% !TeX root = ../z.tex
%
% = vim: filetype=tex :set fileencoding=utf-8 ======= aącćeęlłnńoósśxźzż

\begin{elementlit}
{Tomasz Pawlikowski}
{\autor{Tomasz \kapit{Pawlikowski}}\afiliacja{Wyższa Szkoła Edukacji 
Zdrowotnej i Nauk Społecznych w Łodzi}}
{Metafizyczne założenia koncepcji prawdy}
{Metafizyczne założenia koncepcji prawdy \eoln
    w~\textit{Logice} Marcina Śmigleckiego}
{The Metaphysical Assumptions of the Conception of Truth in Martin
    Smiglecki’s \emph{Logic}}

\index{Pawlikowski, T.}
\index{Śmiglecki, M.}
\index{Thomas Aquinas, st.|see{Tomasz z~Akwinu, św.}}
\index{Smiglecius, M.|see{Śmiglecki, M.}}

\oDef{\oPawlikowski}{Pawlikowski}{Pawlikowski, T.}
\oDef{\oSmiglecki}{Śmiglecki}{Śmiglecki, M.}
\oDef{\oSuarez}{Suárez}{Suárez, F.}
\oDef{\oNowak}{Nowak}{Nowak, L.}
\oDef{\oWasik}{Wąsik}{Wąsik, W.}
\oDef{\oStraszewski}{Straszewski}{Straszewski, M.}
\oDef{\oSwift}{Swift}{Swift, J.}
\oDef{\oCzerkawski}{Czerkawski}{Czerkawski, J.}
\oDef{\oDoyle}{Doyle}{Doyle, J.P.}
\oDef{\oDarowski}{Darowski}{Darowski, R.}
\oDef{\oVoise}{Voisé}{Voisé, W.}

\oDef{\oThomasAquinas}{Thomas Aquinas}{Thomas Aquinas, st.}

\streszczenie{Centralnym elementem koncepcji prawdy u~\oSmiglecki[ego] 
jest jej sposób definiowania. 
Określając prawdę, zawsze wskazuje on na zgodność, a~dokładnie 
wspólnotę formy (\textit{conformitas}) czy to ujęcia intelektualnego z~rzeczą, 
czy też rzeczy z~jej intelektualnym odpowiednikiem, względnie z~jej zasadami, 
wyznaczonymi ideą tkwiącą w~intelekcie Bożym. 
Jest to jedna z~postaci klasycznej definicji prawdy, zbliżonej do używanej przez 
św. \ooTomaszzAkwinu{a}{}, umożliwiającej szerokie jej stosowanie: 
do dziedziny bytu (prawda transcendentalna), 
poznania i~języka (prawda logiczna), 
a~nawet moralnych przekonań (prawda moralna). 

\oSmiglecki{} wyróżnia trzy typy prawdy: bytu, poznania i~przekonań moralnych. 
Prawdę bytu utożsamia z~prawdą transcendentalną. 
Prawdę poznania przypisuje nie tylko sądom i~zdaniom, ale również pojęciom. 
Te ostatnie czerpią prawdziwość ze zgodności z~rzeczami na sposób 
reprezentowania. 
Prawda sądów i~zdań z rzeczami wynika ze zgodności realizującej się 
w~postaci wypowiedzi. 
W~odróżnieniu od pojęć, sądom przynależy prawda logiczna. 
Prawdę moralną, o~której pisze, dziś nazwalibyśmy raczej prawdomównością. 

Wszelką prawdę, z wyjątkiem moralnej, którą definiuje jako zgodność 
wypowiedzi z~tym, co ktoś wewnętrznie sądzi, rozpatruje \oSmiglecki{} 
jako uwarunkowaną stanem przedmiotu poznania. 
Twierdzi, że: 
a) ostatecznym przedmiotem odniesienia się ludzkich czynności poznawczych 
jest byt realny, bezwzględnie prawdziwy z~racji zgodności ze swymi 
wewnętrznymi pryncypiami i~swą ideą w~intelekcie Bożym; 
b) to zgodność z~bytem realnym stanowi ostateczną podstawę prawdziwości 
ludzkiego poznania. 

Tylko prawdzie poznania realnego bytu przyznaje charakter bezwzględny (absolutny). 
Poznanie przedmiotów czysto myślnych czy fikcyjnych jest co najwyżej 
prawdziwe względnie. 
Ta prawidłowość odznacza się niewątpliwie również w~zdaniach o~tym, 
co nie istnieje, oraz w~zdaniach o~wydarzeniach niekoniecznych z~przyszłości. 

Prawda ma szczególne znaczenie w~nauce (\textit{scientia}), choć swoim 
zakresem obejmuje szerszy obszar niż dziedzina poznania naukowego. 
Nie stanowi zatem doskonałości istoty nauki. 
Z~drugiej strony poznanie naukowe jest z~racji swojej istoty zawsze prawdziwe. 
Dlatego prawda stanowi pochodną własność jego istoty.
}
{ Marcin \oSmiglecki{} 
--- druga scholastyka 
--- prawda 
--- język 
--- poznanie 
--- byt}

\tytul{1. Wstęp}

Marcin \oSmiglecki{} urodził się prawdopodobnie 11 XI 1563~roku we Lwowie, 
gdzie mieszkał w~dzieciństwie, choć jego rodzina pochodziła ze Śmigla 
w~Wielkopolsce, a~zmarł 26 VII 1618~roku w~Kaliszu. 
Kształcił się najpierw w~szkole katedralnej we Lwowie, od 1579~roku 
w~jezuickim kolegium w~Pułtusku, od 1580 w~Rzymie, gdzie w~roku 
1581 wstąpił do zakonu jezuitów. 
Od 1582~roku studiował filozofię i~teologię w~jezuickim kolegium rzymskim, 
m.in. pod kierunkiem Francisco \oSuarez[a]. 
Po powrocie do Polski w~1586~roku wykładał filozofię i~teologię w~Akademii 
Wileńskiej, będąc też przez pewien czas jej kanclerzem. 
Od 1600~roku był rektorem kolegiów jezuickich w~Pułtusku (do 1602~roku), 
Poznaniu (1602--1607) i~Kaliszu (1607--1609). 
Pełnił też inne istotne funkcje, m.in. prefekta studiów filozoficznych 
i~teologicznych w~Kaliszu od 1611~roku\footnote{
Najpełniejszą biografię prezentowanego myśliciela stanowi publikacja 
\cite{Drzymala:KsMarcin}.
Jej swoiste streszczenie to artykuł tegoż autora: 
\cite{Drzymala:Marcin}. 
Skrótową, choć szczegółową biografię \oSmiglecki[ego] podał także 
\cite{Darowski:Filozofia}, s.~187--189.}.

