwencje przemieszczenia sił z~Zachodu na Wschód?
	\item
	Dlaczego zmniejsza się globalna atrakcyjność USA?
	\item
	Jakie następstwa pociągnęłaby za sobą ewentualna utrata przez 
	Stany Zjednoczone ich przodującej roli w~świecie i~czy Chiny 
	mogłyby do 2025 roku przejąć po nich centralną rolę w~stosunkach 
	międzynarodowych?
	\item
	Jak --- w~perspektywie sięgającej poza rok 2025 --- odradzające się 
	USA powinny zdefiniować swoje długoterminowe cele geopolityczne 
	w~połączeniu z~Zachodem, Rosją i~Turcją?\footnote{
   Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~6--7.
	}.
	\end{enumerate}

\ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} stwierdza: 

	\cytuj{
	Świat potrzebuje Stanów Zjednoczonych, które byłyby żywotne 
	ekonomicznie, dysponowały atrakcyjnymi rozwiązaniami socjalnymi, 
	odpowiedzialnie zarządzały swoją potęgą, dysponowały jasną 
	i~przemyślną strategią oraz cieszyły się szacunkiem na arenie 
	międzynarodowej, a~także z~pełną świadomością uwarunkowań 
	historycznych angażowały się w~globalne kontakty z~nowym 
	Wschodem.”\footnote{
   \cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~7.
	}.
	}

Dalej czytamy, że kryzys globalnej potęgi stanowi skutek kulminacji 
następujących procesów: dynamicznego przemieszczania się środka 
ciężkości świata z~zachodu na wschód, postępującego w~coraz szybszym 
tempie politycznego przebudzenia ludzkości oraz niedostatecznie 
sprawnego funkcjonowania Stanów Zjednoczonych od momentu, gdy w~roku 
1990 stały się jedynym supermocarstwem na świecie\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~10--11.
	}.

W~części pierwszej pt. „Gasnący Zachód” autor pisze, że mająca za sobą 
długie dzieje polityczna dominacja Zachodu nad resztą globu słabnie 
od kilku dekad\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~13.
	}. 
Krótko mówiąc, skończyła się globalna supremacja Zachodu\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~52.
	}. 
Akceptacja tego nowego stanu rzeczy zyskała wymiar praktyczny, gdy 
w~2008 roku przyjęto do grupy G-8 nowych członków z~Azji, Afryki 
i~Ameryki Łacińskiej\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~23.
	}. 
Szczególnie Chiny zapisały na swym koncie osiągnięcia, których trudno 
nie uznać za spektakularne\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~29.
	}. 

Fenomenem współczesnego świata jest też ogromne przebudzenie polityczne 
ludzkości, ponieważ przez wieki ludzie żyli nieświadomi swych praw 
politycznych. 
Zjawisko to jest związane z~rozwojem prasy, radia, telewizji i~Internetu, 
skąd czerpiemy różnorodne wiadomości. 
Szczególnym  przejawem tego przebudzenia jest Arabska Wiosna; 
tych aktywnych politycznie ludzi cechuje jednak niecierpliwość 
i~uciekanie się do przemocy wynikającej z~przekonania, że winę 
za ich ciężką sytuację ekonomiczną ponoszą państwa zachodnie\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~40--48.
	}. 

Wedle \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.}, ekspansja Europejskiej 
Wspólnoty Gospodarczej, która nastąpiła po zimnej wojnie, 
i~przekształcenie jej w~większą Unię Europejską nie doprowadziły 
do ukształtowania się prawdziwej „unii”; 
powstał twór o~mylącej nazwie nie mający wiele wspólnego 
z~jednością\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~33.
	}. 
Ponadto Unia Europejska jest nazbyt pogrążona w~samozadowoleniu 
i~zachowuje się tak, jakby jej główny cel polityczny stanowiło 
stanie się najbardziej komfortowym na świecie domem spokojnej 
starości\footnote{
    Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~54.
	}. 

