Podręcznik obiektem i narzędziem manipulacji (na przykładzie podręczników dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym)

Bożena Pawlak

Abstrakt


Podręczniki szkolne od wielu lat budzą liczne kontrowersje, jednak to co dzieje się wokół nich od początku 2014 roku można chyba nazwać prawdziwą burzą czy nawet rewolucją. W czasie gdy naukowcy, badacze pedagogiki wczesnoszkolnej podejmują dyskusję nad kulturowym i społecznym kodem podręczników dla dzieci (jako zawsze problematycznych i dyskusyjnych nośników znaczeń i wartości), Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza jeden, obligatoryjny dla wszystkich i pozornie bezpłatny podręcznik dla klasy I. Jest on tworzony na bazie nieokreślonych założeń koncepcyjnych i w rekordowo krótkim czasie. Następnie na wniosek MEN podręcznik ten poddany zostaje ogólnonarodowemu poprawianiu zawartych w nim błędów, a potem z tryumfem złożony do druku. Jak jednym słowem określić przywołane działania? Dla mnie jest to manipulacja. W artykule podjęta została próba uzasadnienia dwóch zasadniczych tez: podręcznik szkolny stał się obiektem manipulacji (politycznej i medialnej); podręcznik szkolny był i jest narzędziem manipulacji wychowawczej i dydaktycznej). Sam termin manipulacja, mający wiele znaczeń, używany jest w niniejszym opracowaniu w odniesieniu do sytuacji kierowania kimś bez jego wiedzy i posługiwania się nim w celu osiągnięcia określonych, własnych celów. Osobami, którym chciano zwrócić uwagę na możliwość nieświadomego ulegania różnym działaniom o charakterze manipulacyjnym są nauczyciele i rodzice uczniów. Szansy na obronę przed takimi, jak opisane w artykule, manipulacjami upatruje się w naukowych eksploracjach problematyki użyteczności obudowy dydaktycznej w edukacji dzieci.

Słowa kluczowe


podręcznik; dziecko; manipulacja; ministerstwo edukacji; naukowcy

Pełny tekst:

PDF


DOI: https://doi.org/10.14632/eetp_38.3

Refbacks

  • There are currently no refbacks.


##submission.license.cc.by-nd4.footer##

ISSN 1896-2327
e-ISSN 2353-7787