Znany jest przede wszystkim jako autor \textit{Logiki}, która zyskała uznanie 
w~całej Europie Zachodniej XVII wieku i~doczekała się tam czterech edycji 
(Ingolstad 1618, Oksford 1634, 1638, 1658)\footnote{
\cite{Smiglecius:Logica}. 
Informacje o~wydaniach cytuję za \cite{Darowski:Filozofia} (s.~192--193) 
oraz \oNowak{}, ,,Wstęp'' w: \cite{Smiglecius:Commentaria}, s.~17, 
jako że są to prace stosunkowo najnowsze i~zawierają dobrze 
udokumentowane dane historyczne.
}. 
Wybitny historyk filozofii polskiej Wiktor \oWasik{} podkreślał, że dzieło to 
miało szczególnie dobrą reputację w~Anglii i~Francji, a~używane było jeszcze 
w~kształceniu uniwersyteckim co najmniej przez kilkadziesiąt lat od wydania 
pierwszego. 
Wcześniej, inny polski filozof Maurycy \oStraszewski{} (1848--1921) 
zauważył, że sięgano po nią w~Anglii jeszcze w~XIX wieku\footnote{
Podobno kwestia z~tego dzieła została przedłożona do wyjaśnienia 
Jonathanowi \oSwift[owi] (późniejszemu autorowi ,,Podróży Guliwera'') 
podczas składania egzaminu bakalarskiego na uniwersytecie w~Dublinie 
w~1685 roku. 
Por. \cite{Wasik:Historia}, s.~72; 
\cite{Straszewski:Historja}, s.~17. 
Informację o~egzaminie w~1685 roku powtarzają także inni nasi autorzy 
za \cite{Taine:Histoire}, s.~176.
}.
Autor \textit{Logiki} pozostaje bez wątpienia najlepiej rozpoznawalnym 
przedstawicielem polskiej filozofii scholastycznej na Zachodzie. 
Jak stwierdza Ludwik \oNowak: 
„Historia przekazała nam wiele opinii podkreślających wysoką wartość 
i~wielkie uznanie <<Logiki>> Śmigleckiego\index{Śmiglecki, M.}\footnote{
\cite{Drzymala:KsMarcin}, Rozdział~X. „Logika” dziełem życia, s.~92. 
Zob. także: \cite{Nowak:LogikaSmigleckiego}{}; 
\cite{Dambska:KilkaUwag}.
},
przytaczając następnie szereg relacji innych autorów. 

Choć było to dzieło z~zakresu logiki, w~jego treści uwagę zwracają fragmenty 
poświęcone zagadnieniom dziś zaliczanym raczej do teorii bytu oraz metafizyki 
poznania. 
Wskazują na to także nowsze, choć wciąż nieliczne, publikacje dotyczące dzieła 
\oSmiglecki[ego], poświęcone zawartym tam wątkom metafizycznym, 
akcentujące ich zbliżenie do poglądów Francisco \oSuarez[a]\footnote{
Wymienić tutaj należy przede wszystkim następujące prace: 
\cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~113--172; 
\oCzerkawski{}, Marcin Śmiglecki --- byt myślny a~byt realny 
(w: \cite{Czerkawski:Humanizm}, s.~182--192); 
\cite{Roncaglia:Smiglecius}.
}.
Wedle opinii Jana \oCzerkawski[ego], zasadniczo pozostaje jednak w~nurcie 
tomistycznym\footnote{
Por. \oCzerkawski{}, Szkoły arystotelesowskie w~XVII~w. 
(w: \cite{Czerkawski:Humanizm}, s.~177--178).
}.

Mocno uwarunkowana przez kontekst metafizyczny jest właśnie omawiana 
poniżej koncepcja prawdy, wykazująca związek z~rozumieniem bytu, 
w~szczególności uzależniająca bezwarunkowy charakter prawdy poznania 
od realności przedmiotu poznania. 
Położenie akcentu na związek pojęć prawdy i~bytu oraz uzależnienie pierwszego 
od drugiego, jakkolwiek zgodne z~doktryną św. \ooTomaszzAkwinu{a}{}, 
w~pewnej mierze zbliża też treści \textit{Logiki} \oSmiglecki[ego] 
do nauczania \oSuarez[a] w~\textit{Disputationes Metaphysicae} 
(Disputatio VIII, \textit{Ordo disputationis}), gdzie odróżnia on prawdę 
transcendentalną, czyli realną, związaną z~bytem, od prawdy rozumu 
i~zaznacza, że ta ostatnia powinna być wyjaśniana przez analogię 
do prawdy realnej. 
\oSuarez{} tłumaczy to rozpatrywanie prawdy rozumu przez analogię 
do prawdy realnej w~kontekście wskazania na zróżnicowane typy 
i~definicje prawdy. 
To wykazuje już, iż jest ona analogiczna, jeśli odrzucić możliwość czystej 
wieloznaczności nazwy „prawda”. 
\oSuarez{} przechodzi więc do wskazania na analogię. 
Istotne wydaje się jednak także to, co jest wyjaśniane przez analogię do czego, 
bo to wskazuje kierunek zależności. 
I~tu prawda rozumu (poznania) jawi się jako zależna od prawdy bytu, 
co jest znacznie mocniejszym akcentem niż spotykany w~doktrynie 
\ios{Tomaszowej}{Tomasz z Akwinu, św.}\footnote{
\textit{Maxime quia omnis alia veritas, si realis sit, aliquo modo 
sub veritate transcendentali continetur; si autem sit rationis, 
per analogiam et proportionem ad veritatem realem declaranda est} 
(\cite{Suarez:Opera}, s.~275). 
Warto, by bardziej dociekliwi zapoznali się z~kontekstem przytoczonego 
zdania, przynajmniej w~postaci treści \textit{Ordo disputationis} 
do Dysputy VIII, mieszczącego się tamże (s.~274--275). 
Na temat poglądów samego \oSuarez[a] w~kwestii prawdy istnieje 
opracowanie Johna P. \oDoyle['a] w~postaci serii artykułów: 
\cite{Doyle:Suarez1}, (1987); 
\cite{Doyle:Suarez2}, (1988); 
\cite{Doyle:Suarez3}, (2000).
}.

Koncepcja prawdy u~\oSmiglecki[ego] wykazuje również elementy 
\ios{Suarezjańskie}{Suárez, F.} w~postaci stosowanej terminologii 
w~definiowaniu prawdy oraz wykorzystania pojęcia różnicy modalnej\footnote{
Na podobne zagadnienie, mianowicie na przyjmowanie przez 
\oSmiglecki[ego] zbliżonych do \ios{Suarezjańskich}{Suárez, F.} modyfikacji 
(\textit{modi}) bytu, zwraca również uwagę Roman \oDarowski{} 
(por. \cite{Darowski:Filozofia}, s.~210--211).
}.
Typowo tomistyczne jest natomiast rozwiązanie kwestii wypowiedzi 
o~wydarzeniach przyszłych.

Autorzy badający całokształt poglądów logicznych \oSmiglecki[ego], 
w~szczególności Roman \oDarowski{} i~Waldemar \oVoise, wskazują 
przede wszystkim na wpływy poglądów \oArystoteles[a], 
św.~\ooTomaszzAkwinu{a}{} i~\oSuarez[a] na jego twórczość w~tym 
zakresie. 
\oVoise{} akcentuje zarazem pewne dążenie do niezależności myślowej 
od tradycji scholastycznej, przejawiające się w~podkreślaniu przewagi 
doświadczenia nad teorią i~nadawaniu logice charakteru praktyczno-użytkowego, 
zbliżające poglądy polskiego jezuity do nowożytnych filozofów angielskich, 
co miało zresztą poniekąd decydować o~popularności jego dzieła na 
Wyspach Brytyjskich\footnote{
Por. \cite{Darowski:Filozofia}, s.~209--211; 
\cite{Voise:Marcin}, s.~118--120.
}.