Komentując tę pierwszą część książki, uzasadnione wydaje się stwierdzenie, 
że pisanie o~schyłku Zachodu nie jest specjalnie odkrywcze. 
Ten temat szeroko omawiał już inny wielki amerykański politolog --- 
Samuel \oHuntington{} w~swojej najsłynniejszej książce \textit{Zderzenie 
cywilizacji i~nowy kształt ładu światowego}. 
Przywołajmy jego słowa:

	\cytuj{
	O wiele poważniejsze od kwestii ekonomicznych i~demograficznych 
	są problemy wynikające z~upadku moralności, kulturowego samobójstwa 
	i~braku jedności politycznej Zachodu. 
	Do często wymienianych przejawów upadku moralności należą między 
	innymi:

	1. Narastanie zachowań antyspołecznych --- przestępczości, narkomanii 
	i~w~ogóle przemocy. 

	2. Rozkład rodziny, w~tym rosnące wskaźniki rozwodów, dzieci 
	nieślubnych, ciąż u~nastolatek oraz rodzin niepełnych. 

	3. Zanik „kapitału społecznego”, typowy przynajmniej dla Stanów 
	Zjednoczonych, czyli coraz mniejsze angażowanie się w~działalność 
	organizacji społecznych i~słabnięcie wzajemnego zaufania związanego 
	z~taką działalnością. 

	4. Ogólny upadek „etosu pracy” i~kult folgowania własnym potrzebom. 

	5. Słabnące zainteresowanie nauką i~aktywnością intelektualną, 
	co 	w~Stanach Zjednoczonych przejawia się obniżeniem poziomu 
	szkolnictwa\footnote{
    \cite{Huntington:Zderzenie}, s.~536--537.
	}.
	}

A~jeśli sięgniemy pamięcią jeszcze bardziej wstecz, to w~dwudziestowiecznej 
myśli znajdziemy dzieło niemieckiego historiozofa Oswalda \oSpengler[a], 
napisane jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej, o~wymownym tytule 
\textit{Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii historii uniwersalnej}\footnote{
	\cite{Spengler:Zmierzch}.
	}.

W~tych wszystkich teoriach (zarówno u~\ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.}, 
jak i~\oHuntington[a]) brakuje mi adekwatnego umiejscowienia różnych 
diagnozowanych przez nich aspektów schyłku naszej społeczności na tle 
obecnej panoramy innych cywilizacji. 
Jeśli bowiem przyjrzymy się pozostałym wielkim społecznościom, dostrzeżemy 
w~nich również dużo niedoskonałości, a~co za tym idzie --- także 
„schyłków”. 
I~tak, cywilizacji prawosławnej --- czyli głównie Rosji --- grozi 
wyludnienie; 
w~islamskiej panuje chaos w~wyniku Arabskiej Wiosny, której skutki 
trudno jeszcze dziś przewidzieć; 
w~indyjskiej --- mamy biedę i~analfabetyzm. 
I~wreszcie w~Chińskiej Republice Ludowej --- jako cywilizacji chińskiej 
również widzimy wiele niedoskonałości, które 
\ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} opisuje w~dalszej części swej pracy. 

Oczywiście, nie chcę przez to powiedzieć, że mamy popaść 
w~samozadowolenie, bo i~nasza społeczność ma liczne defekty i~chyba 
rzeczywiście jej potęga jest obecnie mniejsza w~porównaniu 
z~poprzednimi epokami. 
Niemniej wiele wskazuje na to, że to „zmierzchanie Zachodu” może 
potrwać jeszcze wiele stuleci, podczas gdy inne cywilizacje, jeśli nas 
nawet w~pewnych dziedzinach „prześcigną”, mogą zostać równocześnie 
osłabione w~różnych innych, swoistych dla siebie obszarach. 