\tytul{2. Problem prawdy}

Jak się wydaje, krótkiej analizy problemu prawdy w \textit{Logice} 
\oSmiglecki[ego] podjął się do tej pory jedynie Ludwik \oNowak, 
który wyszczególnił w~nim trzy główne elementy. 
Pierwszy to kwestia związku prawdy i~wiedzy naukowej\footnote{
\cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~158--159.
}. 
Drugi to kwestia obecności prawdy w~pojęciach ludzkich\footnote{
\cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~159--161.
}. 
Trzeci, wreszcie, to kwestia relacji prawdy do sądów i~zdań\footnote{
\cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~161--163.
}. 
Wydaje się jednak, że dla zrozumienia całościowego charakteru koncepcji, 
podstawowe znaczenie mają dwa ostatnie zagadnienia. 
Dlatego postaram się je rozważyć w~szerszym kontekście, niż poczynił to 
wspomniany autor, nieco miejsca poświęcając również zagadnieniu prawdy 
bytu, prawdy moralnej, a~także prawdy wypowiedzi o~tym, co aktualnie 
nie istnieje, oraz o~wydarzeniach przyszłych. 
Problem prawdziwości wiedzy naukowej będzie stanowił w~tym kontekście 
dalsze tło.

\begin{flushleft}
\textbf{2.1. Definicja i odmiany prawdy}
\end{flushleft}

Niewątpliwie kluczem do zrozumienia koncepcji prawdy u~\oSmiglecki[ego] 
jest analiza problemu relacji prawdy do tzw. pierwszej czynności intelektu, 
czyli operacji poznania rzeczy poprzez pojęcia. 
Implikuje on odniesienie do szeregu zagadnień pobocznych, stanowiących 
jednak nieodzowny kontekst głównego problemu, związanych z~definicją 
prawdy i~wyodrębnieniem typów prawdy, które ta definicja obejmuje. 
Rozstrzygnięcie sporu o~prawdę pojęć, zaprezentowane w~kwestii 
3~Dysputacji III~\textit{Logiki}, wydaje się dość zaskakujące, bo wbrew 
dominującym stanowiskom, jakie wyłoniły się w~ramach starego scholastycznego 
sporu, nasz filozof przyjmuje, że prawda generalnie, czyli w~ogólnym 
rozumieniu, przysługuje pojęciom. 
Do wyjaśnienia swej tezy \oSmiglecki{} wykorzystuje \textit{de facto} koncepcję 
różnicy modalnej, którą dostrzega jako występującą między prawdą pojęć 
a~prawdą sądów. 

Rozwiązanie głównego problemu znajduje uzasadnienie w~dwu 
podstawowych ustaleniach: 

\begin{itemize}
\item[1)]
przyjęciu definicji prawdy (jako zgodności rzeczy i~jej intelektualnego 
odpowiednika), w~jej szerokiej interpretacji, pozwalającej odnieść ową 
definicję do prawdy rzeczy (realnego bytu), obu przyjętych czynności 
poznawczych, to jest pojęć i~sądów, oraz do przekonań moralnych;
\item[2)]
przyjętej charakterystyce wyszczególnionych typów prawdy: 
a)~rzeczy i~b)~poznania intelektualnego, w~ramach czynności prostych 
(inaczej niezłożonych) i~złożonych, gdzie czynności proste od złożonych 
różni w~aspekcie prawdziwości jedynie sposób (\textit{modus}) odniesienia 
intelektu do rzeczy.
\end{itemize}

Ad 1) Wspólnym elementem podawanych przez \oSmiglecki[ego] definicji 
prawdy, zarówno w~kwestii 3~Dysputacji~III, jak i~w~innych miejscach, 
jest wskazanie na zgodność, a~dokładnie wspólnotę bądź upodobnienie 
formy (\textit{conformitas}) czy to ujęcia intelektualnego z~rzeczą, czy też 
rzeczy z~jej ideą tkwiącą w~intelekcie Bożym, względnie z~wewnętrznymi 
zasadami rzeczy, wyznaczonymi tą ideą. 
Zgodność ujęcia intelektualnego z~rzeczą to oczywiście prawda poznania. 
W~przypadku zgodności rzeczy z~jej ideą lub wyznaczonymi przez nią 
zasadami wewnętrznymi chodzi o~prawdę rzeczy, czyli realnego bytu. 

Zagadnienie to sygnalizuje już kwestię typów prawdy, bo w~\textit{Logice} 
napotykamy właściwie nie tyle jedną definicję prawdy, ile definicje 
poszczególnych jej odmian. 
Niemal wszystkie je łączy wspólne wyrażenie składowe 
\textit{in conformitate... cum...}, które można oddać przez zwrot 
„w~zgodności... z...”\footnote{
Terminu \textit{conformitas} używał w~definicji prawdy Francisco \oSuarez, 
co wielokrotnie możemy obserwować w~Dysputacji~VIII 
(por. \cite{Suarez:Opera}, s.~274--312). 
Cytaty z~\textit{Logiki} \oSmiglecki[ego], zawierające wskazany termin, 
pojawiają się wielokrotnie w~przypisach poniżej.
}.

Zatem prawdy \oSmiglecki{} nie pojmuje z~pewnością jako czegoś jednolitego. 
Wskazuje jednak na jakąś jedność --- zapewne analogiczną --- pojęcia prawdy, 
gdy w~omawianej kwestii stwierdza, że 
„prawda jest dwojaka: inna rzeczy, inna poznania; 
mówimy bowiem, że zarówno rzeczy są prawdziwe, 
jak i~poznanie, które posiada się o~rzeczach”\footnote{
\textit{Veritas est duplex, alia rerum, alia cognitionis; 
dicimus enim et res esse veras et cognitionem 
quae habetur de rebus esse veram} (\cite{Smiglecius:Logica}, 
t.~1, s.~210).
}.
Zauważmy bowiem, że nie pisze tu o~wielu prawdach, ale o~jednej 
różnie się przejawiającej\footnote{
Argumentem, który czyni prawdopodobnym, że \oSmiglecki{} zakładał 
analogiczny charakter prawdy, jest przytoczony już wyżej cytat 
z~Dysputacji~VIII (\textit{Ordo disputationis}), jak i~wyraźne opowiedzenie się 
przez \oSuarez[a] w~tejże (Sectio~VIII,~12) za analogią proporcjonalności 
w~dziedzinie prawdy (por. \cite{Suarez:Opera}, ss.~275, 311--312). 
Nie zawsze jednak, jak to się uwidacznia w~kwestii prawdy pojęć, 
\oSmiglecki{} postępował w~ślad za stanowiskiem swojego dawnego mistrza.
}. 

Jak już wspomniano, \oSmiglecki{} wyróżnia też prawdę moralną 
(\textit{veritas moralis}), dziś zwaną raczej prawdomównością, 
bo oznacza zgodność sądu i~treści wypowiadanej, nawet jeśli ów sąd 
jest logicznie fałszywy\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~45--46. 
W~sprawie współczesnego pojmowania prawdomówności i~jej porównania 
z~prawdziwością funkcjonuje z~pewnością wiele ujęć. 
Przykładowo mogę polecić teksty: \cite{Olech:OPrawdziwosci}{}; 
\cite{Olech:WSprawie}.
}.

Ad 2) Wyróżnioną już wyżej prawdę rzeczy określa jezuicki scholastyk 
jako bytową (\textit{veritas entitativa}), powołując się przy tym na 
św.~\ooTomaszzAkwinu{a}{}. 
Zawiera się ona --- jak pisze --- „w~zgodności rzeczy z~jej ideą, 
od której zależy”. 
Zgodność taka dotyczy wszelkich rzeczy, które zostały uczynione według 
idei Bożych. 
Na podobnej zasadzie prawdę przypisujemy wszelkim wytworom [ludzkim], 
jako że i~one są zgodne z~ideami swego twórcy\footnote{
\textit{Rerum veritas quae etiam Entitativa dicitur secundum D. Thomam, 
consistit in conformitate rei cum sua idea a qua pendet \kropki{}. 
Et sic res omnes dicuntur verae, quia sunt conformes ideae divinae 
per quam factae sunt: res etiam artificiatae sunt verae, quia sunt conformes 
Ideae artificis} (\cite{Smiglecius:Logica}{}, t.~1, s.~210).
}. 

Prawda bytu ma w~tej koncepcji istotne znaczenie dla prawdy poznania, 
bo tylko poznaniu realnego bytu, w~szczególności sądowi o~bycie realnym --- 
o~czym jeszcze będzie mowa, przypisuje \oSmiglecki{} prawdziwość 
w~sensie bezwzględnym\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~48.}.

Prawda poznania zawiera się w~zgodności poznania z~rzeczą. 
Według naszego autora, formalnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taka 
zgodność realizowała się zarówno w~poznaniu o~charakterze sądu, 
jak i~pojęcia. 
Wyróżnia on zatem dwojaką prawdę: 
a) pierwszą prostą lub niezłożoną (\textit{simplex et incomplexa}), 
bez związku z~jakąkolwiek afirmacją i~sądem; 
b) drugą, złożoną, tj. powiązaną z~afirmacją lub wyprowadzaniem 
wniosku (\textit{illatio}). 
Pierwsza z~tych prawd urzeczywistnia się w~zgodności (\textit{conformitas}) 
poznania i~jego przedmiotu, ujętej w~aspekcie sposobu jego reprezentacji 
(\textit{per modum repraesentationis}). 
Druga realizuje się nie przez sposób reprezentacji, ale wypowiedzi 
(\textit{per modum dictionis}), że coś jest tak, jak jest w~rzeczy\footnote{
\textit{Veritas cognitionis \kropki{} consistit in conformitate cognitionis cum re ipsa; 
estque duplex; alia simplex et incomplexa, absque ulla affirmatione et iudicio, 
alia complexa, hoc est cum affirmatione vel illatione \kropki{}. 
Prior veritas est conformitas cognitionis cum obiecto per modum 
repraesentationis \kropki{}: Posterior vero veritas est coformitas cognitionis 
cum obiecto, non pure per modum repraesentationis sed per modum 
dictionis nempe dicendo aliquid ita esse ut est in re} 
(\cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~210).
}.
Pewnym problemem jest wspomniane tutaj rozumienie przez \oSmiglecki[ego] 
wyprowadzania wniosku (\textit{illatio}). 
Wiąże się ono z~dyskursem, a~nie wprost z~sądem, że tak a~tak jest 
lub nie jest. 
Zapewne chodzi jednak o~sąd wyprowadzony wskutek złożonej operacji 
myślowej. 
Przy takiej interpretacji, można przyjąć, że omawiany autor nie wiąże 
prawdy z~rozumowaniem, a~głoszona przezeń ogólna koncepcja 
nie zostaje zaburzona\footnote{
Występujący w~cytacie zamieszczonym w~przypisie wyżej termin 
\textit{illatio} przekładam jako „wyprowadzanie wniosku”, 
inaczej niż \oNowak, używający odpowiednika „illacja”. 
Termin \textit{illatio} niesie ze sobą głębszą problematykę, która może 
mieć znaczenie dla szerszych analiz zagadnień, w~których omawianiu 
ten termin się pojawia. 
\oNowak{} uważa, że \oSmiglecki{} oznacza nim zależność pewnego 
aktu poznawczego od innego aktu, w~oparciu o~który jesteśmy skłonni 
uznać ten akt za prawdziwy, a~więc potwierdzić go w~ramach sądu 
intelektualnego. 
Illacja zachodzi również, gdy oba akty poznawcze wzajemnie się warunkują 
tak, iż uznanie jednego pociąga uznanie drugiego 
(por. \cite{Nowak:Marcina}, s.~227--228; szerzej: 
\cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~147--151).
}.

Wskazanie na różnicę sposobu, czyli \textit{de facto} na różnicę modalną, 
podkreśla umiarkowaną odmienność pojęć i~sądów w~aspekcie przejawiania 
przez nie prawdy. 
W~konsekwencji ujawnia nie tylko charakter porządkujący, ale współgra 
z~uzasadnieniem, że zarówno jedna, jak i~druga jest prawdą w~sposób 
właściwy (\textit{proprie}), kiedy rozpatruje dwa przeciwstawne stanowiska 
w~kwestii obecności prawdy w~tzw. pierwszej czynności intelektu\footnote{
Zob. wypowiedzi w~\cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~213 (\textit{Prima 
sententia negat veritatem incomplexam...}), s.~214 (\textit{Secunda 
sententia concedit...}), dalsze argumentacje ze stron 215--222, 
ze szczególnym uwzględnieniem autorytetu \oArystoteles[a] na rzecz 
„drugiej sentencji” --- s.~216--217. 
Por. \cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~160--161.
}.
Rozstrzygającym argumentem wydaje się w~tej koncepcji spostrzeżenie, 
że zarówno pojęcie, jak i~sąd, każde na swój sposób, wykazuje zgodność 
z~rzeczą (\textit{res}) lub przedmiotem (\textit{obiectum}), do którego się 
odnosi, a~więc formalnie realizuje to, czego wymaga definicja prawdy\footnote{
\textit{Veritas cognitionis est conformitas cognitionis cum re: 
atqui conformitas cognitionis cum obiecto potest esse simplex absque 
omni affirmatione et negatione: Ergo et veritas erit simplex} 
(\cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~218).
}.

\begin{flushleft}
\textbf{2.2. Fałsz i~ujawnienie się problemu przedmiotu poznania}
\end{flushleft}

Kwestia przedmiotu zaczęła niewątpliwie odgrywać znaczącą rolę w~filozofii 
\oSuarez[a], gdyż posługiwał się on technicznie terminami „przedmiotu” --- 
„obiektu” (\textit{obiectum}), „istnienia obiektywnego” (\textit{esse obiectivum}) 
przeciwstawianego „istnieniu realnemu” (\textit{esse reale}) i~„pojęcia 
obiektywnego” (\textit{conceptus obiectivus}). 
Używał ich także w~rozważaniach o~prawdzie\footnote{
Por. \cite{Suarez:Opera}, s.~275.
}.
Problem przedmiotu pełni również istotną rolę w~koncepcji prawdy 
u~\oSmiglecki[ego], choć ujawnia się wyraźniej w~momencie rozpatrywania 
przez niego przypadków fałszu w~poznaniu pojęciowym w~kwestii 
4~Dysputacji III. 