W~części drugiej pt. „Zmierzch amerykańskiego snu” możemy przeczytać, 
że przez całe dekady „amerykański sen” urzekał miliony ludzi 
i~przyciągał ich do brzegów Ameryki. 
Kluczem do tej trwającej tak długo historycznej atrakcyjności USA była 
kombinacja idealizmu i~materializmu, oba bowiem stanowią potężne źródła 
motywacji dla ludzkiej \textit{psyche}\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~56.
	}.

Dziś jednak należy wyróżnić następujące problemy tego państwa: 
dług publiczny, 
wadliwy system finansowy, 
zwiększające się nierówności społeczne, 
niszczejąca infrastruktura, 
ignorancja w~społeczeństwie (tj. niski poziom kształcenia w~amerykańskich 
szkołach) 
oraz impas na scenie politycznej (tj. silnie spolaryzowany system 
polityczny). 
Z~kolei amerykańskie atuty to: 
ogólna siła ekonomiczna, 
potencjał innowacyjny, 
dynamika demograficzna, 
reaktywna mobilizacja (tzn., że Amerykanie potrafią się jednoczyć tak, 
jak np. po ataku na Pearl Harbor), 
baza geograficzna 
oraz atrakcyjność demokracji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~67--88.
	}. 

Sześć wymienionych tu podstawowych atutów stanowi potężny kapitał 
umożliwiający tak bardzo potrzebną Stanom Zjednoczonym historyczną 
odnowę. 
Na drodze do odnowy pojawia się jednak nagląca potrzeba stawienia 
czoła wskazanym wyżej potencjalnie bardzo poważnym słabościom 
systemowym\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~89.
	}. 

Ameryka zaangażowała się w~dwie niekończące się wojny w~Afganistanie 
i~Iraku\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~93.
	}. 
Tymczasem należało opracować całościową strategię izolowania 
wszystkich ekstremistycznych terrorystów z~Al-Kaidy od głównego nurtu 
islamu\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~98.
	}. 

To, że w~2007 roku Ameryka otarła się o~tragiczny scenariusz kryzysu 
gospodarczego, uświadamia nam 
--- pisze \ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} --- 
że nie jest on całkowicie hipotetyczny. 
W~połączeniu z~destrukcyjnymi konsekwencjami nasilającego się 
zaangażowania Stanów Zjednoczonych za granicą, tego rodzaju katastrofa 
mogłaby spowodować w~ciągu zaledwie kilku lat koniec ich globalnej 
supremacji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~102.
	}.

Rozważania w~tej części są właściwie kontynuacją teorii o~,,zmierzchu 
Zachodu'' z~części pierwszej, ale w~konkretnym odniesieniu do Stanów 
Zjednoczonych. 
Współgrają one m.in. z~tym, co pisał brytyjski historyk Niall \oFerguson.
Mianowicie, czytamy u~niego, że wiszący nad Ameryką kryzys fiskalny jest 
tak gigantycznych rozmiarów, że aż kusi, by mówić o~fiskalnej 
straszliwej burzy albo o~trzęsieniu ziemi, jak ktoś woli, czy też 
o~straszliwym pożarze lasów\footnote{
	Por. 
	\cite{Ferguson:Kolos}, s.~344.
	}.
W~ten sam sposób upadek niezadeklarowanego imperium amerykańskiego może 
nastąpić wcale nie z~powodu terrorystów stojących u~jego bram czy też 
z~winy zbójeckich państw wspierających terroryzm, lecz z~powodu kryzysu 
fiskalnego własnego systemu opieki społecznej\footnote{
	Por. 
	\cite{Ferguson:Kolos}, s.~348.
	}. 

W~części trzeciej pt. 
„Świat po USA: 2025 rok --- nie Chiny, ale chaos” 
\ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} pisze, iż jest mało prawdopodobne, 
aby po ewentualnym osłabnięciu Stanów Zjednoczonych świat został 
zdominowany przez jednego głównego następcę --- np. Chiny. 
Nagły kryzys systemu amerykańskiego spowodowałby zapewne szybko 
postępującą reakcję łańcuchową prowadzącą do globalnego chaosu 
politycznego i~ekonomicznego\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~105.
	}. 