Generalnie nasz filozof przyjmuje obecność fałszu w~ramach tej, 
tzw. pierwszej czynności intelektu, niemniej zaznacza, że w~przypadku 
pojęcia przedmiotu niezłożonego może on się pojawić jedynie ubocznie 
(\textit{per accidens})\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~222, 231.
}. 
Szczególnym tego przypadkiem jest poznanie przez definicję, 
które --- jako proste ujęcie (\textit{simplex apprehensio}) --- 
nigdy nie jest fałszywe istotnie (\textit{per se})\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~232.
}. 
Argumentuje także, iż pojęcie różniące się od rzeczy, którą ma reprezentować, 
nie stanowi pojęcia tej rzeczy, a~więc nie zachodzi poznanie, lecz przypadek 
nieznajomości (\textit{ignorantia})\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~228--229.
}.

Uznaje jednak, wbrew m.in. przytaczanej przez siebie opinii Szkoły 
Conimbriceńskiej, a~w~zasadzie także w~opozycji do nauczania 
\oSuarez[a], że w~przypadku konstrukcji pojęć przedmiotów złożonych 
fałsz jest formalnie (\textit{ex ratione formali}) i~istotnie (\textit{per se}) 
związany z~tą czynnością\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, ss.~222--223, 231--232. 
Należy zadać sobie pytanie, czy w~tym momencie \oSmiglecki{} 
nie miesza pierwszej i~drugiej czynności intelektu? 
Czy pojęcia złożone nie są efektem sądu? 
Prawda przysługiwałaby wtedy nie tyle samemu pojęciu złożonemu, 
ile sądowi stwierdzającemu połączenie treści prostych pojęć. 
Co do stanowiska \oSuarez[a], to prawdę i~fałsz poznania łączył on 
jedynie z~sądem: 
\textit{Respondetur veritatem cognitionis proprie esse in iudicio \kropki{} 
nec potest esse verus vel falsus in cognoscendo donec iudicet; 
ergo veritas cognitionis esse non potest nisi in iudicio} 
(\cite{Suarez:Opera}, s.~291). 
Wcześniej odrzucał poglądy łączące prawdę i~fałsz z~pojęciami 
w~innym sensie niż jedynie wskazywanie na prawdę transcendentalną 
rzeczy, do której to rzeczy odnosimy pojęcie, np. pojęcie człowieka 
do konkretnego człowieka (por. \cite{Suarez:Opera}, s.~289).
}.
Wyjaśnia, że do fałszu w~ramach poznania pojęciowego może dojść zarówno 
w~sytuacji, gdy odnosi się ono do przedmiotu nie reprezentowanego 
(\textit{respectu obiecti non repraesentati}), co zachodzi, kiedy odnosimy 
pojęcie do niewłaściwego przedmiotu, np. pojęcie złota do mosiądzu, 
jak też w~sytuacji, gdy odnosimy się do przedmiotu reprezentowanego 
(\textit{respectu obiecti repraesentati}), ale bezpośredniego 
(\textit{obiectum immediatum}), a~nie ostatecznego odniesienia 
(\textit{obiectum ultimatum}). 
Tym pierwszym przedmiotem jest twór rozumu, który w~zwyczajnej 
sytuacji poznawczej pełni rolę wewnętrznego odzwierciedlenia przedmiotu 
poznawanego. 
Nierzadko przybiera jednak charakter tworu czysto myślnego, jakim jest 
na przykład nierozumny bądź czworonożny człowiek czy latający osioł. 
Jak zaznacza \oSmiglecki{} jest to twór powstający wraz z~kształtowaniem się 
pojęcia. 
Przedmiotem ostatecznego odniesienia, o~którym była mowa, jest zawsze rzecz, 
coś realnego, niewytworzonego w~ramach czynności intelektu. 
Przedmiot bezpośrednio reprezentowany stanowi rodzaj pośrednika 
przeźroczystego, poprzez który odnosimy się do przedmiotu ostatecznego --- 
rzeczy. 
\oSmiglecki{} wyraźnie określa ten pierwszy słowem \textit{quo}, 
podkreślając jego pośrednictwo, drugi zaś jako \textit{quod}, a~więc „coś”. 
Używa też zwrotu \textit{ad quod [cognitio] terminatur} --- 
„do czego poznanie jest krańcowo przyporządkowane”. 
Może więc prosty akt poznania adekwatnie reprezentować bezpośrednio 
obiekt czysto myślny, a~być jednocześnie rozbieżnym (\textit{difformis}) 
i~w~konsekwencji istotnie fałszywym w~stosunku do obiektu krańcowego, 
czyli ostatecznego\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~224--226.
}.
Zachodzenie takiej sytuacji stanowi wyjaśnienie przypadku prawdy moralnej, 
która nie zawsze pokrywa się z prawdą logiczną.

\begin{flushleft}
\textbf{2.3. Prawda sądów (logiczna)}
\end{flushleft}

Do obu wskazanych typów przedmiotu poznania wydaje się odnosić 
prawda sądów, przynależnych do tzw. drugiej czynności intelektu, 
o~której traktuje kwestia 8~Dysputacji~XII. 
Podstawę ma jednak w~odniesieniu do rzeczy, co zaznacza \oSmiglecki{} 
już na początku, pisząc: 
„Prawda drugiej czynności jest prawdą sądu, która zawiera się w~zgodności 
sądu z~rzeczami, tak jak są w~sobie samych”\footnote{
\textit{Veritas secundae operationis est veritas iudicii, quae consistit 
in conformitatae iudicii cum rebus, ut sunt in seipsis} 
(\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~45).
}. 
Nieco dalej modyfikuje wymowę tego zdania, gdy stwierdza, że jest to prawda 
właściwa (\textit{propria}) drugiej czynności intelektu, czyli sądzeniu, i~ma ona 
charakter prawdy logicznej (\textit{logica veritas}), a~bierze się ze zgodności 
sądu z~rzeczą jako przedmiotem\footnote{
\textit{Propria ergo veritas secundae operationis est logica, quae sumitur 
ex conformitate iudicii cum re obiecta} (\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~46). 
Na temat tego zdania nieco odmienne, choć zbieżne co do treści z~moimi, 
są także uwagi \oNowak[a] (por. \cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~162).
}. 
Prawda logiczna odnosi się do sądów, nie do pojęć. 