Chiny bowiem nie są w~tej chwili --- i~nie będą przez kilka następnych 
dekad --- gotowe do wzięcia na siebie w~pełnym wymiarze roli odgrywanej 
na świecie przez Stany Zjednoczone\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~110--111.
	}. 
Pomimo rozwoju ekonomicznego oraz tradycyjnie rozważnego postępowania 
Chin perspektywy ich politycznego i~społecznego rozwoju również 
obciążone są niepewnością\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~113.
	}.
W~Państwie Środka zwiększenie się dobrobytu społecznego spowodowało 
powstanie ostrych nierówności społecznych\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~114.
	}. 
Chiny zatem będą coraz bardziej zaabsorbowane własną stabilnością 
wewnętrzną\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~115.
	}.
Ponadto, nawet nieformalna antychińska koalicja trzech jej sąsiadów 
(Japonii, Rosji i~Indii) mogłaby mieć dla nich poważne konsekwencje 
geopolityczne\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~119.
}. 

W~książce \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.} czytamy, że osunięcie się 
Ameryki w~stan niemocy nie wpłynęłoby istotnie na skalę międzynarodowej  działalności terrorystycznej. 
Większość aktów terroryzmu dokonuje się przecież na arenie wewnętrznej, 
a~nie na forum międzynarodowym\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~138.
	}. 
Stany Zjednoczone stały się celem prawdziwie globalnej odmiany 
aktywności terrorystycznej jedynie w~ciągu ostatniej półtorej 
dekady\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~138--139.
	}. 
Warto również zauważyć, że od  Michaiła A. \oBakunin[a] 
do Osamy \ios{bin Ladena}{bin Laden, O.} terroryzm nigdy nie osiągnął 
swoich celów politycznych ani nie udało mu się zastąpić państw 
jako głównych aktorów na scenie międzynarodowej\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~139--140.
	}. 

W~części czwartej pt. „Poza rok 2025. Nowa równowaga geopolityczna” 
były doradca prezydenta \oCarter[a] stwierdza, że zdecydowanie 
najważniejszym kontynentem świata jest Eurazja\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~167.
	}. 
Jednak żadna pojedyncza potęga nie może już próbować „panować” nad 
Eurazją i~zarazem nad światem\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~180.
	}. 

„Wojna z~terroryzmem” stała się synonimem amerykańskiej polityki 
zagranicznej, a~przez większość czasu zaniedbywano tworzenie strategii, 
która uwzględniałaby długofalowe interesy USA w~ewoluującym środowisku 
geopolitycznym\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~169.
	}. 
Punktem wyjścia tego rodzaju długofalowego przedsięwzięcia jest 
rozpoznanie historycznego faktu, że Europa to dziś wciąż niedokończony 
projekt. 
I~pozostanie nim, dopóki Zachód w~sposób strategicznie trzeźwy 
i~rozważny nie przyjmie do swego grona Turcji na bardziej równych 
warunkach oraz nie otworzy się politycznie i~gospodarczo na 
Rosję\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~182.
	}. 

Choć turecka demokracja wciąż jest podatna na wahania, fakt, że wojsko 
musiało się dostosować do wyników wyborów i~zmian konstytucyjnych, które 
mu nie odpowiadały, świadczy o~jej sile. 
Pod tym względem Turcja również wyraźnie wyprzedza Rosję. 
Dla demokratycznego postępu Turcji kluczowa będzie trwałość 
sekularyzacji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~186.
	}. 
Coraz bardziej obiecująca transformacja Turcji w~nowoczesne państwo 
świeckie zapewnia jej mieszkańcom patriotyczną pewność siebie, która 
mogłaby przerodzić się w~trwałą niechęć antyzachodnią, w~przypadku gdyby 
Turcja poczuła się na stałe odrzucona przez Europę\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~188.
	}. 

Inaczej niż w~przypadku Turcji relacja Rosji z~Europą jest ambiwalentna. 
Współczesna postimperialna Rosja --- ze względu na obfitość bogactw 
naturalnych występujących na jej rzadko zaludnionym, choć ogromnym 
terytorium  --- jest predysponowana do odegrania istotnej roli na arenie 
światowej\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~190--191.
	}. 
Zaprowadzenie w~Rosji demokracji typu zachodniego było zaledwie 
powierzchowną imitacją, nie towarzyszyło mu bowiem wprowadzenie 
zinstytucjonalizowanych rządów prawa\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~193.
	}. 
Państwo, jakie ma nadzieję zbudować Władimir \oPutin, uderzająco 
przypomina faszystowski eksperyment we Włoszech: wysoce autorytarne 
(ale nie totalitarne) rządy opierające się na symbiotycznym związku 
elity władzy z~oligarchią biznesową, kierujące się ideologią niemal 
nieskrywanego, pompatycznego szowinizmu\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~199.
	}. 
Jednak rosyjskie mass media, zwłaszcza telewizja, zarówno w~masowej 
rozrywce, jak i~w~poważniejszych programach, promują obecnie zachodni 
styl życia jako normę. 
Należy zachowywać ostrożny optymizm, co do długofalowych perspektyw 
stabilniejszej i~bardziej wiążącej relacji Wschodu i~Zachodu, nawet 
mimo braku stabilizacji w~zakresie dynamiki władzy politycznej 
w~Rosji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~202.
	}. 

\ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} konkluduje, że Nowy Zachód musi 
stanowić rezultat rozmyślnych działań Europy i~USA, mających na celu 
formalne przyjęcie Turcji oraz Rosji w~ramy szerszej struktury opartej 
na wspólnych wartościach oraz na autentycznym opowiedzeniu się obu krajów 
po stronie demokracji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~209.
	}. 

Z~kolei podobieństwa dzisiejszej Azji do wczorajszej Europy wydają się 
uderzające\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~211.
	}. 
Ogromna azjatycka populacja przeżywa przebudzenie polityczne. 
Jej polityczną świadomość definiuje i~stymuluje nacjonalizm i/lub 
religia, zmieszane w~różnych proporcjach wraz z~utrzymującymi się 
urazami antyzachodnimi\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~213.
	}. 
Uzasadniony jest niepokój o~to, że w~pewnym momencie jakiś 
międzynarodowy incydent mógłby się przerodzić w~większy konflikt 
regionalny, który, zwłaszcza gdyby doszło do użycia broni jądrowej, 
mógłby dorównać okrucieństwom europejskich wojen światowych, a~nawet 
je przewyższyć\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~216.
	}. 

Zważywszy na ostatnie osiągnięcia Chin i~ich historyczne dokonania, 
byłoby czymś pochopnym przyjmowanie, że gospodarka chińska może nagle 
zahamować\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~228.
	}. 
W~przypadku Chin można jednak zidentyfikować następujące zagrożenia 
stabilności społecznej: 

	\begin{enumerate}
	\item
	rozziew między biednymi a~bogatymi,
	\item
	niezadowolenie ludności miejskiej i~możliwość wystąpienia zamieszek,
	\item
	wysoki poziom korupcji,
	\item
	bezrobocie,
	\item
	utrata zaufania społecznego\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~231.
	}. 
	\end{enumerate}

Nacjonalistyczne i~zmilitaryzowane Chiny doprowadziłyby się do 
samoizolacji\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~233.
	}. 
Wśród obecnych kierunków strategicznych Chin znajduje się ograniczenie 
niebezpieczeństwa okrążenia państwa wynikającego z~jego geograficznego 
położenia\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~233.
	}. 

W~oczach wielu spośród tych, którzy pragną wizji świata bardziej 
obiecującej od tracącego na atrakcyjności amerykańskiego snu, Chiny 
zaczynają oferować nową możliwość: chiński sen\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~235.
	}. 
Jednak mało prawdopodobne jest, by w~najbliższej przyszłości --- powiedzmy 
do 2030 roku --- nastąpiło w~Chinach wyłonienie się opartego na klasie 
średniej systemu demokracji konstytucyjnej w~stylu 
\dyw{amerykańsko}{europejskim}\footnote{
	Por. 
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~242.
	}. 