Wprowadzenie kategorii przedmiotu generalnie komplikuje analizę, 
lecz ułatwia \oSmiglecki[emu] wyjaśnianie szczegółowych przypadków 
wydawania sądów o~tym, co nie istnieje realnie lub aktualnie. 
Wydaje się też spójne z~jego koncepcją bytu myślnego (\textit{ens rationis}). 
Jako że jest to wytwór rozumu, powstały przez połączenie w~nim elementów 
zupełnie nie przystających do siebie w~rzeczywistości, jest on czymś 
niemożliwym w~naturze i~wyklucza się z~bytem realnym\footnote{
\textit{Ens rationis est id, quod est impossibile; denique quod potest in re 
existere, est reale. 
Ens autem rationis non est ens possibile, sed impossibile. \kropki{} 
Ens rationis fiat per compositionem rerum incompossibilium} (\cite{Smiglecius:Logica}, t.~1, s.~4, 73). 
Na temat pojęcia bytu u~\oSmiglecki[ego] dość obszernie traktują 
dwa teksty: 
J. \oCzerkawski, Marcin Śmiglecki --- byt myślny a~byt realny 
(w: \cite{Czerkawski:Humanizm}, s.~182--192) 
oraz \cite{Roncaglia:Smiglecius}. 
Do nich można dołączyć bez wątpienia interesujące analizy \oNowak[a], 
według którego przyjmowanie koncepcji bytu myślnego odróżniało 
w~dawnej scholastyce tomistów od przedstawicieli szkoły jezuickiej, 
która uważała analizy \textit{ens rationis} za pomyłkę. 
\oSmiglecki{} opowiadając się za „rozwiązaniem tomistycznym”, narażał się 
na bardzo ostrą krytykę cenzorów zakonnych, co \textit{de facto} nastąpiło 
(por. \cite{Nowak:Marcina2}, s.~116--117).
}.
Do takich bytów należy przecież nierozumny człowiek, podany jako 
przykład przedmiotu bezpośrednio reprezentowanego przez pojęcie, 
o~czym powiedziano wyżej (do istoty człowieka należy przecież rozumność). 
Tymczasem \oSmiglecki{} wykazuje w~omawianej kwestii możność 
wydawania prawdziwych sądów o~bytach myślnych, tj. niemożliwych, 
podając tego przykład: „byt myślny jest prawdziwie bytem myślnym”. 
Dodaje jednak, że sądom o~bytach myślnych nie przysługuje prawda 
absolutna (\textit{veritas absoluta}), lecz jedynie naśladowcza 
(\textit{similitudinaria}), ponieważ i~byty te nie są prawdziwie (\textit{vere}) 
lub wprost (\textit{simpliciter}) bytami czy rzeczami, lecz jedynie 
proporcjonalnie (\textit{proportionaliter}) i~przez naśladownictwo 
(\textit{similitudinarie})\footnote{
\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~48.
}. 
Gdzie indziej wyjaśnia, iż nawet w~sylogizmie zawierającym fałszywe 
w~stosunku do rzeczywistości przesłanki, w~szczególności sądy o~bytach 
fikcyjnych, można uzyskać poprawną konkluzję. 
Nie będzie ona oczywiście zgodna ze stanem bytu realnego, ale ze stanem 
bytu \mbox{myślnego}\footnote{
\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~129. 
Por. \cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~156.
}. 

Niezwykle istotna dla zrozumienia koncepcji prawdy u~\oSmiglecki[ego] 
wydaje się konkluzja tego rozważania, wskazująca związek prawdy 
rozumianej absolutnie z~sądem dotyczącym realnego bytu. 

\cytuj{
Prawda bowiem absolutna, jest zgodnością (\textit{conformitas}) sądu 
z~rzeczami. 
A~co do bytów myślnych i~fikcyjnych, to nie są prawdziwie rzeczami, 
więc nie będzie też zgodność sądu z~nimi absolutną, lecz tak jak one 
same są bytami przez pewne naśladownictwo, tak też prawdę posiadają 
przez pewne naśladownictwo prawdy. 
Konieczne bowiem jest, żeby prawda poznania miała podstawę 
w~rzeczy\footnote{
\textit{Veritas enim absoluta, est conformitas iudicii cum rebus: 
at entia rationis et ficta: non sunt vere res, ergo neque conformitas 
iudicii cum ipsis erit absoluta conformitas, sed sicut ipsa sunt entia 
secundum similitudinem quandam, ita et veritatem habent secundum 
similitudinem quandam veritatis; necesse enim est veritatem cognitionis 
fundari in re} (\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~48).}.
}
 
Takie ustalenie zgodne jest w~pewnej mierze z~koncepcją \oSuarez[a], 
piszącego o~prawdzie realnej i~podkreślającym wątek fundamentalnego 
odniesienia sądu prawdziwego do realnego bytu w~koncepcji sformułowanej 
przez św. \ooTomaszzAkwinu{a}{}\footnote{
Por. cytat w~przypisie 7. 
Znaczące jest też podkreślenie stanowiska św.~\ooTomaszzAkwinu{a}{}: 
\textit{existimoque veritatem complexae cognitionis seu compositionis 
et divisionis, seu iudicii quo iudicamus aliquid esse hoc aut illud, vel non 
esse (haec enim omnia pro eodem sumimus), esse conformitatem iudicii 
ad rem cognitam prout in se est, ex qua conformitate provenit ut res ipsa 
iudicata dicatur ita esse in se sicut iudicata est. 
Hanc existimo esse sententiam D. Thomae, ut sumi potest ex I, q. 16, 
a. 1, 2 et 8} (\cite{Suarez:Opera}, s.~276).
}. 
Jest też spójne z ustaleniami \oSmiglecki[ego] co do pierwszorzędnego 
i~podstawowego przedmiotu nauki, którym jest byt realny\footnote{
Por. \cite{Nowak:Interpretacja}, s.~37.
}.

Kiedy rozpatrujemy sąd jako wewnętrzną czynność intelektualną, 
nie zaś jego wyrażenie za pomocą znaków zewnętrznych, 
to byt prawdziwy lub rzecz prawdziwa (\textit{verum}) jest przedmiotem 
formalnym intelektu umożliwiającym wydawanie przez tę władzę sądu, 
czy to twierdzącego, czy przeczącego --- zaznacza \oSmiglecki{} 
na początku kwestii 9~Dysputacji~XII\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~52--54.
}. 

Jak dalej dowodzi, można jednak mówić o~czymś prawdziwym jako 
uchwyconym przez intelekt w~trojakim znaczeniu. 
\begin{itemize}
\item[1)]
Absolutnie prawdziwe (\textit{absolute verum}) jest to, w~odniesieniu 
do czego intelekt rozpozna swoją zgodność z~rzeczą. 
\item[2)]
Prawdziwe wedle oceny (\textit{in existimatione}) jest to, co jest takie 
tylko według intelektu, a~nie zgodnie z~rzeczywistością. 
\item[3)]
Prawdziwe z~założenia (\textit{ex suppositione}) są wszelkie byty myślne 
i~fikcyjne, dla których na równi źródłem egzystencji i~prawdy jest intelekt. 
\end{itemize}

Każda jednostka, która podlega pod którąś z~tych trzech kategorii, 
na swój sposób partycypuje w~prawdzie jako przedmiocie formalnym 
intelektu (\textit{obiectum formale intellectus}), jest więc poznawalna 
jako byt i~może być o~niej wydany osąd\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~54--55.
}. 