Wydaje się, że postulowane przez 
\ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.} otwarcie Zachodu na Turcję i~Rosję 
pozostaje w~jawnej sprzeczności z~paradygmatem cywilizacyjnym widzenia 
polityki światowej, który sformułował autor \textit{Zderzenia cywilizacji}. 
Turcja jest przecież kluczowym państwem cywilizacji islamskiej, 
Rosja zaś --- prawosławnej. 
Na ile tak odmienne cywilizacje mogą ze sobą współdziałać w~polityce 
czy gospodarce? --- oto pytanie, którego \ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} 
specjalnie nie drąży, chociaż wymienia pewne elementy westernizacji Turcji 
i~Rosji. 
To prawda, że zachodnie pojęcia, mody i~sposób życia zakorzeniły się 
w~jakimś stopniu w~tych dwóch państwach, niemniej ich rdzeń 
kulturowy jest zupełnie odmienny od naszego. 
Przeciętny Turek w~chwilach refleksji czy kryzysu przywołuje Allacha 
i~Mahometa, a~z~historii sentymentalnie wspomina dzieje Imperium 
Osmańskiego. 
Z~kolei Rosjanie mogą się wydawać bardziej podobni do Europejczyków 
w~swym zbyt małym, jak uważam, przywiązaniu do religii. 
Wprawdzie obecne władze Rosji kultywują przywiązanie do Cerkwi, 
jednak po dziesiątkach lat sowieckiej indoktrynacji można 
przypuszczać, że religijność jest tam bardzo powierzchowna. 
Z~innej strony patrząc, zauważamy, że Rosjanie czczą w~święcie 
narodowym wygnanie Polaków z~Moskwy, świetnie znają dzieje tzw. 
Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdy „Zachód” chciał ich unicestwić, 
a~z~nowszej historii tkwi w~nich obraz Ameryki z~czasów zimnej wojny 
jako nieprzejednanego wroga ZSRR. 

W~tej sytuacji możemy powątpiewać, czy takie szerokie otwarcie się 
Zachodu na te dwa państwa ma w~ogóle rację bytu. 
Czy wówczas, gdyby do tego w~jakimś stopniu doszło, nie powstałyby tylko 
--- posługując się słowami polskiego filozofa cywilizacji 
Feliksa \oKoneczn[ego] --- „mieszanki cywilizacyjne”, które on uznawał 
za niezwykle szkodliwe dla tożsamości szczególnie tzw. wyższych 
cywilizacji. 
Oczywiście konieczna jest globalna współpraca między cywilizacjami, ale 
jeśli w~obrębie krajów UE mamy sporo konfliktów (a~nawet Wielka Brytania 
opuściła tę organizację), można raczej bez narażenia się na śmieszność 
już teraz prorokować, ile konfliktów mogłoby wyniknąć z~tego poszerzenia 
Zachodu na Turcję i~Rosję. 
To prawda stara jak świat, że ludzie nie tylko ze sobą współpracują 
i~się kochają, ale też ze sobą rywalizują i~walczą. 
A~w~obecnym klimacie powszechnego „politycznego przebudzenia” bardziej 
niż kiedykolwiek wcześniej widać między społecznościami religijne 
i~kulturowe różnice, które zwykle powodują trudne do rozwiązania 
konflikty. 
Dlatego perspektywa poszerzenia Zachodu --- tak, jak ją opisuje 
\ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} --- wydaje się „zbyt optymistyczna”. 

W~podsumowaniu pt. „Podwójna rola Stanów Zjednoczonych” znajduje się 
najważniejsza, jak się zdaje, konkluzja książki: 

	\cytuj{
	Jako że Stany Zjednoczone nie są jeszcze Rzymem, 
	a~Chiny --- Bizancjum, stabilny porządek globalny 
	zależy ostatecznie od zdolności tych pierwszych 
	do samoodnowy i~rozsądnego odgrywania roli promotora 
	i~gwaranta ożywienia na Zachodzie oraz stróża równowagi 
	i~mediatora na kształtującym się nowym Wschodzie\footnote{
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~260.
	}.
	}

Naszemu krajowi \ios{Brzeziński}{Brzeziński, Z.} prawie w~ogóle 
nie poświęca miejsca, jednak właśnie w~podsumowaniu umieścił 
kilka zdań na temat Polski, które warto przytoczyć. 

	\cytuj{
	Poprzez strategiczne otwarcie się na Rosję, przy jednoczesnym 
	chronieniu jedności Zachodu, \dyww{francusko}{niemiecko}{polski} 
	Trójkąt Weimarski może odegrać konstruktywną rolę w~postępach 
	i~konsolidacji trwającego i~wciąż pełnego napięć procesu pojednania 
	między Polską a~Rosją. 
	\dyw{Francusko}{niemieckie} wsparcie dla tego pojednania zarówno 
	zwiększyłoby polskie poczucie bezpieczeństwa, jak i~przekonało Rosję, 
	że ów proces ma szerszy, ogólnoeuropejski wymiar. 
	Tylko wtedy bardzo pożądana zgoda między Polską a~Rosją może stać się 
	naprawdę pełna, taka jak w~stosunkach polsko-niemieckich. 
	Oba te procesy przyczyniają się do zwiększania stabilności w~Europie. 
	Aby jednak zgoda \dyw{polsko}{rosyjska} okazała się owocna i~trwała, 
	musi zostać przeniesiona z~poziomu rządów na poziom społeczeństw 
	poprzez rozszerzające się kontakty międzyludzkie oraz coraz liczniejsze 
	wspólne inicjatywy edukacyjne. 
	Doraźne porozumienia międzynarodowe, bez towarzyszącej im zmiany 
	nastrojów społecznych, nie będą trwałe. 
	W~1939 roku nazistowski reżim Hitlera w~Niemczech i~reżim Stalina 
	w~Rosji radzieckiej zawiązały sojusz, a~już dwa lata później wybuchła 
	między nimi wojna\footnote{
	\cite{Brzezinski:Strategiczna}, s.~251.
	}.
	}

Zatem naszemu autorowi wyraźnie „leży na sercu” pojednanie 
\dyw{polsko}{rosyjskie}. 
Niestety, co można zauważyć, na obecnych relacjach między tymi dwoma 
państwami zaważyła katastrofa smoleńska i~wojna na Ukrainie. 
W~tej sytuacji owo pojednanie wydaje się odsuwać w~bliżej nieokreśloną 
przyszłość. 
A~szkoda, bo troska \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.} w~tej sprawie 
na pewno jest uzasadniona. 
Z~perspektywy amerykańskiej, z~której autor patrzy na nasze problemy, 
te konflikty z~Rosją są zupełnie niepotrzebne. 
Niemniej wina zdaje się tu leżeć po obu stronach; my mamy mniej 
lub bardziej słuszne urazy wobec Rosjan, o~których nie chcemy zapomnieć, 
a~oni zbyt często patrzą na nas z~„wyższością” i~lekceważeniem. 

Myślę, że po przeczytaniu tej recenzji Czytelnicy dojdą do wniosku, 
że warto się bliżej zapoznać z~książką \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.}. 
Jest ona wartościowa, bo autor nie tylko opisuje i~wyjaśnia, lecz także 
prognozuje stosunki polityczne. 
A~czyni to w~sposób ostrożny i~realistyczny. 
Sugestie \ios{Brzezińskiego}{Brzeziński, Z.} są dobrze przemyślane,  
bardzo wyważone i~cechuje je głębia „politycznego spojrzenia”. 


\end{elementlit}