Jak widzimy, według \oSmiglecki[ego], prawda logiczna, która jest właściwa 
sądom intelektualnym, jest uwarunkowana przedmiotowo. 
Jej charakter zależy od kategorii bytu, do jakiego się odnosi. 
Różni się jednak od prawdy transcendentalnej (\textit{veritas transcendentalis}), 
przysługującej wszelkiemu bytowi, którą przejawiają również sądy intelektualne 
z~uwagi na to, że i~one są pewnymi bytami, a~także od prawdy moralnej 
(\textit{veritas moralis}). 
Pierwsza wynika ze zgodności każdego bytu ze swoimi pryncypiami. 
Drugą nazwalibyśmy dziś raczej prawdomównością, bo oznacza 
zgodność sądu i~treści wypowiadanej, nawet jeśli ów sąd jest logicznie 
fałszywy\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~45--46.
}. 

\begin{flushleft}
\textbf{2.4. Prawda sądów o~rzeczach nieistniejących\\ 
i~przygodnych przyszłych}
\end{flushleft}

Scholastyk nasz podejmuje jeszcze dwa interesujące zagadnienia, w~których 
uwidacznia się zależność prawdy sądu od statusu prawdziwościowego 
przedmiotu. 
W~kwestii 8~Dysputacji~XII pyta mianowicie, czy o~rzeczy nieistniejącej 
można sformułować wypowiedź prawdziwą. 
Czy zatem o~zmarłym Piotrze prawdziwe będzie stwierdzenie, że jest 
człowiekiem\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~49.
}, 
albo w~zimie o~róży, że jest kwiatem?\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~52.
}. 
W~pierwszym przypadku odpowiada zdecydowanie, że nie będzie prawdziwe, 
z~dwu powodów podyktowanych realnym stanem: 

a) brak związku orzecznika „człowiek” z~podmiotem „martwy Piotr”; 

b) „martwy Piotr” nie znaczy tyle, co „Piotr”\footnote{
Rozwiązanie trudności 1~i~3 znajduje się w: \cite{Smiglecius:Logica}, 
t.~2, s.~50--51.
}. 

Są również dwa przypadki uzasadniające prawdziwość takiej wypowiedzi: 

a) istotny i~konieczny związek między „Piotr” i~„człowiek”, 
oznaczany słowem „jest”; 

b) odpowiednie ograniczenie znaczenia terminów „martwy Piotr” 
i~„człowiek”\footnote{
Rozwiązanie trudności 2~i~4 znajduje się w: \cite{Smiglecius:Logica}, 
t.~2, s.~50--51.
}. 

Tak więc pewne założenia pozwalają potraktować to jako prawdę. 
Nie znaczy to oczywiście, że bez przyjęcia dodatkowych założeń, 
istotnie modyfikujących znaczenie omawianej wypowiedzi, 
można ją uznać za prawdziwą. 
Podany przykład pokazuje jedynie zależność prawdy werbalnej wypowiedzi, 
od nadanego jej w~myśli znaczenia. 

Ogólne rozwiązanie tego typu aporii podaje \oSmiglecki{} przy analizie 
przykładu róży w~zimie. 
Nie jest ona wówczas aktualnie kwiatem, lecz jedynie w~możności, 
mając istnienie w~swoich przyczynach. 
Odwołując się do wskazanych trzech funkcji zdaniowej spójki „jest”, 
jakie wyróżnił polski scholastyk, mianowicie: 
a) oznaczania realnej egzystencji, 
b) oznaczania egzystencji ujętej myślnie, 
c) oznaczania istotnego związku terminów, 
można stwierdzić, że zdanie wypowiedziane w~okresie zimowym 
„róża jest kwiatem” jest fałszywe tylko w~ramach oznaczania 
realnej egzystencji. 
Myślnie natomiast możemy przypisać róży bycie kwiatem w~sposób 
prawdziwy, podobnie jak wskazać na istotny związek znaczeniowy 
terminów „róża” i~„kwiat”\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~52.
}. 

Te same reguły możemy zastosować do poprzedniego przykładu, nawet 
jeśli \oSmiglecki{} wykorzystywał je umiarkowanie. 
Z~tego powodu, że nie rozpatrywał szerzej konsekwencji zastosowania 
owych reguł, nie należy przywiązywać do tych konsekwencji wagi przy 
analizowaniu jego poglądów. 
Wydaje się, że samodzielnie odkrył pewne prawidłowości związane ze 
zdaniami i~sądami, które nie były najprawdopodobniej omawiane w~znanej 
mu literaturze filozoficznej czy logicznej. 
W~takiej sytuacji nie miał najzwyczajniej sposobności, by pogłębić refleksję. 
Niemniej wskazanie na uzależnienie prawdziwości lub fałszywości wypowiedzi 
od jej myślowej interpretacji, określającej jej znaczenie, zasługuje na uwagę 
badaczy. 

Z~zagadnieniem orzekania o~rzeczach nieistniejących wiąże się jeszcze jedno 
zagadnienie, które stanowi przedmiot kwestii 10~Dysputacji~XII, a~mianowicie, 
czy zdania o~przyszłych wydarzeniach są zdeterminowane jako prawdziwe 
lub fałszywe. 
Nie chodzi o~zdania na temat tego, co koniecznie ma się wydarzyć, bo to jest 
konieczne z~racji swych przyczyn, ale o~to, co nie jest zdeterminowane do 
zaistnienia. 
Głównym problemem jest to, że prawda naszych sądów i~zdań o~wydarzeniach 
czy też rzeczach przygodnych, niekoniecznych, jest określona zdeterminowaną 
egzystencją tychże. 
To zaś, co przyszłe, jeśli nie jest konieczne, nie posiada takiej determinacji 
ani samo z~siebie, ani w~swoich przyczynach\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~57--58.
}. 

\oSmiglecki{} omawia dwa stanowiska w~tej sprawie: 

a)~\oArystoteles[a] (\textit{Peri herm.}~I, c.~6), głoszące niezdeterminowanie 
prawdy zdań o~wydarzeniach przyszłych\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~58--60.
}; 

b)~św. \ooTomaszzAkwinu{a}{} (\textit{Super I Sent.}, dist.~38, q.~1, a.~5), 
według którego prawda wypowiedzi o~wydarzeniach przyszłych jest tylko 
hipotetyczna (\textit{futurum contingens esse determinate verum ex 
suppositione}); jedynie Bóg jest je zdolny ująć z~perspektywy aktualności, 
a~więc poznać je prawdziwie w~znaczeniu bezwarunkowym\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~61.
}. 

Do tego drugiego stanowiska przychyla się także polski scholastyk, 
przyjmując hipotetyczność ludzkich sądów lub zdań na temat wydarzeń 
przyszłych\footnote{
Por. \cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~64--65.
}. 

\begin{flushleft}
\textbf{2.5. Prawdziwość wiedzy naukowej}
\end{flushleft}

Jak widzimy, praktycznie wszystkie dotychczas rozważone odniesienia się 
\oSmiglecki[ego] do problemu prawdy odsłaniają swe metafizyczne założenia. 
Nie inaczej jest w~przypadku prawdziwości poznania naukowego. 
Pisząc w~kwestii 10~Dysputacji~XVI o~prawdzie wiedzy naukowej, 
przyjmuje powszechny w~scholastyce pogląd, że każda nauka, o~ile nią jest, 
składa się wyłącznie z~sądów prawdziwych. 
Zastanawia się jednak nad tym, czy prawda jest doskonałością 
(\textit{perfectio essentialis}), czy własnością istotną (\textit{proprietas 
essentialis}) wiedzy naukowej. 
Dowodzi, że prawda nie jest doskonałością, lecz własnością wynikającą z~istoty 
wiedzy naukowej. 
Jest ona poznaniem rzeczy poprzez ich przyczyny, a~zatem jej prawdziwość 
nie podlega dyskusji. 
Prawda nie należy jednak do istoty nauki --- argumentuje \oSmiglecki{} --- 
tak jak nie należy do istoty bytu, lecz jest jego nieodłączną własnością 
(\textit{in communi proprietas}), o~ile jest on tym, czym z~istoty powinien. 
Swym zakresem obejmuje szerszą dziedzinę niż nauka, jednak wszelkie poznanie 
naukowe z~racji tego, czym jest, jest prawdziwe. 
Prawda obejmuje zatem naukę, ale specjalny rodzaj prawdy naukowej 
jest własnością, która przysługuje nauce wskutek tego, czym ona jest 
w~swej istocie. 
Ludwik \oNowak{} dodaje, że w~dzisiejszym rozumieniu własność taką określić 
by można jako „właściwość konsekutywną istoty wiedzy”\footnote{
\cite{Smiglecius:Logica}, t.~2, s.~442--445. 
Por. \cite{Nowak:Gnozeologiczne}, s.~158--159.
Co do określenia „właściwość konsekutywna”, wskazany autor odsyła do 
\cite{Ajdukiewicz:Logika}, s.~51. 
}.
Zagadnienie istoty nauki, jej doskonałości i~własności zalicza się do metafizyki. 

\tytul{3. Zakończenie}

Istotnym i~w~jakiś sposób centralnym elementem koncepcji prawdy 
u~Marcina \oSmiglecki[ego] jest jej sposób definiowania. 
Określając prawdę, zawsze wskazuje on na zgodność, a~dokładnie wspólnotę 
formy (\textit{conformitas}) czy to ujęcia intelektualnego z~rzeczą, czy też 
rzeczy z~jej intelektualnym odpowiednikiem, względnie z~jej zasadami, 
wyznaczonymi ideą tkwiącą w~intelekcie Bożym. 
Jest to jedna z~postaci klasycznej definicji prawdy, zbliżonej do używanej 
przez św.~\ooTomaszzAkwinu{a}{}, umożliwiającej szerokie jej stosowanie: 
do dziedziny bytu (prawda transcendentalna), 
poznania i~języka (prawda logiczna), 
a~nawet moralnych przekonań (prawda moralna). 

W~swej koncepcji \oSmiglecki{} wyróżnia przede wszystkim prawdę bytu, 
którą wydaje się utożsamiać z~prawdą transcendentalną, oraz prawdę poznania, 
która jest właściwa nie tylko sądom i~zdaniom, ale również pojęciom. 
Te ostatnie czerpią prawdziwość ze zgodności z~rzeczami na sposób 
reprezentowania. 
Prawda sądów i~zdań z~rzeczami wynika ze zgodności realizującej się 
w~postaci wypowiedzi. 
W~odróżnieniu od pojęć, sądom przynależy prawda logiczna. 
Jako trzecia dziedzina wymieniana jest też prawda moralna, którą dziś 
nazwalibyśmy raczej prawdomównością. 

Wszelką prawdę --- może z~wyjątkiem moralnej --- którą wyznacza 
zgodność wypowiedzi z~tym, co się wewnętrznie sądzi, a~więc ma 
ona źródło w~podmiocie, rozpatruje \oSmiglecki{} jako uzależnioną 
od przedmiotu poznania. 
Pomocniczo wprowadza tę kategorię (przedmiotu), która umożliwia 
mu wykazanie, że: 

a) ostatecznym przedmiotem odniesienia ludzkich czynności poznawczych 
jest byt realny, bezwzględnie prawdziwy z~racji zgodności ze swymi 
wewnętrznymi pryncypiami i~swą ideą w~intelekcie Bożym; 

b) to zgodność z~bytem realnym stanowi ostateczną podstawę prawdziwości 
ludzkiego poznania. 

Tylko prawda poznania odnoszącego się do czegoś realnego ma charakter 
bezwzględny (absolutny). 
Poznanie ludzkie mające za przedmiot byt czysto myślny czy fikcyjny, 
nawet jeśli jest z~nim całkowicie zgodne, nie ma takiego charakteru. 
Inne byty niż realne nie są bowiem prawdziwe bezwzględnie. 

Ta prawidłowość zaznacza się niewątpliwie również w~zdaniach o~tym, 
co nie istnieje, oraz w~zdaniach o~wydarzeniach niekoniecznych z~przyszłości. 
W~tych pierwszych, o~ile są prawdziwe, spójnik zdaniowy nie oznacza istnienia 
czegoś realnie, lecz co najwyżej istnienie myślne lub wskazuje na związek 
znaczeniowy użytych w~zdaniu terminów. 
Z~kolei prawda tych drugich ma jedynie walor hipotetyczny lub --- lepiej 
powiedzieć --- założeniowy. 
Prawda lub fałsz zdania zależy bowiem od tego, jakimi dodatkowymi założeniami 
myślowymi uwarunkujemy znaczenie werbalnej wypowiedzi. 

Prawda ma szczególne znaczenie w~nauce (\textit{scientia}), choć swoim 
zakresem obejmuje szerszy obszar niż dziedzina poznania naukowego. 
Nie stanowi zatem doskonałości istoty nauki. 
Z~drugiej strony poznanie naukowe jest z~racji swojej istoty zawsze 
prawdziwe. 
Dlatego prawda stanowi pochodną własność jego istoty. 

\summary{
The central element of the concept of truth in \oSmiglecki{’s}
\textit{Logica} (1618) is his approach to formulating definitions. Where
the establishing of the truth is concerned, he always points to
compliance at the level of the community (conformitas) in respect of
whether the intellectual recognition of a thing or things is in
accordance with its intellectual equivalent, or the principles behind
the latter, where these are understood as designating the corresponding
idea inherent in the intellect of God. This is a form of the classical
definition of truth --- similar to that used by St. \oThomasAquinas{}
--- with a wide scope of applicability: to the field of existence
(transcendental truth), to cognition and language (logical truth), and
even to moral beliefs (moral rightness).

\oSmiglecki{} distinguishes three types of truth: truth assigned to
being, truth assigned to cognition, and truth assigned to moral
convictions. Of these, the first is identified with transcendental
truth, while the second is attributed not only to propositions and
sentences, but also to concepts. The truth of concepts results from
compliance with things by way of representation, while the truth of
propositions and sentences issues from a compliance with things
involving the implementation of some form of expression or other.
Logical truth pertains to propositions rather than concepts. The kind of
moral truth he writes about is what we would now be more likely to call
“truthfulness”.

With the exception of moral truth, which he defined as compliance of a
statement with someone’s internal thoughts, \oSmiglecki{} considers
every kind of truth to be a conditioned state of the object of
knowledge. He says (a) that the ultimate object of reference of human
cognitive functioning is a real being, absolutely true by virtue of
compliance with its internal principles and their idea as present in the
intellect of God, and (b) that the compatibility of human cognition with
a real being is the ultimate basis for the truth of human cognition
itself.

Just knowing the real truth of a being furnishes us with an absolute
form of truth, whereas merely knowing the default character of purely
fictional objects can be true at most in relative terms. This pattern
certainly also holds for sentences about what does not exist, and for
sentences about future events whose truth or falsity is a contingent
affair.

Truth is of particular importance in science (scientia), although its
scope covers a wider area than the area of scientific knowledge itself.
It thus reaches to the very essence of scientific excellence. On the
other hand, scientific knowledge is by its very nature always true.
Therefore, truth is derived from our possession of its essence.
}
{Martin \oSmiglecki{} 
--- the second scholasticism 
--- truth 
--- language 
--- cognition 
--- being}

\end{elementlit}

